Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Jak zostałem oszukany przez serwis, czyli koszmar w SAD sp.z.o.o


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
148 odpowiedzi w tym temacie

#76 tHE-oNE

tHE-oNE
  • 193 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 21:32

jak to długo? przecież dopiero tydzień...

#77 raptou

raptou
  • 1 644 postów
  • SkądUnited Europe

Napisano 10 grudnia 2007 - 21:38

Witam,


5. Koncepcja spotakania z serwisantem. To jest cos absolutnie chorego i tego nie ma w zadnych serwisach zadnych firm. Klient przynosi sprzet do punktu serwisowego i w tym punkcie odbiera. Serwisanci moga byc w tym budynku, ale dla klienta nie istnieja. Rzeczywiscie staralismy sie funkcjonowac przez wiele lat jako serwis "user friendly" ale Apple stara sie dostosowac do otaczajacego swiata. W niedlugim czasie serwisanci beda w zupelnie innej lokalizacji niz punkt przyjec. Rozmowy klienta z serwisantem nie wchodza w gre.


I to jest bardzo zła praktyka. Często jest tak, że klient chce coś przekazać, czego nie zapisze lub przekręci "przyjmowacz" sprzętu, co mogłoby ułatwić pracę serwisantowi, skrócić czas na poszukiwanie usterki itp. a zarazem sprawia wrażenie, że klient czuje się ważny dla serwisu. Zaryzykuję, że 90% sporów i awantur serwisowych wynika właśnie z lamerstwa pośrednika przyjmującego/wydającego sprzęt. Czesto jest to wręcz bariera językowa. Jeden mówi językiem "literackim", drugi "technicznym" a pośrednik przyjmujący i tak opisuje po swojemu i zaczynają się dziać tzw. jaja.

Nie wszystkie zasady, które ślepo i bezkrytycznie przyjmujemy z zachodu w Polsce się sprawdzają.
Wszelkie IVR oraz "pośrednicy" serwisowi budzą jedynie agresję w tych, co chcą sprawę przekazać/załatwić szybko i sprawnie. Niech potem serwisanci nie płaczą, że ich nikt nie lubi. Czasem bezpośredni kontakt jest po prostu NIEZBĘDNY. Owszem. Serwisant kontakt z klientem powinien mieć ograniczony do niezbędnego minimum ale z wyjątkami
w sytuacjach nietypowych.

Ludzie nie rozumieją procedur i slangu technicznego, wiec się denerwują. Jak jest do tego jeszcze niezrozumienie i brak komunikacji to potem są efekty w postaci paszkwili na forach.
Większość serwisów i tzw. Call center tego nie rozumie i uważa za "oczywistą oczywistość", że każdy wie co i jak przekazać pośrednikowi aby ten właściwie przekazał sprawę dalej. To nie jest wina petentów tylko serwisu/boku itp. Poza tym konsultant/pracownik przyjmujący/wydający to zwykle osoba najtańsza w utrzymaniu a nie kompetentna.

Taki wizerunek, jakie zrozumienie klienta.

#78 marcin_sz-n

marcin_sz-n
  • 118 postów
  • SkądSZCZECIN

Napisano 10 grudnia 2007 - 21:59

Pozwolicie iż ja dorzucę swoje cztery grosze Kupiłem miesiąc temu iMaca i po przyniesieniu go do domu okazało się że brzęczy. Poszedłem do Macsimum i oni wysłali go do działu handlowego w celu wymiany (gdyż od nowości był niesprawny). Po 2 tyg. dowiedziałem się że nie ma dostaw nowych iMaców i muszę czekać jeszcze tydzień. Po tygodniu doszedł(sprawny), lecz dziwi mnie jedna rzecz jak to jest że na taki mały rynek jakim jest Polska jest problem dostarczyć nowe komputery. Czy nie można zamówić więcej sztuk maków. W Stan. Zjed. jest jakoś termin dostawy iMaców 2-3 dni a chyba więcej maków się sprzedaje.

#79 Klimer

Klimer
  • 841 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 22:22

lecz dziwi mnie jedna rzecz jak to jest że na taki mały rynek jakim jest Polska jest problem dostarczyć nowe komputery. Czy nie można zamówić więcej sztuk maków.
W Stan. Zjed. jest jakoś termin dostawy iMaców 2-3 dni a chyba więcej maków się sprzedaje.



sam sobie odpowiedziałeś na pytanie :) w Polsce jest trudniej i wszystko trwa dłużej bo rynek jest mały.

#80 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 11 grudnia 2007 - 11:09

Może i mają, ale jakoś*nie dają. Całą moją ostatnią wizytę zastanawiałem się kiedyż to pani podetknie mi tę karteluszkę, ale jakoś jej się nie udało. Innemu panu, który odbierał sprzęt w tym samym czasie też nie.

A ja pierwszy raz teraz o tym wogóle słyszę. Gdyby nie twój post wogóle bym nie wiedziałem o czymś takim jak ankiety w serwisie. Byłem już w SAD'zie 4 razy i ani razu nikt mi nic nie mówił o żadnych ankietach. Nie słyszałem, ani nie zauważyłem, aby innym klientom, którzy byli w SAD'zie w tym samym czasie co ja, proponowano wypełniani jakiś ankiet. Nie piszę tego, aby się domagać ankiet, ja po prostu chce otrzymać wolny od wad sprzęt.

