Czy nie odnosisz wrażenia, że właśnie zaprzeczyłeś swojej poprzedniej wypowiedzi?
Nie, nie sądze. Bo nie wiem czemu te dwie rzeczy miałyby sobie zaprzeczać.
Nie wiem ile ludzi bawi się w zmiane systemu, ale napewno nie jest tak, że nikt nie wie o innych możliwościach niż Windows.
Ja tego nigdzie nie napisalem

Ludzie zainteresowani wiedza, ludzie ktorych nie interesuja komputery i caly ten rynek moga wiedziec, ale nie koniecznie
Pani w okienku nie myśli o Windowsie bo ją to nie interesuje. Musiałem to napisać bo tak jest.
Jeśli ją zainteresuje to może i coś popsuje, ale może się przekona. Może upewni, że tylko Windows i nic innego. Jak nie spróbuje nigdy się nie dowie. Tak jak ty napwno coś popsułeś i nauczyłeś sie czegoś, albo stwierdziłeś, że to nie dla ciebie. Koniec - już nie filozofuje;-)
Tak, dokladnie. O tym też częściowo pisałem wcześniej. Ciekawski user pomaca, podotyka, to popsuje to naprawi i dowie sie co mu pasuje a co nie
Piekliłem się na wszystkie systemy. Nie czuje się z tego powodu baranem.
Może ktoś zrobi zakalca 10 razy, a za 11 wyjdzie pięke ciasto. I nie chodzi mi o instalowanie Mac OS X na PC, tylko samą idee próbowania, poznawania i uczenia się.
Oczywiscie, tez nie raz wieszałem psy na windowsie, linuxie czy tez ostatnio na osx. Nie byly to jakies problemy powazne, ale czasami jakies niedociagniecia itp. Ale ani razu nie robilem tego wobec systemu ktory nie jest np przeznaczony na dana platforme

Gdy danie ktore wg przepisu nalezy piec, bede chcial ugotowac i mi nie wyjdzie nie jest powodem niepowodzenia. Nie danie jest zle, tylko moj sposob. Wtedy psioczenie na danie jest idiotyzmem. I o tym tez mowilem

Sa userzy ktorzy licza sie z ryzykiem i sa tez narzekacze ktorzy z natury "pluja" albo sie po prostu nie znaja na tym co robia
Łał! Ale chodziło Ci o wywiedzenia czy wywiezienie?
Dobrze wiemy o co mu chodzilo. Pomijam fakt samej jego wypowiedzi i jej tonu ale po co to czepialstwo?
Tak jak napisal kolega as400:
3. Dlaczego adwersarze "lapia sie za slowka" i wysmiewaja z literowek badz bledow ortograficznych w postach.
Po co to?
Czy mi się wydaje, czy Ty właśnie oceniasz innych ludzi? Nie to żebym miał coś przeciwko, ale mieć pretensje o to, co się samemu właśnie robi to jakieś takie... hmm... nieprofesjonalne.
Ja to odczytalem troche w inny sposob. Nie da sie wytknac komuś bledu nie oceniajac go. Mysle ze user as400 ocenil nasze zachowanie, a nie nas samych. To duza roznica. My niestety oceniamy siebie wzajemnie przez naklejanie etykietek "Pececiarz - jeszcze nieuswiadomiony", "Blacharz - meczy sie z windowsem" itp