No to w jaki sposób to załatwisz? Albo zabronimy o tym rozmawiać w ogóle, albo dopuścimy do rozmów na każdy temat, z tutorialami z instalacją OSX na PC włącznie...
No i dokładnie tak trzeba zrobić - albo jedno, albo drugie.
W przeciwnym razie będziemy mieli do czynienia z naginaniem zasad - a naginanie zasad zawsze będzie prowadziło do dyskusji dlaczego w jednym przypadku zostały one nagięte a w innym nie.
Problem tylko, że jedno i drugie także sporu nie rozwiąże, bo będą tacy, którzy będą chcieli czytać jak złamać soft iPoda czy iPhone'a i drudzy, którzy kategorycznie nie będą chcieli... Jak to się mówi, jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził...
Ale nie trzeba dogadzać wszystkim. Właśnie obecna sytuacja - czyli mniej lub bardziej narastający konflikt z administracją jest wynikiem próby dogodzenia wszystkim. Czyli z jednej strony nie piszemy o kraczeniu softu, ale skoro mamy dużą grupę zainteresowanych kraczeniem iPhone, to staramy się ich potrzeby również zaspokoić.
Jedni i drudzy "walczą" ze sobą, bo nie ma jasno określonych reguł.
Jeśli natomiast się te reguły uściśli - co ważne: bez naginania że wolno kraczyć jedno, a drugiego nie - to po prostu jedna grupa zostanie, a druga będzie musiała odejść lub "zejść do podziemia". I z takimi kosztami trzeba się pogodzić, niezależnie od tego, którą grupę uzna się za ważniejszą.
Usiłowanie zadowalania i jednych i drugich będzie tylko utrzymywało konflikt.
Można albo "mieć ciastko" albo "zjeść ciastko" - innego wyjścia nie ma.
Ja nie mówię, że należy popierać piractwo i tych, którzy łamią postanowienia licencyjne, ale dla mnie iPhone i OSX są sprawami zupełnie innymi... Już kiedyś gdzieś*to nawet chyba Tobie pisałem...
Ja się nie obrażę, jeśli zostałyby zabronione rozmowy na temat ściągania simlocka itp... W sieci tego pełno i zawsze znajdziesz... Problem tylko w tym, że wielu użytkowników tego forum posiadana iPhone'a i trudno się im będzie z tym pogodzić... Tak samo jak się ktoś nowy pojawi... Dziennie zakładanych jest conajmniej kilka podobnych wątków... I co, będziemy wszystkich od razu "tępić" na dzień dobry?
Jakoś tępienie wątków o krakowaniu OS X nie stanowiło dla nikogo problemu.
Tu sytuacja jest identyczna - mamy sprzęt którego producent nie życzy sobie używania go w inny sposób niż to określił w licencji/umowie i już.
Tyle że zakazywanie pisania o krakowaniu OS X było łatwe, bo większość userów miała Macintoshe i taki zakaz nic ich nie kosztował. W przypadku iPhone jest trudniej, bo trzeba zrezygnować również z własnej chcicy... albo przynajmniej z chwalenia się z niej na forum.
Jak swego czasu napisał Heidi - uczciwość to nie jest zachowanie które stosujemy kiedy jest to dla nas wygodne - ale właśnie wtedy kiedy takie nie jest.
BTW, Heidi ostatnio pożegnał się z forum. Napisał dość wyraźnie dlaczego. Ty mówisz o tym, że jeśli zakażemy pisania o ściąganiu simlocka dla iPhone (czytaj: będziemy przestrzegać regulaminu w całej rozciągłości, a nie wybiórczo, jak nam wygodniej), to odejdzie ileś osób zainteresowanych iPhonem.
Ja natomiast mówię, że jeśli się tego nie zrobi, będą odchodzić ludzie pokroju Heidiego.
I teraz zostaje proste pytanie - na kim nam bardziej zależy?
W tej sytuacji chyba nie będzie rozwiązania idealnego dla wszystkich... Chyba, żeby zlikwidować cały dział z iPhonem i ktoś założyłby odrębne forum 
Wystarczy że w dziale o iPhone będzie się pisało o iPhone, a nie o krakowaniu go.
Tak jak w dziale "System" pisze się o systemie, a nie o jego krakowaniu.
Hmm... Wyobraźmy sobie sytuację... Nie wiem nic o iPhonie... Czytam gdzieś*w sieci co to jest, jakie ma funkcje, możliwości wady, ograniczenia, itp... Czytam i widzę: simlock na AT&T, O2, T-Mobile... I co robię? Ano, albo daję sobie spokój bo za dużo zachodu, albo szukam sklepu/sposobu na zdjęcie simlocka... Nie interesuje mnie, że to nie jest legalne (bo w końcu Pan Zbysio za rogiem simlocka z każdej Nokii za dwie dychy ściągnie, to z iPhone'a by nie miał ściągnąć?) Problem leży w tym, że każdy, kto się zainteresuje aparatem, jest jego potencjalnym kupującym... A skoro zamierza kupić, znaczy, że chce używać, a jak ma używać, skoro nie będzie działać? No i tak dochodzimy do ściągania simlocka, bo po co mu ładny przycisk do papieru? 
Powtórzę:
Uczciwość to nie jest zachowanie które stosujemy kiedy jest to dla nas wygodne - ale właśnie wtedy kiedy takie nie jest.
Bo ja np. dużo czytałem o Macintoshach, ostatnio widziałem takiego na witrynie w sklepie... I mnie na niego nie stać, to może bym wybił szybę i sobie wziął? Inaczej nie będę mógł sobie poużywać...
W jednym zdaniu o co mi chodzi: Jeśli ktoś będzie iPhone'm zainteresowany, to i tak prędzej czy później będzie szukał informacji jak w pełni go wykorzystać... A niestety wiedza jak ściągnąć simlocka na to się będzie składać...
To niech sobie jej szuka, tylko czy na pewno musi ją znajdować tutaj?
Jak ktoś chce skraczyć np. jakiś program to też intensywnie szuka jej w różnych miejscach. Czy to jest powód by mówić o tym na tym forum?
No właśnie... Nie tędy droga... Ale innego sposobu nie ma... Zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony...
Taka moja skromna opinia... Chyba, że ktoś ma inne pomysły, chętnie poczytam 
Dokładnie. Innego sposobu nie ma i trzeba określić kto ma być niezadowolony (ryzykując że odejdzie) a kogo staramy się zadowolić.
Innymi słowy, trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, na której grupie nam bardziej zależy.
Ja osobiście sądzę, że wolę "Heidich" od "iPhone'owców" (czy różnych innych pszukiwaczy skrakowanego OS X itp.). Bo ci pierwsi mają wkład w rozwój danego forum, a ci drudzy traktują je jak budkę z hamburgerami - gdy pojawi się fajniejsza zabawka to bez cienia żalu odejdą i gdzie indziej będą się dopytywać jak i czym ją skraczyć.
Ilość nie stanowi o jakości, a forum ma na tyle dużą renomę że zamknięcie się na pisanie o krakach nie będzie dla niego problemem - nawet jeśli spowoduje to odejście części użytkowników.
Natomiast "zmakdonaldyzowanie" go może okazać się w dłuższej perspektywie niezbyt korzystne - owszem, będzie na topie, będzie miało najświeższe informacje jak "uzdatnić" takie czy inne produkty których producent sobie tego nie życzy, ale... stanie się coraz bardziej nijakie. Bo rzetelną wiedzę budują nie ci, którzy ropracowują nową zabawkę, ale ci, którzy siedzą w jakimś temacie przez lata - niezależnie od mody.