#81 michau

michau
  • 436 postów

Napisano 11 grudnia 2007 - 11:54

Ankiety leżą sobie na takim stosiku pod parapetem, jak się czeka w kolejce pół godziny to można z nudów wypatrzeć :/

#82 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 11 grudnia 2007 - 14:29

- jestem pełen uznania dla sposobu relacjonowania sprawy przez Autora wątku. Mimo stania się ofiarą niewłaściwego traktowania i niedobrego do pewnego momentu rozwoju całej sytuacji, co zasadnie powoduje emocje, czytelne w tytule wątku, Kolega GoodBoy25 natychmiast napisał o kontakcie ze strony Szefa Serwisu, przeprosinach, i o dalszym przebiegu; trzymam palce, aby sprawa zakończyła się w sposób właściwy, a upraszam GoodBoy25 o przyjęcie moich szczególnych wyrazów szacunku i serdecznych pozdrowień :)

Dzięki za słowa wsparcia, ale z tego co napisał JJB to nie ma gwarancji, że wymieniony ipod tym razem bedzię pozbawiony wad :(

Bodaj najwięcej informacji ( w ramach obowiązujących Go tzw. Apple Confidential) podał na tym Forum Użytkownik JJB czyli Szef Serwisu SAD, dr. Janusz Borodziński.

Jeśli chodzi o kwestię "wadliwego ekranu" w ipodach touch to podejrzewam, że "confidential" jest tutaj bardzo wiele aspektów, o których z oczywistych względów (głównie interesu Apple), Pan JJB tutaj nam nie mówi, lecz uważnie czytając różne anonimowe wypowiedzi na zagranicznych forach i portalach można dojść do bardzo szokujących wniosków. Z zebranych przeze mnie informacji z bardzo wielu źródeł wynika, że:

- pojawił się iPhone, z pięknym LCD, nad którym się wszyscy zachwycali i opisywali go jako jeden z najlepszych ekranów w tego typu urzadzeniach.

- po jakimś czasie, kiedy to na rynek wyszedł iPod Touch, zauważono, że wiele egzemplarzy nie posiada już tak łądnego ekranu jak wczesne partie iPhone. Gorsze ekrany obserowowano tez w bardzo wielu iPhonach z późniejszych tygodni produkcji.

- na podstawie sekwencji wpisania znaków na klawiaturze odkryto, że można w ten sposób sprawdzić jaki ekran jest motnowany w iPhonie. W ten sposób ustalono, że ekrany o bardzo dobrej jakości to te z tzw "5-series", a te gorsze to "7-series".

- Apple w końcu oficjalnie przyznało się do wady ekranów polegającej na tzw "negatywnej czerni" i oświadczyło, że zostanie ta wada naprawiono programowo. Wielu jednak powątpiewało w skuteczność "programowego naprawienia", zwłascza w przypadku kiedy mamy do czynienia z fizyczną wadą ekranu.

- Potwierdziły się najgorsze scenariusze. Apple zamiast wyrzucić do kosza wszystkie wadliwie wyprodukowane LCD, postanowiło je dalej montować, po pewnym programowym tricku, który polega na rozjaśnieniu ekranu i zmianie wartości GAMMA. Zniwelowało to efekt negatywnej czerni, ale uwypukliło inne fizyczne wady matrycy, takie jak shimmering, czy poszarpane przejścia tonalne, szczególnie w szarościach.

- Ludzie zaczęli masowo wymieniać swoje ipody/iphony. Tajemnicą poliszynela jest, czemu Apple nie wywaliło do kosza wadliwie wyprodukowanych ekranów tylko dalej je montuje do wielu ipodów i iphonów, postanawiając jedynie programowo zatuszować fizyczne wady LCD, myśląć, że w ten sposób wielu klientów ich nie zauważy. Byc może zresztą tak jest, ale skala zjawiska niezadowolenia tysięcy osób z ekranów w ipodach i iphnach jest na tyle masowa, że problem istnieje i to poważny i że bardzo wielu ludzi zauważa fizyczne wady matrycy.

- Podobno Apple już zakończyło współpracę z jednym ze swych chińskich podwykonawców, który robił dla nich LCD, ale właśni nie pozbyli się wadliwych ekranów, tylko nadal je montują do ipodów te które im jeszcze zostały.


Nikomu nie każę wierzyć w przedstawione powyżej informacje i sam zresztą mam do nich dystans, biorąc na poprawkę, że nie są w 100% potwierdzone. Pochodzą one jednak z wielu źródeł i z moich już dosyć długich obserwacji sprawy pt "wadliwe ekrany w ipodach touch i iphonach", toczącej się na bardzo wielu forach internetowych, jak również portalach profesjonalnie zajmujących się sprzętem elektronicznym. Śmiem nawet twierdzić, że to co wyłożyłem powyżej należy do tajemniczego "Apple Confidential", ale o tym z wiadomych względów nie powie żaden pracownik Apple ani SAD'u, a już tym bardziej nie na publicznym forum internetowym.

