


Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.
Posted 12 November 2007 - 23:00
Posted 12 November 2007 - 23:03
Odpowiedź jest banalnie prosta. Nikt nie jest tym zainteresowany, ponieważ taka akcja nie przyniesie naszym operatorom żadnych korzyści.Dobrze. To może mi ktoś wytłumaczy dlaczego w całym kraju działają tysiące punktów sciągania simlocków i nikt nic z tym nie robi?
Posted 12 November 2007 - 23:54
Nikt nie jest tym zainteresowany, ponieważ taka akcja nie przyniesie naszym operatorom żadnych korzyści.
Posted 12 November 2007 - 23:57
Posted 12 November 2007 - 23:59
Posted 13 November 2007 - 00:00
Posted 13 November 2007 - 00:02
Dostępny w Apple lub IMC.Zdefiniuj "oficjalnie dostępny" w warunkach swobodnego przepływu towarów.
Posted 13 November 2007 - 00:02
Tak. Naruszenia prawa autorskiego ścigane są na wniosek pokrzywdzonego
Posted 13 November 2007 - 00:09
Można by się było wtedy kłócić, czy licencja jest ważna na terenie Polski, ale, jak wykazałem powyżej, nie potrzebna jest licencja. Wystarczy sama ustawa.Dostępny w Apple lub IMC.
Czyli mogę iść do sklepu/salonu, kupić towar i go używać.
Czy z faktu, że większość kradzieży kieszonkowych nie jest zgłaszana, ponieważ wykrywalność jest niewielka, a poszkodowani nie chcą być ciągani potem miesiącami po komisariatach i sądach, wynika to, że problem nie istnieje i można zamieszczać na forum porady dla kieszonkowców?Czy w takim razie słuszny będzie wniosek że na chwilę obecną problem formalnie nie istnieje?
Nikt nie uważa się za pokrzywdzonego i nikt nie żąda zadośćuczynienia?
Posted 13 November 2007 - 00:30
No do tego zmierzam.Można by się było wtedy kłócić, czy licencja jest ważna na terenie Polski, ale, jak wykazałem powyżej, nie potrzebna jest licencja. Wystarczy sama ustawa.
Posted 13 November 2007 - 00:51
Tomku, jeżeli zaczniemy się bawić w relatywizm, przez forum wciąż i wciąż będą się przewalały pytania o OSx86. Oni też mają doskonałe argumenty na poziomie "biedny Polak, bo nie ma". A to są ubogimi studentami, a to nikt nic nie traci, bo i tak nigdy by nie byli klientami Apple, a to kupiłem komputer z 10.4 i 10.5 w pudełku, ale 10.5 postawię na pececie. W wymyślaniu usprawiedliwień jesteśmy naprawdę dobrzy. Tyle że to spowoduje, że układ przestanie być czysty i klarowny. Nie, nie jestem za wprowadzeniem informacji o metodach instalacji OS X na PC. Jestem za jasnym postawieniem sprawy: promujemy uczciwość i trzymanie się prawa i licencji. Niezależnie od tego, czy to wygodne czy nie. To ważne, ponieważ nasze społeczeństwo ma nawyk omijania prawa, a przekłada się to później na nasze życie. Skoro można być cwanym i nie dotrzymać umowy z Apple, czemu nie być cwanym i nie dotrzymać umowy z projektantem, który coś dla nas robi, albo ze stolarzem budującym altankę w ogródku? Czemu nie zwędzić zdjęcia ze strony WWW? O, sąsiad zostawił otwarte drzwi! Frajer! I tak dalej, i tak dalej.No do tego zmierzam.
Bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że instalowanie OSX (dostępnego w Polsce) na PC, którego kupując niejako zawieramy umowę na jego używanie, itp. itd. jest nielegalne i powinno być ścigane - a może dążymy do tego aby jednak pewne dyskusje na temat OSx86 dopuścić na forum?
Co do iPhone, którego kupujemy np. w USA (co już jest dość trudne) przywozimy do Polski i się okazuje, że nie możemy go ani aktywować z AT&T ani używać z inną kartą SIM.
Co ja jako Polak mogę zrobić by móc używać iPhone?
Chcę go kupić, podpisałbym również umowę z operatorem ale nie mam takiej możliwości.
Apple zarabia na każdym iPhone pewnie około $100.
AT&T nic nie traci (bo jako obywatel Polski nigdy nie będę klientem ani AT&T ani żadnego innego operatora w USA - bo po prostu nie mam takiej możliwości)
Posted 13 November 2007 - 01:17
Piotrze, promujemy uczciwość, korzystanie z legalnego oprogramowania, bycie w porządku wobec innych.Tomku, jeżeli zaczniemy się bawić w relatywizm, przez forum wciąż i wciąż będą się przewalały pytania o OSx86. Oni też mają doskonałe argumenty na poziomie "biedny Polak, bo nie ma". A to są ubogimi studentami, a to nikt nic nie traci, bo i tak nigdy by nie byli klientami Apple, a to kupiłem komputer z 10.4 i 10.5 w pudełku, ale 10.5 postawię na pececie. W wymyślaniu usprawiedliwień jesteśmy naprawdę dobrzy. Tyle że to spowoduje, że układ przestanie być czysty i klarowny. Nie, nie jestem za wprowadzeniem informacji o metodach instalacji OS X na PC. Jestem za jasnym postawieniem sprawy: promujemy uczciwość i trzymanie się prawa i licencji. Niezależnie od tego, czy to wygodne czy nie. To ważne, ponieważ nasze społeczeństwo ma nawyk omijania prawa, a przekłada się to później na nasze życie. Skoro można być cwanym i nie dotrzymać umowy z Apple, czemu nie być cwanym i nie dotrzymać umowy z projektantem, który coś dla nas robi, albo ze stolarzem budującym altankę w ogródku? Czemu nie zwędzić zdjęcia ze strony WWW? O, sąsiad zostawił otwarte drzwi! Frajer! I tak dalej, i tak dalej.
Niedawno była tu dyskusja o legalnym oprogramowaniu. I parę osób napisało, że to forum dało im impuls, aby mieć legalne oprogramowanie. I że dobrze im z tym. Dla mnie nie potrzeba więcej dowodów, że to dobry kierunek.
Posted 13 November 2007 - 07:57
Posted 13 November 2007 - 09:52
Posted 13 November 2007 - 10:15
Ale to wszystko mnie nie uspokoilo. Zyje, jak rowniez spora czesc mojej rodziny z COPYRIGHT'ow. Wydaje [jak wielu tutaj zapewne] sporo pieniedzy na legalny sprzet i oprogramowanie ... mam czyste sumienie, jestem legalny, wspieram programistow ... ale i tak mam poczucie, ze petla na gardle z dnia na dzien zaciska sie coraz bardziej. Ze granica, z jaka ograniczenia "praw niematerialnych" wkraczja w MOJE zycie, czesto nawet NIESWIADOMIE, jest coraz ciezsza do zaakceptowania. Coraz grubsze i drobniejszym maczkiem pisane licenceje, a jakas forma oprogramowania, czy firmware'u znajduje sie w juz prawie w kazdym sprzecie domowym. Za moment, odpalajac mikser, czy maszynke do golenia, bede sie musial glowic, czy nie lamie prawa, albo licencji, jak podlacze inny kabel, albo ostrzy nie bede zmienial co 18 miesiecy... Znajac kody serwisowe, nie bede mogl zrobic jasniejszego obrazu w TV... etc ... [nawet ze swiadomosci utraty praw gwarancyjnych]
iPhone jest PRECEDENSEM. Pierwszy przypadek w historii (najprawdopodobniej), gdy na WOLNYCH rynkach, sprzedawca nie dal ZADNEJ alternatywy.
Posted 13 November 2007 - 10:59
Wcale nie.
Przecież samo określenie "monopolu" odnosi się do takich praktyk - blokowania przez jakieś przedsiębiorstwo alternatyw na - teoretycznie - wolnym rynku.
Natomiast namawiania do krakowania iPhone'a akceptować nie mogę.
Posted 13 November 2007 - 12:01
Dwa, glowne podmioty tego watku (iPhone i OSX na PC) maja "tylko" jeden, wspolny mianownik. Zapis w licencji. Ale motywy obydwu "zachcianek" sa zgola inne.
Posted 13 November 2007 - 12:48
Przejaskrawiam specjalnie, by uzmysłowić Ci, że możemy dowolnym czynom przypisać dowolnie szlachetne pobudki - wystarczy się tylko trochę wysilić.
Posted 13 November 2007 - 13:16
Piotrze, promujemy uczciwość, korzystanie z legalnego oprogramowania, bycie w porządku wobec innych.
Nie ma wymówki dla instalowania OSX na PC ponieważ mogę iść do sklepu i poprosić komputer o Apple z systemem Mac OS X.
Nie mogę tego samego uczynić w przypadku z iPhone.
1. Nie mogę go kupić w sklepie
2. Nie mogę podpisać umowy z operatorem
Pytanie brzmi - co mogę zrobić aby mieć iPhone i móc z niego korzystać?
Czy odpowiedzią będzie - nic nie możesz zrobić, żyjesz w Polsce, pogódź się z tym i kup sobie Nokie?
Posted 13 November 2007 - 13:46
Posted 13 November 2007 - 14:18
No OK ... ale bedac Administratorem, co zrobilbys na na takim forum w zaistnialej sytuacji? BEZ OSX-a na PC forum dalej swietnie funkcjonuje i funkcjonowac bedzie.HorosOK, tyle że wszystko piszemy na forum, które ma konkretny regulamin, zakazujący pisania o konkretnych rzeczach - a jak wyszło z niniejszej dyskusji, w tym również o krakowaniu iPhone.
Posted 13 November 2007 - 14:22
I właśnie sam sobie odpowiadasz. Tak, ponieważ nie ma produktu w naszym kraju, a umowa/licencja przy zakupie w innym nie zakłada użytkowania produktu poza konkretną siecią, to nie pozostaje nam nic innego niż:
1. zakup za granicą i użytkowanie produktu w sieci w której go kupiliśmy (trochę nieopłacalne przy stawkach roamingowych)
lub
2. cierpliwe czekanie na pojawienie się owego produktu w naszym kraju.
I ja wybieram to drugie, bo pierwsze jest dla mnie nieopłacalne, a inne rozwiązania są w mojej opinii nieuczciwe.
Opierając się na tym samym rozumowaniu kupiłem FamilyPack Leoparda - mam dwa komputery i chcę mieć legalny system na obu. A przecież mógłbym argumentować że nie używam obu jednocześnie...
Posted 13 November 2007 - 14:41
Kto łamie prawo? Sprzedawca (osoba, która go kupiła w sklepie w USA i przywiozła do Polski w celu sprzedania) czy Kupujący?
Posted 13 November 2007 - 14:49
Licencja nie jest przepisem prawnym.1. Nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku przestrzegania go.
Tak ale za telefon zapłaciłem tak jak osoba od której go kupiłem.2. Nie wiem jak to się ma do skrakowanego softu, jednak np. kupując kradziony samochód musisz się liczyć z tym że ktoś Ci postawi zarzut paserstwa - a konsekwencją będzie co najmniej tzw. przepadek mienia. To czy zdawałeś sobie sprawę czy wóz nie jest kradziony czy nie, nie ma tu najmniejszego znaczenia. Przypuszczam, że w przypadku iPhone jest ponownie. Co najwyżej możesz wskazać sprzedawcę jako właściwego adresata roszczeń.
Posted 13 November 2007 - 14:49
No OK ... ale bedac Administratorem, co zrobilbys na na takim forum w zaistnialej sytuacji?
Na forum zabronione jest: (...) rozpowszechnianie informacji stanowiących pomoc w dokonywaniu czynności niezgodnych z obowiązującym prawem, w tym szczególnie informacji o metodach zdobycia i uruchomienia nielegalnych kopii programów oraz innych plików chronionych prawem autorskim,
Na forum zabronione jest: (...) rozpowszechnianie informacji stanowiących pomoc w dokonywaniu czynności niezgodnych z obowiązującym prawem, w tym szczególnie informacji o metodach zdobycia i uruchomienia nielegalnych kopii programów oraz innych plików chronionych prawem autorskim, chyba że czynności te dotyczą produktu iPhone
0 members, 1 guests, 0 anonymous users