1) Nie kupujesz samego sprzetu, ale "pudelko z zawartoscia", ktora w moim odczuciu jest bardziej wartosciowa dzisiaj niz x lat temu (w moim odczuciu dzisiaj Apple chwyta sie czasami brzytwy)
Pół biedy, jeżeli klient jest świadomy owej zawartości - jednak, spotkałem się z płaczem rzewnymi łzami klientów posiadających iWork stwierdzających, że "nic nie można zrobić" - docelowo wracających do Microsoft Office. Sprawa docelowo sprowadza się do tego, że były użytkownik Windows - kupił Mac'a aby używać takich samych programów, ponieważ tego lub tamtego nie jest w stanie zrobić.
Czy wtedy rzeczywiście Mac jest dobrym rozwiązaniem?
2) Czasami winda jest potrzebna, niestety z powodu przewazajacej ilosci uzytkownikow MS...
Może z tego powodu, może innego - to są też indywidualne preferencje użytkownika. Spotkałem się z głosami, które stwierdzały, że Windows lepszy, ponieważ... ma pasjansa. Inni z kolei wyśmiewają iPhone za posiadanie w AppStore samych pasjansów... i weź tu bądź mądry.
3) Oryginalne podejscie, i jakze kosztowne...
Jeżeli ktoś już posiada całkiem dobrego peceta - czy to stacjonarny czy laptop - przy założeniu, że sprzęt jest sprawny - można go zostawić, ewentualnie za niewielką kwotę zmodernizować. Następnie - skoro Mac wydaje się kuszący - kupić go i używać wraz z Pecetem?
6) Windows i Mak - kazdy z nich oferuje inne opcje. Wyobraz sobie ze dopiero od 10.6 wystepuje opcja PUT BACK z kosza. Pod windows jak dobrze pamietam bylo to zawsze, nawet w 3.11. (ale chyba ta opcja byla pod mac os 9 ale nie pamietam bo krotko go uzywalem). A uzywanie terminala to serio ostatecznosc, bo wiekszosc aplikacji ma jus swoj GUI, no chyba ze ktos woli in this way wiec droga wolna. Ja komend unixowych nie znam, pamietam tylko dobre czasy dosa.
Podałem pierwszy z brzegu przykład konieczności użycia konsoli. Nie wiem jak duży procent świadomych użytkowników Mac'a korzysta z konsoli, a jak wielu ogranicza się do wszystkiego co ma GUI. To prawda co napisałeś, oba systemy oferują inne opcje, możliwości. Dobrze jest mieć możliwość porównać to.
(...) Mój obecny laptop już wykancza moją wytrzymałośc i cierpliwosc, juz nie wiem czy to kwestia jego parametrów czy tez windowsa, który mi się ciągle wiesza bez powodów mimo, że niedawno był formatowany, już nie mówię o tym ile czasu zajmuje mi wlączenie laptopa jesli chce sprawdzić jakąś jedną rzecz cześto mi sie tego nawet nie chce robić bo trwa to długo - zbyt długo.
Nie napisałaś (a może ja zapomniałem) jakiego masz laptopa oraz jakiego systemu operacyjnego używasz. Czasy wieszania się Windows, niebieskich ekranów - to chcecie czy nie chcecie - są przeszłością. Obecny Windows - wliczając w to XP, (nawet) Vistę i 7 są systemami stabilnymi zapewniającymi komfortową pracę przy odpowiednim podejściu do sprzętu i oprogramowania.
Jeżeli ów sprzęt wiesza się bez powodów upatrywałbym problem w samym sprzęcie nie zaś obarczał winą "jakże złego Windows'a".
Pewna znajoma osoba oddała swego laptopa do "wyczyszczenia" - czyli do przeinstalowania systemu (oryginalnego) - dla firmy zajmującej się serwisem komputerowym. Z rzeczonej naprawy sprzęt wrócił sprawny, jednak już od pierwszego uruchomienia się wlekł się niemiłosiernie. Mój własny styl instalacji, aktualizacji i ewentualnych zabezpieczeń sprawił, że ten sam sprzęt uruchamiał się i działał znacznie szybciej i naturalnie stabilnie. Czary?
Co do snobizmu w posiadaniu Maca moze cos w tym jest ale czy to złe:) Wiadomo pi pierwsze to decyzja czego sie wymaga i który sprzet spełnia te wymagania, ale z drugiej strony jesli przy tym moge miec sprzet, który mi sie podoba i który sie wyróżnia z tłumu to czemu nie:)
Jeżeli Mac jest ładny przy okazji - nie ma w tym nic złego. Jednak, jeżeli przysłowiowe +10 do lansu jest jedyną zaletą Mac'a warto się zastanowić, czy tego sprzętu właśnie oczekujemy.
Piszę w tej chwili ogólnie - gdyż użytkownik
MagdaS ma programy z którymi pracuje i oczekiwałby tego samego na Mac'u - adresuję to do grupy użytkowników nieświadomych, zadających pytania typu: "Chcę kupić Mac'a - czy będę mógł na nim przeglądać internet".