Blogi

Po wielu moich wpisach na temat oprogramowania do produkcji muzyki, przyszedł czas na jeden z najważniejszych aspektów - syntezator wirtualny. Przed napisaniem tego artykułu, zastanawiałem się długo, który wybrać, ponieważ na rynku jest obecnie ich bardzo wiele. Chciałem jednak opisać syntezator, który oprócz świetnego brzmienia będzie najbardziej uniwersalny pod względem kreowania brzmień i przyjazny użytkownikowi. Wybór padł na Sylenth1 od firmy LennarDigital. Jest to jeden z najlepszych na świecie instrumentów wirtualnych, z którego od lat korzystają największe gwiazdy współczesnej muzyki.

Po programach dla Maca, z których korzystam w mojej pracy programisty, a dostępnych w usłudze Setapp, czas na aplikacje bardziej uniwersalne. Korzystam z nich, przygotowując teksty na MyApple czy tworząc kod. Przydają się one w wielu różnych sytuacjach. Bez nich trudno jest mi sobie wyobrazić wygodną pracę na Macu. Nie powinno więc dziwić, że o każdym z nich pisałem w ostatnich kilku latach na łamach MyApple.

Od kilku dni na meksykańskim kanale Apple w serwisie YouTube dostępna jest seria filmów prezentujących sylwetki nauczycieli szkół podstawowych z różnych stron świata, uczących dzieci podstaw programowania za pomocą aplikacji Swift Playgrounds. W każdym zobaczyć można wspomnianą aplikację w akcji, zainstalowaną na szkolnych iPadach.

Produkty House Of Marley gościły już na łamach MyApple. Jak dotąd były to różnej wielkości głośniki. Firma ta wypracowała sobie nie tylko unikalne wzornictwo oparte o naturalnych materiałach (drewno czy korek pozyskiwane w sposób zrównoważony) i tworzywach pochodzących z recyclingu, ale także i rozpoznawalny dźwięk. W ostatnich tygodniach miałem okazję testować jeden z najnowszych jej produktów - słuchawki Positive Vibration XL.

Apple zaktualizowało listę urządzeń uznanych za przestarzałe lub wycofane. Znalazły się na niej MacBooki Pro i MacBooki Air z 2013 i 2014 roku oraz iPod touch piątej generacji.

„Dlaczego korzystasz z produktów Apple, gdy na rynku dostępnych jest wiele tańszych urządzeń potrafiących to samo, a nawet więcej?” – większość z Was z pewnością kiedyś spotkała się z tym pytaniem, a niektórzy pewnie nawet regularnie sami je sobie zadają. Dla mnie przez wiele lat odpowiedź była banalnie prosta – korzystam ze sprzętu Apple, gdyż wydane na niego pieniądze pozwalają mi zaoszczędzić czas. Niestety, coraz częściej zastanawiam się nad tym, jak długo jeszcze twierdzenie to pozostanie prawdziwe.

Lockdown i shutdown spowodowane koronawirusem na pewno nie dotyczą premier sprzętowych Apple. Tej wiosny firma zaprezentowała naprawdę sporo nowości, w tym odświeżonego MacBooka Air (z klawiaturą o konstrukcji nożycowej), nowe iPady Pro i przeznaczoną dla nich klawiaturę Magic Keyboard. Pojawił się także nowy iPhone SE (będący tak naprawdę odświeżonym iPhone'em 8). W tym numerze znajdziecie więc teksty zarówno o nowym MacBooku Air, jak i nowym iPadzie Pro czy klawiaturze Magic Keyboard (to debiut Kuby Świtka w naszym magazynie).

Termin esport od samego początku swego istnienia wywoływał sporo kontrowersji. Dla wielu osób porównywanie rywalizacji w grach komputerowych do „prawdziwych” dyscyplin sportowych, takich jak koszykówka czy piłka nożna, jest po prostu śmieszne lub wręcz obraźliwe. Mimo to na przestrzeni kilku ostatnich lat popularność esportu nieustannie rosła, przyciągając nie tylko coraz więcej fanów i widzów, ale też sponsorów, dzięki którym turnieje gier komputerowych przekształciły się z niszowych, hobbystycznych imprez w wysokobudżetowe wydarzenia, w trakcie których zawodnicy rywalizują o ogromne nagrody pieniężne.

