Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Oszukiwanie Apple


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
290 odpowiedzi w tym temacie

#151 Wallenrod

Wallenrod
  • 273 postów

Napisano 12 listopada 2007 - 16:12

Admini/moderatorzy może właśnie dlatego nie pozwalają na dyskusje na temat łamania zabezpieczeń w OSX i instalowania tego systemu na PC-ie ponieważ jest to łamanie systemu, a pozwalają na dyskusje dotyczące zdejmowania simolcka w iPhone ponieważ sam system nie jest łamany w celu przeniesienia go na inną platformę sprzętową.


Jest tak samo łamany jak w OS X. I tu i tu jest usuwany fragment kodu sprawdzający wykorzystanie oprogramowania na określonych warunkach. Poza tym platformą telefonu jest nie on sam, ale sieć w której pracuje i przeniesienie systemu iPhone z AT&T do innego operatora jest zmianą platformy. POza tym jest jeszcze jedna różnica: iphone ma oddzielną licencję na oprogramowanie. Scrackowanie systemu iphone narusza ustawę o prawie autorskim i jest przestępstwem tak samo jak scrackowanie OS X. Nawet jeżeli się to nazwie "usuwaniem simlocka". crackowanie OS X też mogę nazwać usuwaneim efilocka i wcale przez to nie stanie się bardziej legalne.
Tylko że modzi sami się chwalą posiadaniem iphona więc przyznane że to złodziejstwo byłoby im barzdo nie na rękę.

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 17:14 ----

Co do licencji to się z Tobą zgadzam. Innym tematem jest to, co jest w tej licencji zawarte i czy informacje, które się w niej znajdują są zgodne z prawem.


to zamiast teoretyzować zajrzyj do ustawy. tam wszystko jest czarno na białym. Nie wolno grzebać w kodzei programu bez wyraźnej zgody jego autora. Jakiegokolwiek programu.

#152 krzyfar

krzyfar

    The Hunter

  • 5 642 postów
  • Płeć:

Napisano 12 listopada 2007 - 16:28

Wallenrod. pozwól że zadam ci pytanie. Czy walczysz o to żeby nie pisać na forum o simlocku na iPhonie czy też może o to żeby pisać o OSX na PC? Bo już się powoli gubię. Możesz odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie?

#153 robbie

robbie
  • 475 postów
  • SkądGdynia, PL

Napisano 12 listopada 2007 - 16:28

Cóż, patrzysz przez aspekt jednej ustawy. Nie od dziś wiadomo, że prawo doskonałe nie jest. Taki wątek ma wiele wymiarów i na 100% nie rozwiążemy go dyskusją na łamach forum. Gdyby było jak mówisz (tylko czarno-biało) to czipy w samochodach poprawiające wydajność silnika i innych układów byłyby karalne. Temat mp3, czy można robić kopie muzyki czy nie już takich gorączkowych dyskusji nie wzbudza. Po prostu można. Zdrowy rozsądek jest w cenie, a nie ślepe patrzenie na niejednokrotnie niejednoznaczne prawo. Ale do tego trzeba spojrzeć na sprawę z wielu kierunków. Upieranie się niczego nie zmieni. Jedna ustawa mówi, że nie mogę dokonywać zmian w kodzie bez zgody właściciela, a inna, że mogę dokonać jakiejś zmiany. Jakoś patrząc w ustawę dotyczącą telekomunikacji nie doczytałem się aby nie mógł zdjąć simlocka. Lobby producentów jest silne. Takich ośrodków lobbujących jest masa. Na szczęście ludzie/klienci/sądy wyciągną wnioski z tego co się dzieje. I idę o zaklad, że w Sadzie nic by mi nie zrobili za zdjęcie simlocka z iPhone'a.

#154 psicekus

psicekus
  • 174 postów
  • SkądKraków

Napisano 12 listopada 2007 - 16:34

Simlocka ściągnąć możesz, ale grzebać w kodzie i łamać zabezpieczeń systemu nie możesz. Krótka piłka. A to że nie możesz ściągnąć go w inny sposób niż przez grzebanie... hmmm.. no to masz problem: możesz zrobić to nielegalnie lub nie robić. Tak jak w przypadku OS X. J PS. Prawo nie jest doskonałe ale obowiązujące nieznajomość go i nieakceptowanie niczego nie zmienia.

