Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

"icon" = "ikona" czy "znaczek"? [polonizacja OS X]


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
84 odpowiedzi w tym temacie

Ankieta: "icon" = "ikona" czy "znaczek"? [polonizacja OS X] (0 użytkowników oddało głos)

  1. znaczek (118 głosów [22.78%])

    Procent z głosów: 22.78%

  2. ikona (400 głosów [77.22%])

    Procent z głosów: 77.22%

Głosuj Goście nie mogą oddawać głosów

#26 Monika_M

Monika_M
  • 858 postów
  • Skądz Banowana

Napisano 17 stycznia 2007 - 23:59

jeśli już o ikonach rozmawiamy, to chciałbym polecić książkę pod tytułem "Ikona" (nie nie tą o Jobsie) Forsytha, główny bohater ma bardzo ciekawe nazwisko ;-)

Jak rozumiem Monk popiera Monka, lekturę mam za sobą, filmu nie widziałam.
Dziekuję za wsparcie. (Tak sobie myślę, że to było wsparcie).
Katargo, odpowiem (mimo wszystko bo zarzekałam sie, że kończę obecność w tym wątku, ale najwcześniej jutro) zaraz po próbie zaliczenia egzaminu z liberalizmu.
Życzę obu miłym, Panom (i wszystkim Formułowiczom) spokojnej nocy. _M

#27 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 18 stycznia 2007 - 01:45

Swego czasu przeprowadzone zostały bardzo ciekawe badania. Okazało się, na przykład, że tylko 8% (osiem) naszego społeczeństwa posiada umiejętność obliczenia procentów z liczby innej niż 100. Gdyby ktoś miał problem z policzeniem, oznacza to, iż 92% społeczeństwa nie potrafi tego zrobić. Spadające czytelnictwo, zastępowane oglądaniem prostych historyjek, powoduje obniżenie umiejętności rozumienia cudzych wypowiedzi. Brak zrozumienia ogranicza możliwość samokształcenia, a więc prowadzi do ubożenia intelektualnego. Powoduje również spadek wrażliwości na wieloznaczność słów. Znaczek dla dużej grupy osób jest wyłącznie znaczkiem pocztowym, ponieważ to jedyne znaczenie tego słowa, które jest im znane. Zmieniający się wokół świat zmusza ludzi do coraz większej specjalizacji. Coraz więcej osób zna wyłącznie dziedzinę, która jest im niezbędna do pracy, spada zaś poziom, tak zwanej, wiedzy ogólnej. To również prowadzi do utraty umiejętności odczytania wieloznaczności wypowiedzi lub pojedynczego słowa, jeżeli wykracza to poza dziedzinę specjalizacji, na przykład komputery. Powoduje to również często błędne uznawanie terminologii branżowej za normę języka ogólnego, za słownictwo czytelne dla wszystkich, również osoby spoza branży. Postępujące ubożenie intelektualne społeczeństwa powoduje, że kurczy się też zasób słownictwa poszczególnych jednostek, a co za tym idzie ogółu społeczeństwa. Słychać to w zalewie zaimków i maksymalnie uproszczonych wypowiedziach, często uproszczonych w stopniu uniemożliwiającym ich zrozumienie. Co widać również na tym forum. Brak możliwości technicznych kazał dawniej przymykać oczy na brak polskiej interpunkcji (kto wie, jak wygląda prawidłowy polski cudzysłów i dlaczego nie jest nim znak cala?) czy brak polskich znaków diakrytycznych. Przez lata takiej praktyki ludzie nauczyli się, że deformacje języka są nieistotne i akceptowalne. Niektórzy do tego stopnia, że nawet dzisiaj, kiedy nic już nie stoi na przeszkodzie, by stosować i interpunkcję, i polskie diakrytyki, wiele osób tego nie robi, a nawet posuwa się dalej, do zaniechania stosowania wielkich liter. Co widać również w tym wątku. Brak lub niechęć do używania programów z polskim interfejsem spowodowały, że znakomita większość polskich użytkowników komputerów (niezależnie od platformy), nie używa, istniejących przecież, polskich terminów, zastępując je anglicyzmami. Skrinszoty, sejwy, sendnąć, apdejty, softłer i hardłer. To uczy braku szacunku dla własnego języka. To powoduje znieczulenie na przenikanie do języka nie tylko obcych słów, ale również obcej logiki wypowiedzi, składni i gramatyki. Tak zwana kultura masowa utrwala w społeczeństwie tolerancję dla miernoty, a nawet ją gloryfikuje. Powoduje to obniżenie wymagań nie tylko wobec innych, ale również wobec siebie samego. Powoduje to, że niewiedza przestała być impulsem do nauki, a stała się podstawą roszczeń do obniżenia kryteriów oceny. Nastąpiło odwrócenie praw ewolucji naturalnej. Zamiast równać do najlepszych, równa się do najsłabszych. Ta sama kultura masowa utrwala przekonanie, że popularność równoznaczna jest z jakością. Ważne są liczba sprzedanych płyt, liczba sprzedanych książek, liczba widzów w kinach. To przekonanie niepostrzeżenie przenika również do innych sfer życia, każąc ludziom wierzyć, że większość dokona lepszego dla siebie wyboru. Trudy życia powodują, że coraz więcej ludzi żyje z dnia na dzień, bez planowania przyszłości. Efektem takiej postawy jest podejmowanie decyzji w oparciu o ich krótkoterminowe skutki czy, wręcz, aktualną modę, bez zastanowienia się nad ich długofalowym skutkiem. Coraz większe tempo życia zmusza ludzi do coraz szybszego podejmowania decyzji, często w oparciu jedynie o informacje dostarczone przez innych. Powoduje to rozwój zachowań irracjonalnych, czyli podejmowanych pozarozumowo, głównie na podstawie emocji. Sprzyja to również zanikaniu umiejętności samodzielnego analizowania informacji i krytycznego podejścia do źródeł. Rosnąca rola komputerów w naszym życiu sprzyja zwiększeniu zaufania do podawanych przez nie informacji i bezkrytycznego przyjmowania ich za pewnik. Nawet największa bzdura opublikowana w Internecie ma szansę zostać uznaną za prawdę. Sposób w jaki zmienia się nasze życie, to jak żyjemy, uczy nas konsumpcyjnego podejścia do wszystkiego. Do przyjaźni, do uczuć, również do języka. A język nie jest towarem konsumpcyjnym. Kiedy się go popsuje, nie można iść do sklepu i kupić w jego miejsce nowy. Trzeba się z nim męczyć latami, mozolnie naprawiając to, co popsuli inni.
  • MacDada lubi to