I tutaj mała uwaga do Pana JJB - Apple rzecz jasna może sobie w swoich wytycznych dla SAD'u nie uwzgledniać przedstawionych i udowodnionych przeze mnie wad ekranu, może sobie wpisywac na Wasze "listy wad" co chce i jak chce. Nie znaczy to jednak, że wad nie ma. Jest więc różnica między Waszymi wytycznymi a stanem faktycznym. Powody, dla których pewne wady nie zostały przez Apple wpisane na Wasze "listy wad" są dla mnie jako klienta niezrozumiałe, natomiast są już nieco bardziej zrozumiałe dla kogoś kto patrzy na te całą sprawę z punktu widzenia interesów Apple, co oczywiście nie oznacza, że w jakikolwiek sposób to usprawiedliwiam.

Tyle.



pozdrawiam,
Michał Bonkowski

#83 vivacee

vivacee
  • 376 postów
  • SkądPoznan

Napisano 11 grudnia 2007 - 17:50

Totalną paranoją jest nieuznawanie wady, tylko i wyłącznie dlatego, że nie istnieje w "wykazie wad/usterek" czy jak to się nazywa. Sytuacja jak w NFZ, choroby nie ma w wykazie, pacjent niech dogorywa na ulicy, lub leczy się sam. Że w Polsce jest to możliwe, to rozumiem, żyjemy w chorym kraju, ale że takie rzeczy zdarzają się w USA, to już mnie przeraża.

#84 Simborek

Simborek
  • 1 272 postów
  • SkądZewsząd. Obywatel Świata.

Napisano 11 grudnia 2007 - 21:55

Dlaczego Apple nadal montuje wadliwe ekrany? Odpowiedź jest prosta: nadchodzi sezon świąteczny, a trzeba mieć co rzucić na rynek żeby się dobrze obłowić. Bez towaru nie ma biznesu... ;)

#85 jar

jar
  • 228 postów
  • SkądWarszawa/Bydgoszcz

Napisano 12 grudnia 2007 - 00:47

Totalną paranoją jest nieuznawanie wady, tylko i wyłącznie dlatego, że nie istnieje w "wykazie wad/usterek" czy jak to się nazywa. Sytuacja jak w NFZ, choroby nie ma w wykazie, pacjent niech dogorywa na ulicy, lub leczy się sam. Że w Polsce jest to możliwe, to rozumiem, żyjemy w chorym kraju, ale że takie rzeczy zdarzają się w USA, to już mnie przeraża.


- bardzo przepraszam, ale takie sprawy jak te, szczególnie przywoływane przez Ciebie w ostatnim zdaniu Twego postu, miały miejsce wedle mej wiedzy i doświadczenia szczególnie w USA. Powiem więcej: były/są niejako wpisane w tamtejszy system. To USA zarzuca nadal krajom europejskim, że maja za wysokie podatki, bo wciąż lansuja model państwa opiekuńczego.

Ponieważ ostatni raz przemieszkiwałem w USA 20 lat temu, upraszam wszystkich będących zorientowanych na bieżąco o jak najsurowszą i jak najdalej idącą korektę powyższego. Dla dobra nas wszystkich.

@ Autor tego wątku: ujęty powtórnie kulturą Twej wypowiedzi i dojrzałością plus głębią refleksji, pozwolę sobie napisać do Ciebie na priv, OK ? Nie mam nic do ukrycia, po prostu nie chcę zaśmiecać wątku, traktującego o niewłaściwym potraktowaniu Ciebie przez autoryzowany serwis Apple. Rozwinięcie refleksji aksjologicznych było by bardzo nie na temat, czyż nie ?

Jak zawsze

Jacek A.R.
  • Heidi lubi to

#86 vivacee

vivacee
  • 376 postów
  • SkądPoznan

Napisano 12 grudnia 2007 - 16:12

- bardzo przepraszam, ale takie sprawy jak te, szczególnie przywoływane przez Ciebie w ostatnim zdaniu Twego postu, miały miejsce wedle mej wiedzy i doświadczenia szczególnie w USA.


No to mnie oświeciłeś, nie miałem pojęcia. wprowadzonych w błąd przepraszam.

To USA zarzuca nadal krajom europejskim, że maja za wysokie podatki, bo wciąż lansuja model państwa opiekuńczego.


No to jest prawda, ale jak to się ma do tematu dyskusji, bo nie rozumiem? :)


z poważaniem

A.H.

#87 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 12 grudnia 2007 - 16:53

Niestety, ale wymieniony ipod jest taki sam jak poprzednie, zalamka :-(

Nie odebralem go i czekam na ponowna wymiane...

Jesli Pan Janusz to czyta to prosilbym o wyslanie tam skad otrzymujecie ipody, informacji z opisem wady (shimmering, wadliwe przejscia tonalne, co latwo dostrzec na poswiacie ikony statusu baterii) i zeby nie przysylali Wam juz ipodow z tymi wadami tylko dobrego, zeby go dokladnie sprawdzili przed wysylka do Was.

Zreszta wysle jeszcze Panu Januszowi mejla, bo chyba przestal czytac ten temat.

pozdrawiam,
Michal Bonkowski

---- Dodano 12-12-2007 o godzinie 17:00 ----
Niestety, ale wymieniony ipod jest taki sam jak poprzednie, zalamka :-(

Nie odebralem go i czekam na ponowna wymiane...

