
Pierwszy MAC :)
#1
Posted 11 May 2010 - 13:14
#2
Posted 11 May 2010 - 14:38
#3
Posted 11 May 2010 - 14:58
#4
Posted 11 May 2010 - 16:51

#5
Posted 11 May 2010 - 18:32
#6
Posted 11 May 2010 - 18:46
#7
Posted 13 May 2010 - 19:07
#8
Posted 13 May 2010 - 19:17
#9
Posted 13 May 2010 - 19:30
#10
Posted 13 May 2010 - 23:11

#11
Posted 13 May 2010 - 23:24
#12
Posted 13 May 2010 - 23:49
#13
Posted 14 May 2010 - 08:41



#14
Posted 14 May 2010 - 09:13
Mój post z października 2009:
"Tak można (przynajmniej w Poznaniu). Zadzwoń tylko czy wypożyczają osobom prywatnym (ja wypożyczałem na działalność). Wypożyczyłem w piątek po południu i rano w poniedziałek oddałem. Spisali moje dane, podpisałem krótką umowę oraz protokół i gotowe. Tylko wcześniej zadzwoń i się umów bo od ręki Ci raczej tego nie załatwią. Ja sobie wypożyczyłem macbooka pro 13" (najnowszy model)"
#15
Posted 14 May 2010 - 23:21

#16
Posted 15 May 2010 - 08:59
#17
Posted 15 May 2010 - 09:43
Jesli jednak myslisz ze Mac ma jakąś przewagę nad pecetami, coś co uzasadnia tak chorą cenę za sprzęt Appla, to pamiętaj że to tylko i wyłącznie system Mac Os (w zasadzie komputery Apple to tylko przerośnięte dongle dodawane do systemu). Jeśli przepłacisz tyle tysiaków za Maka a postawisz na nim Windowsa, to w zasadzie masz... peceta za gruby szmal i tyle. Nie będzie on ani lepszy ani gorszy od Della, Toshiby czy Lenovo.
#18
Posted 15 May 2010 - 20:20
#19
Posted 16 May 2010 - 22:38

#20
Posted 17 May 2010 - 00:36

Kupiłem macbooka pro i przez pierwszy miesiąc wykonując codzienne rzeczy na komputerze jak poczta, internet, media cieszyłem się coraz bardziej i bardziej, bo nie mogłem wyjść z podziwu jakie wszystko jest łatwe, szybkie i przyjemne. Wiele codziennych czynności, które czasem potrafiły napsuć sporo krwi pod windowsem, pod Mac'iem są po prostu przyjemne. Nie musisz się specjalnie martwić o wirusy, trojany, robaki (choć oczywiście to się będzie z czasem coraz bardziej zmieniać), bo ich raczej nie ma pod Mac Os, a tym samym nie musisz instalować antywirusa, skanować komputera antyspyware raz na tydzień, zastanawiać czemu Twój komputer działa coraz wolniej. Jeśli umiesz dbać o windowsa to ok, ja się nauczyłem i większych problemów nie miałem, ale skoro nie trzeba tej wiedzy zgłębiać oraz wykonywać szeregu zabiegów higieny systemu, to warto postawić na brak tego typu zmartwień.
Prosty przykład. Wariant 1. włączasz komputer, trwa to naprawdę krótko (ja mam sporo programów zainstalowanych i mojemu systemowi daleko do "świeżego, ale wciąż startuje bardzo szybko) wariant 2. wybudzasz komputer z uśpienia, trwa to DOSŁOWNIE 2-3 sec od otwarcia klapy i w tym czasie (przynajmniej u mnie w domu) komputer już jest podłączony przez wifi do sieci. Klikam ikonę przeglądarki sprawdzam co mam sprawdzić i usypiam bądź wyłączam komputer co też trwa ultra krótko w porównaniu do tego do czego byłem przyzwyczajony przez lata pracy na windowsie. A potem wychodzę na spacer

