Test soundbaru Bluesound Pulse Cinema
Pół roku temu na łamach MyApple opisywałem soundbar Bluesound Pulse Cinema Mini. Była to konstrukcja skierowana do osób, które szukają kompaktowego urządzenia do poprawy dźwięku z telewizora, ale jednocześnie nie chcą rezygnować z funkcji sieciowych i możliwości oferowanych przez platformę BluOS. Tym razem miałem okazję przyjrzeć się większemu i bardziej zaawansowanemu modelowi – Bluesound Pulse Cinema, który został zaprojektowany z myślą o użytkownikach oczekujących bardziej kinowych wrażeń i większej skali dźwięku.
Bluesound Pulse Cinema wizualnie utrzymany jest w nowoczesnym, minimalistycznym stylu charakterystycznym dla produktów tej marki. Oczywiście wizualnie oba soundbary, a więc opisywany kilka miesięcy temu Pulse Cinema Mini i duża wersja, czyli Pulse Cinema, są do siebie podobne. Producent postawił na prostą, niskoprofilową konstrukcję, która ma dobrze komponować się z nowoczesnymi telewizorami. Na górnej części obudowy znalazł się panel sterowania. Poza przyciskami sterowania znalazły się na nim programowalne przyciski szybkiego dostępu, które pozwalają przypisać wybrane funkcje, playlisty, stacje radiowe lub źródła dźwięku i uruchamiać je bez konieczności sięgania po aplikację. Ze względu na swoje rozmiary soundbar najlepiej podłączyć do telewizora o przekątnej ekranu od 55 cali wzwyż.

Bluesound Pulse Cinema wyposażony został w 16 przetworników i wspiera Dolby Atmos 3.3.2. Producent zastosował dedykowane kanały centralne odpowiedzialne za dialogi, a także głośniki skierowane ku górze, które mają odpowiadać za dźwięk przestrzenny Dolby Atmos. Całość wspierana jest przez wbudowane wzmacniacze oraz zaawansowane przetwarzanie DSP. W środku znalazły się między innymi dwa aktywne woofery o średnicy 4 cali oraz cztery radiatory pasywne. Dzięki temu soundbar oferuje głęboki i dynamiczny bas bez konieczności natychmiastowego dokupowania zewnętrznego subwoofera. Jednocześnie konstrukcja zapewnia szeroką scenę dźwiękową i precyzyjne rozmieszczenie efektów przestrzennych.

Do wyboru są trzy tryby dźwiękowe: filmowy, muzyczny oraz nocny. Pozwala to dostosować charakter brzmienia do aktualnych potrzeb. W praktyce oznacza to możliwość szybkiego przełączania się pomiędzy seansem filmowym, słuchaniem muzyki i wieczornym oglądaniem materiałów przy niższej głośności.
Soundbar wyposażono w złącze HDMI eARC, wejście optyczne Toslink, wejście analogowe (RCA) oraz wyjście na subwoofer. Dzięki temu można bez większych problemów podłączyć go do współczesnych telewizorów, ale także do innych źródeł dźwięku. Jest też gniazdo Ethernetu oraz USB-A.

Interesującym rozwiązaniem jest automatyczne dostosowanie działania urządzenia do sposobu montażu. Niezależnie od tego, czy soundbar stoi na szafce, czy został zawieszony na ścianie, system DSP ma samodzielnie dopasowywać parametry pracy do jego położenia.
Tak jak inne urządzenia Bluesound, również Pulse Cinema korzysta z platformy BluOS. Dzięki niemu soundbar może pełnić funkcję nie tylko urządzenia do oglądania filmów, ale także centrum domowego systemu muzycznego. Platforma pozwala na korzystanie z serwisów streamingowych takich jak TIDAL, Spotify czy Qobuz, a także na budowanie systemu multiroom obejmującego wiele pomieszczeń. Ja – jak zwykle – streamowałem na niego muzykę przez AirPlay 2 z Apple Music.
Bluesound Pulse Cinema to nie tylko sprzęt do oglądania filmów, ale również rozbudowany odtwarzacz muzyczny. Soundbar obsługuje pliki audio wysokiej rozdzielczości do 24-bit/192 kHz, a także format MQA wykorzystywany między innymi przez serwis TIDAL. Producent deklaruje również wsparcie dla odtwarzania plików DSD256. Dzięki temu urządzenie może pełnić rolę pełnoprawnego elementu domowego systemu audio, skierowanego do osób korzystających z muzyki wysokiej jakości i lokalnych bibliotek plików audio.
Bluesound Pulse Cinema może współpracować z dodatkowymi głośnikami marki oraz subwooferami w ramach technologii BluOS Bonded Speaker Link. Dzięki temu możliwe jest stworzenie bardziej rozbudowanego systemu surround bez konieczności prowadzenia dodatkowych przewodów przez całe pomieszczenie. Producent podkreśla przy tym, że komunikacja jest niezależna od domowej sieci Wi-Fi, co ma zapewniać stabilność działania i odpowiednią synchronizację wszystkich elementów zestawu.
Bluesound konsekwentnie rozwija swoją ofertę soundbarów. O ile mniejszy model był propozycją dla użytkowników szukających kompaktowego rozwiązania do mniejszych pomieszczeń, o tyle Pulse Cinema celuje już wyraźnie w bardziej wymagających odbiorców i większe przestrzenie. To konstrukcja wyposażona w zaawansowany układ głośników, obsługę Dolby Atmos, platformę BluOS oraz możliwość dalszej rozbudowy systemu. Dla osób szukających nowoczesnego soundbara, który ma łączyć funkcje kina domowego i systemu muzycznego, jest to bez wątpienia jedna z ciekawszych propozycji w ofercie Bluesound.