News

Kontynuuję moje testy najnowszych akcesoriów marki ANKER, która znana jest przede wszystkim z ładowarek i power banków (słuchawki, kamery czy roboty sprzątające dostępne są pod osobnymi markami soundcore i Eufy). Na warsztacie miałem ostatnio dwa power banki od ANKER właśnie.

Jestem wielkim miłośnikiem spacerów po lesie, dlatego cenię sobie słuchawki otwarte, które nie zamykają wylotu przewodu słuchowego. Dotąd pewnym rozwiązaniem były słuchawki wykorzystujące przewodnictwo kostne. Ostatnio jednak miałem okazję testować słuchawki, które dla mnie są znacznie lepszym rozwiązaniem – mowa o soundcore AeroClip.

Chrapanie to poważny problem. Pozostawiając kwestie zdrowotne (jakże ważne), nasz partner czy partnerka, z którą dzielimy łoże, może mieć z naszym chrapaniem poważny kłopot. Także my sami możemy budzić się od własnego chrapania w nocy (przerabiałem to). Z drugiej strony to my możemy być w sytuacji, gdy nasz partner chrapie. Z doświadczenia wiem, że kuksańce, kopnięcia itp. pomagają tylko na chwilę. Oczywiście dogłębne rozwiązanie przyczyn chrapania to kwestie zdrowotne (ja sam przestałem chrapać około roku po rzuceniu palenia). Skutki można jednak ograniczyć za pomocą technologii, a dokładnie słuchawek soundcore Sleep A30.

Pięć lat temu miałem okazję testować znakomity zestaw aktywnych głośników Audio Pro A26. Później przyszła pora na model A28, który okazał się bardzo udaną kontynuacją tej linii. Dziś na warsztat trafia Audio Pro A28 W – wersja ulepszona, należąca do nowej generacji urządzeń szwedzkiego producenta, określanej literą „W”. I już na wstępie mogę powiedzieć jedno: to nie jest kosmetyczna aktualizacja, lecz realny krok naprzód.

Dość niespodziewanie w ostatnim tygodniu Apple wprowadziło do sprzedaży nową wersję swojego lokalizatora AirTag. Przez ostatnie dwa dni miałem okazję go testować i mogę podzielić się z Wami pierwszymi wrażeniami.

MacBook Pro 14” z procesorem M5 to bardzo konsekwentne rozwinięcie pomysłu, który firma realizuje od kilku generacji i który z każdą kolejną odsłoną staje się coraz bardziej dopracowany. To sprzęt, który od pierwszych godzin użytkowania sprawia wrażenie niezwykle przewidywalnego w najlepszym tego słowa znaczeniu — wszystko działa dokładnie tak, jak się tego można spodziewać, a im dłużej się z niego korzysta, tym bardziej docenia się fakt, że Apple kolejną generacją MacBooków Pro nie musi niczego udowadniać.

Apple właściwie od początku swojego istnienia, a już na pewno od wypuszczenia pierwszego Macintosha, utożsamiane było z awangardą i kreatywnością, czy po prostu z wszelkiej maści artystami. W pierwszych reklamach Macintosha pojawiał się Picasso, a swojego Maca otrzymał Andy Warhol. Później Apple często odwoływało się do twórców, choćby w swoich reklamach Macintosha z serii Think Different. W mniejszych czy większych studiach filmowych i nagraniowych rządziły (i w wielu miejscach nadal rządzą) aplikacje Final Cut Pro oraz Logic Pro.

Ładowarka sieciowa to właściwie jeszcze bardziej istotny, czy wręcz krytyczny, element w zestawie podtrzymującym pracę moich urządzeń w domu, biurze i na wyjazdach. To ona ładuje przecież baterie w moim MacBooku, iPadzie czy iPhonie oraz wszystkie moje powerbanki. Ostatnio testowałem nowy tego typu produkt marki ANKER.

Audio Pro to dobrze znana skandynawska firma produkująca wysokiej klasy aktywne głośniki bezprzewodowe, które od lat cieszą się bardzo dobrą opinią zarówno wśród audiofilów, jak i użytkowników szukających po prostu świetnie brzmiącego sprzętu do domu. Tym razem na testy trafił do mnie kompaktowy, ale bardzo uniwersalny głośnik Audio Pro C10 MKII W Classic – druga generacja jednego z najpopularniejszych modeli producenta, należąca do nowej generacji urządzeń oznaczonych literą W, która symbolizuje Wireless i wprowadza jeszcze większą swobodę w świecie muzyki strumieniowanej przez Wi-Fi.

