Czasami trudno jest nie zacząć recenzji gry od porównania z innymi tytułami. W tym wypadku właśnie tak jest. Wyobraźcie sobie połączenie Monument Valley z mrocznym Limbo. Jeśli zastanawiacie się, co z takiego połączenia mogłoby wyjść, to już śpieszę z odpowiedzią - gra Starman: Tale of Light.

Big c70b11c1 2ceb 4aad be69 81beb1a7df91

W grze wcielamy się w postać tytułowego Starmana, czyli świecącego w ciemności astronauty. Jego zadaniem jest zbieranie dziwnych świecących kul rozsianych w różnych miejscach, jak np. fabryka czy muzeum i uwalnianie z nich niebieskich motyli. Każde z tych miejsc pogrążone jest w mniejszej lub większej ciemności i szarości, każde przepełnione jest ogromną pustką. Ma się wrażenie, że wszystkie odwiedzane miejsca są opuszczone, że nie ma w nich życia, a to tylko intensyfikuje surrealistyczny klimat tej gry.

Momentami czułem się wręcz jak bohater pochodzącego z lat 50 filmu „Najdalszy brzeg", opowiadającego o świecie, w którym ludzkość stoi na granicy wymarcia, wskutek rozszerzającej się na cały świat radioaktywnej chmury (chodzi mi zwłaszcza o scenę wyprawy do fabryki w San Francisco, by sprawdzić, kto lub co wysyła chaotyczne sygnały alfabetem Morse'a).

Na duży plus odbieram wykorzystanie silnika haptycznego. iPhone drga więc odpowiednio do tego, co dzieje się w danej chwili na ekranie. Kiedy przesiadłem się na iPada i uruchomiłem tę grę, to trochę mi tego brakowało.

Astronauta pokonuje kolejne pomieszczenia w danej lokalizacji rozwiązując różnego rodzaju łamigłówki. Często polegają one na napełnieniu światłem sporych rozmiarów przezroczystej kostki i postawienie jej w przeznaczonym do tego miejscu (zwykle kwadrat z błyskawicą). To z kolei odblokowuje przejście do kolejnego pomieszczenia. Starman: Tale of Light to gra logiczna z elementami zręcznościowymi. Czasem po prostu trzeba wykazać się refleksem lub zręcznością, by rozwiązać pewne zadania.

Na gracza czeka dziewięć różnych miejsc, które należy pokonać by zebrać wspomniane świetlne kule. Gra jest w związku z tym dość krótka. Pokonanie jednego z miejsc zajmuje bowiem od 10 do 30 minut w zależności od skali trudności poszczególnych łamigłówek. Grę można więc skończyć w kilka godzin, no chyba, że ktoś woli rozłożyć sobie w czasie tę przyjemność .

Szczerze polecam nie tylko fanom mrocznych łamigłówek.

Starman: Tale of Light dla iOS w App Store w cenie 18,99 zł.