#155 robbie

robbie
  • 475 postów
  • SkądGdynia, PL

Napisano 12 listopada 2007 - 16:34

Chodzi mi o Sąd. a nie SAD :)

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 16:36 ----

Simlocka ściągnąć możesz, ale grzebać w kodzie i łamać zabezpieczeń systemu nie możesz. Krótka piłka. A to że nie możesz ściągnąć go w inny sposób niż przez grzebanie... hmmm.. no to masz problem: możesz zrobić to nielegalnie lub nie robić. Tak jak w przypadku OS X.

J


Wiesz, historia zna przypadki, kiedy Producent był zmuszany do zmian w oprogramowaniu, aby klient/kupujący mógł robić to co uważa za słuszne. Tu jest tak samo. Apple ma sporo do stracenia, gdyby wyrokiem sądu kazali im oddzielić zabezpieczenia (simlock) od warstwy oprogramowania telefonu.
Sądzę, źe takie AT&T dałoby popalić Apple.

#156 kwieto

kwieto
  • 640 postów

Napisano 12 listopada 2007 - 16:42

Ponieważ, to, że Apple napisze, że nie można ściągnąć SIMLOCKA nie spowoduje, że ja go ne ściągnę.


To dlaczego to, że Apple napisało iż nie można instalować systemu na komputerach innych niż Macintoshe, ma spowodować że ja tego nie zrobię?

Dlaczego jedno łamanie zapisów licencyjnych jest na forum wspierane, a inne - tępione?

#157 psicekus

psicekus
  • 174 postów
  • SkądKraków

Napisano 12 listopada 2007 - 16:43

Chodzi mi o Sąd. a nie SAD :)

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 16:36 ----


Wiesz, historia zna przypadki, kiedy Producent był zmuszany do zmian w oprogramowaniu, aby klient/kupujący mógł robić to co uważa za słuszne. Tu jest tak samo. Apple ma sporo do stracenia, gdyby wyrokiem sądu kazali im oddzielić zabezpieczenia (simlock) od warstwy oprogramowania telefonu.
Sądzę, źe takie AT&T dałoby popalić Apple.


Historia zna, ale to ale dopiero po takim rozdzieleniu i update telefonu można byłoby to robić legalnie. A tymczasem, nie. Wtedy sytuacja pewnie różniłaby się... ale teraz jest tak samo jak w przypadku macos + balszane pudełko.

#158 horos

horos
  • 98 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 12 listopada 2007 - 16:48

@Wallenrod Kolega prawnik bardzo mocne slowa wprowadzil w dyskusje. Z jednej strony takie kurczowe trzymanie sie paragrafow i litery prawa, a z drugiej od razu ... WYROKI (zlodziejstwo) ;) Szkoda, ze poczatkowa, zdrowa polemika zaczyna finalnie przybierac taki charakter. Prawo nie jest NIEOMYLNE. Sa wprowadzane poprawki, nowelizacje, walczy sie na precedensy w sadach i zrywa wszelkiej masci umowy ... i konstytucje sie zmienia ... A do obrony praw MALUCZKICH mamy organizacje konsumenckie, ktore maja wplyw na najrozniejsze pomysly przeroznych firm i ich zapedy. Slowo LICENCJA nie jest dogmatem. Jezeli ktos napisze w umowie, ze musze chodzic tylem dzwoniac, ja tego nie musze wcale uznawac, bo sa prawa nadrzedne. A poniewaz sa/moga byc inne konsekwencje zdjecia simlocka, a inne przy manipulowaniu komputerowym OSX-em... decyzja jest w gestii dyrygujacych forum. Jest mi obojetne czy bedzie takie subforum, czy nie...

#159 Wallenrod

Wallenrod
  • 273 postów

Napisano 12 listopada 2007 - 16:49

Wallenrod. pozwól że zadam ci pytanie.
Czy walczysz o to żeby nie pisać na forum o simlocku na iPhonie czy też może o to żeby pisać o OSX na PC?
Bo już się powoli gubię. Możesz odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie?

Wszystko jedno, byle było jasno powiedziane. Jesteśmy warezownią albo nie jesteśmy bez wyjątków. A nie tak jak teraz. OS X na PC nie, ale crackowanie iphona tak, a nawet kradzież pasma i włamywanie do cudzych sieci też jest OK.
czy to wystarczająco jednoznaczna odpowiedź?

#160 kwieto

kwieto
  • 640 postów

Napisano 12 listopada 2007 - 16:56

Widzisz kolego, kupując komputer zgadzałem się z warunkami zapisanymi w Tamtej licencji i ich przestrzegam.
Kupując iPhone'a wiedziałem, że próba ograniczenia przez Apple mojego wyboru



Buhahahahahahahahahahahaha!

No nie, to jest tekst miesiąca! :"PPP~~

A ja uważam, że zabraniając mi instalację Leoparda na blaszaku Apple ogranicza mój wybór. Dlaczego nie wolno mi o tym pisać na forum, skoro o sposobach obejścia "ograniczania mojego wyboru" w stosunku do iPhone pisze się na okrągło?

#161 Wallenrod

Wallenrod
  • 273 postów

Napisano 12 listopada 2007 - 16:56

@Wallenrod
Kolega prawnik

nie jestem żadnym cholernym prawnikiem ale to nie przeszkadaz mi znać ustawę o prawie autorskim na wyrywki. nie raz jakiś cwaniak próbował mnie orżnąć na kasę i musiałem tą ustawę dokładnie poznać.

#162 kwieto

kwieto
  • 640 postów

Napisano 12 listopada 2007 - 17:06

[QUOTE=horos;419213]... no i jak oddam telefon do serwisu, to moge sie rozplakac, patrzac na rachunek bez gwarancji ... I wszystko w polskich warunkach ... A w przypadku licencji na oprogramowanie placz moze byc znacznie powazniejszy [/QUOTE]

Tyle że w przypadku iPhone płacz masz taki sam jak w przypadku oprogramowania.
Zwróć uwagę, że każdy telefon ma swój OS - nawet jeśli jest to "china OS". Nawet sam Apple twierdzi, że w iPhonie zainstalowany jest OS X...

Rozumiem, że dla przeciętnego użytkownika telefonu jest to może niejasne, natomiast dla przecięnego użytkownika urządzeń takich jak smartphone/palmphone/blackberry sprawa OS-a (i jego krakowania) jest oczywista do bólu.

Co byście nie mówili i jak nie relatywizowali ("a bo Apple ogranicza moje prawa", "a bo Apple jest głupie", "a bo OS w iPhonie to nie OS", "a bo Apple nie traci", i tak dalej), to fakt jest faktem - soft siedzący w iPhone jest sprzedawany na warunkach określonej licencji, która zabrania łamania go, kropka. Takie są fakty.
Dale jest już relatywizowanie które do znudzenia znam z dyskusji na temat ripowania płyt, włamywania się do cudzych sieci i tak dalej.
Mnie natomiast drażni, że pewne relatywizmy są na tym forum dopuszczone, a nawet promowane, a inne są tępione. Dlaczego?
Bo ktoś ma takie widzi-mi-się?

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 17:08 ----
[QUOTE=robbie;419226]Upierasz się, bo nie dopuszczasz myśli, że to 2 różne sprawy.[quote]

A może jest dokładnie odwrotnie? Upierasz się, bo nie dopuszczasz do siebie myśli, że krakując oprogramowanie "ukochanego producenta" ordynarnie łamiesz jego licencję?

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 17:10 ----
[QUOTE=robbie;419226]Zauważ że w sprawie zdejmowania simocków Apple nikogo do sądu nie podaje. Dlaczego? Bo by przegrało.[/QUOTE]

Zauważ, że w sprawie instalowania Leoparda na PC Apple również nikogo nie podaje do sądu.
Idąc Twoim tokiem rozumowania, oznacza to, że wątki na ten temat nie powinny być tutaj tępione. :"P

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 17:11 ----
[QUOTE=robbie;419256]Hmm, mnie temat uruchamiania OSX na PC-cie nie interesuje.

Admini/moderatorzy może właśnie dlatego nie pozwalają na dyskusje na temat łamania zabezpieczeń w OSX i instalowania tego systemu na PC-ie ponieważ jest to łamanie systemu, a pozwalają na dyskusje dotyczące zdejmowania simolcka w iPhone ponieważ sam system nie jest łamany w celu przeniesienia go na inną platformę sprzętową.[/QUOTE]


Od kiedy to kwalifikacja czynu zmienia się w stosunku od intencji?
Kradzież to kradzież, zabójstwo to zabójstwo, krakowanie to krakowanie.
Intencje się tu nie liczą, co najwyżej mogą (nie muszą) stanowić "okoliczność łagodzącą".

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 17:14 ----
[QUOTE=robbie;419299]Cóż, patrzysz przez aspekt jednej ustawy. Nie od dziś wiadomo, że prawo doskonałe nie jest. [/QUOTE]


Drugi tekst miesiąca :"PP

Hmmmm, chyba zatłukę swojego szefa. Co prawda prawo mi tego zabrania, ale nie od dziś wiadomo, że doskonałe nie jest... :"PP

Panowie - stajecie się zwyczajnie żałośni.

#163 robbie

robbie
  • 475 postów
  • SkądGdynia, PL

Napisano 12 listopada 2007 - 17:20

[QUOTE=kwieto;419356]Tyle że w przypadku iPhone płacz masz taki sam jak w przypadku oprogramowania.
Zwróć uwagę, że każdy telefon ma swój OS - nawet jeśli jest to "china OS". Nawet sam Apple twierdzi, że w iPhonie zainstalowany jest OS X...

Rozumiem, że dla przeciętnego użytkownika telefonu jest to może niejasne, natomiast dla przecięnego użytkownika urządzeń takich jak smartphone/palmphone/blackberry sprawa OS-a (i jego krakowania) jest oczywista do bólu.

Co byście nie mówili i jak nie relatywizowali ("a bo Apple ogranicza moje prawa", "a bo Apple jest głupie", "a bo OS w iPhonie to nie OS", "a bo Apple nie traci", i tak dalej), to fakt jest faktem - soft siedzący w iPhone jest sprzedawany na warunkach określonej licencji, która zabrania łamania go, kropka. Takie są fakty.
Dale jest już relatywizowanie które do znudzenia znam z dyskusji na temat ripowania płyt, włamywania się do cudzych sieci i tak dalej.
Mnie natomiast drażni, że pewne relatywizmy są na tym forum dopuszczone, a nawet promowane, a inne są tępione. Dlaczego?
Bo ktoś ma takie widzi-mi-się?

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 17:08 ----
[QUOTE=robbie;419226]Upierasz się, bo nie dopuszczasz myśli, że to 2 różne sprawy.[quote]

A może jest dokładnie odwrotnie? Upierasz się, bo nie dopuszczasz do siebie myśli, że krakując oprogramowanie "ukochanego producenta" ordynarnie łamiesz jego licencję?

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 17:10 ----


Zauważ, że w sprawie instalowania Leoparda na PC Apple również nikogo nie podaje do sądu.
Idąc Twoim tokiem rozumowania, oznacza to, że wątki na ten temat nie powinny być tutaj tępione. :"P[/QUOTE]

kwieto, Wallenrod, ani ja nie przekonam Was do mojego stanowiska ani Wy mnie do swojego.
Nie będę się rozpisywał, Licencja nie jest prawem, jest umową w świetle, którego kotś kogoś do czegoś zobowiązuje. W przypadku niedopełnienia takiej umowy są stosowne kary.
Moją karą jest brak supportu ze strony Apple, straciłem gwarancję (pisałem już o tym) i tyle. Telefon jest mój, zapłaciłem za niego i za oprogramowanie, które w nim siedzi. I jednocześnie coś straciłem. Nie czerpię z tego tytułu żadnych korzyści majątkowych, nie odsprzedaję oprogramowania ani w całości ani w części.
O crackowaniu OSX nie wypowiadam się bo to inna sprawa. Tak uważam, dlaczego? Ano wyjaśniałem to we wcześniejszych moich postach.

BTW

Dwa tematy związane z naszą dyskusją:
http://pl.wikipedia...._oprogramowania
http://pl.wikipedia....Prawo_autorskie

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 17:22 ----
kwieto nie musisz stosować uszczypliwości.
Rozumiem Twoje argumenty, ale się z nimi nie zgadzam.

#164 kwieto

kwieto
  • 640 postów

Napisano 12 listopada 2007 - 17:25

do obrony praw MALUCZKICH mamy organizacje konsumenckie, ktore maja wplyw na najrozniejsze pomysly przeroznych firm i ich zapedy. Slowo LICENCJA nie jest dogmatem. Jezeli ktos napisze w umowie, ze musze chodzic tylem dzwoniac, ja tego nie musze wcale uznawac, bo sa prawa nadrzedne.


Wiesz, jest pewna różnica między walką poprzez organizacje konsumenckie, a krakowaniem oprogramowania. Może Ty jej nie widzisz, ale ja ją widzę bardzo wyraźnie.
Nie podoba Ci się licencja na iPhone - to nie kupuj, albo zgłoś żale do federacji praw konsumenta. Ale nie krakuj.

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 17:31 ----

kwieto nie musisz stosować uszczypliwości.
Rozumiem Twoje argumenty, ale się z nimi nie zgadzam.


A mnie szokują argumenty takich jak Ty (proszę nie rozumieć tego pejoratywnie).
Bo przez to forum staje się warezownią - dziś iPhone, jutro AppleTV, pojutrze Leopard...

Zasady są jedne - albo ich przestrzegamy w całej rozciągłości, albo w ogóle.
Albo nie piszemy o warezach na forum (w tym o krakowaniu iPhone), albo piszemy o warezach do wszystkiego co się tylko użytkownikom zamarzy.

I tyle.

#165 robbie

robbie
  • 475 postów
  • SkądGdynia, PL

Napisano 12 listopada 2007 - 17:35

Coż, na szczęście na świecie są ludzie tacy jak ja i tacy jak Ty.
Jeden idzie w bój z pieśnią na ustach bo jego wódz mu tak powiedział/kazał a inny zadaje pytania i kwestionuje rozkazy.
Tak to już jest.

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 17:44 ----


[...]

Zasady są jedne - albo ich przestrzegamy w całej rozciągłości, albo w ogóle.
Albo nie piszemy o warezach na forum (w tym o krakowaniu iPhone), albo piszemy o warezach do wszystkiego co się tylko użytkownikom zamarzy.

I tyle.


Właśnie unikam wypowiadania się w kategoriach absolutnych. Życie pokazuje, że istnieją też inne kolory niż czarny i biały. Choć muszę przyznać, iż w przypadku prawa nie zawsze jest to takie oczywiste.

#166 horos

horos
  • 98 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 12 listopada 2007 - 17:48

Nie podoba Ci się licencja na iPhone - to nie kupuj, albo zgłoś żale do federacji praw konsumenta. Ale nie krakuj.


Nie bardzo wiem, do czego chcesz mnie przekonac, czy co uzmyslowic [pomijajac fakt ze nawet nie mam iPhone'a ;)]. Mozemy miec rozne zdania na ten sam temat. Ja jedynie uwazam, ze w momencie nabycia telefonu za ponad 400$, nie okradam Apple, nie podpisujac umowy z AT&T, nikogo nie oszukalem, a zdejmujac SIMlock w naszym, nadwislanskim, pieknym kraju, nie lamie prawa. To wszystko. A calodzienna dyskusja jest jedynie dowodem na to, ze sie na tym polu nie dogadamy ;)

Rowniez nie jestem "rycerzem forum" ;))) Jak kilku walecznym osobom uda sie przekonac moderatorow i administratorow o slusznosci i koniecznosci wygospodarowania miejsca na opisy przerabiania PC-ta pod OSXa, to ten fakt nie bedzie mi snu z oczu spedzal ;)

#167 kwieto

kwieto
  • 640 postów

Napisano 12 listopada 2007 - 18:35

Właśnie unikam wypowiadania się w kategoriach absolutnych. Życie pokazuje, że istnieją też inne kolory niż czarny i biały. Choć muszę przyznać, iż w przypadku prawa nie zawsze jest to takie oczywiste.


Owszem, tyle że w przypadku iPhone poszukiwanie innych kolorów nie oznacza nic innego, tylko dbałość o własną dupę... która ma chcicę na iPhone'a, ale nie za bardzo na reguły w myśl których ten iPhone jest sprzedawany.

Mnie też nie podobają się reguły sprzedaży iPhone, czemu dałem wyraz np. w wątku "iPhone na kartki". Uważam natomiast, że są granice wyznaczaniu sprzeciwu. Można np. odmówić zakupu, można walczyć poprzez pozywanie do sądu czy odwoływanie się do praw konsumenckich... natomiast krakowanie "bo mi się nie podoba punkt licencji" nie jest "walką o prawa" ani żadnym "protestem", ale tylko usprawiedliwianiem łamania tejże licencji.

Ja natomiast dziwię się, że w jednym przypadku to łamanie licencji spotyka się ze sprzeciwem, natomiast w innym - radosną akceptacją.
Takie przesuwanie granic IMO nie jest zbyt fajne, bo jak napisałem już wyżej - dziś iPhone, jutro AppleTV, pojutrze Leopard (zawsze będzie jakiś zapis w licencji z którym się nie zgadzam) :"P

Mówisz o tym by nie absolutyzować, a ja mówię o tym by nie relatywizować.
Zwłaszcza że - umówmy się - odblokowując iPhone nie będziemy zbawiać świata czy ratować głodnych dzieci. Chodzi tylko i wyłącznie o zaspokojenie własnej chcicy.
Czy dla tak błahego powodu naprawdę trzeba przerabiać MyApple na forum warezowe?

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 18:41 ----

nie podpisujac umowy z AT&T, nikogo nie oszukalem, a zdejmujac SIMlock w naszym, nadwislanskim, pieknym kraju, nie lamie prawa.


Tak samo jak nie łamiesz prawa gdy instalujesz OS X na blaszaku. Nie przypominam sobie, by gdziekolwiek funkcjonował przepis, zabraniający mi np. wsadzanie do Volkswagena części od Skody (o ile pasują), albo właśnie instalowania OS X na pececie (o ile potrafię to zrobić). W obu przypadkach sprawa dotyczy przecież produktu legalnie kupionego w sklepie, z którym - zgodnie z mottem orędowników kraczenia iPhone - mogę zrobić co chcę, a nie co mi producent każe.

Ponowię pytanie - dlaczego krakowanie OS X jest traktowane inaczej niż krakowanie OS X?
(nie, powyższe to nie błąd - wg Apple przecież w iPhonie siedzi OS X, nieprawdaż?)

#168 robbie

robbie
  • 475 postów
  • SkądGdynia, PL

Napisano 12 listopada 2007 - 18:54

kwieto coś wyraźnie Cię boli.
Co do walki o prawa to w tym przypadku jestem egoistą i chcę używać sprzętu w sposób przedstawiony przez producenta, tyle że rachunki za abonament płacę komu ja chcę płacić.

W przypadku crackowania softu, który można kupić albo w wersji box albo razem z komputerem lub zaciągnąc z sieci, to zasadniczo zgadzam sie z władzami forum.
kwieto rozumiem, że kością niezgody jest zakaz pisania o łamaniu OSX-a i konwersji go na system chodzący np. na PC-cie. W tym przypadku to rozumiem, iż władze forum rozumieją, iż w takim razie naraziłyby się urzędowi do walki z piractwem (w przypadku iPhone'a takiego ryzyka nie ma).

I właśnie dlatego uważam, że nie jest to forum warezowe.

#169 kwieto

kwieto
  • 640 postów

Napisano 12 listopada 2007 - 19:47

kwieto coś wyraźnie Cię boli.


Owszem, ale nie to co sugerujesz.


Co do walki o prawa to w tym przypadku jestem egoistą i chcę używać sprzętu w sposób przedstawiony przez producenta, tyle że rachunki za abonament płacę komu ja chcę płacić.


Veto.
Producent bardzo wyraźnie mówi jaki jest sposób korzystania z jego sprzętu - poprzez AT&T (USA), Orange (Francja) T-Mobile (Niemcy) lub O2 (UK).
Innych operatorów ten producent nie błogosławi i - zakładając simlocka nie życzy sobie aby z ich usług korzystać. W przeciwieństwie do innych producentów telefonów, którzy udostępniają swoje produkty bez simlocków, Producent iPhone'a tego nie robi.

kwieto rozumiem, że kością niezgody jest zakaz pisania o łamaniu OSX-a i konwersji go na system chodzący np. na PC-cie.


Bynajmniej.
Kością niezgody jest zakaz pisania o łamaniu OS X-a ("dużego"), przy jednoczesnym przyzwoleniu na pisanie o łamaniu OS X-a (iPhone'owego). Takie "rozdwojenie jaźni" mnie cokolwiek dziwi i niepokoi.
Albo nie piszemy o kraczeniu w ogóle (w tym również o iPhone), albo piszemy o kraczeniu w całej rozciągłości (w tym również "dużego" OS X).

W tym przypadku to rozumiem, iż władze forum rozumieją, iż w takim razie naraziłyby się urzędowi do walki z piractwem (w przypadku iPhone'a takiego ryzyka nie ma).


A owszem, jest dokładnie takie samo. I tu i tu prawo nie zabrania Ci dysponowania swoim zakupem. I tu i tu jedynym co naruszasz jest licencja producenta.
Zróbmy eksperyment - ja napiszę do urzędu do walki z piractwem, że na MyApple promuje się kraczenie OS X zainstalowanego w iPhone, a Ty napiszesz to samo do Apple (z kopią do SADu).
Jeśli masz rację, nikt się do niczego nie przyczepi. Jeśli nie - serwis dostanie co najmniej ostrzeżenie.

To jak - próbujemy?

#170 Hazreth

Hazreth
  • 598 postów
  • SkądSkądinąd

Napisano 12 listopada 2007 - 20:28

Hm. Z tego, co się orientuję, to łamanie licencji 'dużego', jak go kwieto nazwał, OSX-a według prawa powoduje, że jego dalsze użytkowanie staje się nielegalne. W przypadku zdjęcia simlocka takie zjawisko nie występuje, jedyną konsekwencją jest utrata gwarancji.

I niezależnie od moich poglądów na sprawę uczciwości "procederu" łamania iPhone'a, mogę stwierdzić, że robiąc to, nikt nie łamie prawa.

Cała reszta to to, co każden jeden sobie rozważa sam - czy to jest uczciwe, czy nie jest, czy w zasadzie ma to w dupie, dopóki nie grożą mu odpowiedzialnością karną.

Wydaje mi się, że dyskusja nad czymś tak osobistym jak poczucie moralności będzie prowadzić donikąd. I bardzo niefajnie by było zabraniać pisać o czymś, co możemy rozważać pod kątem moralności, a nie legalności, bo jako rzekłem, moralność jest sprawą bardzo indywidualną.

To oczywiście moje stanowisko wobec pytania: "Dlaczego pozwala się na pisanie o łamaniu iPhone'a", a nie: "Czy łamanie iPhone'a jest fajne".

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 22:56 ----
Po lekturze poprzednich postów wątku widzę, że sprawa legalności "unlockowania" iPhone'a nie jest taka prosta. Ale nadal uważam, że jeżeli o coś należy tutaj dyskutować, to o legalność właśnie i to ona powinna być wyznacznikiem, według którego powinno się w tej sytuacji postąpić.

#171 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 12 listopada 2007 - 22:05

Tak jest gdy za telefon placisz zlotowke (itp.) - wtedy w kontrakcie masz jasno napisane, ze w przypadku zerwania placisz pelen koszt aparatu czyli np 1000zl za. W przypadku iPhona nic takiego nie ma, poniewaz cene aparatu placisz odrazu przy zakupie.

Nieprawda. Tak jest w przypadku każdego zakupu telefonu ze wskazaniem sieci docelowej, popularnie nazywanym simlockiem. Wystarczy porównać ceny aparatów z simlockiem i bez simlocka, na przykład w Amazonie. Cena iPhone to tyle, za ile można kupić zwykły telefon bez simlocka. Wszelkie smartfony i PDA kosztują sporo więcej.

Heidi - z całym szacunkiem - my zwykli szarzy użytkownicy, nie możemy myśleć tak szeroko

Widzisz, tylko że uczciwość to nie jest przestrzeganie zasad wtedy, kiedy jest to na rękę, ale, przede wszystkim, kiedy nie jest.

Telefon jest mój, zapłaciłem za niego i za oprogramowanie, które w nim siedzi.

Nieprawda. Zapłaciłeś za licencję na używanie tego oprogramowania. Łamiąc warunki licencji utraciłeś prawo do korzystania z oprogramowania Apple. Telefon jest Twój, ale oprogramowanie w takim wypadku wykorzystujesz bezprawnie. Aby postępować legalnie powinieneś zainstalować na iPhonie alternatywne oprogramowanie innej firmy. Inaczej jesteś takim samym piratem jak osoba, która instaluje Mac OS X na PC. Ona również "tylko" narusza postanowienia licencji.
  • kwieto lubi to

#172 kwieto

kwieto
  • 640 postów

Napisano 12 listopada 2007 - 22:12

Hm. Z tego, co się orientuję, to łamanie licencji 'dużego', jak go kwieto nazwał, OSX-a według prawa powoduje, że jego dalsze użytkowanie staje się nielegalne.


Możesz podać zapis prawny, który o tym mówi?

---- Dodano 12-11-2007 o godzinie 22:17 ----

Nieprawda. Zapłaciłeś za licencję na używanie tego oprogramowania. Łamiąc warunki licencji utraciłeś prawo do korzystania z oprogramowania Apple. Telefon jest Twój, ale oprogramowanie w takim wypadku wykorzystujesz bezprawnie. Aby postępować legalnie powinieneś zainstalować na iPhonie alternatywne oprogramowanie innej firmy. Inaczej jesteś takim samym piratem jak osoba, która instaluje Mac OS X na PC. Ona również "tylko" narusza postanowienia licencji.


Dokładnie.
Czyli albo piszemy o kraczeniu wszystkiego (w tym, dla przykładu OS X tak aby działał na pececie), albo nie piszemy o kraczeniu niczego (w tym, dla przykładu systemu iPhone tak aby pozwalał na używanie go w sieciach innych niż certyfikowane przez Apple).

Innego wyjścia nie ma...

#173 Hazreth

Hazreth
  • 598 postów
  • SkądSkądinąd

Napisano 12 listopada 2007 - 22:42

W takim razie się pomyliłem. Proszę uznać me słowa za niebyłe, nie mają bowiem wartości w dyskusji. Skoro w tym wypadku sprawa legalności wygląda tak a nie inaczej, nic nie mam do dodania.

#174 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 12 listopada 2007 - 22:48

A co na to ustawa?

Wiele tu padło słów o tym, co prawem jest a co nie jest i jaka to licencja Apple jest z prawem niezgodna. Przytoczę więc kilka artykułów z Ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. 1994 Nr 24 poz. 83). Pozwoliłem sobie na kilka podkreśleń.

Art. 2.
1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.
2. Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły. W przypadku baz danych spełniających cechy utworu zezwolenie twórcy jest konieczne także na sporządzenie opracowania.

Innymi słowy, potrzebna jest zgoda Apple, aby rozporządzać i korzystać nie tylko z przerobionego firmware do iPhone, ale również z tłumaczenia jego systemu.

Art. 6.
1. W rozumieniu ustawy: (...)
10) technicznymi zabezpieczeniami są wszelkie technologie, urządzenia lub ich elementy, których przeznaczeniem jest zapobieganie działaniom lub ograniczenie działań umożliwiających korzystanie z utworów lub artystycznych wykonań z naruszeniem prawa;
11) skutecznymi technicznymi zabezpieczeniami są techniczne zabezpieczenia umożliwiające podmiotom uprawnionym kontrolę nad korzystaniem z chronionego utworu lub artystycznego wykonania poprzez zastosowanie kodu dostępu lub mechanizmu zabezpieczenia, w szczególności szyfrowania, zakłócania lub każdej innej transformacji utworu lub artystycznego wykonania lub mechanizmu kontroli zwielokrotniania, które spełniają cel ochronny;

Warto zapamiętać te dwie definicje, ponieważ przydadzą się one później.

Art. 16.
Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i niepodlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do:
3) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania;
5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.

Jak widać, Apple ma ustawowe prawo decydować o sposobie wykorzystania swojego oprogramowania, a także prawo domagania się tego, aby w oprogramowaniu nie grzebać.

Art. 74.
4. Autorskie prawa majątkowe do programu komputerowego, z zastrzeżeniem przepisów art. 75 ust. 2 i 3, obejmują prawo do:
2) tłumaczenia, przystosowywania, zmiany układu lub jakichkolwiek innych zmian w programie komputerowym, z zachowaniem praw osoby, która tych zmian dokonała;

Innymi słowy tłumaczenie oprogramowania Apple i ingerowanie w jego kod bez zgody Apple jest naruszeniem autorskich praw majątkowych firmy Apple. Czyli jest niezgodne z prawem.

Art. 77(1).
Uprawniony może domagać się od użytkownika programu komputerowego zniszczenia posiadanych przez niego środków technicznych (w tym programów komputerowych), których jedynym przeznaczeniem jest ułatwianie niedozwolonego usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń programu.

c.d.n.

#175 krzyfar

krzyfar

    The Hunter

  • 5 642 postów
  • Płeć:

Napisano 12 listopada 2007 - 22:52

Dobrze. To może mi ktoś wytłumaczy dlaczego w całym kraju działają tysiące punktów sciągania simlocków i nikt nic z tym nie robi? Za to wszyscy ścigają producentów i sprzedawców nielegalnych kopii programów? Przecież taki punkt łamania blokad o wiele łatwiej namierzyć i nie trzeba nikogo ganiac po stadionie czy innym targowsku? Pytanie zadałem zupełnie poważnie i oczekuję rzeczowej odpowiedzi. To mnie naprawdę zainteresowało.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych