Użytkownicy, którzy oczekiwali w przypadku smartfonów rewolucji ze strony Apple, mogą czuć w tym roku pewien niedosyt. Firma z Cupertino postawiła bowiem wyłącznie na ewolucję iPhone’ów, co osobiście oceniam bardzo pozytywnie. Z rewolucjami jest bowiem ten problem, że nie zawsze przynoszą one pozytywne rezultaty, mimo pokładanych w nich nadziejach.

Strona 3 z 3

Ekran

Ekran iPhone’a 7 jest 25% jaśniejszy w porównaniu z poprzednikiem, ale aby osiągnąć najwyższy poziom jasności, musimy zmienić ustawienia ręcznie. W trybie automatycznym system iOS nigdy nie osiągnie maksymalnej wartości.

Najważniejsza zmiana dotyczy jednak szerokiej gamy kolorów, która towarzyszy zarówno rejestrowanym zdjęciom, jak i wyświetlanym na ekranie obrazom. W tym momencie muszę wrócić na chwilę do tematu fotografii. Jeżeli wgramy zdjęcia charakteryzujące się szeroką gamą kolorów na stronę internetową, która bazuje na standardzie sRBG, bez uprzedniej konwersji, to zaprezentowane barwy staną się bledsze i „wyprane”. Warto mieć to na uwadze. W przypadku ekranu i kamery Apple postawiło bowiem na standard DCI-P3. Oczywiście to nie jest rozwiązanie, które rzuci nam się w oczy po wzięciu smartfona do ręki, niemniej jednak różnica potrafi być zauważalna (szczególnie przy odcieniach zieleni). Po prostu poprawia to różnego rodzaju wrażenia, jakich doświadczamy w czasie korzystania z urządzenia.

Podsumowanie

Staram się w sposób obiektywny podchodzić do oceniania smartfonów i nie kierować się w tym zakresie wyłącznie indywidualnymi preferencjami. Niemniej jednak zaznaczę, że moim zdaniem iPhone 7 to najlepszy smartfon dostępny na rynku, choć na pewno nie pod każdym względem. Tak jak pisałem na początku recenzji, w tym roku Apple nie zapewniło nam rewolucji w świecie swoich smartfonów, a jedynie ewolucję. Otrzymaliśmy więc szybsze podzespoły, lepszy ekran i aparat, ładniejszą obudowę, dłuższy czas pracy na baterii, a także odporność na zachlapania i kurz. Z drugiej strony użytkownicy zostali pozbawieni złącza minijack (co naprawdę ciężko odnotować jako plus), a także pewnych rozwiązań znanych z produktów konkurencji, jak chociażby możliwość szybkiego (zastosowanie ładowarki iPada rekompensuje tę wadę) czy też indukcyjnego ładowania. O sile nowego smartfona Apple stanowi też system iOS wraz z jego funkcjami oraz dostępnymi w App Store programami. Analiza jego możliwości to jednak temat na zupełnie inny artykuł. Podsumowując – iPhone 7 nie jest smartfonem idealnym, ale bardzo dobrym i korzystanie z niego jest przyjemne, a wykonywanie różnego rodzaju zadań bezproblemowe. Szkoda tylko, że jego cena nie jest tak przyjemna jak użytkowanie.

Artykuł został pierwotnie opublikowany w MyApple Magazynie nr 8/2016

Pobierz MyApple Magazyn 8/2016

Magazyn MyApple w Issuu