Pół roku temu pisałem na MyApple o słuchawkach Meze Audio 99 Classics – modelu, który zapadł mi w pamięć nie dlatego, że próbował imponować tabelkami czy technologiczną ekwilibrystyką, ale przez spójność. Przez to, że ktoś usiadł i zaprojektował słuchawki od początku do końca. Dziś wracam do tej samej marki biorąc na warsztat słuchawki wokółuszne Meze Audio 109 Pro.

Od kilkunastu lat na moim biurku niepodzielnie królują urządzenia marki Logitech, jeśli chodzi o myszki i klawiatury. Na co dzień korzystam z myszki MX Master 4 for Mac i klawiatury MX Keys for Mac. W ostatnich miesiącach testowałem także jeden z nowych produktów tego producenta — klawiaturę solarną Logitech Slim Solar+.

Kilka miesięcy temu opisywałem na łamach MyApple mobilny projektor XGIMI MoGo 4, wyposażony w baterię i oferujący rozdzielczość Full HD oraz kompaktową formę walca i stopkę pozwalającą na ustawienie go pod właściwie dowolnym kątem. Dostępny jest on także w wersji z potrójnym laserem i to właśnie taki projektor, czyli XGIMI MoGo 4 Laser, testowałem przez ostatnie kilka tygodni.

Power banki wyposażone w magnetyczne ładowanie wspierające złącze MagSafe są dość powszechnie dostępne na rynku. Nic dziwnego. To bardzo wygodne rozwiązanie pozwalające na szybkie doczepienie zewnętrznej baterii do iPhone’a i ładowanie go indukcyjnie. Jak dotąd jednak baterie takie były, ze względu na swoje gabaryty, nie do końca poręczne. Apple samo znalazło rozwiązanie, ale przeznaczone tylko dla iPhone’a Air, w postaci dedykowanej dla tego iPhone’a płaskiej i szerokiej baterii. Teraz znana dobrze czytelnikom MyApple firma Anker wprowadza na rynek podobne urządzenie, skierowane jednak do wszystkich iPhone’ów wyposażonych w złącze MagSafe – baterię Anker Nano Power Bank (5k, MagGo, Slim).

Loewe Leo to pierwsze w historii marki luksusowe słuchawki wokółuszne, co samo w sobie jest wydarzeniem. Loewe dotąd kojarzyłem głównie z luksusowymi telewizorami — sprzętem z gatunku tych, które bardziej się celebruje, niż po prostu używa. Tym razem jednak producent postanowił wejść w świat audio personalnego, od razu celując w segment premium.

Lokalizatory przyczepiane do plecaka, chowane do kieszeni, są z nami od dawna. Rewolucją, przynajmniej w świecie Apple, było wprowadzenie nowego standardu wraz z lokalizatorami AirTag. Wraz z nowym standardem, lokalizatory także innych producentów, które wspierały usługę Find My, nie ograniczały się tylko do połączenia z telefonem użytkownika – mogły przesyłać informacje o swoim położeniu również za pośrednictwem innych urządzeń. To dlatego tych małych urządzeń nigdy nie mam za wiele. Umieszczam je w każdym plecaku, futerałach gitar, walizkach ze sprzętem gitarowym – właściwie we wszystkim, co mógłbym przypadkiem gdzieś zostawić. Kilka tygodni temu mój arsenał lokalizatorów powiększył się o Xtorm Travel Tag, który rozwiązuje ten problem. Xtorm Travel Tag działa z Find My (urządzeniami Apple) lub z rozwiązaniem Google, czyli z systemem Android. Travel Tag współpracuje także z telefonami działającymi pod kontrolą Android.

Moim podstawowym narzędziem pracy jest MacBook Pro 14” M2 Pro z 512 GB pamięci masowej (SSD). Pewnie, że chętniej wybrałbym dwa lata temu model o pojemności 1 lub 2 TB, ale musiałem mierzyć zamiary podług sił – a dokładnie moich możliwości finansowych. 512 GB do samego kodowania wystarcza, w międzyczasie jednak wyszedł Cyberpunk 2077 na Maca, a moja aktywność muzyczna znacznie się zwiększyła, co skutkuje wykorzystywaniem tego laptopa do rejestracji śladów utworów moich zespołów. Nagle okazało się, że 512 GB to zdecydowanie za mało. Zacząłem więc szukać rozwiązań.

Kontynuuję moją przygodę z monitorami marki Philips. Po serii modeli ultrapanoramicznych, większych i mniejszych Brilliance’ów czy gamingowego Evnia, przyszła pora na coś zupełnie innego — klasyczne, ale jednocześnie bardzo ambitne 27 cali w rozdzielczości 5K. Philips 27E3U7903 wchodzi tu w segment, w którym dotąd rządziło Apple ze swoim Studio Display, i nie da się ukryć, że podobieństw między nimi jest sporo. Różnica polega na tym, że Philips robi to, nie próbując stworzyć produktu luksusowego, tylko praktyczne narzędzie do pracy, bez niepotrzebnego przerostu formy nad treścią.

iPady – od tego pierwszego, zaprezentowanego kilkanaście lat temu przez Steve’a Jobsa – przeszły bardzo daleką ewolucję. Od urządzeń przeznaczonych do wygodnego konsumowania treści, a więc czytania książek, cyfrowych czasopism i dzienników czy oglądania filmów, po właściwie pełnoprawne komputery, które mogą stanowić podstawowy komputer dla wielu użytkowników. Najnowsze iPady z systemem iPadOS 26 tylko to potwierdzają, choć dla mnie wciąż iPad to dodatkowe urządzenie. W ostatnich tygodniach testowałem 13-calowego iPada Pro z układem M5.

Opisy produktów audio kanadyjskiej marki Bluesound goszczą co jakiś czas na łamach MyApple, ale od recenzji soundbaru tej marki minęło ładnych parę lat. Dlatego z wielką ciekawością otwierałem pudełko z kolejnym soundbarem tej marki, a dokładnie modelem Bluesound Pulse Cinema Mini.

Od kilku lat regularnie testuję projektory XGIMI i za każdym razem mam wrażenie, że ta firma świetnie wie, jak połączyć mobilność, jakość obrazu i nowoczesny design w jeden spójny produkt. Miałem już okazję sprawdzić kompaktowe MoGo 3 Pro, bardziej lifestyle’owego Elfin Flipa czy najnowszego MoGo 4. Teraz przyszedł czas na kolejny mobilny projektor tej marki – XGIMI Vibe One.

Od czasu zamiany mieszkania na dom możliwości zabawy w kino domowe znacznie się zwiększyły. Dzięki dużemu ekranowi rozwijanemu w salonie i własnoręcznie zbudowanemu ekranowi ogrodowemu cieszymy się kinem zarówno pod dachem, jak i na powietrzu. Nic zatem dziwnego, że od roku często biorę na warsztat projektory – zarówno te stacjonarne, jak i przenośne. Ostatnio miałem okazję testować stosunkowo niedrogi projektor chińskiej marki, której dotąd nie znałem – ETOE, a dokładnie model ETOE Seal Pro.

Pół roku temu opisywałem na łamach MyApple słuchawki Bowers & Wilkins Px7 S3, czyli trzecią generację tego popularnego modelu ze średniej – jak na tę markę – półki cenowej. Kilka miesięcy później ten brytyjski producent zaprezentował nową generację swoich zamkniętych słuchawek wokółusznych z wyższej półki, dla bardziej wymagających miłośników muzyki i brzmienia – Px8 S2. Przez ostatnie kilka tygodni miałem okazję je testować.

Czasem zdarza się, że drobne akcesoria potrafią uratować nam życie — zwłaszcza wtedy, gdy np. pilot od telewizora w salonie ostatecznie „umiera” w najmniej oczekiwanym momencie. Właśnie dlatego byłem bardzo ciekaw, jak sprawuje się zestaw czterech akumulatorków-powerbanków w formacie AAA XTORM NexGen, bo powerbank w formie „paluszków” wydał mi się świeżym i praktycznym pomysłem. Zestaw czterech takich miniaturowych powerbanków w formie baterii AAA miałem okazję testować przez ostatni miesiąc.

Powerbanki wyposażone w indukcyjne złącze magnetyczne to wygodne rozwiązanie dla użytkowników iPhone’ów z MagSafe. Dzięki nim możemy jednocześnie korzystać z telefonu i ładować go bez żadnych dodatkowych kabli. Jeszcze kilka lat temu tego typu powerbanki były stosunkowo nieduże i miały niewielką pojemność. Teraz bez problemu znajdziemy podczepiane magnetycznie do iPhone’a powerbanki o pojemności nawet 10 tysięcy mAh. Taki powerbank testuję od miesiąca — to BASEUS PicoGo AM61.

XGIMI MoGo 2 Pro GTV to najnowsza propozycja renomowanego producenta projektorów multimedialnych, która łączy kompaktową formę z bogatymi możliwościami technologicznymi. Urządzenie jest rozwinięciem popularnego modelu MoGo 2 Pro. Pod względem stylistyki MoGo 2 Pro GTV nawiązuje do wcześniejszych przenośnych modeli XGIMI, takich jak m.in. Halo, i podobnie jak one łączy minimalistyczne wzornictwo z kompaktową, łatwą do przenoszenia formą.

Kiedy kilka lat temu pisałem o Sonos Roam, określiłem go mianem najlepszego przenośnego głośnika na rynku. Było to stwierdzenie odważne, ale niebezpodstawne. Tamten głośnik łączył w sobie coś, czego wcześniej brakowało — nie był tylko zwykłym „grajkiem” Bluetooth, jakich pełno w marketach i sklepach internetowych. Był pełnoprawnym członkiem ekosystemu Sonos, głośnikiem sieciowym z obsługą Wi-Fi, z możliwością synchronizacji z innymi urządzeniami, z Trueplay i z charakterystyczną dbałością o jakość dźwięku. To właśnie wtedy odkryłem, że Sonos potrafi połączyć świat mobilny i domowy w taki sposób, by nie trzeba było wybierać między wygodą przenośnego głośnika a zaletami systemu multiroom.

iPhone’y od początku wyznaczały trendy i były gwarancją najlepszej jakości zarówno sprzętowej, jak i pod względem integracji systemu z hardwarem. I choćby blogerzy oraz dziennikarze ogólnotechnologicznych mediów narzekali i kręcili głowami, to i tak większość z nich na co dzień korzysta właśnie ze smartfonów Apple. Ja nigdy nie miałem takich dylematów, co wielokrotnie było powodem różnorakich docinek. Oczywiście korzystałem też z urządzeń konkurencyjnych firm i z innymi systemami (co czasem wywoływało zdumienie), ale nigdy nie był to mój podstawowy wybór.

Wraz z nowymi iPhone’ami 17 Pro Max i iPadem Air od kilku tygodni testuję też słuchawki AirPods Pro 3. Muszę przyznać, że jest lepiej niż było, a już AirPods Pro 2 z etui ze złączem USB-C należały do moich ulubionych słuchawek bezprzewodowych, jeśli chodzi o dźwięk, ANC, tryb transparentny i wygodę. Okazuje się jednak, że może być jeszcze lepiej.

Drugim – obok iPhone’a 17 Pro Max – modelem, który miałem okazję testować, jest model równie przełomowy i radykalny w swojej konstrukcji oraz wzornictwie, pierwszy w historii smartfonów od Apple: iPhone Air. Radykalizm wzorniczy w tym przypadku idzie w przeciwną stronę niż w iPhone’ach 17 Pro i 17 Pro Max. Tym razem to forma urządzenia, jego wzornictwo, wymusza to, jak ten iPhone jest skonstruowany. Muszę przyznać, że zastosowane rozwiązania są równie ciekawe co w najnowszych modelach Pro.

Kiedy dwa lata temu testowałem DCB41, byłem pod wrażeniem pomysłu ELAC-a: mały system aktywny, który integruje w sobie niemal wszystko, czego potrzeba w nowoczesnym środowisku audio — wejścia analogowe, cyfrowe, phono, HDMI ARC do TV, Bluetooth, pilota, a do tego całkiem sensowne brzmienie w kompaktowej obudowie. DCB41 był swego rodzaju manifestem: „możesz mieć porządny system stereo bez wzmacniacza i plątaniny kabli, że hej”. Model ELAC ConneX DCB61, który miałem ostatnio okazję testować, to naturalna ewolucja tego samego konceptu.