Pamiętam mój szok, kiedy chciałem z Mac Osa połączyć się przez sieć do mojego komputera stacjonarnego z windowsem. Kiedyś zajęło mi sporo czasu by udostępnić dysk pomiędzy dwoma komputerami z windowsem (więc wydawać by się mogło, że to prostsze). Pod Mac Os po prostu kliknąłem "Idź do" wpisałem nazwę komputera stacjonarnego i kilka sekund później przeglądałem zawartość dysku PC. Dziś np. mój Tata nie mógł przekopiować przez bluetooth zdjęć z telefonu nokia, bo akurat dziś windows (choć zwykle nie ma z tym problemu) odmówił wykonania tej czynności. Wziąłem więc jego telefon, i po dosłownie chwili zdjęcia były u mnie i naprawdę nie trzeba było do tego posiadać tajemnej wiedzy, bo większość rzeczy można robić "bez instrukcji".
Nie wiem, czy kiedykolwiek miałaś okazję znaleźć jakiś plik poprzez wyszukiwarkę w windowsie (nie wiem jak wygląda ta sprawa w W7), ale mnie czasem nie udawało się w ogóle znaleźć jakiegoś pliku mimo, że było on fizycznie na dysku. Tak jak ktoś tutaj napisał powyżej, wciskasz "jabłko"+spacja i wpisujesz nazwę pliku, programu, strony internetowej, czy nawet hasła w słowniku.
Jeśli zdarzy Ci się podłączać projektor czy zewnętrzny monitor zauważysz, że zwykle nie będziesz musiała robić nie więcej poza podłączeniem kabla do komputera ewentualnie zmiany rozdzielczości w menu do którego masz dostęp 1 kliknięciem. W windowsie podłączałem projektory, monitory itp. ale często wynikały z tego powodu kłopoty ze zmianą rozdzielczości która wariowała, nie była zapamiętywana,czy też metody wyświetlania (lustro, sąsiedni widok) bo pojawiały się konflikty ustawień windowsa, a programu laptopa, który odpowiadał za te ustawienia.
Jeśli chodzi o wymianę plików pomiędzy windowsem a Mac Os to sam mam zainstalowany VMware, który umożliwia mi odpalenie wirtualnego windowsa, gdy potrzebuję skorzystać z jakiś prostych programów. Masz np. dwa okna, głowne z Mac Os drugie z windowsem i przenosisz na zasadzie "drag and drop" pliki pomiędzy nimi. Możesz sobie na bieżąco przełączać okna z systemem na którym pracujesz.
Wiele zewnętrznych urządzeń działa naprawdę na zasadzie "plug'n'play", podłączasz i praktycznie od razu działają. Mam kilka interfejsów dźwiękowych i części z nich nigdy nie musiałem nawet instalować (nawet nie pojawiał się komunikat o wykryciu nowego urządzenia nie musiałem czekać na instalację sterowników). Nie jest oczywiście w przypadku wszystkich urządzeń, np. mam karte wifi na usb, do której nie ma sterowników pod Mac Os i po prostu nie działa. Niemniej częściej zyskasz na czasie niż go stracisz, nawet w tak prozaicznych sprawach jak podłączenie pendriva czy zewnętrznego dysku. Te sformatowane pod windowsa, działają na Mac Osie po zainstalowaniu wtyczki.
Nie twierdzę, że wszystko jest idealnie, ale nie umiem wymienić takiej rzeczy, która dotyka Mac Os, a nie dotyka windowsa. Natomiast jest cały szereg rzeczy, który jest zaletą tego pierwszego, a niestety nie jest windowsa. Zdarzają się też niemiłe historie na Mac Os np. mnie któregoś razu przestało działać WiFi bez konretnej przyczyny, ale wystarczyło wpisać w google problem i odpowiedź i radę znalazłem tutaj, sprowadzającą się do wciśnięcia na starcie systemu kombinacji kilku klawiszy

