Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

iSpoty w Polsce - zgroza


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
80 odpowiedzi w tym temacie

#26 kermitx

kermitx
  • 41 postów
  • SkądSopot

Napisano 16 sierpnia 2008 - 10:43

Witam byłem w kilku tych przybytkach polskich ,WROCŁAW,GDAŃSK,KRAKÓW ITD moge tu jeszce kilka wymienic ,mam to do siebie iż dużo po polsce śmigam.W kilku tych ispotach to poprostu nawet mi sie rozmawiac z pracownikiem nie chciało bo nie było o czym .Moj rekordzista to ispot Gdanski poprostu dno na podstawowe pytania nawet nie starali mi sie udzielic odpowiedzi a byli zajeci swoimi sprawami co w monitorach ich jest chamstwo totalne mam na mysli GALERIE BAŁTYCKA ten ispot to pomyłka .


Jak na to wpadłeś, że to monitory ? A poza tym o co pytałeś ? O stacje dokujące do della ?

#27 jamesPL

jamesPL
  • 168 postów
  • Skądwlkp

Napisano 16 sierpnia 2008 - 15:21

i kolejny argument za kupnem sprzętu appla np. w Usa...

---- Dodano 16-08-2008 o godzinie 14:25 ----

No i wlasnie w tym lezy twoj problem, masz "w d***e", jestes Panem i wladca i wszystko musi byc jak powiesz. Sie dziwie ze w ogole nie kupiles "mp4" w tej twojej biedronce, tylko meczyles swoja egzystencje w jakims iSpocie.... Ten sprzedawca byl pewnie madrzejszy od ciebie bo wyczul gdzie to masz i tez tam to wsadzil...


i dobrze, ze jest Panem i wladca. Czasy kiedy w sklepie rzadzila 'kierowniczka sklepu' minely, miejmy nadzieje bezpowrotnie. Znowu zareklamuje Stany, ale tam naprawde juz kilka razy przekonalem sie jak mozna zadbac o klienta i o niego zawalczyc. iSpot musi walczyc o klienta obsluga, gwarancjami itp, no bo cenami niestety odstraszaja.

#28 rafalz

rafalz
  • 343 postów

Napisano 16 sierpnia 2008 - 15:58

Jak na to wpadłeś, że to monitory ? A poza tym o co pytałeś ? O stacje dokujące do della ?


Zaraz nam się tu cały SAD zejdzie -bo pracowników iSpot w Gdańsku jak widać już mamy.

Heheheh

pozdr.

#29 rafaus

rafaus
  • 39 postów
  • SkądŁódź

Napisano 16 sierpnia 2008 - 16:32

patgsm, a może zamiast się rzucać jak ryba bez wody broniąc uciskanych sprzedawców w polskich ipotach zastanów się skąd tylu narzekających klientów? Skoro ktoś siedzi w sklepie z komputerami to można od niego wymagać trochę więcej niż elementarnej wiedzy konputerowej, a jeśli na dodatek jest tam logo jabłuszka, to oczekuje się, że i obsługa będzie miła bo płacimy nie tylko za sprzęt jak w mediamarkt, ale również za markę. Ja również staram się nie tworzyć problemów, więc po trzykrotnych wizytach w Łódzkim ispocie zakupy zrobiłem w Warszawie w Tachobisie. Nie mogę się wypowiedzieć na temat wiedzy ludzi zatrudnionych w ispotach, ale kultura tych młodych ludzi i podejście do klienta pozostawia wiele do życzenia. Ja nie oczekuje usłużności, nie zbytniej atencji, ale zwykłego profesjonalizmu zawodowego. Za wiele? A co do załatwiania kredytu - to jeśli ktoś reklamuje się, że proces weryfikacji kredytu trwa 15 minut, to chyba klient ma prawo oczekiwać ,że zakupy nie potrwają dłużej niż pół godziny?
I na koniec... Może powstrzymaj się od obrażania osób które próbują coś rozmawiać na forum. Po pierwsze - skąd wiesz kto woli przemycać ze Stanów, a kto kupować w Polsce? Przywiezienie komputera ze Stanów to nie kradzież. Po drugie pytać w sklepie firmowym appla można również o iphony, tym bardziej że jest to teraz flagowy produkt tej firmy.

#30 Agher

Agher
  • 1 304 postów

Napisano 16 sierpnia 2008 - 17:31

moje doświadczenia to ispot w Poznaniu i w Warszawie (Złote Tarasy). I o ile w poznaniu obsługa bardzo dobra (tam kupiłem swojego MB, ze wszystkim mi pomogli, wyjaśnili co i jak, na wszelkie pytania otrzymałem wyczerpującą odpowiedz. Innym to razem nie mieli nic przeciwko jak bawilem się*przez pol godziny na Mac Booka Air i iMac'u.) to warszawski ispot to totalna porażka. Byłem w stolicy z kumplem wiec stwierdziliśmy ze wstąpimy do ispota, pokaże mu inne produkty apple. Wchodzimy. sympatyczny pan wita nas i pyta czy może w czymś pomoc. No to grzecznie odpowiadamy, że chcemy przyjrzeć*się*blizej sprzętowi wystawionemu w sklepie, dziekujemy za ofiarowana pomoc i kierujemy sie w strone komputerów. Mijają moze 2 minuty, a ten sam pan podchodzi i pyta czy chcemy cos kupic. Odpowiadam, ze jestem juz włascicielem macbooka, i chciałem porownac jak sie pracuje innych maszynach od Apple. Faced odchodzi z lekka wkurzoną miną*i obserwuje nas spode łba z miną: "jak ktoś śmie sprawdzać jak się pracuje! kupować kupować kupować!" więc po minucie wpatrywanie sie w ACD opuszczamy sklep. No bez przesady, chyba po to jest wystawiony ten sprzęt zeby mozna było sprawdzić co i jak działa... dodam, że w sklepie poza nami były 2 osoby - jeden facet przeglądał ulotki, a jedna kobitka kupowała chyba mac booka, wiec nawet nie było sytuacji ze był jakis tłok czy cos. a co do procedury zakupu w poznanskim ispocie - cos niesamowitego. wchodze, prosze macbooka zatrzymanego na moje nazwisko, od razu przyniesiony jest moj karton, jedna chwilka na płatność. Całość trwała niecałe 20 minut, z czego połowa czasu to było powolne i rytualne otwieranie kartonu, wysuwanie macbooka z tej sympatycznej (i podobno zawsze drącej się) kopertki :), potem pierwsze urochomienie itd.

#31 Paprochwbody

Paprochwbody
  • 452 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 16 sierpnia 2008 - 17:57

A ja mam inne doświadczenia. Zaraz po wejściu do sklepu patrzę na obsługę i od razu widać, czy kogokolwiek interesuje klient. Jeśli nikt nie jest zainteresowany, to sam sobie radzę, nie lubię czyjejś łaski.Może to kwestia doświadczeń jeszcze z socjalizmu, ale nie jestem rozkapryszony, żeby ktoś biegł mi pomóc. Taką postawę traktuję jako miłą niespodziankę i dobrze pamiętam osobę wybijającą się nad poziom przeciętnego sprzedawcy za 1500 miesięcznie. Nigdy też nie wyszedłbym ze sklepu w sytuacji, kiedy sprzedawca patrzy "spode łba", mam prawo obejrzeć sprzęt, mimo braku pomocy z jego strony (a nawet właśnie dlatego !), choćbym siedział godzinę... Przy jakiś uwagach ze strony obsługi zażądałbym odpowiedzi na wszystkie pytania dot. tego sprzętu (jeśli sam nie podejdzie, sprowokuję go !) a przy braku pomocy dopiero zrobiłbym awanturę, choćby z kierownikiem sklepu, dzwonieniem do centrali, prezesa itp itd. na maksa. Rzeczywiście w różnych iSpotkach obsługa była diametralnie różna, ale nigdy nie było tak źle, żeby trzeba było stawiać na baczność "szefa bałaganu". Najfajniej kupować mi było w Tachobisie w Warszawie.

#32 japanicz

japanicz
  • 146 postów

Napisano 16 sierpnia 2008 - 18:11

Moje doświadczenia z Ispotem (Wrocław - Magnolia) są pozytywne: Szybko mnie zauważono, co prawda obsłużyć wszystko: wydrukować fakturę, nawet trzy, zmienić kość pamięci potrafiła tylko jedna osoba, był to najpewniej jakiś kierownik, ale i tak wspominam wszystko sympatycznie. Sprzedawcy byli zainteresowani klientami, a prezentacje sprzętu traktują nie jak karę, tylko raczej niezłą frajdę. Sama sprzedaż trwała może odrobinę za długo, ale mimo wszystko, nie narzekam.

#33 patgsm

patgsm
  • 28 postów

Napisano 16 sierpnia 2008 - 23:05

Skoro ktoś siedzi w sklepie z komputerami to można od niego wymagać trochę więcej niż elementarnej wiedzy konputerowej, a jeśli na dodatek jest tam logo jabłuszka, to oczekuje się, że i obsługa będzie miła bo płacimy nie tylko za sprzęt jak w mediamarkt, ale również za markę.

Hmmm, to ten sam sprzet w mediamarkt nie jest markowy? nie za bardzo rozumiem.
Nawet jak kupujesz acera w vobisie to obsluga powinna byc mila i profesjonalna, jak najbardziej jestem za ;).

A co do załatwiania kredytu - to jeśli ktoś reklamuje się, że proces weryfikacji kredytu trwa 15 minut, to chyba klient ma prawo oczekiwać ,że zakupy nie potrwają dłużej niż pół godziny?