Jesli Pan Janusz to czyta to prosilbym o wyslanie tam skad otrzymujecie ipody, informacji z opisem wady (shimmering, wadliwe przejscia tonalne, co latwo dostrzec na poswiacie ikony statusu baterii) i zeby nie przysylali Wam juz ipodow z tymi wadami tylko dobrego, zeby go dokladnie sprawdzili przed wysylka do Was.

Zreszta wysle jeszcze Panu Januszowi mejla, bo chyba przestal czytac ten temat.

pozdrawiam,
Michal Bonkowski

#88 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 12 grudnia 2007 - 17:25

Dzięki za słowa wsparcia, ale z tego co napisał JJB to nie ma gwarancji, że wymieniony ipod tym razem bedzię pozbawiony wad :(

..... I tutaj mała uwaga do Pana JJB - Apple rzecz jasna może sobie w swoich wytycznych dla SAD'u nie uwzgledniać przedstawionych i udowodnionych przeze mnie wad ekranu, może sobie wpisywac na Wasze "listy wad" co chce i jak chce. Nie znaczy to jednak, że wad nie ma. Jest więc różnica między Waszymi wytycznymi a stanem faktycznym. Powody, dla których pewne wady nie zostały przez Apple wpisane na Wasze "listy wad" są dla mnie jako klienta niezrozumiałe, natomiast są już nieco bardziej zrozumiałe dla kogoś kto patrzy na te całą sprawę z punktu widzenia interesów Apple, co oczywiście nie oznacza, że w jakikolwiek sposób to usprawiedliwiam.


Niestety nie jest to wszystko takie proste, gdyz tak naprawde nie zawsze mozna okreslic czy cos jest defektem ktory powinien byc usuniety przez serwis, czy tez cecha modelu, bo producent zaoszczedzil, zmienil w trakcie produkcji poddostawce czesci, popelnil blad konstrukcyjny czy tez przyjal bardzo elastyczne normy. Pol biedy, jezeli cos jest opisywane przez jakas norme - np. ilosc martwych pikseli, temperatura nagrzewania sie obudowy itp. itd. Ale zadna norma nie okresla jaka moze byc dopuszczalna roznica w odstepie miedzy ekranem a komputerem przy zamknietym laptopie a sa klienci dla ktorych 1mm robi roznice, a rozrzut montazowy moze byc znacznie wiekszy. Albo kwestia poziomu halasu wydawanego przez twardy dysk, naped DVD czy nieobciazony procesor. Czy rowniez nierownomiernosc podswietlenia wyswietlacza. Czy sprawa renderingu pikseli w matrycy LCD

Rola serwisu jest usuwanie usterek, nie zas poprawianie bledow konstrukcyjnych. Jezeli plyta glowna piszczy we wszystkich komputerach podobnie i identycznie zachowuja sie plyty zamienne to nie jest to usterka z powodu ktorej mozna rekamowac sprzet w serwisie. Mozna natomiast skorzystac z uprawnien wynikajacych z Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i odniesc urzadzenie do sprzedawcy, gdyz jest niezgodne z umowa (reklama itp. itd.). Skonczy to sie jednak co najwyzej zwrotem pieniedzy.

Tutaj mala uwaga odnosnie wypowiedzi rzecznika praw konsumentow (pisalem o tym w jednym z postow wczesniej). Mialem na ten temat rozmowe z prawnikami i podtrzymuje, ze rzecznik nie do konca mial racje. Oczywiscie jest ustawa, oczywiscie obowiazuje ona na terenie Polski, a wlasciwie na terenie calej Unii, gdyz wszedzie wprowadzono ustawy jednakowe. Ale okreslaja one relacje pomiedzy konsumentem a sprzedawca. Dlatego jesli konsument chce skorzystac ze swoich praw to egzekwuje je od sprzedawcy. Nie interesuja go wtedy serwisy, gwarancje itp. Chce od sprzedawcy dostac towar wolny od wad, lub zwrotu pieniedzy. Jezeli sprzedaca jest w Hiszpanii to niestety tam musi atakowac, hiszpanski sprzedawca jest oczywiscie zobowiazany respektowac swoja, identyczna z nasza ustawe. Oczywiscie ustawa nie mowi, ze kupujacy nie moze sie domagac czegos od sprzedawcy amerykanskiego. Ale czy on musi sie stosowac do przepisow europejskich?

Prosze zwrocic uwage, ze przyjecie koncepcji, ze wg. Ustawy nie ma roznic w odpowiedzialnosci wobec klienta pomiedzy sprzedawca a serwisem i nie jest istotne gdzie towar zostal zakupiony doprowadziloby do sytuacji, w ktorej mozna by np. po 20 miesiacach od zakupu domagac sie od autoryzowanego serwisu Hummera w Polsce (nie wiem czy takowy jest) zwrotu gotowki, gdyz kupiony w Stanach samochod nie jest zgodny z umowa.