Jest też cała kwestia estetyki, która jest nie bez znaczenia. Skoro możesz wybrać komputer, który Ci się po prostu podoba to czemu tego nie zrobić? Każdy dzień korzystania z niego będzie przyjemniejszy i na pewno będzie to bardziej zauważalne niż jeśli wybierzesz komputer, który ma lepsze parametry, ale mniej Ci się podoba. Jeśli interesuje Cię wersja pro to na pewno jest to dobrze wykonany komputer, ze świetną baterią, która naprawdę starcza na tyle godzin ile twierdzi producent (pod Mac Os). Masz wszystkie istotne elementy, super touchpad z gestami, podświetlaną klawiaturę z czujnikiem światła, w miarę ok głośniki jak na laptopa, bluetooth, wifi wszelkich zakresów, przyzwoitą kamerę internetową, świetną baterię, fajny zasilacz z wtyczką na magnes (ja nonstop zahaczam o kabel), niezbędne porty usb/firewire itd. no i naprawdę fajny w porównaniu z innymi system operacyjny, na który oczywiście nie jesteś "skazana".
Kiedyś wydawało mi się, że w porównaniu z innymi cena z taki komputer to dość dużo, ale naprawdę, myślałem tak do czasu aż zacząłem sam używać. W kwestii ceny, bardzo pozytywne jest to, że oryginalny, pełnowartościowy system snow leopard kosztuje 129zł. Nie wiem co przyniesie przyszłość, ale na chwilę obecną dla mnie to jest najsensowniejszy wybór patrząc na listę korzyści, czas, spokój, przyjemność.
Mógłbym wymieniać jeszcze wiele rzeczy, ale i tak już chyba przytłoczyłem wszystkich rozmiarami tego posta. W każdym razie wydaje mi się, że możesz spokojnie korzystać z programów potrzebnych na studia na mac'u używając windowsa (wirtualnego, bootcamp itd, bądź cross over czyli odpalenie programu pod windowsa bezpośredniona Mac Os), a wszystko inne robić na Mac Os i cieszyć się wszystkimi korzyściami stąd płynącymi, nie wymagającymi zgłębiania nie wiadomo jakiej wiedzy. No i będziesz miała komputer, który po prostu Ci się podoba, a nie powinno się tego pomijać (w imię jakiegoś niesprecyzowanego ascetyzmu


pozdawiam
#21
Posted 17 May 2010 - 14:49
Ruczaj duby smalone opowiada bo nawet jak zainstalujesz Win to Mac i tak będzie lepszym sprzętem z względu na wykonanie. PC'ta o takiej jakości obudowy kupisz za takie same pieniądze, co MAC. Reszta to skrzypiący plastikowy szajs. Swego czasu głośno było o teście notebooków, w którym najlepszym do Visty okazał się...MacBook Pro.
Sluchaj dzieciaku, moze nie zaraz duby, licz sie ze slowami. Jakie wykonanie?? Poczytaj sobie to forum-pady kart graficznych, rdzewiejace obudowy (np moj MB Pro zaczal rdzewiec w jednym dziwnym miejscu, w ktorym nie jest dotykany), wady matryc itd itd. Jakosc Maka skonczyla sie z ostatnimi G4, G5 i Powerbookiem Pismo. Teraz to taka sama masówa chinska jak kazdy inny sprzet. Mam tez laptopa HP i jakoscia wykonania nie odbiega od Maka - nie skrzypi, nic nie odpada a ma lepsza matryce. I kosztowal dwa tysiaki nowka sztuka.
Powtarzam - jesli na Macbooku zainstalujesz natywnego Windowsa zamiast Mac Osa to masz zwyklego peceta, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Nie wierz w pierdoly ze Windows bedzie sobie lepiej dzialal tylko dlatego ze jest na Maku.
#22
Posted 17 May 2010 - 15:38
#23
Posted 17 May 2010 - 15:55
#24
Posted 17 May 2010 - 16:12
#25
Posted 17 May 2010 - 16:13
Ja powiem jeszcze jedno. Jak chcesz kupić Maca to ostatnie sprawdzone i bezproblemowe to mac mini i Mac pro. Reszta cierpi na dziwne losowe przypadłości typu matryca napęd karta albo pioruńsko się grzeją.
W 100% się zgadzam.
Do tego - dziwnie niedoceniany - mini wystarczy 90% użytkowników, a kosztuje grosze.
Miniak na emeryturze może potem robić za serwer, media center, router, dysk sieciowy czy cokolwiek innego.
IMO to komputer idealny.
1 user(s) are reading this topic
0 members, 1 guests, 0 anonymous users