#28 MAX

MAX
  • 147 postów

Napisano 18 stycznia 2007 - 03:35

Piękny wykład. Nadal jednak nie rozumiem dlaczego jesteś za tym żeby na siłę nadać "znaczkowi" nowe znaczenie. Na swoim blogu przytoczyłeś odnośnik do angielskiego rozwinięcia tego słowa: http://dictionary.ca...38864&dict=CALD
Czy ów odnośnik jest jednak dobrym argumentem? Wszak jest to opis wyjaśniający komputerowe znaczenie tego słowa, które znalazło się tam właśnie dzięki twórcom GUI. Wpisz proszę w dashboardowym tezaurusie "icon", przeczytaj, później skonfrontuj z opisem chociażby sjp.pl. Skoro anglojęzyczni twórcy systemów operacyjnych rozszerzyli znaczenie tego słowa, to dlaczego upierasz się, żeby w naszym języku tak nie było? Wszak język jest żywy. IMO nie poczyni żadnej szkody wbrew temu co piszesz wyżej. To nie będzie anglojęzyczne "icon", tylko polsko brzmiąca "ikona". Oba słowa znaczą to samo, mają takie samo greckie pochodzenie jak słusznie zauważyła Monika_M. To nie jest kalka typu "link". Podsumowując: IMO kwestionując "ikonę" w polskim świecie komputerowym, jednocześnie podważasz autorytet twórców GUI, którzy tak właśnie nazwali ten element graficzny, tyle, że po angielsku. Wciskanie na siłę "znaczka" jest IMO próbą wynalezienia koła na nowo.
Pisząc powyższy tekst potraktowałeś temat szeroko i jest w nim wiele racji. Odnoszenie go jednak do tego przypadku to moim zdaniem przesada.

