W 1995 roku studio Renegade Software wydało jedną z fajniejszych gier przygodowych typu Click & Point - Flight of The Amazon Queen . Gra ta czerpała wzorce z najlepszych produkcji LucasArts, a co równie interesujące, miała wiele odniesień do filmów Lucasa (Indiana Jones a nawet Gwiezdne Wojny). Cechowała ją dopracowana, kolorowa i komiksowa grafika, świetnie stworzona fabuła oraz duża dawka humoru. Fabuła gry przypomina najlepsze filmy przygodowe. Akcja gry dzieje się w 1949 roku, gdy pewien pilot - Joe King oraz jego przyjaciel - Sparky dostają zlecenie aby przewieźć rozkapryszoną gwiazdę filmową - Faye Russel swoim samolotem z Ameryki Południowej do USA. Problem w tym, że samolot rozbija się gdzieś w dżungli, a rozbitkowie przypadkowo odkrywają siedzibę tejemniczej firmy, której szefostwo pragnie objąć podstępem panowanie nad światem. Gra początkowo powstała na Amigę i PC-Dos.
Jak zwykle przy okazji premiery nowych urządzeń przed salonami Apple Store ustawiły się długie kolejki. Niektórzy czekali w nich nawet kilka dni. Okazuje się, że liczba iPhone'ów 5S, a zwłaszcza modeli w kolorze złotym była mocno ograniczona. Ci, którzy ustawili się w kolejce kilka dni wcześniej mieli więc zdecydowanie większe szanse by dostać to, co chcieli.
To, czego wielu osobom w tym i mnie brakowało w iPhone to funkcji blokowania rozmówców. Wiadomo, z różnych powodów są osoby, z którymi nie chcemy rozmawiać, których połączeń nie chcemy odbierać. W iOS 7 Apple wreszcie dodało funkcję blokowania niechcianych rozmówców. Działa ona bardzo prosto i dostępna jest zarówno bezpośrednio dla wybranego kontaktu lub poprzez ustawienia iPhone'a. W tym drugim przypadku wystarczy dodać do listy kolejny kontakt, którego połączenia chcemy blokować. Blokowanie rozmówców działa nie tylko w przypadku połączeń telefonicznych ale także połączeń FaceTime i wiadomości. Blokować kontakty możemy więc nie tylko na iPhone, ale także na iPadzie czy iPodzie touch z iOS 7.
Na moim iPadzie czasem korzystam z aplikacji dla iPhone. Jak wszyscy na pewno wiedzią, grozi to niestety pracą na malutkim ekranie lub pikselozą po rozciągnięciu. Po zainstalowaniu iOS 7 zauważyłem, że aplikacje otwierają się automatycznie zmaksymalizowane, w naprawdę dobrej jakości.
Przez lata podchodziłem do podcastów z dużą rezerwą, nawet wtedy, kiedy byłem zapraszany do nagrania jakiegoś odcinak w tego typu audycjach. Później zacząłem powoli zmieniać zdanie, chyba głównie za sprawą Przemka Marczyńskiego i Michała Masłowskiego i ich podcastu MacGadka. Ostatecznie, jak pewnie wiecie prowadzę też własny podcast Diabelskie Ustrojstwa i subskrybuję coraz więcej różnych audycji. Są to zarówno programy czysto internetowe, a więc tradycyjne podcasty, jak i zarejestrowane audycje tradycyjnych rozgłośni radiowych, które następnie wrzucane są w sieć w formie podcastu właśnie. Z podcastami jest trochę jak z radiem.
Jak już pisałem kilka tygodni temu, czytanie w formie, nazwijmy to alternatywnej staje się także w Polsce coraz bardziej popularne. Nie zagłębiając się powtórnie w dywagacje czy najlepiej czyta się książkę tradycyjną, ebook na e-czytniku, czy książkę na iPadzie lub innym tablecie, jedno pozostaje pewne. Książki czytać warto, przede wszystkim dla poszerzenie własnego światopoglądu. Osobiście uważam, że zarówno klasyki polskiej literatury, oraz wszystkie lektury i podręczniki do szkół, powinny być darmowe. Bądź co bądź, jeśli książka jest darmowa w bibliotece, to co stoi na przeszkodzie, aby była darmowa w formie elektronicznej? Niestety jest to tylko moje marzenie, którego realizacji pewnie nie doczekam, wierzę jednak, że ktoś kiedyś zmądrzeje i zacznie się zastanawiać, czy nie było by dobrze, aby przynajmniej dzieci i młodzież miały dostęp do darmowych lektur i podręczników w formie elektronicznej. Zarówno rodzice jak i uczniowie, doskonale zdają sobie sprawę ile książki kosztują, jak ciężko jest czasem wypożyczyć lekturę i jak szybko wszystko się zmienia, co uniemożliwia aby młodsze z rodzeństwa używało tego samego podręcznika do starsza pociecha.
Jak donosi Cnet, iOS 7 jest pierwszym systemem mobilnym Apple, który wspiera jednoczesne połączenie z Internetem przez WiFi i sieć komórkową. Ma to zapewnić nieprzerwaną transmisję w przypadku, gdy jedna z sieci działa słabo lub połączenie z nią zostaje zerwane.
Tak jak zapowiadano, Apple otworzyło kolejny nowy dział w App Store z aplikacjami dla dzieci. Kids (dzieciaki) zawiera kilka różnych sekcji z programami z różnych kategorii.
Do oficjalnej dystrybucji trafił niedawno iPhone 5S, a zespół iFixit tradycyjnie postanowił szybciutko zamienić najnowszy produkt Apple w drogie puzle.
Temat dostępu Apple do wiadomości iMessage wysyłanych przez użytkowników pojawiał się już kilkukrotnie przy okazji problemów z ich przechwytywaniem przez amerykański wymiar sprawiedliwości i policję. Apple twierdziło, że wiadomości są szyfrowane i firma nie ma do nich dostępu. Tymczasem - zdaniem dwóch badaczy bezpieczeństwa - Apple ma taką możliwość, choć nie oznacza to od razu, że z niej korzysta.
Krótko po wydaniu pełnej wersji iOS 7 odkryty został pierwszy błąd w tym systemie, pozwalający na obejście blokady wymagającej kodu i dostęp do rolki aparatu z możliwością edycji i dzielenia się zdjęciami i nagraniami wideo.
Pomimo początkowych problemów z pobraniem nowej wersji systemu, na które narzekało wielu użytkowników iPhone'ów, iPadów i iPodów touch, przyjęcie nowego systemu było nad wyraz dobre. W ciągu pierwszej doby od premiery iOS 7 znalazł się na ponad 35% wszystkich urządzeń mobilnych Apple.
Często zdarza mi się, że słucham muzyki na Macu, jednak nie zawsze chcę i mogę przy nim być z różnych powodów. Chciałbym jednak nadal słuchać albumu którego słuchałem, a najlepiej aby odbyło się to bez jakichkolwiek przerw. Najlepiej abym mógł kontynuować słuchanie przez iPhone'a, nie przechowując na nim muzyki, lub też puścić muzykę w wysokiej jakości przez głośniki w salonie. Oczywiście rozwiązań tego problemu jest kilka. Można zakupić bezprzewodowy adapter głośnikowy i podłączyć go np. do amplitunera, jednak wtedy nie możemy posłuchać muzyki przez słuchawki z iPhone'a, czy też z jego głośników. Można zakupić słuchawki bezprzewodowe, ale z własnego doświadczenia wiem, że sprawdzają się one średnio i są dosyć drogie. Można także mieć konto premium w serwisie typu Spotify/Wimp/Deezer, ale baza tego typu usług nie jest dla mnie wystarczająca, a poza tym to zawsze dodatkowy koszt każdego miesiąca.