Zainteresowanych zachecam do dokladnego przeczytania informacji zawartych na stronach Europejskiego Centrum Konsumenckiego (http://www.konsument...slug/index.html)

JJB
  • MacDada lubi to

#89 marad_co

marad_co
  • 450 postów
  • SkądEU

Napisano 12 grudnia 2007 - 17:46

Niestety nie jest to wszystko takie proste, gdyz tak naprawde nie zawsze mozna okreslic czy cos jest defektem ktory powinien byc usuniety przez serwis, czy tez cecha modelu, bo producent zaoszczedzil, zmienil w trakcie produkcji poddostawce czesci, popelnil blad konstrukcyjny czy tez przyjal bardzo elastyczne normy. Pol biedy, jezeli cos jest opisywane przez jakas norme - np. ilosc martwych pikseli, temperatura nagrzewania sie obudowy itp. itd. Ale zadna norma nie okresla jaka moze byc dopuszczalna roznica w odstepie miedzy ekranem a komputerem przy zamknietym laptopie a sa klienci dla ktorych 1mm robi roznice, a rozrzut montazowy moze byc znacznie wiekszy. Albo kwestia poziomu halasu wydawanego przez twardy dysk, naped DVD czy nieobciazony procesor. Czy rowniez nierownomiernosc podswietlenia wyswietlacza. Czy sprawa renderingu pikseli w matrycy LCD


Nie zgodze sie z Panem. Jezeli cos ma taka wade jak powyzej to oczywiscie reklamuje sie komputer zaraz po zakupie (tzw DOA). Natomiast jezeli komputer pracowal normalnie przez 6 miesiecy i nagle zaczyna wariowac, pekac, ekran nierownomiernie swieci to jak najbardziej od tego jest serwis zaby to naprawic.

Rola serwisu jest usuwanie usterek, nie zas poprawianie bledow konstrukcyjnych. Jezeli plyta glowna piszczy we wszystkich komputerach podobnie i identycznie zachowuja sie plyty zamienne to nie jest to usterka z powodu ktorej mozna rekamowac sprzet w serwisie. Mozna natomiast skorzystac z uprawnien wynikajacych z Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i odniesc urzadzenie do sprzedawcy, gdyz jest niezgodne z umowa (reklama itp. itd.). Skonczy to sie jednak co najwyzej zwrotem pieniedzy.


Odpowiedzialem powyzej. Zwrot pieniedzy to mozna dostac zaraz na poczatku po zakupie i zareklamowaniu. Nikt nie zwroci pieniedzy po 6 czy 10 miesiacach co najwyzej po 3 naprawie dadza nowy egzemplarz.

Tutaj mala uwaga odnosnie wypowiedzi rzecznika praw konsumentow (pisalem o tym w jednym z postow wczesniej). Mialem na ten temat rozmowe z prawnikami i podtrzymuje, ze rzecznik nie do konca mial racje. Oczywiscie jest ustawa, oczywiscie obowiazuje ona na terenie Polski, a wlasciwie na terenie calej Unii, gdyz wszedzie wprowadzono ustawy jednakowe. Ale okreslaja one relacje pomiedzy konsumentem a sprzedawca. Dlatego jesli konsument chce skorzystac ze swoich praw to egzekwuje je od sprzedawcy. Nie interesuja go wtedy serwisy, gwarancje itp. Chce od sprzedawcy dostac towar wolny od wad, lub zwrotu pieniedzy. Jezeli sprzedaca jest w Hiszpanii to niestety tam musi atakowac, hiszpanski sprzedawca jest oczywiscie zobowiazany respektowac swoja, identyczna z nasza ustawe. Oczywiscie ustawa nie mowi, ze kupujacy nie moze sie domagac czegos od sprzedawcy amerykanskiego. Ale czy on musi sie stosowac do przepisow europejskich?



Potwierdzam ze odpowiada sprzedawca, serwis jest czasem tylko wynajeta firma do napraw i ewentualnie moze posredniczyc w wymianie sprzetu ale sam od siebie nigdy nie da nowego egzemplarza bo i niby dlaczego ?

#90 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 12 grudnia 2007 - 18:12

Niestety nie jest to wszystko takie proste, gdyz tak naprawde nie zawsze mozna okreslic czy cos jest defektem ktory powinien byc usuniety przez serwis, czy tez cecha modelu, bo producent zaoszczedzil, zmienil w trakcie produkcji poddostawce czesci, popelnil blad konstrukcyjny czy tez przyjal bardzo elastyczne normy. Pol biedy, jezeli cos jest opisywane przez jakas norme - np. ilosc martwych pikseli, temperatura nagrzewania sie obudowy itp. itd. Ale zadna norma nie okresla jaka moze byc dopuszczalna roznica w odstepie miedzy ekranem a komputerem przy zamknietym laptopie a sa klienci dla ktorych 1mm robi roznice, a rozrzut montazowy moze byc znacznie wiekszy. Albo kwestia poziomu halasu wydawanego przez twardy dysk, naped DVD czy nieobciazony procesor. Czy rowniez nierownomiernosc podswietlenia wyswietlacza. Czy sprawa renderingu pikseli w matrycy LCD

Tyle tylko, że:

- to co ustali sobie producent za normę, a stan faktyczny to dwie różne kwestie. Jeżeli producent uważa ewidentne wady sprzetu za "prawidłowe i w obrębie normy" to nie oznacza, że klient nie może reklamować takiego sprzętu i domagać się wymiany na nowy lub zwrotu pieniędzy. W przeciwnym wypadku producenci mogliby bezkarnie wypuszczać na rynek buble i nie naprawiać ich bo przecież "to jest w obrębie naszej normy"....

- W przypadku ipodów i opisywanych przeze mnie wad sprawa wygląda tak, że na rynku są ipody touch z ekranami wadliwymi, ale są też ipody touch z ekranami diamteralnie różniącymi się jakością. Więc chyba coś jest nie tak.

Rola serwisu jest usuwanie usterek, nie zas poprawianie bledow konstrukcyjnych. Jezeli plyta glowna piszczy we wszystkich komputerach podobnie i identycznie zachowuja sie plyty zamienne to nie jest to usterka z powodu ktorej mozna rekamowac sprzet w serwisie. Mozna natomiast skorzystac z uprawnien wynikajacych z Ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej i odniesc urzadzenie do sprzedawcy, gdyz jest niezgodne z umowa (reklama itp. itd.). Skonczy to sie jednak co najwyzej zwrotem pieniedzy.

Proszę Pana, gdybym ja wiedział, że będzie taka historia z Waszym serwisem to nigdy bym do Was nie poszedł. Jestem już po 5 wizytach u Was i mam naprawdę tego powoli dość... Gdybym to wszystko wiedział wcześniej to bym przez kogoś odesłał do stanów ipoda w oryginalnym pudełku i akcesoriami, paragonem i domagał się zwrotu pieniędzy. W tej chwili jednak sprawa wygląda tak, że ipoda do którego mam pudełko i paragon już nie ma, bo go gdzieś odesłaliście, a więc po pierwsze wzedłem już z Wami w zależność prawną (przyjęliście ipoda pierwotnie przeze mnie zakupionego w stanach, daliście inny egzemplarz z innym numerem seryjnym), a po drugie nie zaniose już do stanow ipoda, którego numer seryjny nie zgadza się z tym co jest na oryginalnym pudełku i paragonie.


Tutaj mala uwaga odnosnie wypowiedzi rzecznika praw konsumentow (pisalem o tym w jednym z postow wczesniej). Mialem na ten temat rozmowe z prawnikami i podtrzymuje, ze rzecznik nie do konca mial racje. Oczywiscie jest ustawa, oczywiscie obowiazuje ona na terenie Polski, a wlasciwie na terenie calej Unii, gdyz wszedzie wprowadzono ustawy jednakowe. Ale okreslaja one relacje pomiedzy konsumentem a sprzedawca. Dlatego jesli konsument chce skorzystac ze swoich praw to egzekwuje je od sprzedawcy.

Byłoby tak, gdybym od początku zaniósł ipoda do sprzedawcy. W tej chwili wszedłem z Wami w zależność prawną, ponieważ zabraliście ipoda do którego mam paragon i pudełko i w zamian zaoferowaliście inne egzemplarze z innymi numerami seryjnymi.

W tej chwili w tej całej nieszczęsnej sytuacji pociesza mnie tylko, że nie robicie już problemów z wymianą sprzętu. Liczę też na to, że tym razem przy trzeciej już wymianie uczulicie w jakiś sposób ludzi, od których otrzymacie ipoda, aby nie miał wad które miały poprzednie egzemplarze. Może powinniście ich uczulić, aby tym razem dali nowego ipoda, bo te dotychczas wymieniane ewidentnie nowe nie były, choćby z racji tego, że były już fabrycznie aktywowane i bez pudełek.


pozdrawiam,
michał

#91 marad_co

marad_co
  • 450 postów
  • SkądEU

Napisano 12 grudnia 2007 - 18:26

bo te dotychczas wymieniane ewidentnie nowe nie były, choćby z racji tego, że były już fabrycznie aktywowane i bez pudełek.


Zapomnij ze dostaniesz w pudelku iPoda. SAD otrzymuje w takim szarym malym pudelku, wyjmuja z niego otrzymanego, wkladaja Twoje, drukuja return order w 2 egzemplarzach i odsylaja spowrotem w tym pudle. Dlatego Ty mozesz co najwyzej w folijce dostac lub innym kartonowym pudelku (pewnie wala sie tego u nich pelno).

#92 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 12 grudnia 2007 - 19:10

Dlatego Ty mozesz co najwyzej w folijce dostac lub innym kartonowym pudelku (pewnie wala sie tego u nich pelno).

Żadnego białego pudełka nie widziałem. Oryginalne pudełko od mojego ipoda pierwotnie zakupionego, leży u nich i zawsze dostaję wymienionego w tym moim pudełku. Dla mnie może być i refurbished, choć oczywiście wolałbym nówke. Najwazniejsze dla mnie jest dostać ipoda z dobrym ekranem, a mimo już 2 wymian takiego nie dostałem :( :( :(
  • Ruczaj lubi to

#93 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 12 grudnia 2007 - 19:21

a) Nie zgodze sie z Panem. Jezeli cos ma taka wade jak powyzej to oczywiscie reklamuje sie komputer zaraz po zakupie (tzw DOA). Natomiast jezeli komputer pracowal normalnie przez 6 miesiecy i nagle zaczyna wariowac, pekac, ekran nierownomiernie swieci to jak najbardziej od tego jest serwis zaby to naprawic.



B) Odpowiedzialem powyzej. Zwrot pieniedzy to mozna dostac zaraz na poczatku po zakupie i zareklamowaniu. Nikt nie zwroci pieniedzy po 6 czy 10 miesiacach co najwyzej po 3 naprawie dadza nowy egzemplarz.
?