W ubiegłym roku firma Apple uruchomiła nową usługę – Apple Arcade – dającą graczom nieograniczony dostęp do całkiem obszernego katalogu gier dla iOS, tvOS i macOS w zamian za opłacanie stosunkowo niewielkiego abonamentu. Niedługo po jej debiucie swoją premierę miał kolejny podobny serwis, koncentrujący się jak na razie głównie na grach dla iOS, noszący nazwę GameClub. W porównaniu z Apple Arcade jego oferta prezentowała się dość skromnie, przez co nie wzbudził on równie dużego zainteresowania wśród użytkowników i prasy. Trochę szkoda, bo chociaż GameClub rzeczywiście może sprawiać wrażenie niskobudżetowej podróbki usługi firmy Apple, to jednak w rzeczywistości jego twórcom przyświecała pewna bardzo chlubna idea.

Kiedy pojawiły się serwisy oferujące multimedia na żądanie w ramach stałego abonamentu, przyklasnąłem. Oto bowiem za stosunkowo niewielką opłatą można wreszcie w legalny sposób mieć dostęp do ogromnych zasobów muzyki, filmów i seriali, a także aplikacji (Setapp) czy gier (Apple Arcade, Steam i kilka innych tego typu usług). Wcześniej, a było to już w sumie sporo lat temu, legalne multimedia dla wielu były niedostępne przez niemal zaporowe ceny.

W ubiegłym roku miałem okazję przetestować dwa smart telewizory marki LG wyposażone we wsparcie dla AirPlay 2 i HomeKit. Były to: model z najwyższej półki - 55C9PLA - wyposażony w ekran OLED oraz zdecydowanie tańszy, skierowany do osób o znacznie chudszym portfelu, model z ekranem w technologii NanoCell SM86. Oba modele oferowały jakość i możliwości adekwatne do swojej ceny. Miały jednak pewną „wadę”, brakowało im wtedy aplikacji Apple TV, pozwalającej na dostęp zarówno do filmów i seriali oferowanych w usłudze Apple TV+, jak i do sklepu iTunes oraz biblioteki filmów użytkownika w nim kupionych. To się na szczęście zmieniło na początku bieżącego roku i telewizory LG mają teraz właściwie wszystko, co może im zaoferować Apple. Przekonałem się o tym, testując w ostatnich tygodniach telewizor ze średniej półki cenowej, jeśli chodzi o modele z ekranami LCD NanoCell. Mowa o modelu 55SM9010.

Tydzień temu pisałem o tym, że Apple w związku z pandemią COVID-19 udostępniło za darmo 90-dniową wersję trial aplikacji Final Cut Pro X wykorzystywaną przez profesjonalistów do montażu i postprodukcji wideo. Mając zatem 90 dni warto poświęcić ten czas na dobry kurs wideo przedstawiający w szczegółach tę bardzo rozbudowaną aplikację. I taki kurs, co ważne prowadzony po polsku, właśnie się pojawił. Jego autorem jest Igor Podgórski, a MyApple jest jego patronem medialnym.

Wiele krajów w obliczu pandemii COVID-19 wprowadziło różnego rodzaj ograniczenia związane z poruszaniem się, albo zarządziło powszechną kwarantannę. Często obywatele mogą opuszczać swoje miejsca zamieszkania tylko w bardzo określonych celach, a spacery - jeśli w ogóle są dozwolone - ograniczone są do odległości kilkuset metrów od domu. W tym ostatnim przypadku nikt nie będzie chodził z miarką i sprawdzał, jak daleko może się oddalić od miejsca zamieszkania. Można jednak skorzystać z prostej aplikacji o nazwie Promień, stworzonej właśnie w tym celu.

Setapp, usługa oferująca grubo ponad setkę aplikacji dla Maca w ramach miesięcznego abonamentu, stale poszerza swoją ofertę, nie podnosząc przy tym jednak ceny. Gdybym miał zapłacić za wszystkie aplikacje, z których korzystam w ramach abonamentu, musiałbym wydać tyle, ile za kilka lat abonamentu w tej usłudze. Programów tych jest tak dużo, że opisanie ich w jednym, a nawet w dwóch tekstach nie jest możliwe. Postanowiłem więc podzielić je na różne kategorie i opisać w cyklu artykułów poświęconych tej usłudze.