Hmmm, ja jako realista nie oczeukje ze zalatwienie kredytu potrwa pol godziny, jesli ide cos kupic na raty to jestem przygotowany ze to chwile potrwa. I propo tego nie stwarzanie problemow, to wlasnie co mi sie stanie jak poczekam chwile dluzej? serial mnie ominie? Miale sytuacje wlasnie przy kredycie, Pani przekrecila nazwisko, ewidentny blad kobiety, ale sie zdaza, mam miec do niej pretensje o to? po co sie denerwowac? zdazyl sie blad, nie jest robotem, nie zrobila tego specjalnie, nic juz tego nie zmieni, szkoda nerwow....
Co do 15 minut, to jak promocja z gwiazdka ;), bo mozna kredytu nie dostac w ogole!, a proces weryfikacji to nie wszystko...

I na koniec... Może powstrzymaj się od obrażania osób które próbują coś rozmawiać na forum. Po pierwsze - skąd wiesz kto woli przemycać ze Stanów, a kto kupować w Polsce? Przywiezienie komputera ze Stanów to nie kradzież. Po drugie pytać w sklepie firmowym appla można również o iphony, tym bardziej że jest to teraz flagowy produkt tej firmy.

tez chce "cos rozmawiac"... Nie wiem, ale wkurza mnie mentalnosc ludzi, wiecznie niezadowolnych z zycia, wiecznie majacych problemy, wiecznie krytykujacych.. Ludzie sprobujcie cieszyc sie zyciem! 2. W sklepie firmowym appla??
Tak czy siak pozdrawiam bo twoj post sie w miare trzyma rozsadku w porownaniu do innych ;)

#34 kermitx

kermitx
  • 41 postów
  • SkądSopot

Napisano 17 sierpnia 2008 - 00:59

i kolejny argument za kupnem sprzętu appla np. w Usa...

---- Dodano 16-08-2008 o godzinie 14:25 ----


i dobrze, ze jest Panem i wladca. Czasy kiedy w sklepie rzadzila 'kierowniczka sklepu' minely, miejmy nadzieje bezpowrotnie. Znowu zareklamuje Stany, ale tam naprawde juz kilka razy przekonalem sie jak mozna zadbac o klienta i o niego zawalczyc. iSpot musi walczyc o klienta obsluga, gwarancjami itp, no bo cenami niestety odstraszaja.


A sprzedawca poprostu może mu nie sprzedać tego co klient chce. I co klient mu zrobi ? To oczywiście sytuacja czysto hipotetyczna. A do normalnych ludzi podchodzi się normalnie.

#35 rafalz

rafalz
  • 343 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 01:02

A sprzedawca poprostu może mu nie sprzedać tego co klient chce. I co klient mu zrobi ?


Poinformuje właściciela że sprzedawca działa na szkodę spółki? Narobi opinii? Kto w takiej sytuacji wygra?

pozdr.

#36 kermitx

kermitx
  • 41 postów
  • SkądSopot

Napisano 17 sierpnia 2008 - 01:36

Poinformuje właściciela że sprzedawca działa na szkodę spółki? Narobi opinii? Kto w takiej sytuacji wygra?

pozdr.


Jak widać opinię i tak robią te "tysiące" niezadowolonych klientów ispotów. Gdzieś wcześniej zauważyłem tekst "Skąd tylu niezadowolonych klientów ispotów ?". Proszę zauważ jedną rzecz. Niestety (to chyba wina naszej narodowej mentalności) nikt nie pisze o rzeczach dobrych. O rzeczach dobrych / pozytywnych możemy przeczytać tylko przy okazji pisania rzeczy złych, Jeżeli pojawia się negatywna opinia zdarza się, że ktoś napisze np. że nie rozumie o co chodzi, ponieważ on został obsłużony bardzo dobrze i wogóle jest zadowolony.

Pokaż mi jedną pozytywną opinię. Nie ma.

Ja rozumiem, że komuś może się nie podobać jak został obsłużony. Wszystko rozumiem z wyjątkiem głupoty. Jeżeli ktoś uważa, że wchodząc do sklepu jest panem i władcą , dla mnie z miejsca jest nikim innym jak tylko czlowiekiem "intligentnym inaczej". Sytuacja wygląda tak. Jeżeli ktoś wchodzi do sklepu z zamiarem zakupienia czegoś staje się jedną stroną ew. przyszłej transkacji. Drugą stroną tejże transakcji jest firma która chce mu coś sprzedać (w wielu przypadkach handlowiec reprezentujący tą firmę). Jeżeli dojdzie do transakcji to znaczy, że wszystko było ok i dwie strony się dogadały. I tak powinno być. Obie strony tejże transacji powinny traktować się z szacunkiem. To wszystko.

A wracając do tej hipotetycznej sytuacji o której pisałem wczesniej, czyli że sprzedawca może nie sprzedać towaru klientowi. Owszem ten (klient) może narobić rabanu itd. Ale co się stanie gdy przyczyną tego że handlowiec nie sprzedał towaru było np. chamskie zachowanie klienta włączając w to znieważanie handlowca / sprzedawcy ? Co stanie się jeśli sprzedawca uda się z tą sprawą do sądu ? Czy sąd będzie rozstrzygał sprawę patrząc na nią poprzez pryzmat tego kto jest "Panem i władcą" a kto "służącym"?

Podsumowując, uważam że jeśli ktoś sądzi, iż klient w sklepie jest Panem, Bogiem lub innym nadprzyrodzonym stworzeniem lub że powinien być tak traktowany, musi być osobnikiem o bardzo małym rozumku... :)

A tak na marginesie wyobraź sobie człowieka, który stawia się w pozycji "Pana i władcy" i wchodzi do sklepu, a właściwie "wpływa", gestykuluje, jest wyniosły, wspaniały, PIĘKNIE PACHNIE ;) On nie może zostać dobrze obsłużony z prostej przyczyny. W tym momencie cały personel
leży na ziemi i kwiczy ze śmiechu... :)

---- Dodano 17-08-2008 o godzinie 02:45 ----

Witam byłem w kilku tych przybytkach polskich ,WROCŁAW,GDAŃSK,KRAKÓW ITD moge tu jeszce kilka wymienic ,mam to do siebie iż dużo po polsce śmigam.W kilku tych ispotach to poprostu nawet mi sie rozmawiac z pracownikiem nie chciało bo nie było o czym .Moj rekordzista to ispot Gdanski poprostu dno na podstawowe pytania nawet nie starali mi sie udzielic odpowiedzi a byli zajeci swoimi sprawami co w monitorach ich jest chamstwo totalne mam na mysli GALERIE BAŁTYCKA ten ispot to pomyłka .


Moja żona miała na drugie "pomyłka". A może oni akurat konfigurowali komputer jakiemuś normalnemu klientowi ?

#37 Agher

Agher
  • 1 304 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 09:13

Pokaż mi jedną pozytywną opinię. Nie ma.


no bardzo przepraszam, ale chyba coś nie tak z Twoim czytaniem. Przejrzyj jeszcze raz ten temat i przeczytaj, że pozytywne opinie o niektórych ispotach są.


i tak, klient w sklepie ma prawo wymagać. bo tak się akurat składa, że to SPRZEDAWCA w sklepie ZARABIA pieniądze dzięki miłemu zachowaniu i profesjonalnej obsłudze, które przekłada się z pewnością na wzrost kassy w kasie, a jego obowiązkiem jest zabieganie o satysfakcję klienta. Sprzedawanie czegokolwiek to nie jest byle jakie zajęcie którym może się zajmować każdy i jak ktoś nie rozumie, że to klient w sklepie jest najważniejszy to nie powinien być sprzedawcą.
Oczywiście zachowania chamskie i wyniosłe powinny być potępiane przez sprzedawców, ale patologią jest jak uprzejmego i miłego klienta traktuje się po prostu jak gówno.

#38 Ruczaj

Ruczaj
  • 3 528 postów
  • SkądPoznan

Napisano 17 sierpnia 2008 - 11:23


Niniejszym uroczyście deklaruję, że nigdy, przenigdy, nie dam żadnemu iSpotowi w Polsce ani złotówki, grosika, guzika. Będę latał do USA po przejściówki i myszki nawet, ale dam zarobić komuś, kto traktuje mnie poważnie.

Wstyd!

Czy tylko ja mam takie złe doświadczenia?


Oj, juz tam nie przesadzaj :) Wystarczy Berlin, ktory goraco polecam. Tam zobaczysz jak mozna polaczyc kompetentna mila oblsuge, swietny wystroj sklepu z pelnymi polkami (a jesli czegos nie ma to wiesz o tym wczesniej, bo na stronie Gravisa jest podawany aktualny stan magazynowy kazdego towaru).
Tutaj mozesz sobie zobaczyc jak to wyglada:
Willkommen bei GRAVIS - GRAVIS Store  Panorama

#39 kaczy

kaczy
  • 307 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 11:40

Bardzo dobrze, że pojawił się taki temat na forum. Sam na dniach zamierzam coś kupić w sklepie iSpot i mam już za sobą kontakty z salonami w róznych miastach, a także z obsługą sklepu internetowego. Opinie mam różne, mieszane. Czasem miałem wrażenie, że sprzedawcy nie bardzo zależy aby cokolwiek w ogóle sprzedać (niezależnie od tego o jaki sprzęt by chodziło, czy o najtańszego iPod'a Shuffle, czy o iMac'a czy MacBook'a Air), a czasem zostałem naprawdę pozytywnie zaskakiwany miłą obsługą. Myślę, że najlepiej będzie jeśli wypowiem się w tym temacie już po dokonanym zakupie, aby mieć "pełność obrazu" związanego z obsługą klienta, który jasno i zdecydowanie deklaruje chęć zakupu sprzętu, oraz jego obsługę podczas dokonywania tejże transakcji. Cóż... mam szczerą nadzieję, że będę mógł nie tylko wytknąć kilka błędów i ponarzekać, ale przede wszystkim pochwalić jeden z salonów, który jako jedyny sprawił na mnie wrażenie, że faktycznie istnieje po to, aby coś komuś sprzedawać, a nie tylko po to, aby być.

#40 kermitx

kermitx
  • 41 postów
  • SkądSopot

Napisano 17 sierpnia 2008 - 12:10

no bardzo przepraszam, ale chyba coś nie tak z Twoim czytaniem. Przejrzyj jeszcze raz ten temat i przeczytaj, że pozytywne opinie o niektórych ispotach są.


To chyba z Twoim czytaniem jest coś nie tak. Przeczytaj jeszcze raz mój post, jak nie zauważysz o coo chodzi to przeczytaj jeszcze raz. Podpowiedź: "O rzeczach dobrych / pozytywnych możemy przeczytać tylko przy okazji pisania rzeczy złych. Jeżeli pojawia się negatywna opinia zdarza się, że ktoś napisze np. że nie rozumie o co chodzi, ponieważ on został obsłużony bardzo dobrze i wogóle jest zadowolony."

i tak, klient w sklepie ma prawo wymagać. bo tak się akurat składa, że to SPRZEDAWCA w sklepie ZARABIA pieniądze dzięki miłemu zachowaniu i profesjonalnej obsłudze, które przekłada się z pewnością na wzrost kassy w kasie, a jego obowiązkiem jest zabieganie o satysfakcję klienta.


A czy ja powiedziałem, że nie ma prawa wymagać ? Albo czy ktoś coś takiego powiedział ?

Sprzedawanie czegokolwiek to nie jest byle jakie zajęcie którym może się zajmować każdy i jak ktoś nie rozumie, że to klient w sklepie jest najważniejszy to nie powinien być sprzedawcą.


Zgadzam się z pierwszą częścią wypowiedzi, natomiast mam wątpliwości co do tego czy klient jest najważniejszy. Jak wcześniej napisałem obie strony zawierające pewien rodzaj umowy są równie ważne. Zakupu / sprzedaży dokonuje się na zasadach partnerstwa a nie niewolnictwa :)

Oczywiście zachowania chamskie i wyniosłe powinny być potępiane przez sprzedawców, ale patologią jest jak uprzejmego i miłego klienta traktuje się po prostu jak gówno.



Tu też się zgadzam.

Poza tym jest jeszcze jedna sprawa. Kiedyś myślałem, że posiadanie Maka zobowiązuje teraz widzę, że "manie maka" :) jest często wynikiem mody. Jeśli ktoś ma zastrzeżenia do tego jak został obsłużony czemu nie zachowa się jak inteligentny człowiek i nie powie o swoim niezadowoleniu sprzedawcy lub kierownikowi ? Przecież takie zachowanie będzie skuteczniejsze niż wylewanie litrów łez na forum.

Pozdrawiam :)

#41 rafalz

rafalz
  • 343 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 12:17

Jeżeli ktoś uważa, że wchodząc do sklepu jest panem i władcą , dla mnie z miejsca jest nikim innym jak tylko czlowiekiem "intligentnym inaczej".


Jest panem i władcą bo zostawia swoje pieniądze, których tam zostawić nie musi -czego chyba nie rozumiesz. Wynik finansowy takiego sklepu zależy także od takich ludzi, m.in. "pachnacych" i "inteligentnych inaczej".

No, możesz wywiesić informację "klientów z tłustymi włosami i tych, co im słoma z butów wystaje lub nadmiernie gestykulują" NIE obsługujemy.


Co stanie się jeśli sprzedawca uda się z tą sprawą do sądu ? Czy sąd będzie rozstrzygał sprawę patrząc na nią poprzez pryzmat tego kto jest "Panem i władcą" a kto "służącym"?


Prędzej będzie szukał nowej pracy.

A tak na marginesie wyobraź sobie człowieka, który stawia się w pozycji "Pana i władcy" i wchodzi do sklepu, a właściwie "wpływa", gestykuluje, jest wyniosły, wspaniały, PIĘKNIE PACHNIE ;) On nie może zostać dobrze obsłużony z prostej przyczyny. W tym momencie cały personel leży na ziemi i kwiczy ze śmiechu... :)


To najlepiej Cię podsumowuje :-) prawie jak segregacja rasowa :-)
Tych z krzywym nosem albo ludzi na wozkach też nie obsługujecie?

I jeszcze jedno mi przyzło na myśl. Jeżeli miałbyś motywacyjny system wynagradzania (procent od sprzedaży), założę się, że stawałbyś na rzęsach żeby sprzedać coś lub załatwić kredyt w 10 minut (nie 15). Obojętnie komu. A jak przeewoluowały by Twoje przekonania dot. klientów...


A może oni akurat konfigurowali komputer jakiemuś normalnemu klientowi ?


A to najlepiej świadczy o Waszej kompetencji :-) i przygotowaniu handlowym. Wszyscy pracownicy iSpota KONFIGURUJĄ Maka :-) Hahahahah... Ustawiacie myszkę we 3 czy instalujecie Photoshopa w 4? A może w formularzu zamówienia zaznaczacie większy dysk? Bo chyba nie zmiana tapety?

Żenada i tyle.
pozdr.

#42 rybek

rybek
  • 186 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 12:18

Hmm... Ja niestety też miałem nieprzyjemne doświadczenie z iSpotem. Namawiałem moją dziewczynę do kupienia macbooka, przedstawiałem jej zalety, aż w końcu się zdecydowała:D poszła do iSpota w Galerii Krakowskiej i poprosiła obsługę, by Jej powiedziała, dlaczego powinna wybrać akurat sprzęt apple - w czym jest on taki wyjątkowy. Odpowiedzieli, że jest fajny i tyle. Nic więcej. Nic o systemie, nic o iLife. Dla osoby nie znającej się na komputerach, przy przejściu na inną platformę ważne jest, by wytłumaczyć czym to się je. Musiała na siłę wyciągać od nich informacje. Dowiedziała się tylko, że to nie jest Windows:P Stwierdziła, że gdybym Jej nie opowiedział o systemie, designie macbooka itp. to by się nigdy nie zdecydowała na zakup po wizycie w iSpocie. Teraz jest zachwycona posiadaniem maca:D ma już go 4 miesiące:P

#43 Agher

Agher
  • 1 304 postów

Napisano 17 sierpnia 2008 - 14:02

coz, ja przedstawilem swoje doświadczenia z ispotami, jedne na plus, drugie na minus, nic tam nie bylo "przy okazji". a moda na maki... hm. chyba troszkę przesadziłeś. moda na ipody owszem, to jest totalna plaga, ile razy spotyka się kogoś kto ma ipoda "bo to fajne" :) ale co do komputerów to wciaz mi sie wydaje ze ludzie kupują*je jednak ze względu na to, co oferują, nie dla marki.

no ale to juz offtopem poleciało.

Jeśli ktoś ma zastrzeżenia do tego jak został obsłużony czemu nie zachowa się jak inteligentny człowiek i nie powie o swoim niezadowoleniu sprzedawcy lub kierownikowi ? Przecież takie zachowanie będzie skuteczniejsze niż wylewanie litrów łez na forum.


Zgadzam się*w stu procentach, każdy tak powinien robić bo im więcej uwag klientów tym lepsza obsługa ;) - przecież skrzynki z napisami: "uwagi i opinie" nie wiszą bez powodu. Z drugą częścią się nie zgodzę - forum służy do dyskutowania - jak ktos chce powylewać łzy na temat kiepsko przygotowanej obsługi w niektórych ispotach to jego wola ;) poki opinie są rzeczowe a nie coś w stylu: " o ja, ten ispot tu i to jest beznadziejny bo tak i koniec" to mozna rozmawiac.

A to najlepiej świadczy o Waszej kompetencji i przygotowaniu handlowym. Wszyscy pracownicy iSpota KONFIGURUJĄ Maka Hahahahah... Ustawiacie myszkę we 3 czy instalujecie Photoshopa w 4? A może w formularzu zamówienia zaznaczacie większy dysk? Bo chyba nie zmiana tapety?


tu akurat muszę wziąć ispoty w obronę: pamietajmy ze swiadczą one poza sprzedarzą takze usługi takie jaki zgrywanie danych z jednego kompa na drugi, czyszczenie dysków, instalacja i konfiguracja przeróżnego oprogramowania, instalacja windowsa, pomoc nowym użytkownikom w zapoznaniu się z systemem, reinstalacja systemu, odzyskiwanie danych itd. - w koncu nie kazdy potrafi to zrobić, albo i nie kazdy ma na to czas, a ma pieniądze by z takiej usługi skorzystac.
fakt, nie powinni się tym zajmować wszyscy i zapominać o klientach, którzy przychodzą do sklepu, ale niekiedy rzeczywiscie musza zrobic cos co wymaga wiecej niz: drag&drop.

pzdr! :)

#44 iTommy

iTommy
  • 50 postów
  • SkądNowy Sącz

Napisano 17 sierpnia 2008 - 16:36

Witam, Jestem nowy na forum, 2 dni temu nabyłem swojego pierwszego MacBooka :) zakupu dokonałem w iSpot znajdującym się w Krakowie. Musze się podpisac pod wypowiedziami, że obsługa jest tragiczna. Po wejsciu do sklepu żaden z dwóch pracowników nie zainteresował się moją obecnością, jeden patrzył w monitor drugi coś układał na półkach. Grzecznie nadmieniłem że rezerwowałem przez e-mail komputer - dopiero wtedy udalii się na zaplecze sprawdzić to. Dodatkowo chciałem zakupić mysz bezprzewodową, sprzedawca wstał od komputera podszedł do regału, popatrzył i stwierdził że w tej chwili mają tylko mysze z kablem, tylko że na półce obok stało kilka pudełek z myszami bezprzewodowymi - dramat ! W sklepie brak całego asortymentu !! A komunikacja sprzedającego z klientem nieporozumienie bełkotanie czegoś pod nosem i to jeszcze tak cicho że kilkakrotnie prosiłem o powturzenie. Jednym słowem mówiąc czułem się jak natręt a sprzedawcy sprawiają wrażenie jak by tam pracowali za kare ! Pozdrawiam wszystkich użytkownikó Mac'ów

#45 kermitx

kermitx
  • 41 postów
  • SkądSopot

Napisano 19 sierpnia 2008 - 20:07

Jest panem i władcą bo zostawia swoje pieniądze, których tam zostawić nie musi -czego chyba nie rozumiesz. Wynik finansowy takiego sklepu zależy także od takich ludzi, m.in. "pachnacych" i "inteligentnych inaczej".


No właśnie nie musi. I Ty tego nie chcesz zrozumieć. Jeśli twoim zdaniem jest "Panem i Władcą", (pragnę dodać, że to jest tylko pewnego rodzaju porównanie) to co może? Guzik może i tyle.

No, możesz wywiesić informację "klientów z tłustymi włosami i tych, co im słoma z butów wystaje lub nadmiernie gestykulują" NIE obsługujemy.


To dopiero jest żenada. I brak zrozumienia o co tu tak naprawdę chodzi.



Prędzej będzie szukał nowej pracy.


Bzdura....

To najlepiej Cię podsumowuje :-) prawie jak segregacja rasowa :-)
Tych z krzywym nosem albo ludzi na wozkach też nie obsługujecie?


Tak, najlepiej mnie podsumowuje. Mam nadzieję, że tylko w Twoim odczuciu. Bo w/w tekst jest dowodem na to, że za wszelką cenę chcesz mieć rację. Czy ja napisałem, że nie powinno się obsługiwać kogoś z powodu wyglądu ? Lub z powodu tego, że jest niepełnosprawny ? Napisałbym, że ludziom niepełnosprawnym należy poświęcić więcej czasu ale nie napiszę bo masz tak przewrotny i pokrętny sposób myślenia, że zaraz pewnie byś mnie posądził o dyskryminację ludzi w pełni władz umysłowych i fizycznych. Moja rada. Przeczytaj wszystko jeszcze raz i spróbuj zrozumieć. Jak się nie uda... lepiej skończ temat. Moja podpowiedź... Zwróć uwagę na to w jakim kontekście używam kilku określeń którymi tak się podnieciłeś lub tak Cię zbulwersowały ?


I jeszcze jedno mi przyzło na myśl. Jeżeli miałbyś motywacyjny system wynagradzania (procent od sprzedaży), założę się, że stawałbyś na rzęsach żeby sprzedać coś lub załatwić kredyt w 10 minut (nie 15). Obojętnie komu. A jak przeewoluowały by Twoje przekonania dot. klientów...


A przyszło Tobie do głowy, że w iSpotach mogą pracować ludzie dla idei a nie dla kasy ?
A poza tym skąd wiesz, że ja bym stawał na żęsach. Czy ja tam pracuję ? Wiesz to ? Skąd ?

A to najlepiej świadczy o Waszej kompetencji :-) i przygotowaniu handlowym. Wszyscy pracownicy iSpota KONFIGURUJĄ Maka :-) Hahahahah... Ustawiacie myszkę we 3 czy instalujecie Photoshopa w 4? A może w formularzu zamówienia zaznaczacie większy dysk? Bo chyba nie zmiana tapety?


A tu już zachowałeś się jak "wiejski głupek". Dotąd starałem się być grzeczny ale widzę, że niestety
czasami trzeba nazwać rzeczy po imieniu. Znam kilku ludzi z iSpotów i wiem, że większość takich "rubasznych" speców od Maców jak ty zjedli by w pięć sekund.

Żenada i tyle.
pozdr.


No masz rację, żenada. Nie wiem jak Tobie ale mi jest za Ciebie wstyd. A ponieważ napisałem wszystko co miałem do napisania, temat uważam za zamknięty. Więc nawet się nie trudź... Nie chce mi się z tobą gadać....

#46 amator

amator
  • 503 postów

Napisano 19 sierpnia 2008 - 22:23

Ja kupowalem w dwoch iSpotach w W-wie, w tym w jednym MacBooka. Obsluga ani super ani beznadzieja, choc w jednym sprzedawca mial taki styl bycia, ze wydawalo mi sie za zaraz przy mnie zasnie. Tak czy inaczej uwazam, ze w Polsce jest DUUUUZA nisza na fajne sklepy z mila i kompetentna przede wszystkim obsluga. Sadze, ze ceny moznaby tam miec nawet troche wyzsze, a znalazlo by sie troche klientow, ktorzy by chodzili tam kupowac (przy jakims programie lojalnosciowym i rabacie to tym bardziej). Podam przyklad OT - chetnie bym poszedl do jednego sklepu, w ktorym moglbym obejrzez iPhone 3G, HTC Pro, SE Xperie oraz Samsunga Omnie w celu porownania i wybrania jednego. I dopytania o szczegoly.

