A nie można "przebudować" Spotlighta po ludzku, dodając dysk do wyjątków i go stamtąd usuwając, albo przez proste komendy z Terminala? Od razu trzeba Onyxa zaprzęgać?
Co mi się bardzo podoba (przesiadka z 10.6 na 10.8):
-szybkość - nie jest gorsza niż Snow Leoparda mimo większych wymagań sprzętowych, odczucie płynności w czasie pracy zdecydowanie na plus
Co mi się podoba (przesiadka z 10.6 na 10.8):
-nowe aplikacje - Wiadomości, Przypomnienia, Notatki bo używam ich na iPhonie - troszkę za proste, ale dobrze robią to co mają za zadanie
-nowe Safari i Mail - przeglądarka jest szybka i przyjemnie się jej używa, Mail też się poprawił
-to co było już w Lionie ale dla mnie nowe - zmiany w Spotlight, zmiany w Finderze, nowy QuickLook
-Share Sheets - fajna sprawa, mam nadzieję że jest do tego jakieś API i aplikacje będą mogły tam wrzucić swój przycisk, np. Evernote chciałbym widzieć wszędzie pod ikonką Share Sheets

-tryb pełnoekranowy - wreszcie jest w większej ilości aplikacji i za to plus, choć oczywiście sama opcja fullscreena jest dla mnie głupia już na 13" ekranie, na mniejszych ma sens
Co mnie naprawdę denerwuje (łącznie dla 10.7 i 10.8):
-zapisywanie plików - nie to, że nie ma "Save as" łatwo widocznego, tylko że jest niekonsekwentnie, inaczej w zależności od aplikacji - jedna chce zapisać domyślnie w iCloud, druga na dysku, trzecia w ogóle nie chce zapisywać bo się od razu zamyka
-iCloud - za to że nie jest taki jak mógłby być, nie ma nawet połowy podstawowych funkcjonalności i robi de facto tylko za backup online dla niektórych aplikacji
-niekonsekwencja - nielogicznie pomieszane opcje w Preferencjach, aplikacje Apple pisane z olaniem
Apple HIG - źle to wpływa na UX i ogólną przyjemność obsługi
-wersjonowanie - pliki w kilku wersjach to fajna sprawa, ale nie jak mam mały SSD i spore, często zmieniane pliki; jest przecież Time Machine więc po co mi domyślnie Versions?
Co mnie trochę denerwuje, ale przeżyję (łącznie dla 10.7 i 10.8):
-brak Front Row - nie kupię Apple TV nawet jak wytną Quick Time Playera, więc co komu przeszkadzało to zostawić?
-nowe AFP i stara Samba - mój dysk sieciowy muszę sobie teraz mapować jako SMB bo jest stary i nie dostanie już aktualizacji dla nowego AFP
-Mission Control i Expose - niech sobie będą rozdzielone, jak się przyzwyczaję to jest nawet fajne, ale nie jest fajne to, że miniaturka zminimalizowanego okna jest taka mała i nie widać jej w MC a jak wszystko zminimalizuję to MC już nic nie znajdzie bez klikania w Docku, do tego kilka innych głupot jak dziwne działanie spacji w Expose i MC
-usuwanie programów - nie wiem czy to przez sandboxing czy co innego, ale przeważnie nie da się tak prosto i skutecznie usunąć aplikacji ze śmieciami, no i dziwnie się usuwa aplikacje z poziomu Launchpada...
Mimo tylu wyliczonych minusów - jest dobrze, bo nie jest gorzej

Ci co narzekają na brak innowacji - one są, drobne ale bardzo użyteczne np. Share Sheets. Tylko wykonanie na razie nie jest idealne, szkoda że Apple nie idzie drogą taką jak dawniej czyli poprawiania i dopracowywania rozwiązań a w zamian za to oferuje zmienione, "nowe" bo lud oczekuje wciąż nowego "wow". Dla mnie dopracowanie tego co jest i lekkie rozszerzenie funkcjonalności dałoby system prawie idealny dla domowego użytkownika.