Od kilkunastu lat na moim biurku niepodzielnie królują urządzenia marki Logitech, jeśli chodzi o myszki i klawiatury. Na co dzień korzystam z myszki MX Master 4 for Mac i klawiatury MX Keys for Mac. W ostatnich miesiącach testowałem także jeden z nowych produktów tego producenta — klawiaturę solarną Logitech Slim Solar+.

Klawiatura ma typową formę dla innych tego typu produktów marki Logitech. Wykonane z matowego, wręcz lekko chropowatego tworzywa klawisze są wygodne i przyjemne w dotyku. Mają wyraźnie wyższy skok niż w MX Keys for Mac. Nie jest to problem, ale przesiadka wymaga chwili przyzwyczajenia. Nieco wyższy skok nie ma wpływu na szybkość i dokładność pisania. To, co jednak zwraca uwagę, to fakt, że klawiatura jest nieco głośniejsza od MX Keys for Mac, pozostaje jednak znacznie cichsza od klawiatur mechanicznych.

Logitech Slim Solar+ wyposażona jest w blok klawiszy sterowania kursorem oraz blok numeryczny, a także rząd klawiszy funkcyjnych z przypisanymi funkcjami dla systemu macOS. Są więc klawisze ściemniania i rozjaśniania ekranu, pokazywania wszystkich otwartych okien, przywoływania okna wyboru aplikacji (w macOS Tahoe stanowi ono część wyszukiwarki Spotlight), sterowania odtwarzaniem, głośnością i inne. Dodatkowo znajdziemy też klawisze wyboru urządzenia — podobnie jak inne klawiatury Bluetooth marki Logitech, można ją sparować z maksymalnie trzema urządzeniami i przełączać się między nimi odpowiednimi klawiszami umieszczonymi nad blokiem sterowania kursorem.

Panel solarny umieszczono nad klawiszami, w centralnej części niewielkiego zagłębienia, swoistej rynienki. Klawiatura może być zasilana zarówno światłem słonecznym, jak i sztucznym. Co ważne, nie trzeba stawiać jej w miejscu bezpośrednio eksponowanym na światło. Ma ona także wbudowaną baterię ładowaną światłem. Będzie więc działać także po zmroku — i to całkiem długo, bo nawet do czterech miesięcy. Można więc śmiało korzystać z tej klawiatury i nie martwić się o konieczność ładowania. Oczywiście warto pamiętać o jej wyłączaniu, gdy nie jest używana. Przełącznik znajduje się na tylnej krawędzi po prawej stronie. Połączenie panelu słonecznego z baterią to autorskie rozwiązanie Logitech o nazwie Logi LightCharge. Producent deklaruje, że bateria ma wystarczyć na 10 lat — z oczywistych względów trudno mi to zweryfikować.

Ładowanie przez panel słoneczny to świetne rozwiązanie, ale coś za coś. W tym przypadku kompromis polega na braku podświetlenia klawiszy, jak w MX Keys. Czasem, przy pracy w ciemności, tego podświetlenia mi brakowało.

Wspomnieć muszę też, że opisywana klawiatura ma układ uniwersalny. Klawisze opisane są więc zarówno dla systemów Apple (macOS, iPadOS, iOS), jak i Windows. Niestety korzystanie z uniwersalnych klawiatur Logitech może być dla części użytkowników Apple problematyczne. Chodzi o układ klawiszy modyfikujących po prawej stronie spacji. Klawisze CMD i ALT/OPT są rozdzielone dodatkowym klawiszem funkcyjnym, a polskie znaki w macOS (i Windows) uzyskuje się właśnie z klawiszem ALT/OPT. Przy takim układzie trudno wprowadzać polskie znaki wyłącznie palcami prawej dłoni. Ja nie mam z tym problemu, ponieważ od początku mojej przygody z Macami zamieniam funkcje klawiszy CMD i OPT. Od wielu lat można to zrobić w ustawieniach systemowych. Dzięki temu klawisz z funkcją ALT/OPT mam zawsze obok spacji. Tak jest również w przypadku tej klawiatury. Mam nadzieję (choć niezbyt wielką), że Logitech wypuści wersję przeznaczoną wyłącznie dla komputerów Mac. Wtedy prawy CMD i ALT/OPT byłyby obok siebie (choć i tak zamieniłbym je funkcjami), a ostatnim klawiszem w prawym dolnym rogu byłby CONTROL, który przydaje mi się przy szybkim przerzucaniu okien między wirtualnymi pulpitami.

Klawiatura, jak inne urządzenia Logitech, współpracuje z aplikacją Logitech Options+ (korzystam z niej na Macu).

Klawiatura Logitech Signature Slim Solar+ dostępna jest w cenie 509 zł.