#47 rawr

rawr
  • 130 postów
  • SkądGdańsk

Napisano 25 sierpnia 2008 - 11:42

Miałem wrażenie, że to ja tam powinienem siedzieć, bo wiem conajmniej 100 razy więcej od niego... wydaje mi się, że rowniez przez to w jakims stopniu sprzedaz maków w Polsce jest taka niska.


nie osądzajcie to nie będziecie osądzeni ;)
sądząc po portfolio dużo musisz sie jeszcze nauczyć...estetycznie niezbyt, technicznie niezbyt...no i ten template zerżnięty z TemplateMonster :)
wydaje mi się że przez to, że tworzeniem stron zajmują się osoby z niedostatecznymi umiejętnościami sieć wygląda tak jak wygląda ;)
btw. to nie było nic osobistego :)

#48 Tollo

Tollo
  • 18 postów

Napisano 25 sierpnia 2008 - 12:08

Witam. Kupiłem właśnie iMaca i iSpocie w Warszawie. Wrażenia cieniutkie. Może nie zgroza, ale na pewno duży niesmak. Kilku młodych ludzi, ugrzecznionych, średnio/słabo kompetentnych, wyraźnie wynajetych do tej pracy. Nie bardzo wiedzą co mają i ile co kosztuje, bo "ceny się ciągle zmieniają". Zero elastyczności nakierowanej na zadowolenie klienta, raczej na skrojenie go maksymalnie z kasy. Wyraźnie widać,że iSpot to ekskluzywny salon bez koncepcji i zupełnie bez nadzoru. Polecam dobrze przemyśleć, gdzie kupić sprzęt. Zaletą iSpotów jest teraz dla mnie tylko to, że można się tam sprzętem pobawić.

#49 nionpa

nionpa
  • 11 postów

Napisano 26 sierpnia 2008 - 18:04

mam małe pytanie - czy udało się komuś z Was otrzymać odpowiedź e-mailem z internetowego sklepu iSpot?

#50 jaco88

jaco88
  • 781 postów

Napisano 26 sierpnia 2008 - 20:32

Ja zakupiłem sprzęt w iSpocie w złotych i generalnie nie było ani rewelacji w obsłudze ani tragedii :-/ jedyną rzeczą którą zapamiętałem na minus to odpowiedź sprzedawcy na pytanie o myszkę. Kiedy spytałem czy poleca myszkę apple czy może jakąś inną którą mają na składzie bo na forach czytałem że pojawiają się problemy z mychą appla odpowiedź padła: NIE ODPOWIADAM NA PYTANIA Z FORÓW INTERNETOWYCH.... więc dalej nie pytałem zabrałem swojego nowego MB i poszedłem sobie do domu :) natomiast co do braku wiedzy sprzedawców to myślę że jest to kwestia szkoleń bądź ich braku ale przed wszystkim jeżeli ktoś się interesuję danym tematem to najprawdopodobniej będzie dobrym sprzedawcą ale jeżeli ktoś pracuje w ispocie i jest to bardzo dalekie od jego zainteresować to nawet jak będą wkładali mu łopatą do głowy wiedzę na szkoleniach to za wiele z tego nie będzie. Potrzebny jest lepszy dobór pracowników i tyle :D znam to z autopsji ponieważ pracowałem ponad 4 lata w sklepie fotograficznym a fotografia była przedmiotem moich zainteresowań, i bardzo bardzo rzadko padało pytanie na które bym nie znałem odpowiedzi a jeżeli już takie padło to wyciągałem katalogi, wchodziłem do netu i znajdowałem odpowiedź "razem z klientem" co było odbierane na plus bo wracali oni niejednokrotnie chociażby po to aby porozmawiać o sprzęcie. Nie jest też za dobrym rozwiązaniem uzależnianie pensji sprzedawcy od ilości sprzedanego towaru ponieważ wtedy następuje jedynie pogoń za klientem który kupuje TERAZ a pozostałych się zlewa (pracowałem także w sklepie ze sprzętem RTV i AGD jednej z dużych sieci wiec wiem jak to jest :D) Jeśli chodzi natomiast ogólnie o politykę iSpotów to jeżeli jest to bezpośredni i "GŁÓWNY" dystrybutor maców w Polsce to reprezentuje sobą DNO DNO i jeszcze raz DNO!!!! Gdzie gry na maca?! Gdzie programy które powinny tam być?! Gdzie sprzęt firmy APPLE który jest wszędzie tylko nie tam?! W gruncie rzeczy powinno być tak że jak czegoś nie mogę dostać na allegro czy w sklepie komputerowym u Pana Kazia a jest to ściśle związane z apple to powinienem iść do iSpodtu i być pewien że to tam dostanę... jak jest każdy kto odwiedził iSpot wie :] I jest to przeze mnie odbierane jako olewanie klientów, nastawienie się na jednorazową sprzedaż i brak jakiejkolwiek polityki handlowej mającej na celu przywiązanie klienta do danego sklepu. Reasumując dopóki sytuacja nie ulegnie zmianie będę stawał na głowie aby unikać zakupów w iSpotach, no chyba że trafi się gdzieś taki sprzedawca Jabłek który będzie podchodził do klienta tak jak ja podchodziłem sprzedając aparaty fotograficzne ;-)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych