MMA, czyli mieszane sztuki walki, to coraz popularniejsza w Polsce dyscyplina. Świadczy o tym nie tylko rozpoznawalność Joanny Jędrzejczyk, ale i duża liczba stron internetowych zbierających miłośników tego brutalnego, ale widowiskowego sportu. Electronic Arts wpasowało się więc idealnie ze swoją nową serią - UFC - która po dwóch latach od premiery pierwszej części powróciła z drugą odsłoną. Chciałbym już na wstępie zaznaczyć, że gra jest przeznaczona dla osób, które ukończyły szesnasty rok życia, a zamieszczone niżej zrzuty ekranowe mogą zostać uznane za brutalne.

Big f053a9ea f330 4cdd b25e 3dfa9ffffb1a

UFC 2 eliminuje liczne błędy poprzedniej części, a ponadto wyróżnia się dopracowaniem wielu szczegółów, bardzo dobrą oprawą graficzną, naprawdę interesującymi trybami rozgrywki i świetną grywalnością. Nigdy nie byłem w stanie wciągnąć się na dłuższy czas w gry pokroju Mortal Kombat, Tekken czy Street Fighter, a tu niespodzianka. Nowa gra EA jest bardziej „techniczna” od wymienionych tytułów i na szczęście nie daje możliwości łatwego poradzenia sobie z przeciwnikami przez losowe wciskanie przycisków pada na oślep.

UFC 2 recenzja

Na gracza czeka kilka trybów rozgrywki. Możemy zagrać z drugim graczem (komputerowym, internetowym lub siedzącym obok nas na kanapie), rozpocząć karierę, zagrać w knockout mode pozwalającym na szybką grę albo pobawić się w UFC Ultimate Team bazujący na tych samych zasadach, co popularny wśród miłośników FIFY tryb. Niemniej jednak warto zaznaczyć, że wylosowanie dodatkowego ciosu barkiem budzi mniejsze emocje, niż uśmiech od losu w postaci karty z Lewandowskim.

UFC 2 recenzja

Nie sposób zapomnieć, że najważniejszym elementem UFC 2 jest walka. EA odwaliło kawał dobrej roboty. Fizyka, animacje, reagowanie postaci na ciosy to elementy dopracowane w niemal każdym calu. Oczywiście zapasy na macie mają charakter minigry i nie odwzorowują rzeczywistych walk, ale ograniczone możliwości komputerowej rozgrywki usprawiedliwiają ten fakt. Ciosy padające na zawodników zginają ich w pół, widzimy zakrwawione twarze odskakujące pod gradem pięści przeciwnika, uniki naprężające umięśnione ciała. Aż przyjemnie się ogląda, jak dużo się na tej płaszczyźnie zmieniło nie tylko od czasu Fight Night, ale i poprzedniej odsłony serii.

UFC 2 recenzja

Zaprojektowanie wygodnego, a zarazem dającego duże możliwości sterowania, to w przypadku tego typu gier niemały problem. Problem, który dał się we znaki wszystkim, którzy sięgnęli po UFC 1. Obecnie sytuacja się zmieniła i niemal wszystkie elementy zostały bardzo dobrze opracowane. Zastrzeżenia mam jedynie do minigry polegającej na uciekaniu z ucisku przeciwnika. Wyginanie gałki analogowej na cztery strony jest po prostu frustrujące. Problemem jest również unikanie ciosów, gdy nasz zawodnik zostanie zablokowany przez uderzającego go przeciwnika. Tego typu sytuacja często kończy się nokautem, na który niemalże nie mamy wpływu.

UFC 2 recenzja

EA postarało się, aby w trybie kariery oraz Ultimate Team, gracz mógł stworzyć takiego zawodnika, jakiego tylko chce. W trybie manualnym czeka na nas mnóstwo suwaków, możliwości wyboru oraz korekcji, które pozwalają nam stworzyć wierną kopię samych siebie. Dla leniwych przygotowano funkcję GameFace, która tworzy zawodnika na podstawie zdjęcia naszej twarzy. Do skorzystania z tej możliwości potrzebny jest jednak komputer, przeglądarka internetowa i… Flash Player. Niestety to nie jedyne ograniczenie. Nazwisko naszego zawodnika musi zostać wybrane z przygotowanej przez EA puli, podobnie jak miejsce jego urodzenia, które w przypadku Polski ogranicza się do Olsztyna i Gdyni. O braku polskich nazwisko chyba nie muszę wspominać. Po części rozumiem ten ruch, gdyż nasze nazwisko wyczytują komentatorzy podczas walki, ale mimo wszystko szkoda, że nie mogłem pograć Ziębą.

UFC 2 recenzja

UFC 2 to bardzo dobra gra, która przypadła mi do gustu, choć nie jestem miłośnikiem „bijatyk”. Możliwość gry z siedzącym obok nas kolegą to świetna sprawa, ale i pozostałe tryby dają wiele satysfakcji. Doceniam, że EA zadbało o przeniesienie do swojej produkcji prawdziwych zawodników z różnych kategorii wagowych, w tym kobiet. Sam oglądam gale MMA sporadycznie, ale jestem pewien, że będzie to gratka dla miłośników tego sportu. W UFC 2 gra się mimo drobnych mankamentów naprawdę przyjemnie, sterowanie jest wygodne, a oprawa graficzna cieszy oko. Ciężko mi ocenić tak wąską mimo wszystko tematycznie grę, ale po głębszym zastanowieniu przyznaję jej 8 na 10 punktów. W nową produkcję EA grałem na PlayStation 4.


Podobne gry mobilne:

  • EA SPORTS UFC

W ubiegłym roku EA zdecydowało się na udostępnieniem w App Store mobilnej wersji UFC, która jest stale i dynamicznie rozwijana. Gra bazuje na takich samych zasadach, jak jej konsolowy odpowiednik, ale w przypadku mobilnej odsłony deweloperzy zdecydowali się na udostępnieniem gry za darmo. Oczywiście wiąże się to z mikropłatnościami, które jednak nie uprzykrzają rozgrywki. UFC wygląda bardzo dobrze, w grę gra się dość przyjemnie, ale ze względu na ograniczenia ekranu dotykowego sterowanie, a tym samym możliwości zawodników, zostało bardzo ograniczone.

  • Real Boxing 2 ROCKY

Polska seria gier związanych z boksem doczekała się kila miesięcy temu drugiej odsłony nawiązującej do filmów z serii Rocky. Prosta ścieżka kariery, ładna oprawa graficzna, relatywnie szeroki wachlarz ciosów to cechy wyróżniające Real Boxing i to zarówno pierwszą, jak i drugą część. Warto dodać, że gra jest dostępna za darmo i podobnie jak opisywane wyżej UFC znajdują się w niej mikropłatności.

  • Mortal Kombat X

Mortal Kombat X oferuje graczom bardzo przyjemną rozgrywkę dzięki prostemu systemowi sterowania, dobrej grafice oraz uwielbianym przez fanów serii atakom – fatality oraz brutality. Gra została pozbawiona fabuły, a naszym zadaniem pozostało jedynie pokonywanie kolejnych przeciwników oraz rozwijanie postaci. Do każdego pojedynku wybieramy trzech wojowników, w tym tak znanych, jak Sub Zero oraz Scorpio. W czasie walki możemy przełączać się między postaciami oraz wykonywać akcje specjalne, które w widowiskowy sposób niszczą zdrowie przeciwnika.