Kto zachowuje się jak rozwydrzony bachor?
Na razie tylko zaobserwowałem nagonkę na ludzi, którym zaufałem.
To nie nagonka - to reakcja na ich chamskie wypowiedzi i/lub stosowanie regulaminu wg własnych widzimisię.
Forum zamieni się w śmietnisko, trolownie jeśli moderatorzy będą tolerowali zachowania generujące takie zjawiska.
Jak na razie to administratorzy tu trollują - poprzez chamskie odnoszenie się do użytkowników z którymi się nie zgadzają. Mnie pokazano drzwi kilka razy, Wallenrodowi napisano "bardzo kulturalne" uzasadnienie bana, gdzie indziej admin pomagał zhaczyć sieć WiFi, i tak dalej...
Zastanówcie się po co moderator miałby robić coś przeciwko Wam?
Nie mówię, że on (ten przykładowy moderator) coś robi "przeciwko nam". Jak napisałem wyżej - po prostu nie umie tego robić we właściwy sposób. Na domiar złego zamiast łapać feedback od użytkowników i słuchać ich uwag, zachowuje się tak jakby pozjadał wszystkie rozumy.
I dlaczego na 13tyś użytkowników problem z moderatorami ma kilkoro z nich?
Ilu z nic to "martwe dusze"?
Ale ja ich pracę oceniam pozytywnie tym bardziej w świetle faktu iż są tak agresywnie atakowani i oskarżani o podłe zamiary.
Innymi słowy - im większy protest, tym wyższa ocena działania Administratora?
Khem, to dla kogo w końcu jest to forum?
Słyszałem ostatnio anegtotkę, jak to Margaret Thatcher dziwiła się tym jak to jacyś politycy chwalą się wprowadzaniem reform mimo protestów społecznych. "To jak to, wprowadzacie reformy których ludzie nie chcą?" miała powiedzieć zdumiona.
Tu widzę promuje się podejście podobne do owych polityków - im bardziej ludziom się nie podoba, tym lepiej...
Moderatorzy są wyłaniani na podstawie ich działalności na forum ogólnym oraz typowani przez użytkowników - przecież nie biorę ich z księżyca.
Ja tylko mówię, że to najczęściej zbyt małe sito, by dało się uniknąć niewłaściwych ludzi na niewłaściwych miejscach.
Póki co nie mogę żadnej wizji realizować bo niektórym zależy na całkowitym paraliżu tego miejsca przez co nie mogę zająć się niczym innym jak czytaniu działu "Informacje i propozycje zmian".
Wierz mi, jesteśmy po tej samej stronie.
Wielokrotnie prosiłem o czas, zajęcie się sprawami związanymi z Apple ale niektórzy nie mają żadnego szacunku ani do innych użytkowników że o szacunku do mnie nie wspomnę 
Pojawił się nowy regulamin, więc jak rozumiem prace nad tymi sprawami zostały zakończone? Zwróć uwagę - protesty ostatnio przycichły, właśnie w oczekiwaniu na owe zmiany. Regulamin miał być jedną z nich, więc...
Ile razy ten regulamin został złamany?
Chodzi o dział iPhone? Czy o bezpodstawne (w ocenie innych) zbanowanie lub danie komuś ostrzeżenia?
Chodzi o coś, co nazwałem "kulturą oborową", o obronę gości którzy chcą włamywać się do cudzych sieci, a również o krakowanie iPhone (nie - nie cały dział, tylko wątki dotyczące krakowania tego urządzenia)
Jest to po prostu niewykonalne, nie da się oddać władzy w ręce ludzi bo Ci, którym władza się podoba będą skupiać się na sprawach do których forum zostało stworzone a Ci którym władza się nie spodoba będą z nią walczyć za wszelką cenę (teraz to robią męcząc w kółko jeden wyimaginowany temat a jak powstaną ku temu środki techniczne - ujemne punkty, itp - będą korzystać z tych środków non-stop)
Cóż, jeśli dla Ciebie ten temat jest "wyimaginowany"....
Ja się nie upieram przy rozwiązaniu proponowanym powyżej. Może lepsze będzie inne. Natomiast wiem, że w tej chwili jak któryś z administratorów zacznie się do mnie chamsko odzywać to de facto nie mogę mu nawet zwrócić uwagi - bo będzie to "uwaga personalna" niezgodna z regulaminem.
Wiem, że niektórzy mają mnie tu za byle co ale to ja sprawuję kontrolę nad osobami, które mają tu jakikolwiek stopień.
Tym bardziej dziwię się, że pewne nieprawidłowości tolerujesz (albo ich nie zauważasz)
Oczywiście, że tak może być ale to jakim kto będzie moderatorem można sprawdzić w praniu (i niektórzy już pożegnali się ze swoją funkcją - reRESERVEDFX jest dobrym przykładem)
Więc w innym wątku było sporo zarzutów odnośnie TonyMontany (w tym zresztą też) i co?
I nic, za to mamy komentarz, że te zarzuty świadczą o tym że taki Tony jest dobrym moderatorem.
(cytat: "ich pracę oceniam pozytywnie
tym bardziej w świetle faktu iż są tak agresywnie atakowani")
OK, więc zadam pytanie do Wszystkich tu obecnych:
Kto ma takie umiejętności? Możecie zgłaszać również siebie! Szukam chętnych bo jak widzicie są BARDZO potrzebni bo mamy tutaj stan wyjątkowy.
Nie wiem kto ma - to jest kwestia testowania i sprawdzania konkretnych osób. I słuchania użytkowników którzy zgłaszają uwagi - najlepiej, skoro już Administratorzy zostali określeni jako spójna grupa, do kogoś kto jest czymś w rodzaju "rzecznika praw forumowiczów" - osobą bezstronną, niezależną.
Ja sam jeszcze jakiś czas temu bym się zgłosił, teraz bardziej skłaniam się ku odejściu z forum.
Moje doświadczenie jest mniejsze - może kiedyś będę lepszym administratorem bo zakładając to forum nie śniło mi się 1000 userów a teraz jest ich ponad 13000!
Więc dlaczego teraz się obrażasz (ja w każdym razie wyczuwam urazę w Twej wypowiedzi), zamiast przemyśleć czy aby na pewno nie popełniasz gdzieś błędu?
Jest takie powiedzenie - "jeśli jedna osoba powie Ci że jesteś osłem, możesz to zignorować. Jeśli powie Ci tak 10 osób - kup sobie na wszelki wypadek worek siana".
Tutaj tych ludzi jest coraz więcej - w tym wątku "burzą się" osoby które wcześniej się w ogóle nie wypowiadały. Pomyśl o tym...
Poprzedni regulamin zabraniał i zabraniał co skończyło się awanturą, która trwa do dziś.
Awantura jest spowodowana tym, że był traktowany wybiórczo. Plus arogancja adminów
Z tego co pamiętam rozmawialiśmy na priv i kilku rzeczach (po tym jak wysłałeś mi PW), jeżeli jakiejś sprawy nie dokończyłem zawsze mogłeś się do mnie odezwać na iChat - nie odgradzam się od nikogo i zawsze chętnie pogadam.
Nie, nie rozmawialiśmy na priv. Wysłałem maila, potem tylko sobie "machnęliśmy ogonami" na iChacie (dałeś znać, że czytałeś maila).
Potem się już jakoś nie złożyło.
Bądź fair i podaj źródło tych informacji (nick moderatora, który łamie zasadę o nie wynoszeniu informacji z działu TDM na zewnątrz).
Daruj, ale nie mogę. Ew. możesz usunąć moją wypowiedź w której powołuję się na taką informację.
Powtórzę raz jeszcze, decyzja o zbanowaniu Wallenroda została podjęta również przeze mnie i uważam ją za słuszną. Człowiek miał kompletnie za nic dobro forum czy użytkowników - jego celem było ... sam już nie wiem - do dziś nie rozumiem jego poczynań.
To że nie rozumiesz, nie znaczy że były one bezsensowne.
Zgadzam się, że Wallenrod był "ostry", ale to nie znaczy że nie mówił do rzeczy.
Wytykał pewne rzeczy, którym IMO powinniście się bardzo uważnie przyjrzeć i przemyśleć.
Inaczej wkrótce nie będzie trzeba nikogo banować - ludzie sami odejdą.
Apeluję po raz kolejny - dajcie mi robić to co jest moim obowiązkiem, znaleźliście sobie najgorszy z możliwych momentów na przyczepianie się o jednego bana, tak bardzo Wam zależy na zniszczeniu tego miejsca?
To nie my sobie znaleźliśmy ten moment.
Nie jest też tak, że chcemy niszczyć - jak wyżej napisałem, de facto gramy po tej samej stronie. Różnimy się tylko odnośnie metod.
Bo gdyby Wam się po prostu tu nie podobało to byście odeszli z honorem (co uczynił np. Heidi) a nie puszczali w kółko tę samą taśmę - jakie to MyApple jest beznadziejne. Jeżeli komuś zależy na tym by to miejsce przetrwało i było coraz lepsze to albo pomóżcie albo chociaż nie przeszkadzajcie.
My po prostu jeszcze wierzymy (choć coraz słabiej), że można to forum jeszcze "uratować" - w tym sensie, że utrzymać jego formułę tak aby zmieścili się w niej wszyscy lub prawie wszyscy. To naprawdę jest wykonalne.