#29 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 18 stycznia 2007 - 04:18

Po pierwsze, to nie jest nadawanie słowu "znaczek" nowego znaczenia. "Znaczek" i bez GUI oznaczał symbol, graficzne przedstawienie czegoś. Znaczek w klapie, znaczek na liście obecności (zwany "ptaszkiem"), etc.
Po drugie, mimo podobieństwa, polska i angielska ikona ma różnie rozłożony akcent znaczeniowy. Zauważ odwróconą kolejność podawania znaczeń w obu przypadkach. To nie przypadek i pisałem o tym. To wynik innych doświadczeń kulturowych, naszych dużo bliższych kontaktów z prawosławiem.
Po trzecie, a wynika to z drugiego, ikona w znaczeniu symbolu komputerowego jest czytelnym określeniem dla osób, które z komputerem już się zetknęły. Osoby nowe nazywają je obrazkami lub właśnie znaczkami. Ikoną zaczynają je określać dopiero po poznaniu tego pojęcia. Czyli jest ono mniej naturalne. Jedyną jego zaletą jest popularność wśród osób, które już się zetknęły z komputerami.

I teraz stajemy przed wyborem: naturalność i intuicyjność czy popularność. Wychodząc z idei, która przyświeca twórcą macowego GUI, powinniśmy wybrać pierwsze rozwiązanie.

I jeszcze jedno Ci napiszę. Ikona jest słowem, które mógłbym, ostatecznie, zaakceptować, ale boję się, patrząc na emocjonalne reakcje wielu osób, że stałoby się to podstawą do rozszerzenia roszczeń unifikacyjnych również na inne określenia, które są ewidentnie błędne. Kompromisu można szukać tylko z osobami, które rozumieją, że kompromis to ustępstwa z obu stron.

#30 MAX

MAX
  • 147 postów

Napisano 18 stycznia 2007 - 05:53

Po pierwsze, to nie jest nadawanie słowu "znaczek" nowego znaczenia. "Znaczek" i bez GUI oznaczał symbol, graficzne przedstawienie czegoś. Znaczek w klapie, znaczek na liście obecności (zwany "ptaszkiem"), etc.
Po drugie, mimo podobieństwa, polska i angielska ikona ma różnie rozłożony akcent znaczeniowy. Zauważ odwróconą kolejność podawania znaczeń w obu przypadkach. To nie przypadek i pisałem o tym. To wynik innych doświadczeń kulturowych, naszych dużo bliższych kontaktów z prawosławiem.


Tak, pamiętam ;) Przepraszam, ale ta kolejność wygląda trochę kuriozalnie. Sądzisz, że umieszczenie ikony komputerowej na pierwszym miejscu jest wynikiem doświadczeń kulturowych? Tzn. w USA ludzie nieobyci z komputerami wiedzą co to jest ikona w OSie, a dopiero później przychodzą im na myśl inne znaczenia? Nie sądzę. Nie potrafię wyjaśnić dlaczego nie zaczął np. od pozycji 2. Nie wiem dlaczego autor w takiej kolejności umieścił wyjaśnienie tego słowa, ale myślę, że może to wynikać po prostu z angielskiego pragmatyzmu. U nas z kolei autor zaczął od religijnej definicji. W tezaurusie systemowym firmowanym przez "Oxford University Press" jest podobnie jak u nas. Dlaczego jednak mamy uzależniać tłumaczenie "icon" od tej kolejności? Tak jak pisałem - oprócz niej, znaczenie tego słowa w obu językach jest identyczne. Po co mamy zmieniać zamysł twórców GUI? Mogli go nazwać inaczej, a jednak wybrali "icon". Nie widzę powodów dla których u nas miałoby być "think different" skoro Stefan też zostawił "icons" w spokoju ;)

I jeszcze jedno Ci napiszę. Ikona jest słowem, które mógłbym, ostatecznie, zaakceptować, ale boję się, patrząc na emocjonalne reakcje wielu osób, że stałoby się to podstawą do rozszerzenia roszczeń unifikacyjnych również na inne określenia, które są ewidentnie błędne. Kompromisu można szukać tylko z osobami, które rozumieją, że kompromis to ustępstwa z obu stron.


Moich reakcji nie musisz się obawiać. Jestem rozsądny i jak najbardziej skłonny do kompromisów, szczególnie tych które zawsze wypadają na moją korzyść ;) Hheheh, żartowałem ;) Rozumiem jednak, że nie chodzi tylko o presję ludzi, których znasz z forów? Bo nie sądzę, żebyś ich reakcji aż tak się obawiał. W końcu niejednego zmiażdżyłeś intelektualnie ;)

#31 bartosz

bartosz

  • 1 644 postów

Napisano 18 stycznia 2007 - 07:55

I jeszcze jedno Ci napiszę. Ikona jest słowem, które mógłbym, ostatecznie, zaakceptować, ale boję się, patrząc na emocjonalne reakcje wielu osób, że stałoby się to podstawą do rozszerzenia roszczeń unifikacyjnych również na inne określenia, które są ewidentnie błędne. Kompromisu można szukać tylko z osobami, które rozumieją, że kompromis to ustępstwa z obu stron.


ROTFL

#32 Monika_M

Monika_M
  • 858 postów
  • Skądz Banowana

Napisano 18 stycznia 2007 - 14:48

„kadargo” zgodnie z zaleceniem przejrzałam Wikipedię w zakresie hasła żart pozostawiając jednak na boku Kundere, bo to już zaliczyłam jakiś czas temu. To była dobra rada, bo dzięki niej zrozumiałam Twoja wypowiedź w brzmieniu:

moniko to ty zrobilas z tej dyskusji dyspute prawie filozoficzna


Natomiast zwracam uwagę, że jeżeli chodzi o tłumaczenie joystick – laska szczęścia, to odesłanie mnie do Wikipedii uważam za przedwczesne, gdyż, że hasło „suchy żart” jako bardziej adekwatne w tym przypadku nie jest jeszcze opracowane.

Zrozumiałam także, iż słusznym kierunkiem jest, aby każda pojawiającą się aktywność tworzyła specyficzne słownictwo, a jego używanie jest dla środowiska miarą przygotowania do podjęcia takiej aktywności, czyli wskaźnikiem kompetencji. Poniżej założonego przez "środowisko" poziomu należy się liczyć wyłącznie ze śmiesznością. Nie dziw się zatem blondynce, która nadal przegląda notatki, a nie systematyzuje fajle, że z pokorą przyjmuję ten, w końcu narzucony mi przez także przez naturę status. Nowością jednak dla mnie jest to, że opowiadanie się za prostymi rozwiązaniami, przynajmniej w zakresie używanego języka jest pozowaniem na "intelektualistkę".

Ma, jednak racje Heidi, przynajmniej jeżeli chodzi o mnie, bowiem tak długo jak się dało, operowałam znaczkami na ekranie monitora a dopiero nieodparte dążenie dostąpienia zaszczytu wyjścia z otchłani ignorancji (a przede wszystkim śmieszności) spowodowało, że na ekranie monitora, początkowo trochę niechętnie, ale pojawiły mi się ikony. Nie powinno budzić zatem zdziwienia, że przy postawionej alternatywie znaczki – ikony, opowiedziałam się za znaczkami. Uznań, że to taki powrót do intuicyjnej nazwy, (w swym założeniu) intuicyjnego interfejsu.

Tak naprawdę nie stanowi dla mnie problemu, czy to będzie znaczek czy ikona. Bo dla mnie pozostanie znaczkiem, a jedynie w kontaktach zewnętrznych, dla uniknięcia śmieszności, będę ten znaczek nazywała ikoną.
Wbrew Twojemu twierdzeniu nie narzucam nikomu swojego (zwłaszcza jedynie słusznego), tłumaczenia. Jedynie odpowiedziałam za zadane pytanie. Zdaję sobie bowiem sprawę, że rzeczywistym moim problemem jest to, że wcześniej zainteresowałam się ikonografią i ikonami niż nawiązałam znajomość z komputerem i być może dlatego nie jestem w stanie „załapać” dlaczego te znaczki na monitorze maja być ikonami.
Nie znając jednak angielskiego nie dyskutuję czy „icon” = ikona. Choć, jeżeli już przywołujesz autorytet Wikipedii, to uprzejmie informuję, że zarówno w wydaniu angielskim jak i polskim po „wklepaniu” odpowiednio „icon” i "ikona" wyszukuje znane mi od dawna znaczenia tego słowa, choć informuje, że istnieje także inne znaczenie . W wydaniu polskim znalazłam: "Zobacz też ikona, jeżeli szukasz informacji o terminie informatycznym.
Gdyby nie to, że z komuteram tak naprawdę jeszcze nie zdołałam sie zaprzyjaźnić uznałabym, że to niedopuszczalne. Przecież użytkownik komputera, winien być bardziej doceniany w wirtualnym świecie. Powinien być obsłużony błyskawicznie, i jednozacznie czyli informatycznie, a jak by wzbudziła się w nim chęć poszukiwania jakiś jeszcze innych znaczeń, czy to z przeszłości czy z jakiś marginesów aktywności to dla takich ciekawskich dać linki.

Tzn. w USA ludzie nieobyci z komputerami wiedzą co to jest ikona w OSie, a dopiero później przychodzą im na myśl inne znaczenia?

A przychodzą im na myśl inne znaczenia? Myśląc o ikonach przenosimy się do IV w, tak naprawdę ikona stała się historią wraz z upadkiem Bizancjum to jest w XV w. później swoisty kult ikony (tak naprawdę ikona weszła do liturgii) był podtrzymywany wschodnie chrześcijaństwo głównie (ale nie tylko) przez prawosławie czyli religie, które w zasadzie nigdy nie przedostały a zwłaszcza utrwaliły nawet w europie centralnej, nie wspominając już o zachodniej. Prawosławie samo w sobie jest religia dość hermetyczną, a w każdym razie nie ekspansywną.

Organizacja społeczeństwa amerykańskiego (piszę o USA) to już XVIII w., a warto także zwrócić uwagę na to, że społeczeństwo te (poza wykształceniem własnych ruchów religijnych, było głównie pod wpływem religii uznanych w europie za zreformowane. Czyli jeszcze bardziej oddalone od wschodniego chrześcijaństwa.

Zatem skąd na litość Boska, amerykanie maja wiedzieć o ikonie w jej znaczeniu religijnym? Jeżeli już coś słyszeli to od strony czysto komercyjnej (Takie obrazki w które warto zainwestować). Nie sądzę, aby Amerykanie, w swej przytłaczającej większości, kojarzyli ikona z czymś innym niż znaczkiem na pulpicie komputera, bo przede wszystkim to jest ich (amerykańska) ikona, a nie jakieś staroeuropejskie „fantazje” Wszak Ameryka (USA) jest krajem nowoczesnym.

Jest całkiem prawdopodobne, że już za parę lat i w polskich słownikach nastąpi zmiana kolejności znaczenia pojęcia ikona. Bo to religijne znaczenie będzie już miało wartość jedynie dla grupy dziwaków, którzy z niezrozumiałych względów odpadli w wyścigu do nowoczesności.

Pozdrawiam serdecznie.

#33 bartosz

bartosz

  • 1 644 postów

Napisano 18 stycznia 2007 - 15:02

I jeszcze jedno Ci napiszę. Ikona jest słowem, które mógłbym, ostatecznie, zaakceptować, ale boję się, patrząc na emocjonalne reakcje wielu osób, że stałoby się to podstawą do rozszerzenia roszczeń unifikacyjnych również na inne określenia, które są ewidentnie błędne. Kompromisu można szukać tylko z osobami, które rozumieją, że kompromis to ustępstwa z obu stron.


ROTFL

PS. jezeli sposobem na prowadzenie dyskusji na tym forum ma byc usuwanie niewygodnych postow (a moze ktos z moderatorow nie rozumie co to znaczy ROTFL lub odmawia mi prawa udzialu w tej dyskusji?) to dodajcie sobie od razu po 160 punktow autorytetu. beda wam potrzebne.

#34 MAX

MAX
  • 147 postów

Napisano 18 stycznia 2007 - 15:07

Zatem skąd na litość Boska, amerykanie maja wiedzieć o ikonie w jej znaczeniu religijnym? Jeżeli już coś słyszeli to od strony czysto komercyjnej (Takie obrazki w które warto zainwestować). Nie sądzę, aby Amerykanie, w swej przytłaczającej większości, kojarzyli ikona z czymś innym niż znaczkiem na pulpicie komputera, bo przede wszystkim to jest ich (amerykańska) ikona, a nie jakieś staroeuropejskie ?fantazje? Wszak Ameryka (USA) jest krajem nowoczesnym.

Jest całkiem prawdopodobne, że już za parę lat i w polskich słownikach nastąpi zmiana kolejności znaczenia pojęcia ikona. Bo to religijne znaczenie będzie już miało wartość jedynie dla grupy dziwaków, którzy z niezrozumiałych względów odpadli w wyścigu do nowoczesności.


Dziękuję za wykład. IMO posunęłaś się jednak w swoich wywodach nieco za daleko. Nie trzeba być językoznawcą, żeby zauważyć, iż ikony w zanczeniu komputerowym pojawiły się stosunkowo niedawno, nawet w USA. Tak więc z dużym prawdopodobieństwem można uznać za nieuzasadznione twoje twierdzenie, że ikona w tym kraju jest głównie kojarzona z GUI. Skoro jak twierdzisz, nie jest też kojarzona w znaczeniu religijnym, to automatycznie nasuwa się trzecie jej znaczenie: "icon - a person or thing regarded as representative symbol of something" [źródło: systemowy tezaurus w OS X]. I ta definicja jak sądzę była podstawą do nazwania "ikoną" elementu GUI o którym rozmawiamy. Powtórzę: nie widzę uzasadnionego powodu żeby na siłę to zmieniać, skoro znaczenie słów w obu językach jest identyczne. Argument o rozłożeniu akcentów znaczeniowych o których pisze Heidi jest IMO w tym przypadku przesadą, bo jak wykazałem w różnych słownikach mogą mieć różną kolejność. Pozostawienie komputerowej ikony w spokoju jest niejako wyrazem szacunku dla twórców GUI, którzy ten element tak nazwali. Kwestionowanie tej nazwy jest IMO zbyt głęboką ingerencją w słownictwo komputerowe i podważa autorytet tych osób. Jeżeli masz ochotę to podyskutuj z nimi na ten temat, dlaczego nie użyli innej ;) Ja mogę tylko apelować do rozsądku polonizatorów: niech "ikona" będzie nadal ikoną GUI :) BTW: jak ktoś znajdzie autora komputerowej "ikony" to niech napisze kto to taki ;)

Myślę, że nie ma sensu dalej ciągnąć dyskusji.

#35 kadargo

kadargo
  • 1 312 postów

Napisano 18 stycznia 2007 - 15:12

no ja niestety bede rowniez obstawal przy IKONA nie bede juz tego argumentowal bo odpowiedzi sa coraz dluzsze i bardziej skomplikowane jak na moj prosty umysl :D

#36 Monika_M

Monika_M
  • 858 postów
  • Skądz Banowana

Napisano 18 stycznia 2007 - 15:58

Myślę, że nie ma sensu dalej ciągnąć dyskusji.

Po krótkiej wymianie poglądów uzyskalismy consensus. Akurat tę opinię w pełni podzielam.
Pozdrawiam _M

#37 lipek

lipek
  • 21 postów

Napisano 21 stycznia 2007 - 17:42

już koniec? :( a tak mi się podobało :) dodam tylko że też głosowałem za ikoną. ale to pewnie dlatego że maca mam od niedawna i nie umiem jeszcze "think different". a znaczek kojarzy mi się z czymś przypinanym :) przepraszam też za brak wielkich liter i niepoprawne cudzysłowy ale nie wiem jak zrobić poprawne ;) pozdrawiam ps. musiałem poprawić ź na ż bo z niezrozumiałych dla mnie względów ź mam pod option-z a ż pod option-x :) ach te głupie przyzwyczajenia :)

#38 Monika_M

Monika_M
  • 858 postów
  • Skądz Banowana

Napisano 21 stycznia 2007 - 21:05

ps. musiałem poprawić ź na ż bo z niezrozumiałych dla mnie względów ź mam pod option-z a ż pod option-x :) ach te głupie przyzwyczajenia :)

Zamiast Ci napasać "Czytaj forum" pisze : polecam: Stronę Heidiego: http://homepage.mac....eSharing8.html/ i Klawiatury Windows Style. Próbowałam się przestawić, ale poddałam się i korzystam z tego udogodnienia. Tez przechodziłam z Windows. :rolleyes:
Pozdrawiam. Monika

#39 DanielF

DanielF
  • 5 763 postów
  • SkądSiedlce

Napisano 21 stycznia 2007 - 21:37

Co do poprawności makowej dlaczego przy edycji postów pojawia się tfu, tfu Anuluj zamiast jedynego słusznego Poniechaj! i to na forum makowców wstyd! Zero poprawności

#40 sokl

sokl
  • 209 postów
  • SkądSzklarska Poręba

Napisano 21 stycznia 2007 - 21:46

ROTFL

PS. jezeli sposobem na prowadzenie dyskusji na tym forum ma byc usuwanie niewygodnych postow (a moze ktos z moderatorow nie rozumie co to znaczy ROTFL lub odmawia mi prawa udzialu w tej dyskusji?) to dodajcie sobie od razu po 160 punktow autorytetu. beda wam potrzebne.



hmm a co to znaczy to ROTFL??

#41 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 22 stycznia 2007 - 01:41

Co do poprawności makowej dlaczego przy edycji postów pojawia się tfu, tfu Anuluj zamiast jedynego słusznego Poniechaj!
i to na forum makowców wstyd! Zero poprawności

To dowód na to, że użytkownicy Maców nie mają problemu z używaniem więcej niż jednego słowa na określenie tej samej czynności. Ale, jeżeli Ci to przeszkadza i utrudnia korzystanie z forum, można dokonać zmiany ;-)
A na serio: forum nie jest częścią Mac OS, więc może korzystać z dowolnego słownictwa w swoim interfejsie. Być może, ku zadowoleniu coraz większej grupy użytkowników, pojawi się niedługo wersja forum w ziomspiku ;-)

hmm a co to znaczy to ROTFL??

Rolling On The Floor Laughing - przyznanie, że jest się rozłożonym na łopatki i zanosi się histerycznym śmiechem. Czy jakoś tak.

#42 bartosz

bartosz

  • 1 644 postów

Napisano 22 stycznia 2007 - 14:17

Rolling On The Floor Laughing - przyznanie, że jest się rozłożonym na łopatki


startujesz w jakims konkursie na najbardziej zenujace klamstwo? czy jakos tak?

#43 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 22 stycznia 2007 - 14:54

Czy jakoś tak. Ech, to uzależnienie od emotikonów.

#44 nicomsw

nicomsw
  • 728 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa, Polska

Napisano 22 stycznia 2007 - 21:13

Geeezzz czy jest miejsce w którym Heidi zgodzi się z Bartoszem i na odwrót? ;) Jakieś linki? ;)

#45 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 22 stycznia 2007 - 21:55

O matko huto! A od kiedy to wszyscy się muszą ze wszystkimi zgadzać? Fora dyskusyjne by wymarły.

#46 nicomsw

nicomsw
  • 728 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa, Polska

Napisano 22 stycznia 2007 - 23:18

Poprostu mam wrażenie, że o czym by nie była dyskusja to jak Heidi napisze "tak" to Bartosz napisze za chwile "nie", albo na odwrót ;) ale pewnie się mylę :)

#47 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 22 stycznia 2007 - 23:37

Mylisz się. Jak kiedyś Bartosz napisał "nigdy się nie dogadamy" to obaj się zgodziliśmy z tym stwierdzeniem.

#48 lipek

lipek
  • 21 postów

Napisano 23 stycznia 2007 - 00:43

Zamiast Ci napasać "Czytaj forum" pisze : polecam: Stronę Heidiego: http://homepage.mac....eSharing8.html/ i Klawiatury Windows Style. Próbowałam się przestawić, ale poddałam się i korzystam z tego udogodnienia. Tez przechodziłam z Windows. :rolleyes:


zaręczam źe próbowałem (w sensie "czytaj forum"). jak coś mi wpadło w oko to czytałem. niestety na przeczytanie wszystkiego chyba by mi źycia nie starczyło ;) (a czasu to na pewno)
dzięki za linka.zapoznam się :) chociaż zacząłem się przyzwyczajać. i tak najbardziej mi brakuje lewego alta ;) (wiem że był programik do zamiany małego entera na prawy alt ale nie wiem czy zamieniał prawy na lewy i obawiam się że nie.)

tak czy siak dziękuję Moniko :)
pozdrawiam
Michał

#49 bartosz

bartosz

  • 1 644 postów

Napisano 23 stycznia 2007 - 11:05

i tak najbardziej mi brakuje lewego alta ;) (wiem że był programik do zamiany małego entera na prawy alt ale nie wiem czy zamieniał prawy na lewy i obawiam się że nie.)


nie wiem o co chodzi ale moze to ci pomoze?
Dołączona grafika
http://doublecommand.sourceforge.net/

#50 lutecki

lutecki
  • 3 315 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 23 stycznia 2007 - 11:26

startujesz w jakims konkursie na najbardziej zenujace klamstwo? czy jakos tak?

Powiedzmy, że rotfl to tarzanie się po podłodze ze śmiechu. Też się nie zgodzisz?




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych