Mam pytanko do posiadaczy Office 2011. Po zainstalowaniu mavericsa i zainstalowaniu SP do Office 2011 totalnie rozjechała mi się synchronizacja. Po pierwsze kalendarze Outlooka nie widzą się z macowymi a po drugie w iTunes po podłączeniu iPhona nie mam karty Informacje gdzie konfiguruje się sposób synchronizacji. Grzebię po forach i nic.
Będę wdzięczny za wskazówki (iClouda wolałbym uniknąć).
Obawiam się, że nie da się uniknąć włączenia synchro po iCloud. Jak już jeden z kolegów był napisał, wywalili synchronizację via WiFi, nie ma lokalnej synch. z urządzeniami na iOSie (tylko jw iCloud), nie synchronizuje z iTunes.
I raz jeszcze do wszystkich, którzy mają problemy z pocztą. Apple w Mav. wprowadziło nowe reguły poczty, działa to na innej zasadzie, stąd problemy (jak ktoś ma dużo poczty to nie da się na razie uniknąć problemów).
Po przeczytaniu kilku wątków na oficjalnym forum Apple, rezygnuję z aktualizacj na mojej makówie. Niektóre zmiany to wyraźne OGRANICZENIA, względem ML. Po prostu usunęli sporo rzeczy, inaczej (niestety często mniej wygodnie, wolniej!) obsługuje się niektóre funkcje. Dla mnie to nie do przyjęcia. Dodatkowo nie rozumiem, jak można było w iWork iść w taki minimalizm. Przecież wycięli w prostym, daleko mniej złożonym, z mniejszymi możliwościami sofcie, w pytę funkcji! Nie dziwię się, że jest za free, bo to wykastrowana w stosunku do starego pakietu wersja. Widzę, że dostosowali pakiet do handheldów (no tak, teraz do pracy ma być iPad Air - cholera, dlatego tak go nazwali

Teraz makówka która zrobiła za królika doświadczalnego, będzie kompem do wszystkiego, tylko nie do pracy. Aha, no i zawalili sprawę baterii - trzeba czekać na upgrade. Safari przestaje w ogóle mieć sens - to jak się ta przeglądarka co chwila wywala, teraz jeszcze dodatkowo sys. obciąża, to szkoda gadać. Zresztą, wystarczyły małe upgrade w L i ML żeby działy się cuda. Na M. jest gorzej! "Wzór" niestabilnego oprogramowania. Wstyd Apple, po prostu wstyd!