Wraz z Premierą nowego iPada Pro oraz systemu iPadOS 13.4 zaczęliśmy zupełnie inaczej spoglądać na możliwości pracy na iPadzie. W połączeniu z obsługą myszy oraz nową klawiaturą Magic Keyboard iPad stał się, aż strach powiedzieć, komputerem.

Produkty marki Sonos goszczą co jakiś czas na łamach MyApple. Po głośnikach Sonos One i przenośnym Sonos Move przyszedł czas na największy głośnik w ofercie tego producenta. Model Play:5.

Kilka dni temu opublikowaliśmy poradnik dotyczący udostępniania folderów z iCloud Drive w systemie iOS/iPadOS 13.4. Tym razem przyszedł czas na opis jak dokonać tego samego, ale w macOS 10.15.4.

Szwecja od lat kojarzy mi się z dobrym brzmieniem i nie chodzi mi tylko o muzykę rockową i metalową (z której, poza Abbą, ten kraj słynie), ale także o sprzęt muzyczny i audio. Utwierdziłem się w tym przekonaniu jeszcze bardziej w ostatnich kilku tygodniach. Miałem bowiem okazję przetestować zestaw aktywnych głośników Audio Pro A26 z funkcją multiroom.

Nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw, przynajmniej jeszcze kilka miesięcy temu. W chwili, kiedy oddajemy Wam nowy numer naszego magazynu, niemal każdy - nie licząc lekarzy, ratowników medycznych, pielęgniarek, osób z obsługi technicznej służby zdrowia, a także pracowników sklepów spożywczych i innych firm krytycznych dla utrzymania zaopatrzenia w produkty pierwszej potrzeby, energię elektryczną, wodę czy internet - zatrzymany został w domu w związku z rozszerzającą się pandemią COVID-19. Zostawiając na boku kwestie tego, czy strategia powszechnego „lockdownu” przyniesie korzyści, czy nie (czy lepszy jest np. model szwedzki), warto - jeśli tylko to możliwe - odnaleźć się w obecnej sytuacji pracy zdalnej.

Monitory wyposażone w gniazdo USB-C z funkcją Power Delivery pozwalające na ładowanie komputera za pomocą jednego kabla stają się coraz bardziej powszechne. Nie wszystkie jednak są kompatybilne z każdym komputerem. Czasem po prostu nawet obecność złącza USB-C nie gwarantuje tego, że połączymy go z MacBookiem Pro tylko jednym kablem przesyłającym obraz i ładującym komputer. Wtedy trzeba skorzystać z przejściówki na Display Port czy HDMI. Doceniam zatem te monitory, które faktycznie pozwalają mi na podłączenie do mojego MacBooka Pro tylko jednego kabla USB-C i nie martwienie się specjalnie o nic więcej (oczywiście tutaj przesadzam), a taki miałem okazję testować przez ostatnie dwa miesiące. Był to Philips Brilliance 329P9H.

Rozwiązania marki InvisibleShield charakteryzowało zawsze jedno przesłanie – produkty mają chronić ekran przed wszystkimi zagrożeniami, na jakie użytkownik może narazić swój telefon podczas codziennych czynności. Funkcjonalność najnowszej serii szkieł Elite została rozszerzona o technologie chroniące również użytkownika.

W związku z pandemią koronawirusa niektóre serwisy VOD ograniczają jakość swoich usług, inne, jak np. Tidal - oferujący muzykę na żądanie w jakości bezstratnej - starają się umilić użytkownikom najbliższe miesiące kwarantanny.

O tym, że iPad jest komputerem przekonuje nas Apple od dawna. Żeby jednak iPad był takim komputerem,potrzebna jest do niego klawiatura. Apple ma w ofercie swoje modele, jednak na rynku istnieje silna konkurencja m.in. w postaci produktów dobrze znanej czytelnikom MyApple marki Logitech. Od wielu już lat Logitech dostarcza jedne z najlepszych akcesoriów, od myszek po klawiatur. Do tej ostatniej kategorii zaliczają się też etui do iPada wyposażone w klawiatuę. W ostatnich tygodniach miałem okazję testować jeden z najnowszych produktów tej marki. Etui Rugged Folio do iPada 10,2" (7 generacja) wyposażone właśnie w klawiaturę.

Już prawie dwie dekady firma iZotope rozwija swoje oprogramowanie do miksu i masteringu audio, o nazwie Ozone. Nie bójmy się tego powiedzieć - w świecie cyfrowym jest ono wręcz legendarne. Nie znam osób, które pracują z dźwiękiem i choćby nie otarły się o ten pakiet narzędzi. Od kilku miesięcy dostępna jest wersja dla macOS oznaczona numerem 9, w której jak zawsze oprócz usprawnień wprowadzono kilka nowości, o których napiszę poniżej.

Setapp jest już na rynku od kilku lat. W tym czasie liczba aplikacji dostępnych w tej usłudze znacznie wzrosła. Obecnie jest ich już sto kilkadziesiąt, a wszystko to za 9,99 dolara za miesiąc. Za wszystkie aplikacje dostępne w Setapp, z których obecnie korzystam, zapłaciłbym tyle, ile za czteroletni abonament za tę usługę. Jest ich faktycznie tyle, że nadszedł czas, by je wszystkie opisać i rozwiać wątpliwości sceptyków, którzy na słowo „abonament” dostają gęsiej skórki.

Po wydaniu w sierpniu ubiegłego roku nowej wersji NetNewsWire - weterana czytników kanałów RSS dla Maca, Brent Simmons wspierany przez grupę niezależnych deweloperów zabrał się za jego wersję dla iOS i iPadOS. Dwa miesiące temu pojawiła się publiczna beta, a dzisiaj wreszcie program dostępny jest już w stabilnej wersji. NetNewsWire dla iOS i iPadOS, tak jak wersja dla Maca dostępny jest za darmo, a kod programu jest otwarty.

Magia klasycznego Macintosha nie ogranicza się tylko do tego, że w swoim czasie był to komputer inny niż wszystkie, oferując konstrukcję typu wszystko w jednym i graficzny interfejs użytkownika. W samym systemie i wspomnianym już interfejsie zastosowano wiele rozwiązań, które czyniły pracę z komputerem wygodną i szybką. Z biegiem lat, w kolejnych wersjach Mac OS X (macOS to dalej system dziesiąty), pewne sprawdzone rozwiązania były zastępowane innymi, przygotowanymi z myślą o szerszej grupie użytkowników, w tym i tych przesiadających się na Maca z komputerów PC z Windowsem. Często były to małe, pozornie niewiele wnoszące funkcje. Jednak dla pewnych użytkowników były one niezastąpione.

W związku z epidemią koronawirusa odwoływane są kolejne imprezy. Zaczęło się od Mobile World Congress w Barcelonie, odwołano targi motoryzacyjne w Genewie. Swoje konferencje deweloperskie odwołały też Facebook i Google. Ta ostatnia - Google I/O - miała odbyć się na miesiąc przed WWDC, czyli konferencją deweloperów tworzących oprogramowanie na platformy Apple. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy także ta impreza zostanie odwołana i przeniesiona w całości do sieci?

Przełom marca i lutego w świecie Apple zdominowany jest przez dwa główne tematy. Pierwszy to ten nasz, można rzec „lokalny” temat, dotyczący tylko społeczności Apple. Jest nim możliwa marcowa prezentacja nowych produktów. Mówi się tutaj o nowych iPadach, nowej wersji przystawki Apple TV, ale chyba przede wszystkim o następcy popularnego iPhone'a SE. Analizę tego, co być może wkrótce zobaczymy, oraz tego, co może mieć nowy budżetowy iPhone, przedstawiają w swoich tekstach Bartek Mazurek i Grzegorz Świątek.

Nie sztuką jest kupić sobie bardzo drogi telewizor, kosztujący grubo ponad pięć tysięcy złotych. Zdecydowanie ciekawiej jest w średniej półce cenowej, tej dostępnej właściwie dla wszystkich klientów. Tutaj dzieje się więcej i różnice w jakości są też znaczne. Jednym z ważnych graczy na rynku jest TCL, którego najnowszy 55-calowy telewizor 55EC78 miałem okazję ostatnio testować.