O Clear wspominałem wielokrotnie zarówno na mackozer.pl jak i tutaj na MyApple. To jedna z ładniejszych aplikacji do tworzenia i zarządzania listami rzeczy do zrobienia. Program właściwie pozbawiony interfejsu, albo inaczej - to treść stanowi jego interfejs. Clear początkowo dostępna była tylko dla iPhone'a. Sporo później pojawiła się jej wersja dla Maka. A teraz, przy okazji wydania przez Apple systemu iOS 7 Realmac Software wypuściło od nowa uniwersalną wersję Clear dla iPhone'a i iPada. Można więc korzystać z tego programu właściwie w całym ekosystemie Apple - na iPhone, iPadzie i komputerze Mac. Clear synchronizuje listy przez iCloud. To co dodamy lub oznaczymy jako wykonane na iPhone, zostanie uwzględnione na iPadzie i na Maku. Przypomnę, że program obsługuje się za pomocą gestów. Przeciągnięcie listy w dół dodaje kolejny punkt na samej liście, lub kolejną listę - w zależności od tego w jakim widoku się znajdujemy na iPhone i Maku. Na iPadzie jest to prostsze. Program zyskał dwie kolumny. Lewa to listy (przeciągniecie ich w dół dodaje nową), prawa - szersza kolumna to zawiera poszczególne punkty wybranej listy zadań. Dodatkowo na niebieskiej kolumnie można podejrzeć kilka zadań z każdej listy. Ta aktualnie wybrana zaznaczona jest na czerwono. Przypomnę tylko, że reszta gestów w aplikacji uruchomionej na iPadzie jest taka sama jak na iPhone i tak przesuniecie danego punktu w prawo, oznacza go jako wykonany. Przesunięcie palcem w lewo po wybranym punkcie kasuje go. Mamy także możliwość przesuwania poszczególnych pozycji na liście. Wystarczy przytrzymać palec na jednej z nich. Do samego programu właściwie nie mam co się przyczepić. Wiem jednak, że Realmac może spotkać się z pewną krytyką w związku z tym, że nie zaktualizowało do wersji uniwersalnej starej aplikacji, a po prostu wydało nową. Jeśli więc korzystaliście już z Clear dla iPhone'a, a brakowało Wam wersji dla iPada to zajrzyjcie do App Store. Przygotujcie się jednak na ponowny jej zakup, teraz w wersji uniwersalnej. Program Clear dla iPhone'a i iPada dostępny jest w App Store w cenie 2,99 €. Clear - The Revolutionary Todo App w App Store
Wraz z udostępnieniem przez Apple systemu iOS 7 w App Store zaczęły pojawiać się aktualizacje popularnych programów, przynoszące nie tylko nowe funkcje, ale przede wszystkim ich nowy interfejs. Apple postanowiło wyróżnić je specjalnym działem "Designed for iOS 7".
Ile razy można wałkować ten sam pomysł? Ile razy można odgrzewać tego samego kotleta? Zdaniem Rovio można wiele razy, wszystko zależy od odpowiedniego doprawienia potrawy, przypraw itp. Tym razem kotlet drobiowy został oblany obficie sosem z Naboo, opsypany piaskiem Tatooine i podsmażony na patelni z najlepszego imperialnego aluminium prosto z Gwiazdy Śmierci. Aby jednak potrawa smakowała w miarę świeżo i inaczej, niż ostatnio, użytkownik dostanie tym razem podwójnego kotleta drobiowo - wieprzowego pod nazwą Angry Birds Star Wars II. Myślę, że zasad czy idei gry Angry Birds nie muszę Wam przedstawiać. To jedna z tych genialnych pozycji, która odniosła niesamowity sukces, a z ekranu smartfona i tabletu przeszła do jak najbardziej realnego świata w postaci gier planszowych i wszelkiej maści zabawek czy to plastikowych (plastik ostatnio jest modny) czy pluszaków. Ot ptaki nieloty wystrzeliwują się z procy by zbić złe świnie, chowające się w różnych dziwnych konstrukcjach. W Angry Birds Space doszły do tego planety. Angry Birds Star Wars połączyło klasyczną grę z wersją kosmiczną, ubierając ptaki w postacie ze starej sagi. W Angry Birds Star Wars II możemy zagrać ptakami - postaciami właściwie ze wszystkich epizodów starej i nowej sagi, a także stanąć po ciemnej stronie mocy. Każdy z ptaków odpowiada jakiejś postaci z filmu. Jest więc młody Obi Wan Kenobi, który jak zwykle używa siły do odpychania przedmiotów. Jest Yoda, który kręci się w koło, Jar Jar Binks który korzysta ze swojego języka jak z liany, Qui-Gon Jinn z mieczem świetlnym. Jest wreszcie imperator Palpatine, który razi elektrycznością. Jest Jango Fett, Darth Maul, Generał Grievous, jest także Anakin Skywalker i Darth Vader. Dodatkowo wielu z bohaterów występuje pod różnymi postaciami jak choćby wspomniany Anakin czy Luke Skywalker. Tak jak wspominałem miejsca, w których toczy się gra nawiązują do różnych części całej Sagi. Na obecną chwilę jest tylko Naboo, Tatooine i Gwiazda Śmierci. Kolejne miejsca mają pojawić się już niedługo. Czy kolejne podejście do tego samego tematu chwyci? Wydaje mi się, że fani Gwiezdnych Wojen i Wściekłych Ptaków będą zadowoleni. Przyznam jednak, że pierwszy raz w tym właśnie daniu wyczułem, że kotlet jest odgrzany. Mimo wszystko wciąż lubię jego smak. Gra Angry Birds Star Wars II dla iPhone'a i iPada dostępna jest w App Store w cenie 0,89 €. Angry Birds Star Wars II w App Store
Aktualizowałem system iOS na moim starym iPhone 4 z pewnymi obawami. Co prawda używałem go już od 10 sierpnia w kolejnych wersjach Beta i zdążyłem się oswoić z jego kontrowersyjnym wyglądem. Zupełnie mnie przekonały nowe funkcje jakie znalazły się w iOS 7. Dlatego też wczoraj, zupełnie niepotrzebnie jak się okazało, zrobiłem downgrade do 6.1.3 aby zainstalować oficjalną już a nie GM wersję systemu. Ostatecznie okazało się, że build wersji GM jest taki sam jak oficjalnej (11A465). Około godziny 19-tej internet oszalał i świat zwolnił. Najpierw zaczęło się masowe pobieranie najnowszej wersji iTunes, co jeszcze nie powodowało tragedii. Jednak gdy pokazała się oficjalna aktualizacja iOS 7 świat oszalał.
Wraz z wydaniem iOS 7 Apple zwiększyło po cichu limit pobierania aplikacji z App Store przez 3G do 100 megabajtów. Do niedawna - korzystając z sieci komórkowej - można było pobrać jedynie aplikacje, których wielkość nie przekraczała 50 megabajtów.
Apple wypuściło wczoraj nową reklamę iPhone'a 5C, zatytułowaną "Designed Together", w której skupiło się na pokazaniu spójności tego urządzenia z systemem operacyjnym iOS 7.
Apple wydało właśnie system iOS 7 dla użytkowników iPhone'ów, iPadów i iPodów touch.
Na stronie poświęconej iTunes w serwisie Apple.com dostępna jest już najnowsza wersja iTunes 11.1, obsługująca urządzenia z systemem iOS 7.
Po pięciu latach od wprowadzenia na rynek iPhone'a pierwszej generacji i związanej z tym rewolucji na rynku smartfonów, która zaowocowała całkowitą zmianą sił w tej branży, Apple przeprojektowało niemalże od nowa swój mobilny system operacyjny iOS.
Jednym z ciekawych efektów w iOS 7 jest półprzezroczysty interfejs, który w tle wyświetla rozmytą tapetę, zdjęcie osoby, do której dzwonimy lub obraz z kamery przy połączeniu Face Time. Efekt jest naprawdę ciekawy. Świetnie więc pasują do tego systemu tapety przedstawiające plamy kolorów, tworzone na bazie rozmytych zdjęć. Do ich szybkiego tworzenia można wykorzystać aplikację Blur dla iPhone'a i iPada. Program ma bardzo prosty interfejs. Wystarczy wybrać zdjęcie z rolki aparatu czy innego zbioru, albo zrobić je bezpośrednio w Blur. Później wystarczy tylko ustawić odpowiedni stopień rozmycia i zapisać tak stworzoną tapetę w rolce aparatu. Blur działa oczywiście nie tylko w iOS 7, korzystać z programu będą mogli także użytkownicy urządzeń z systemem iOS 6.1 lub nowszym. Blur dla iPhone'a i iPada dostępny jest w App Store w cenie 0,89 €. Blur w App Store
Wczoraj wieczorem deweloperzy rozpoczęli aktualizowanie swoich aplikacji do wersji odpowiedniej dla iOS 7. Programy zyskują zarówno nowe funkcje oraz nowy wygląd i ikony, pasujące do interfejsu nowej wersji systemu, która udostępniona zostanie przez Apple dzisiaj o godzinie 19.00 naszego czasu.