Ad a) czy ja gdziekolwiek napisalem inaczej. Przeciez to oczywiste, ze tak powinno byc i tak jest. To jest normalna naprawa
Ad B) Zgodnie z ustawa moze Pan sie domagac zwrotu pieniedzy przez dwa lata. I prosze mi uwierzyc, ten mechanizm dziala.

pozdrawiam

jjb

---- Dodano 12-12-2007 o godzinie 21:29 ----

Tyle tylko, że:

Proszę Pana, gdybym ja wiedział, że będzie taka historia z Waszym serwisem to nigdy bym do Was nie poszedł. Jestem już po 5 wizytach u Was i mam naprawdę tego powoli dość... Gdybym to wszystko wiedział wcześniej to bym przez kogoś odesłał do stanów ipoda w oryginalnym pudełku i akcesoriami, paragonem i domagał się zwrotu pieniędzy. W tej chwili jednak sprawa wygląda tak, że ipoda do którego mam pudełko i paragon już nie ma, bo go gdzieś odesłaliście, a więc po pierwsze wzedłem już z Wami w zależność prawną (przyjęliście ipoda pierwotnie przeze mnie zakupionego w stanach, daliście inny egzemplarz z innym numerem seryjnym), a po drugie nie zaniose już do stanow ipoda, którego numer seryjny nie zgadza się z tym co jest na oryginalnym pudełku i paragonie.
Byłoby tak, gdybym od początku zaniósł ipoda do sprzedawcy. W tej chwili wszedłem z Wami w zależność prawną, ponieważ zabraliście ipoda do którego mam paragon i pudełko i w zamian zaoferowaliście inne egzemplarze z innymi numerami seryjnymi.


Nie jest tak jak Pan pisze. W systemie GSX jest wprowadzona Panska naprawa z numerami seryjnymi wszystkich iPodow ktore Pan dostawal od Apple. Do systemu ma dostep kazdy sklep i kazdy serwis Apple. Jezeli kolejny iPod ktory przyjdzie bedzie identyczny, moge wystawic Panu oficjalne pismo, ze nie jestesmy w stanie usunac problemu, gdyz wszystkie iPody ktore otrzymujemy do wymiany od Apple maja takie same objawy. Oczywiscie dolaczony bedzie numer systemowy naprawy itp. itd. Moge Pana nawet (naginajac nieco pewne reguly :) ) ukierunkowac na odpowiedni adres do pisania skargi, domagania sie zwrotu pieniedzy itp. itd

przykro mi bardzo, ale z poziomu serwisu wiecej zrobic sie nie da.

JJB

p.s. Oczywiscie mam nadzieje, ze iPod ktory przyjdzie bedzie lepszy, ale nie za duza:(

#94 Ruczaj

Ruczaj
  • 3 528 postów
  • SkądPoznan

Napisano 12 grudnia 2007 - 19:32

T
Proszę Pana, gdybym ja wiedział, że będzie taka historia z Waszym serwisem to nigdy bym do Was nie poszedł. Jestem już po 5 wizytach u Was i mam naprawdę tego powoli dość... Gdybym to wszystko wiedział wcześniej to bym przez kogoś odesłał do stanów ipoda w oryginalnym pudełku i akcesoriami, paragonem i domagał się zwrotu pieniędzy.


Panie Januszu, dajcie juz chlopakowi tego dobrego iPoda i niech Pan przestanie osmieszac SAD tekstami o niedorzecznym rzeczniku, o jakis normach producenta dopuszczajacymi uszkodzenia itd itd. No rece opadaja.
Kazdy kolejny post w tym watku zmniejsza wiarygodnosc Pana firmy i odstrasza klientow od SADu. Jak czytam te przygody goodboya25 to mi sie wlos na glowie jeży... No litości.

Przypomina mi sie historia kobiety z Krakowa, ktorej popsul sie Volkswagen a diler krecil, krecil, zmyslal itd az w koncu wkurzona babka wyslala list do Wolfsburga i dostala od reki nowy silnik do Golfa. Bo tam wiedza, ze taki dym w gazetach im sie nie oplaca. Polski diler jeszcze byl oburzony,ze co by bylo gdyby tak kazdy chcial miec uwzgledniona szkode, polaczek jeden...

#95 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 12 grudnia 2007 - 20:03


przykro mi bardzo, ale z poziomu serwisu wiecej zrobic sie nie da.

JJB

p.s. Oczywiscie mam nadzieje, ze iPod ktory przyjdzie bedzie lepszy, ale nie za duza:(

No cóż, jeżeli Wasza moc ogranicza się tylko do pośrednictwa w wymianie sprzętu na inny egzemplarz to ok, w takim razie będę wymieniać do skutku aż otrzymam wolny od wad egzemplarz. Niestety nie mam innego wyjścia - wyjeżdżać teraz specjalnie do stanów z powodu ipoda nie zamierzam. Sprzedałbym go na allegro, ale nikt z kupujących nie uwierzy, że pudełko i paragon z innym numerem seryjnym niż sprzedawane urządzenie służy jako gwarancja na ipoda z innym nr seryjnym, więc jego cena musiałaby być znacznie mniejsza niż z gwarancją. Na razie pozytywna zmiana jaka mnie spotkała ze strony SAD'u to bardziej przyjazne podejście w obsłudze i nie robienie już problemów z wymianą sprzętu. Zobaczymy co będzie dalej.

#96 Klimer

Klimer
  • 841 postów

Napisano 12 grudnia 2007 - 20:04

tak sobie czytam i hymm myślę ze burzycie się trochę nad wymiar. Tzn to że to co się dzieje jest złe i niedorzeczne, ale pamiętajcie że nie rozmawiacie z przedstawicielem Apple, tylko z jego podwykonawcą, który ma określone wytyczne. Z tego co tutaj wyczytałem serwis ma dokładne procedury i apple narzucając je nie pozwala na inne postępowanie. To tak jak czasami z urzędnikami, przyznają petentowi rację i podzielają jego opinię, ale prawo pozwala tylko na jeden typ działań. Przepraszam JJB, nie chcę urazić, ale ludzie kochani... kłócicie się tylko z pionkiem apple... JJB, SAD itp. może tylko tyle na ile im pozwolono... Pewnie że SAD może pisać do apple, kwestia tylko na ile to będzie uwzględnione... sam pewnie przeklinałbym bo to jest nie do pomyślenia co się dzieje, ale trzeba też oszacować realne możliwości. wątpię czy ktokolwiek w ogóle czyta to co im z Polski wyślą :P
  • goodboy25 lubi to

#97 raptou

raptou
  • 1 644 postów
  • SkądUnited Europe

Napisano 12 grudnia 2007 - 20:38

Tzn to że to co się dzieje jest złe i niedorzeczne, ale pamiętajcie że nie rozmawiacie z przedstawicielem Apple, tylko z jego podwykonawcą, który ma określone wytyczne.
Z tego co tutaj wyczytałem serwis ma dokładne procedury i apple narzucając je nie pozwala na inne postępowanie.


To problem serwisu. Niech sobie wynegocjuje takie warunki, żeby każdy był zadowolony na ile się da.

"Co to konia obchodzi, że się wóz przewrócił" ? . Klient zapłacił i żąda tego, za co zapłacił.
Klient pisze tam, gdzie może i powinien - do serwisu i to nie jego problem, że serwis nie umie załatwić sprawy. To nie jest żadne tłumaczenie.

Problemy serwisu to nie problem klienta. Jak podwykonawca nie może sie dogadać Apple to powinien wyłożyć własne pieniądze - choćby po to, by mu opinii nikt nie psuł. Ciekawe co będzie kosztowniejsze dla serwisu ? Przepychanki, czy po prostu wymiana dla świętego spokoju ?
  • goodboy25 lubi to

#98 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 12 grudnia 2007 - 21:13

Panie Januszu, dajcie juz chlopakowi tego dobrego iPoda i niech Pan przestanie osmieszac SAD tekstami o niedorzecznym rzeczniku, o jakis normach producenta dopuszczajacymi uszkodzenia itd itd. No rece opadaja.


Bardzo chetnie. Jutro rano wyjme z szafy w firmie jednego z tych 100 dobrych iPodow ktore tam leza i do tej pory z czystej zlosliwosci ich nie dawalem.:)

Naprawde trzeba otwartym tekstem napisac, ze wszystkie iPody sa dokladnie takie same i maja ten sam efekt ktory nie podoba sie kol GoodBoy. Moze na poczatku Apple zrobil lepsza serie? Moze znowu zrobi?. Ale na dzien dzisiejszy jest jak jest.

Mialem to pisac na priv, ale niech bedzie publicznie. Jezeli kol. GoodBoy25 znajdzie gdzies w Polsce dobrego (wg. niego) iPoda, to prosze go o kontakt. Bede umial zalatwic wymiane. Mysmy nie znalezli:(

JJB

#99 marad_co

marad_co
  • 450 postów
  • SkądEU

Napisano 12 grudnia 2007 - 21:16

Ad B) Zgodnie z ustawa moze Pan sie domagac zwrotu pieniedzy przez dwa lata. I prosze mi uwierzyc, ten mechanizm dziala.


Jesli mowa o niezgodnosci towaru z umowa to jest jedno ale. Po 6 miesiacach to na kliencie ciazy udowodnienie ze wada byla tam od poczatku i ujawnila sie wlasnie teraz. Co w wiekszosci wypadkow sprowadza do 0 mozliwosci uzyskania zwrotu pieniedzy. I mnie rowniez prosze uwierzyc to dziala (od strony sklepu :D )

#100 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 12 grudnia 2007 - 21:25

Naprawde trzeba otwartym tekstem napisac, ze wszystkie iPody sa dokladnie takie same i maja ten sam efekt ktory nie podoba sie kol GoodBoy.

Jest to nieprawdą, ale prosze bardzo:
Saturn Arkadia w Warszawie - dwa egzemplarze wyłożone do bawienia się klientom - jeden skopany, drugi z zupełnie innym ekranem, bez wad poświaty przy ikonie statusu baterii.

Saturn Złote Tarasy w Warszawie - to samo.

Mialem to pisac na priv, ale niech bedzie publicznie. Jezeli kol. GoodBoy25 znajdzie gdzies w Polsce dobrego (wg. niego) iPoda, to prosze go o kontakt. Bede umial zalatwic wymiane. Mysmy nie znalezli:(

JJB

Niby jak mam znaleźć skoro są foliowane? Mogę tylko oglądać i testować te, które są w sklepach wystawione do oglądania dla klientów. Co Pan w takim układzie rozumie przez wymiane, niby jak miałoby to wyglądać?



pozdrawiam,
michał




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych