Test czteroportowej szybkiej ładowarki 140 W z wyświetlaczem marki ANKER
Ładowarka sieciowa to właściwie jeszcze bardziej istotny, czy wręcz krytyczny, element w zestawie podtrzymującym pracę moich urządzeń w domu, biurze i na wyjazdach. To ona ładuje przecież baterie w moim MacBooku, iPadzie czy iPhonie oraz wszystkie moje powerbanki. Ostatnio testowałem nowy tego typu produkt marki ANKER.
Na wszelkiego rodzaju wyjazdach — a ostatnio było ich sporo w związku z koncertami moich zespołów — muszę ładować nie tylko swoje urządzenia, ale często także telefony kolegów z zespołu. W hotelach zdarza się, że liczba gniazdek jest ograniczona, a wszystkie przedłużacze i rozgałęźniki, których używamy na scenie, zwykle zostają w skrzynkach razem z całym naszym sprzętem muzycznym. W takich wypadkach nieocenione są ładowarki wieloportowe.
Testowana przeze mnie ostatnio ładowarka ANKER wyposażona jest w aż cztery porty: trzy USB-C — z czego dwa ładujące z maksymalną mocą 140 W, a jeden z maksymalną mocą 40 W — oraz jeden port USB-A o maksymalnej mocy 33 W. Całkowita moc ładowarki wynosi 140 W, co bez problemu wystarczy do ładowania mojego MacBooka Pro 14”, dwóch iPhone’ów Pro Max (lub iPhone’a i iPada) i dodatkowego powerbanku. Przy wykorzystaniu wszystkich portów moc jest oczywiście odpowiednio dzielona, choć maksymalna moc ładowarki wynosi wtedy 134 W.
Ładowarka wspiera szybkie ładowanie w ramach autorskiej technologii IQ 3, kompatybilnej z Qualcomm Quick Charge 3.0 i Power Delivery 3.0. Oczywiście współpracuje nie tylko z urządzeniami Apple, ale także z laptopami, tabletami czy smartfonami innych marek. Wyposażona jest też we wszystkie potrzebne zabezpieczenia, takie jak ActiveShield 2.0 (stale monitorujący temperaturę).
Dodatkowym atutem jest łamana wtyczka, dzięki czemu ładowarka łatwiej mieści się w plecaku czy torbie — a właściwie łatwiej ją do takiego plecaka czy torby wkładać i wyjmować. Dzięki zastosowaniu technologii GaN ma ona stosunkowo niewielkie rozmiary. Wspomnę jeszcze, że w komplecie dostajemy także bardzo solidny kabel USB-C w oplocie.

Ładowarki, przy swoim krytycznym znaczeniu, są jednocześnie w większości przypadków urządzeniami dość nudnymi. Ot, po prostu mają wykonywać swoją pracę — bezpiecznie i szybko ładować podłączone do nich urządzenia. Tutaj najnowsza ładowarka sieciowa ANKER wyróżnia się jednak bardzo na tle konkurencyjnych produktów. Wyposażona jest bowiem w ekran o wysokiej rozdzielczości, na którym wyświetlane są informacje o stanie pracy, mocy ładowania poszczególnych portów (ta zmienia się podczas procesu ładowania), temperaturze samej ładowarki czy jej całkowitym czasie pracy. Poszczególne widoki informacyjne zmienia się za pomocą przycisku dotykowego umieszczonego pod ekranem.

Można oczywiście dyskutować, czy takie informacje są nam potrzebne, ale — jak mówi przysłowie — od przybytku głowa nie boli. Przekonałem się, że skoro mogę mieć dostęp do takich informacji, to co jakiś czas sprawdzam właśnie parametry ładowania czy temperaturę na wspomnianym dotykowym ekranie.
Ładowarka ANKER 140 W dostępna jest w cenie około 399 zł.