Mija prawie rok od ukazania się pierwszego smart zegarka firmy Apple. W tym czasie zaczęły pojawiać się opaski firm trzecich, jako alternatywa dla dość drogich akcesoriów sprzedawanych przez firmę z Cupertino. Moją uwagę zdobyły paski amerykańskiej firmy Monowear.
Wielokrotnie pisałem, że uwielbiam proste w formie gry logiczne, o ciekawych łamigłówkach i ładnej, nieprzekombinowanej szacie graficznej. Tyczy się to nie tylko tych logicznych, ale generalnie wszystkich prostych gier, które wciągają. Warunkiem jest to by miały w sobie to coś, co powoduje, że niemal nie można się od nich oderwać. Taką grą jest Stack dla iOS.
Gdy dostaję do testów produkty firmy Power Practical, jestem pewien, że będzie to mniej lub bardziej znany temat, ale opracowany w nowy, niekonwencjonalny sposób. Tak też jest w przypadku Luminoodle.
Jestem miłośnikiem systemu OS X, ale nie ukrywam, że system ten ma pewne braki względem konkurencyjnych rozwiązań. Po latach korzystania z Windowsa, a następnie Ubuntu, po zakupie pierwszego Maca brakowało mi regulatora głośności dla poszczególnych aplikacji. Na szczęście znalazłem niezależne rozwiązanie, która przynosi tę funkcję do oprogramowania Apple.
Nauka języka obcego, poza wkuwaniem zasad pisowni, to także poszerzanie zasobu słówek, których używa się na co dzień. Często od tego właśnie zależy to, w jakim stopniu człowiek jest się w stanie dogadać. Sposobów na naukę słownictwa jest masa. Podejrzewam, że wszystkie się sprawdzają w różnych okolicznościach, można je też bez problemu łączyć. Dzięki aplikacji Watch Words można się teraz uczyć słówek także za pośrednictwem zegarka Apple Watch, na przykład przy okazji sprawdzania aktualnego czasu.
Pong to bez wątpienia dinozaur wśród gier komputerowych. Dwie złożone z kilku pikseli paletki odbijające piłeczkę, a właściwie punkt przesuwający się po ekranie, czyli najprostsza symulacja gry w tenisa stołowego, potocznie zwanego też Ping Pongiem (stąd nazwa Pong).
Od wczoraj użytkownicy Apple TV czwartej generacji mogą już zainstalować na tym urządzeniu jedne z najlepszych wyścigów samochodowych dla iOS - Real Racing 3. Gra doczekała się bowiem aktualizacji do wersji uniwersalnej obejmującej także to urządzenie.
Wielokrotnie poruszaliśmy na MyApple temat oczyszczania komputera Mac z różnego rodzaju śmieci, które zapychają dysk tego urządzenia, a tworzone są zarówno przez działające na nim programy, system operacyjny, jak i samego użytkownika (duplikaty plików, masa takich samych zdjęć czy nagrań wideo, które nie zostały poddane jeszcze selekcji). Dla Maca dostępnych jest kilka godnych polecenia rozwiązań. Co jednak z iPhonem, którego pamięć masowa także zaśmiecana jest przez różnego rodzaju pliki? Tutaj rozwiązaniem może być oprogramowanie iMyfone Umate, dostępne w wersji dla Mac i Windows.
Gry logiczne to chyba jeden z częściej powtarzających się tematów na moim blogu. Nic w tym jednak dziwnego, stosunkowo często natykam się w App Store na pozycje naprawdę warte uwagi, które pozwalają zabić czas wtedy, kiedy dłużyłby się on najbardziej (np. w kolejce do lekarza, w autobusie czy metrze). Jedną z tego typu gier, o których warto wspomnieć, jest The Mesh, dostępna obecnie za darmo.
Jakiś czas temu popularność zdobył film reklamowy Bentley'a nagrany w całości za pomocą iPhone'ów 6 i 6 Plus. Oglądając go uważnie dostrzegłem kilka ciekawych dodatków do iPhone'a, które zostały wykorzystane podczas kręcenia materiału. Niewątpliwym elementem, który przykuł moją uwagę był specjalny grip, o którym jeszcze w świecie niewiele było wiadomo, ponieważ był to prototyp, którego nie było można nabyć. Ciekawość jednak nie dawała mi spokoju - napisałem do firmy Beastgrip, która obiecała mi go przysłać zaraz po premierze, by napisać o nim recenzję.
Kilka lat temu do App Store trafiła gra Traffic Racer, która zdobyła niemałą popularność. Gracze pokonywali kolejne kilometry wirtualnych dróg tuningując swoje pojazdy i kupując nowe samochody. Jedno trzeba przyznać - rozgrywka była wyjątkowo wciągająca. Twórca gry zaprezentował więc kolejną pozycję - Traffic Rider.
Jeszcze 10 czy 15 lat temu w przeciętnym gospodarstwie domowym, w kategorii nowoczesnych ówcześnie gadżetów znaleźć można było m.in. palmtopy, czynniki e-booków, przenośne odtwarzacze mp3 czy cyfrowe kamery wideo. Ich głównym celem było zapewnienie rozrywki swoim użytkownikom. Dziś elektroniczne gadżety spełniają nieco więcej funkcji. Poza dostarczaniem rozrywki, mogą służyć na przykład do zdalnego kontrolowania naszego domu czy mieszkania. Inne potrafią na bieżąco monitorować nasze funkcje życiowe. Na półkach sklepowych znaleźć można również gadżety, które mogą być substytutem urządzeń medycznych. Ich przykładem może być bezprzewodowy ciśnieniomierz naramienny iHealth B5, który po kilku tygodniach użytkowania postanowiłem zrecenzować.
Donald Rumsfeld – 83-letni doradca George'a Busha – poznał od André'a de Staercke'a wyjątkową odmianę pasjansa, w którą grywał Winston Churchill. Belg będąc po wojnie dyplomatą NATO przekazał pomysłodawcy gry zasady owianej tajemnicą karcianki, co poskutkowało wydaniem wyjątkowej gry mobilnej.
Marki Bowers & Wilkins fanom dobrego brzmienia przedstawiać nie trzeba. Na moim blogu na MyApple recenzowałem już m.in. głośnik Bowers & Wilkins T7. Jednak jednym z chyba najbardziej rozpoznawalnych wśród użytkowników iPhone'ów urządzeń tej firmy jest Zeppelin - głośnik o charakterystycznym kształcie przypominającym sterowiec (stąd jego nazwa).
Programy pocztowe to od lat temat zawsze bardzo aktualny, zwłaszcza jeśli pod uwagę weźmie się systemowe aplikacje tego typu w OS X i iOS. Ta druga, choć dość prosta w większości wypadków wystarcza, z kolei ta pierwsza dla wielu - w tym i dla mnie - jest koszmarną kobyłą, z którą zawsze są problemy. Nic zatem dziwnego, że nowe programy pocztowe wzbudzają zainteresowanie.
iPhone'y i iPady, tak jak i wiele innych urządzeń mobilnych, to niewielkie kieszonkowe komputery. W przeciwieństwie do tych większych maszyn (z wyjątkiem nowego 12-calowego MacBooka) wyposażone są tylko w jednej port Lightning, dlatego czasem niektórzy użytkownicy muszą sięgnąć po różnego rodzaju dostępne na rynku adaptery. Wśród nich wspomnieć wypada o czytnikach kart SD. Akcesorium takie - czytnik kart micro SD zaprezentowała niedawno firma PhotoFast.
Proste gry logiczne stosunkowo często trafiają na mojego iPhone'a i iPada. Wciągają bowiem często bardziej niż inne rozbudowane tytuły, zwłaszcza jeśli łamigłówki opakowane są ładną szatą graficzną. Tak właśnie jest z grą Atomi.
Kilka lat temu zagrywałem się w Death Rally świetne wyścigi samochodowe utrzymane w klimacie Mad Maksa dla iPhone'a i iPada, remake klasycznej gry na PC o tym samym tytule. Ostatnio w App Store pojawiła się podobna pozycja o nazwie Carrage.
Proste i wydawać by się mogło głupie gry wciągają najbardziej - wielokrotnie już przekonałem się o tej regule. Tak właśnie jest z prostą strzelanką w starym stylu o nazwie ZType, dostępną w wersji webowej oraz w formie aplikacji dla iPhone'a.
GarageBand w wersji przeznaczonej na tablety i smartfony nigdy nie osiągnął tak dużej popularności jak swój pierwowzór z OS X (nie wspominając już nawet o programie Logic). Aplikacja ta była bowiem zbyt uproszczona i ograniczona, by móc aspirować do miana chociażby półprofesjonalnego programu typu DAW, natomiast jak na muzyczną zabawkę była po prostu... cóż, mało zabawna. Teraz jednak doczekała się ona aktualizacji do wersji 2, która przyniosła ze sobą szereg zmian i usprawnień, mogących tchnąć nowe życie w ten nieco już zapomniany program.
Apple udostępniło dzisiaj w App Store kolejną swoją aplikację dla iOS. Jest to Music Memos - program skierowany do muzyków, który pozwala na szybkie rejestrowanie pomysłów na nowe utwory.
Niedzielny gracz - tak pewnie można by mnie określić, bo przecież gram głównie na iPhonie, iPadzie, a od listopada niemal wyłącznie na Apple TV. Czy zatem taki niedzielny gracz może wyrazić opinię o czymś takim jak kontroler gier? Moja narcystyczna natura podpowiada mi, że jak najbardziej.
Smart zegarki i elektroniczne opaski fitness w moim przypadku dość znacznie wpłynęły na zmianę trybu życia, o czym kilkukrotnie już pisałem także na łamach MyApple Magazynu. Dostępne na rynku urządzenia tego typu pozwalają na niemal stałe rejestrowanie naszej aktywności i ćwiczeń, mierzenie podstawowych funkcji życiowych, przede wszystkim pulsu, oraz wyznaczanie sobie celów. Są oczywiście osoby, które nie potrzebują elektronicznych gadżetów, by motywować się do ćwiczeń czy szerzej - do zdrowego trybu życia. Jeśli jednak takie gadżety mogą komuś pomóc utrzymać się przy swoich założeniach, wyjść choćby na spacer, by spalić odpowiednią liczbę kalorii i darować sobie pizzę, to dlaczego miałby ich nie nosić. Ja właśnie jestem taką osobą. Pisałem o tym m.in. w tekście „Apple Watch i Brzuch MacKozera” w szóstym numerze MyApple Magazynu. Świat nie kończy się jednak na Cupertino. Od kilku lat jednym z wiodących producentów wszelkiej maści gadżetów dla aktywnych jest firma Fitbit, która ma w swojej ofercie kilka smart opasek i urządzenie, które sama określa fitnessowym super smart zegarkiem. Mowa o Fitbit Surge.
W dwunastym odcinku podcastu Tekstura rozmawiamy o najciekawszych produktach, które zostały pokazane na targach CES. Omawiamy również najciekawsze aplikacje do analizowania kosztów oraz wydatków za pomocą iPhone'a i Maca. Na koniec odcinka recenzujemy filmy The Big Short.
Thule, choć kojarzone przede wszystkim z kuframi bagażowymi montowanymi na dachach samochodów, od kilku lat produkuje również akcesoria dla urządzeń mobilnych, także tych od Apple. Na łamach mojego bloga miałem już okazję recenzować zarówno plecaki, jak i różnego rodzaju ochronne obudowy dla iPhone'ów, w tym te z serii Atmos.
Urządzenia mobilne ze względu na swój charakter poddawane są działaniu różnego rodzaju czynników zewnętrznych. Ich obudowa czy ekran może zostać porysowana przez klucze w kieszeni czy torbie, a czasem i przez samą torbę, wykonaną ze zbyt twardego materiału, skóry lub tworzywa, nie wspominając już o zarysowaniach powstałych podczas użytkowania. Nic zatem dziwnego, że rynek akcesoriów zabezpieczających je jest spory. Podczas zakończonych niedawno targów CES mieliśmy okazję przyjrzeć się z bliska drewnianym osłonom marki Toast przeznaczonym dla urządzeń mobilnych, od tego czasu testuję też tego typu drewnianą skórę naklejoną na mojego MacBooka Air.
Bezprzewodowe słuchawki z technologią Bluetooth zyskują coraz większą popularność wśród niewybrednych entuzjastów muzyki. Powiedzmy sobie szczerze - brak plączących się i przeszkadzających kabli to niebywała wygoda zwłaszcza jeżeli chcemy słuchać muzyki uprawiając jakiś sport. Słuchawki AfterShokz Bluez 2S to ciekawa pozycja na rynku szczególnie z uwagi na to, że są one otwarte.
Światło to pojęcie, do którego nauka podchodzi inaczej, niż my odczuwamy jego obecność w życiu codziennym. Ze szkoły pamiętam, że jest to promieniowanie optyczne rozchodzące się z największą znaną człowiekowi prędkością, które można podzielić na zakresy widzialne i takie, których zobaczyć nie możemy. Nie wnikałam nigdy w tę definicję, zawsze pozostała ona jedną z tych rzeczy, które nie przydały mi się w dorosłym życiu. Dla mnie światłem zawsze było słońce świecące za oknem, świąteczne lampki mieniące się na choince w grudniowe wieczory, świeca na stole, blask żarówek toaletki oświetlających moją twarz podczas makijażu czy też małe, ledwo żarzące się, „odganiające potwory” światełko przy łóżku dziecka. Otaczają nas setki form, źródeł, barw i natężeń.
Użytkownicy iPhone'ów i iPadów zwykle mogą cieszyć się premierami nowych gier i programów szybciej niż ich znajomi korzystający z urządzeń z Androidem. Są jednak gry, które na obu tych platformach pojawiają się miesiące albo lata po swoich premierach w wersji dla PC lub na konsole. Wśród nich są na szczęście takie, które starzeją się powoli, a ich mocno opóźniona premiera w App Store nie ma wpływu na samą przyjemność z zabawy. Taką grą niewątpliwie jest Brothers: A tale of two sons, która pojawiła się w App Store kilka tygodni temu, a więc ponad dwa lata po swojej premierze w wersji dla Xboksa 360, PlayStation 3 i Windows.
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Dla wielu z nas, bez względu na wyznawaną religię, będzie to czas odpoczynku. Ucichną powiadomienia, spadnie liczba otrzymywanych wiadomości e-mail, a dzwonek nadchodzących połączeń rzadziej niż zwykle przerywać będzie nasz spokój. Będzie to dobra okazja do tego, by znaleźć czas na uruchomienie swoich ulubionych gier wideo i zanurzyć się w wirtualnym świecie. Wiele osób sięgnie po dobrze znane sobie tytuły. W dużej mierze będą to zapewne popularne gry, opracowane przez wielkie studia deweloperskie. Nie ma w tym nic złego. Granie ma sprawiać nam przyjemność. Inni szukać będą czegoś nowego i oryginalnego. Tym osobom po raz kolejny z pomocą przychodzą deweloperzy ze studia o nazwie Fireproof.