Wyniki wyszukiwania dla frazy "San bernardino"

Od niedawna cudzoziemcy odwiedzający chińską prowincję Xinjiang mają obowiązek oddać swojego smartfona do kontroli. Strażnicy graniczni instalują na urządzeniach z systemem Android oprogramowanie szpiegujące, które uzyskuje dostęp niemal do wszystkich danych użytkownika. Spyware skanuje między innymi kalendarz, kontakty, spis połączeń oraz wiadomości tekstowe.

W ubiegłym tygodniu Apple usunęło z chińskiego App Store aplikacje VPN, tłumacząc deweloperom swoją decyzję, tym, że tego typu programy są w Chińskiej Republice Ludowej nielegalne.

Dalszy ciąg konfliktu Apple i FBI, plotki na temat kolejnych generacji urządzeń z systemem iOS oraz nowe patenty Apple to tematy, które w mijającym tygodniu dominowały w świecie Apple. Warto również przypomnieć, że kilka dni temu firma z Cupertino otworzyła oficjalne konto wsparcia technicznego na Twitterze, a tym samym poszerzyła swoją działalność w mediach społecznościowych. Zapraszamy na kolejne podsumowanie tygodnia.

FBI nie specjalnie przepada za Apple od czasu sprawy iPhone'a zamachowca z San Bernardino, kiedy to Federalne Biuro Śledcze chciało zmusić tę firmę do stworzenia specjalnej tylnej furtki. Niechęć do Apple wyraził ostatnio jeden z ekspertów sądowych FBI - Stephen Flatley.

Wydawać by się mogło, że firma zajmująca się profesjonalnym łamaniem zabezpieczeń w smartfonach jest w stanie zadbać o bezpieczeństwo swoich danych. Okazuje się, że nie jest to wcale takie oczywiste.

Dwa dni temu podczas wystawy w Ankarze, ambasador Rosji – Andriej Karłow – został zastrzelony przez zamachowca będącego byłym policjantem. Władze Turcji zwróciły się do Apple z prośbą o odblokowanie iPhone'a 4s zabójcy.

Terroryści i radykałowie z tzw. Państwa Islamskiego poszukują nowych członków swojej organizacji m.in. za pośrednictwem serwisów społecznościowych. Zwerbowani w ten sposób rekruci są często samotnymi wilkami, którzy dokonują zamachów i masakr w państwach szeroko rozumianego Zachodu. Ich działalność w sieci stara się zwalczać administracja Prezydenta Baracka Obamy.

Wczorajsze oficjalne oświadczenie Tima Cooka, opublikowane w serwisie Apple.com, odbiło się szerokim echem. Opór Apple przeciwko zakusom władz Stanów Zjednoczonych na prywatność użytkowników poparły głośno różnego rodzaju organizacje i osoby, które od lat angażują się w walkę z inwigilacją.

Amerykanie wybrali nowego prezydenta. Zakończyła się jedna z chyba najbardziej zaciekłych i brutalnych kampanii wyborczych w historii USA. W jej trakcie padło wiele oskarżeń, gróźb czy ostrych słów. Wiele z nich wypowiedział Donald Trump, a niektóre skierował bezpośrednio do Apple. Czy je spełni?

O przepychankach pomiędzy Apple, a amerykańskim wymiarem sprawiedliwości czy FBI mówi się od słynnej sprawy zamachowca z San Bernardino, kiedy to firma odmówiła stworzenia stworzenia specjalnej tylnej furtki, która umożliwiłaby dostęp do danych na iPhonie. Ostatnio temat ten wrócił za sprawą podobnych żądań odblokowania dwóch iPhone'ów należących do zamachowca z bazy Pensacola. Apple choć było skłonne do współpracy, to jednak zarówno wtedy, jak i teraz nie zmierza tworzyć tego typu rozwiązania, które mogłoby dostać się w niepowołane ręce. Pod naciskiem agencji rządowych firma jednak zrezygnowała z wprowadzenia szyfrowania end-to-end przechowywanych w iCloud backupów urządzeń.

Po zamachu w Sutherland Springs, w którym szaleniec zastrzelił w kościele 26 osób i ranił 20 kolejnych, Strażnicy Teksasu przekazali Apple nakaz przeszukania zawartości iPhone'a SE oraz powiązanego z nim konta iCloud, należącego do sprawcy.

Donald Trump zamierza spotkać się z prezesami największych amerykańskich firm z obszaru nowych technologii. Spotkanie zaplanowane jest na najbliższą środę, a zaproszenie na nie przyjął m.in. Tim Cook.

Do senatu stanu Nowy Jork wpłynęła ustawa, zgodnie z którą nowojorscy policjanci otrzymać mogą narzędzie umożliwiające dostęp do smartfona kierowcy, który spowodował wypadek drogowy. Urządzenie zdolne będzie odczytać dane z telefonu co pozwoli ustalić czy kierowca korzystał z niego tuż przed wypadkiem.

Prowadzona przez Apple walka z FBI o bezpieczeństwo danych użytkowników, w związku z żądaniami Federalnego Biura Śledczego udostępnienia danych z iPhone'a 5c, którym posługiwał się sprawca masakry w San Bernardino, trwa dalej. Na dziś przewidziane jest spotkanie przed senacką komisją sprawiedliwości. Tymczasem wczoraj Apple zyskało silne argumenty, którymi może posłużyć się w walce o odrzucenie żądań FBI.

Nie milknie sprawa związana z żądaniem dostępu do iPhone’a mordercy z San Bernardino, które FBI skierowało niedawno do Apple. Pojawiają się kolejne głosy poparcia i krytyki w tej sprawie. Poza tym, w poprzednim tygodniu Apple udostępniło nowe wersje beta systemów operacyjnych. Pojawiło się także kilka nowych plotek na temat urządzeń produkowanych przez firmę z Cupertino. Zapraszamy na kolejne podsumowanie tygodnia.

W ubiegłym miesiącu Apple zapowiedziało nowe funkcje systemów iOS, iPadOS i macOS, mające na celu ochronę młodszych użytkowników. Niektóre z nich wzbudziły jednak sporo kontrowersji, spotykając się z krytyką ze strony specjalistów od zabezpieczeń i ochrony prywatności. Apple potwierdziło niedawno, iż zdecydowało się opóźnić ich wprowadzenie.

Firma Cellebrite ujawniła niedawno, że udało jej się złamać zabezpieczenia urządzeń z systemem iOS 11, co wywołało wśród niektórych użytkowników obawy o bezpieczeństwo ich danych (całkiem zresztą uzasadnione, biorąc pod uwagę, że w ubiegłym roku do sieci wyciekły narzędzia opracowane przez nią w celu łamania zabezpieczeń starszych iPhone'ów). Jeremy Nazarian, szef działu marketingu firmy, udzielił wywiadu magazynowi Forbes, w którym rzucił nieco więcej światła na całą sprawę.

Jak donosi The Wall Street Journal, w ciągu ostatnich kilku lat Apple radykalnie zmieniło nastawienie do amerykańskiego rządu w kwestii udostępniania danych zapisanych w pamięci produkowanych przez siebie urządzeń. Przełomowy punkt nastąpił krótko po tym, jak Edward Snowden ujawnił informacje o dostępie amerykańskiego rządu do prywatnych danych obywateli wielu krajów uzyskiwanych między innymi poprzez masowe podsłuchy. Do tej pory Apple ponad 70 razy udostępniło dane zapisane na iPhone’ach z zainstalowanym systemem iOS 7 lub jego wcześniejszymi wersjami.

Ostatnie tygodnie upływały nie tylko pod znakiem doniesień o nowych produktach Apple, które firma ostatecznie pokazała wczoraj, ale przede wszystkim w cieniu konfliktu pomiędzy FBI i Apple. Przypomnijmy, FBI oraz sąd żądał od Apple obejścia zabezpieczeń systemu iOS w celu wydobycia danych z iPhone'a 5c, którym posługiwał się sprawca masakry w San Bernardino.

Według najnowszych informacji, Apple pracuje nad wdrożeniem lepszego systemu szyfrowania usług sieciowych iCloud. Ma to niebagatelne znaczenie w obliczu sporu między firmą z Cupertino i FBI związanego z tragedią, do jakiej doszło w San Bernardino.