Nie chcesz czekać na pojawienie się iPhone'a 5S i iPhone'a 5C u polskich operatorów komórkowych? Możesz je mieć już w kilka dni po światowej premierze, zaplanowanej na 20 września. iClinic, pierwszy autoryzowany serwis MyApple w Warszawie, działający od 2009 roku prowadzi przedsprzedaż tych urządzeń.
Na kilkanaście godzin przed udostępnieniem iOS 7 Apple otworzyło finalną nową wersję serwisu iCloud, swojego pakietu usług w chmurze.
Zdaniem Johannesa Caspara, niemieckiego komisarza do spraw bezpieczeństwa danych i wolnego przepływu informacji, technologia biometryczna wykorzystana w urządzeniach przeznaczonych dla konsumentów może być skarbem dla hackerów. Przestrzega on przed jej wykorzystywaniem w codziennym życiu.
Na dzień przed wprowadzeniem najnowszej wersji systemu, Apple udostępniło użytkownikom starszych urządzeń mobilnych ze starszymi wersjami systemu iOS możliwość pobierania z App Store niedostępnych inaczej kompatybilnych z nimi wersji aplikacji.
W temacie klientów poczty dla Mac od pewnego czasu zaczyna dziać się całkiem sporo. Choć Sparrow od momentu przejęcia przez Google nie jest rozwijany, to dalej jest dostępny w Mac App Store i właściwie spełnia moje wymagania. W sklepie z aplikacjami dla Mac znaleźć można także jego konkurenta - Airmail (o którym pisałem TUTAJ). Teraz ruszyły testy beta kolejnego klienta poczty o nazwie Unibox. Aplikacja prezentuje inne podejście do tematu poczty w stosunku do popularnych programów nie tylko dla Maka ale i iOS-a, skupiając się na konwersacjach, a nie na tak popularnym ostatnio "inbox zero". Unibox nie ma czegoś takiego jak inbox, czy skrzynkę wrzutową, którą musimy czym prędzej opróżnić. Program co prawda daje dostęp do skrzynki odbiorczej, wiadomości wysłanych, kosza, na każdym koncie, jakie do niego dodamy. Ich zawartość wyświetla jednak jako ułożoną chronologicznie listę poszczególnych konwersacji. Program wyświetla zdjęcia użytkowników lub ich awatary, korzystając z danych przesłanym w mailu lub z serwisu Gravatar. Nacisk na konwersację położony jest do tego stopnia, że kliknięcie w przycisk "New Message" umieszczony niejako w panelu podglądu treści wiadomości wysłanej od i do konkretnej osoby, dodaje ją automatycznie jako adresata. Jeśli chcemy wysłać wiadomość do kogoś, kogo nie mam na liście, wystarczy wcisnąć CMD+N lub ikonę nowej wiadomości na pasku narzędziowym. Dodatkowo aplikacja pozwala na wygodne podejrzenie wszystkich załączników przesłanych w wybranej konwersacji. Do wyboru mamy zarówno listę jak i podgląd miniatur. Na obecną chwilę Unibox dostępny jest w otwartych testach beta. Trudno mi jeszcze zdecydować, czy przesiądę się na niego ze Sparrow. Unibox ma z resztą silną konkurencję w postaci wspomnianego wyżej programu Airmail. Pobranie bety Unibox i korzystanie z niej wymaga założenia dodatkowego konta na dedykowanym serwerze. Nie jest to konto pocztowe. Podejrzewam, że jest to związane z procesem testów beta. Program pobierzecie TUTAJ
Reporter wojenny agencji Reuters, relacjonujący wojnę domową w Syrii opublikował na Twitterze ciekawe zdjęcie rebelianta z Wolnej Armii Syryjskiej, który wykorzystywał iPada jako swego rodzaju dalmierz czy celownik, albo po prostu poziomicę ręcznej roboty moździerza.