Pół roku temu pisałem na MyApple o słuchawkach Meze Audio 99 Classics – modelu, który zapadł mi w pamięć nie dlatego, że próbował imponować tabelkami czy technologiczną ekwilibrystyką, ale przez spójność. Przez to, że ktoś usiadł i zaprojektował słuchawki od początku do końca. Dziś wracam do tej samej marki biorąc na warsztat słuchawki wokółuszne Meze Audio 109 Pro.

Meze Audio 109 Pro pozycjonowane są jako wysokiej klasy, otwarte słuchawki nauszne, zaprojektowane z myślą o tak zwanym „głębokim odsłuchu”. To określenie nie jest przypadkowe, gdyż cała narracja wokół tego modelu kręci się wokół zanurzenia w muzyce, emocji i intymnej relacji z dźwiękiem, a nie wokół technicznej analizy czy studyjnej precyzji rozumianej w laboratoryjny sposób. Producent wprost mówi o zaproszeniu do świata muzyki, w którym słuchacz ma się zatracić, odcinając się od bodźców zewnętrznych – paradoksalnie przy pomocy konstrukcji otwartej, a nie izolującej.

Już sama warstwa wizualna i materiałowa jasno pokazuje, że 109 Pro są produktem unikalnym dla konkretnego odbiorcy. W ich konstrukcji wykorzystano orzechowe drewno, odlewany cynk, manganową stal, elementy wykończone wegańską skórą oraz welurowe poduszki. To zestaw materiałów, który nie tylko buduje wrażenie produktu klasy premium, ale też jasno sugeruje, że komfort i ergonomia były jednym z głównych punktów wyjścia. Welur zastosowany w nausznikach ma być przewiewny i delikatniejszy niż skóra, co według producenta eliminuje problem przegrzewania się uszu podczas długich sesji odsłuchowych. Całość uzupełnia samoregulujący się pałąk, którego zadaniem jest równomierne rozłożenie ciężaru i dopasowanie się do różnych kształtów głowy, bez konieczności ręcznej regulacji. To rozwiązanie znane już z innych modeli Meze i konsekwentnie rozwijane.

Waga słuchawek wynosi 375 gramów. Producent określa konstrukcję jako lekką, podkreślając jednocześnie, że komfort podczas długich sesji odsłuchowych wynika nie tylko z samej masy, ale przede wszystkim z jej odpowiedniego rozłożenia, konstrukcji pałąka i ergonomii nauszników. To kolejny element spójny z wcześniejszymi projektami Meze.

Kluczową cechą 109 Pro jest jednak ich otwarta konstrukcja. Ma ona zapewniać żywiołowe i angażujące brzmienie oraz głębsze połączenie z muzyką. Otwarta forma przekłada się również na specyficzny wygląd słuchawek – zastosowano tu akustycznie transparentną osłonę przetwornika o pajęczynowej strukturze, która ma maksymalizować swobodę przepływu powietrza. Producent określa to rozwiązanie jako najbardziej otwartą konstrukcję w historii marki, co jasno pokazuje, że nie jest to tylko detal estetyczny, ale element większej koncepcji akustycznej. Cała filozofia tego modelu opiera się na założeniu, że dźwięk powinien oddychać, a scena i przestrzeń są równie istotne jak sama barwa.

Sercem Meze Audio 109 Pro jest autorski, dynamiczny przetwornik o średnicy 50 mm, wyposażony w podwójną membranę. Centralnym elementem jest kopułka w kształcie litery W, wykonana z kompozytu celulozowego wzmacnianego włóknem węglowym. Jej zadaniem jest precyzyjne odtwarzanie wysokich częstotliwości przy jednoczesnej redukcji rezonansów i zniekształceń. Lekkość materiału ma pozwalać na szybkie reagowanie na zmiany sygnału, bez utraty kontroli i klarowności. To rozwiązanie, które wprost ma przekładać się na czystość i szczegółowość dźwięku.

Drugą częścią membrany jest ultracienki torus (22 mikrony) otaczający kopułkę. Torus wykonano ze specjalnego polimeru pokrytego warstwą berylu, co według producenta zapewnia idealny balans między sztywnością a niską masą. Co ciekawe, jego powierzchnia została dodatkowo wyrzeźbiona rowkami pod kątem 45,5 stopnia, co ma wpływać na sposób propagacji fal dźwiękowych. Całość uzupełnia aluminiowa rama, w której umieszczono membranę i magnes neodymowy. Rama ta ma odpowiadać za stabilność mechaniczną i termiczną przetwornika, a także za redukcję niepożądanych drgań. Dodatkowo zastosowano stabilizator wykonany ze stopu miedzi i cynku, którego rolą jest pochłanianie wibracji i dalsze ograniczanie zniekształceń.

W kontekście ergonomii warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden detal: przetwornik w słuchawkach Meze Audio 109 Pro został umieszczony pod precyzyjnie dobranym kątem i w odpowiedniej odległości od ucha, zgodnie z zasadami antropometrii. Celem takiego rozwiązania jest uzyskanie optymalnego dopasowania i naturalnej prezentacji dźwięku. W połączeniu z welurowymi poduszkami oraz samoregulującym się pałąkiem całość ma sprzyjać długim odsłuchom bez uczucia zmęczenia, zarówno fizycznego, jak i akustycznego. Komfort nie jest tutaj dodatkiem, ale integralnym elementem projektu.

109 Pro są modelem w pełni przewodowym. Zastosowano tutaj wysokiej jakości kabel z miedzi beztlenowej OFC, zakończony pozłacanymi złączami. Przewód jest odłączany, a same słuchawki korzystają ze złącza mini jack 3,5 mm. Nie ma tu żadnych dodatków i „bajerów” w postaci aktywnej redukcji szumów, mikrofonu czy sterowania na kablu. To sprzęt stworzony wyłącznie celem czerpania przyjemności ze słuchania muzyki. W zestawie znajduje się również futerał pozwalający na bezpieczne przenoszenie słuchawek. Same słuchawki nie są składane czy łamane, więc sztywny futerał gwarantuje ich bezpieczeństwo.

Pod względem parametrów technicznych Meze Audio 109 Pro prezentują się bardzo dobrze. Impedancja wynosi 40 omów, a czułość 112 dB SPL/mW przy 1 kHz. Pasmo przenoszenia deklarowane przez producenta mieści się w zakresie od 5 Hz do 30 000 Hz, a poziom zniekształceń ma jest niższy niż 0,1%.

Jak zwykle słuchałem na nich dużo rocka i metalu progresywnego czy szerzej metalu (swoją premierę miały właśnie nowe albumy Megadeth i Kreatora, a całkiem niedawno Amorphis), a także dużo muzyki filmowej (zarówno tej bardziej klasycznej jak i elektronicznej) czy smooth jazzu. Słuchawki grają miłym i ciepłym (ale bez przesady) brzmieniem. Z dynamicznymi basami, plastycznym środkiem (świetnie brzmiące gitary nawet w produkcjach, które pozostawiają wiele do życzenia) i subtelnymi górami. Scena jest szeroka i przestrzenna. Meze Audio 109 Pro mają więc wszystko to, co potrzebne do cieszenia się muzyką i brzmieniem. Można to robić przez wiele godzin, bo słuchawki są bardzo wygodne i nie męczą przy długich odsłuchach, a że jest to model całkowicie przewodowy, nie trzeba się martwić energią w baterii.

Słuchawki Meze Audio 109 Pro dostępne są w sieci salonów Top Hi – Fi & Video Design w cenie 2999 zł.