Nie do końca się tutaj zgadzam w kwestii napędów optycznych. Jak dla mnie osoby która mimo wszystko sporadycznie używa tego urządzenia muszę przyznać iż nie wyobrażam sobie życia bez tego urządzenia. Ja rozumiem iż jest on coraz mniej potrzebny bo wiele można ściągnąć z sieci, system zainstalować z USB itd ... Teoretycznie zgoda, praktycznie już nie. Ściągam sobie coś nagrywam na płyte i tyle, wrócę kiedyś do tej płyty czy nie to już znaczenia nie ma żadnego. A teraz USB, można kupić pendrive'a dość tania z tym że jeden jest bootowalny inny nie i przeskoczyć się tego nie da, a dwa ile ja mam tych pendrive'ów mieć? Pamięć USB ma wiele zalet, ale i swoje wady podobnie jak płyty CD/DVD. Z tym że jak sobie niezbędne oprogramowanie np OS nagram na płytę to już później nie myślę czy go mam, czy pendrive nie został przypadkowo skasowany itd ... inwestycja 2zł na dobrą pustą płytę i problem z głowy na długi czas. Pojawia się oczywiście problem magazynowania tego i odnalezienia tego co potrzebuje z tym że w razie braku internetu czy dostępu do innego komputera lub obu jednocześnie mam jakąś pewność iż jestem w stanie zrobić to co oczekuje.
Urządzenia zewnętrzne ok, ale ile ich można mieć? Tutaj nawet nie jest problem z samymi urządzeniami i powierzchnią które zajmują, ale ich zewnętrzne zasilacze i cała plątanina kabli. Do tego dochodzi problem budowy tego sprzętu, nie robi się jakoś w standardzie rozmiarów aby jedno mogło stać na drugim tylko jest to wręcz nie możliwe bo każde ma swój dizajnerski kształt.
Ależ ja się z Tobą zgadzam, wszystko co napisałem, napisałem w oparciu o moje zastosowania i zastosowane u mnie rozwiązania. Ja od dobrych dwóch lat mam tego typu problemy rozwiązane przez własne rozwiązania NAS stąjące u mnie w domu czy w firmie. Zawsze wszędzie mam dostęp do potrzebnych mi i dobrze skatalogowanych zasobów ... nic nie szukam. Do tego wszystko samoczynnie jest backup'owane przez niezależne dwa źródła. Serio w moim przypadku CD-ROM odszedł do lamusa jakieś .... dwa lata temu, ale rozumiem że nie każdy musi podzielać moje zdanie i szanuje to jak najbardziej.
W przypadkach w których transfer byłby ograniczeniem do pobrania czy przesłania ilości danych przez internet - korzystam z dysków zewnętrznych - zresza nie wyobrażam sobie noszenia materiału który ma 50GB na 10 czy 12 płytkach ....
Przypadki braku internetu na przestrzeni tych dwóch lat .... to chyba jeszcze mniejsza liczba niż potrzeby użycia CD-ROM'u

Generalnie wydaje mi się że fajniej jesli ten kto potrzebuje podłączy sobie ten CD-ROM niż z uporem maniaka zostawiać w obudowie 1/4 miejsca niewykorzystaną. Powierzchnia biurwa też kosztuje
A tak serio, tak jak napisałem na początku każdy z nas ma inne potrzeby, inne wymagania, inne doświadczenia. Moje jakoś wpisują się w filozofię którą stara się forsować Apple. Może dlatego jeszcze jestem użytkownikiem rozwiazań tej firmy
Co do jednego nie mam jednak wątpiliwości - poprzedni Mac Pro czy dzisiejszy komputer PC w tej niepodobającej mi się formie ma to do siebie że idzie go łatwo naprawić

Tu pełna zgoda ... spieprzy się ustroństwo Apple i lądujemy w serwisie. Ale podone analogie już przytaczałem ze świata motoryzacji .... Jakiś czas temu auto (jeszcze za czasów Golfa 3 ) byłem w stanie sam coś naprawić .... dziś - juz tylko ASO i pozamiatane .... Może dlatego moj stary mechanik mówi że nigdy sobie dzisiejszego samochodu nie kupi, powtarzając że powinno się kupować sprzęt który jest się w stanie samemu naprawić