Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Jak zostałem oszukany przez serwis, czyli koszmar w SAD sp.z.o.o


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
148 odpowiedzi w tym temacie

#51 Tonden

Tonden
  • 168 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 10 grudnia 2007 - 14:31

różnie bywa w tym SADzie Muszę chyba napisać coś pozytywnego o serwisie SAD, bo chociaż najwyraźniej to wyjątek, to potraktowali mnie całkiem nieźle, chociaż też mam pewne zastrzeżenia. Miałem plamy na matrycy mojego MBP. Pojechałem na Mangalię, tam pani w przyjęciach od razu zadzwoniła po technika, ten w ciągu kilku sekund zakwalifikował matrycę do wymiany. I tu jest podstawowy problem: z moją matrycą mogłem dalej pracować, więc zabrałem komputer do domu i spokojnie czekałem na nową matrycę. Gdyby było inaczej, to aż strach myśleć... Matryca przyszła po ponad miesiącu. Dostałem kontakt do serwisanta, który zajmuje się moją sprawą. Chodziło mi o szybką wymianę, aby zostawić laptopa w serwisie rano i odebrać wieczorem. Pan Arek cierpliwie umawiał się ze mną chyba 4 razy, a ja ciągle zmieniałem termin ze względu na moje różne zajęcia. W końcu zawiozłem komputer i odebrałem z nową matrycą w ustalonym czasie. O ile zatem jestem super zadowolony z podejścia pana Arka i pozostałych pracowników SADu oraz szybkiej wymiany, o tyle czasy oczekiwania na części zamienne są absolutnie nie do przyjęcia. Może dożyjemy czasów, gdy w Polsce będzie zawsze dostatecznie duży zapas części zamiennych, aby naprawy odbywały się naprawdę szybko, czego sobie i Wam życzę, Tonden

#52 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 14:32

Panie Januszu, za to w Polsce jest zawsze wina konsumenta. Zawsze. Co mnie obchodza historie innych klientow? Czy w iPodzie kolego Goodbye stwierdzono:korozje - piasek morski-peknieta plyte?
pozdrawiam


W iPodzie kolegi goodboy25 (tu przepraszam bo mam wrazenie, ze to ja znieksztalcilem nick-a) stwierdzono otwieranie iPoda (wygiecia obudowy). Serwisant ktory to zauwazyl, powinien zastanowic sie, ze nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie rozbieral swiezo otrzymanego (w ramach wymiany) iPoda i ze jest to klasyczny przypadek DOA (Dead on arrive). Nie zrobil tego, zalozyl ze jest to wina klienta... juz wiecej tak nie zrobi :)

jjb

#53 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 10 grudnia 2007 - 14:34

Z ta wymiana na nowy od reki to troche nie tak. Jesli sie zmiescisz w terminie 14 dni od zakupu to tak ale potem to juz roznie z tym bywa. Jesli masz dobry bajer i przekonasz ich to dostaniesz nowy egzeplarz ale w wiekszosci wypadkow dostajesz refurba na wymiane.

Wiem, przecież pisałem dokładnie to samo :) W stanach na nówkę wymieniają, kiedy się robisz dla nich upierdliwy i/lub są bardzo dla Ciebie przychylni lub jak na magazynie nie mają refurbów.

Aha i wedlug mnie niemozliwoscia jest otrzymanie na wymiane z Apple urzadzenia noszacego slady otwierania.

Jeżeli był to egzemplarz refurbished to nie tyle jest to możliwe, co na 100% pewne. Refurbished to przecież właśnie egzemplarze już wcześniej przez kogoś zwrócone, następnie odesłane do Chin, naprawione, wymieniona obudowa na nową (a więc urządzenie otwierane), ładną nieporysowaną, przyklejone fabryczne folie i spowrotem odesłane do Apple Store czy serwisów już jako właśnie refurbished. Pamiętajmy, że to są Chiny i tutaj jest cienko z kontrolą jakości, więc wpuszczenie na rynek są często właśnie takie egzemplarze jak otrzymałem.

Moim zdaniem dostales iPoda z polki z SAD a Oni Twojego dopiero wyslali na wymiane.

Nie wiem, może, ale ja nie mam podstaw tak twierdzić. Egzemplarz, namet mimo tego, że był prawdopodobnie "refurbished" to nie nosił śladów użytkowania, miał naklejoną na ekran i zawiniętą fabryczną folię, jak również był dodatkowo zawinięty cały w folię. To nie SAD go spartolił a raczej ludzie w Chinach. Poza tym egzemplarz ten był już aktywowany, natomiast ten, którego kupiłem w Stanach po otwarciu wymagał aktywacji przez iTunes, bo inaczej nie chciał wogóle działać.

#54 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 14:46

O ile zatem jestem super zadowolony z podejścia pana Arka i pozostałych pracowników SADu oraz szybkiej wymiany, o tyle czasy oczekiwania na części zamienne są absolutnie nie do przyjęcia.
Może dożyjemy czasów, gdy w Polsce będzie zawsze dostatecznie duży zapas części zamiennych, aby naprawy odbywały się naprawdę szybko,

czego sobie i Wam życzę,

Tonden


Tez bym tak chcial, ale niestety nic z tego. Jak juz pisalem w innym miejscu jestesmy od paru miesiecy pelnoprawnym serwisem Apple i musimy stosowac dokladnie taki sam schemat dzialania jak wszystkie serwisy Apple w Europie:
- diagnoza
- wprowadzenie potrzebnej czesci (z numerem seryjnym sprzetu) do systemu
- wysylka czesci z magazynow Apple (poczta kurierska)
- naprawa
- wysylka uszkodzonej czesci do Apple
- zwrot kosztow za robocizne

Jak czesci sa to przyjezdzaja w dwa dni.

JJB

#55 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 10 grudnia 2007 - 14:50

Panie JJB, czy odniesie się Pan do mojego postu ze zdjęciami na poprzedniej stronie tego tematu?

#56 Tonden

Tonden
  • 168 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 10 grudnia 2007 - 14:55

Tez bym tak chcial, ale niestety nic z tego. Jak juz pisalem w innym miejscu jestesmy od paru miesiecy pelnoprawnym serwisem Apple i musimy stosowac dokladnie taki sam schemat dzialania jak wszystkie serwisy Apple w Europie:
- diagnoza
- wprowadzenie potrzebnej czesci (z numerem seryjnym sprzetu) do systemu
- wysylka czesci z magazynow Apple (poczta kurierska)
- naprawa
- wysylka uszkodzonej czesci do Apple
- zwrot kosztow za robocizne

Jak czesci sa to przyjezdzaja w dwa dni.

JJB


Wszystko to rozumiem, bo pracuję w firmie, która też sprzedaje i serwisuje urządzenia elektroniczne będąc ich wyłącznym importerem w Polsce. Procedura jest u nas podobna, z tą różnicą, że my mamy części zamienne u nas w magazynie a producent wystawia nam noty kredytowe za części użyte w ramach gwarancji. A jak czegoś nie mamy u nas to producent przysyła kurierem w 2-3 dni i jest.

Przyzna Pan, że ponad miesiąc czekania na matrycę do MBP 15" to jednak gruba przesada.

Tonden

#57 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 15:32

Panie JJB, czy odniesie się Pan do mojego postu ze zdjęciami na poprzedniej stronie tego tematu?


Tak, ale obawiam sie, ze nie bedzie Pan moja odpowiedzia usatysfakcjonowany. Tez czytam rozne fora, rowniez te w ktorych sa dyskusje o efekcie shimmeringu i o wadliwych przejsciach tonalnych. Tylko, ze w oficjalnych wewnetrznych dokumentach serwisowych takich efektow (wymienionych jako wady) po prostu nie ma. A lista mozliwych wad jest dosc dluga.

Wprowadzajac awarie Panskiego iPoda do systemu wpisano oczywiscie w uwagach to o czym Pan pisze. Moze kiedys Apple uzna to za oficjalny defekt. jak do tej pory efektu "whine" nie uznal:(

Gdyby serwis nie wypierał się istnienia powyższego problemu wad matrycy i zawiadomił Apple o tym problemie to myślę, że byłoby o wiele większe prawdopodobieństwo otrzymania od nich pozbawionej wad sztuki, a tak znów mogę dostać równie wadliwego ipoda, z równie poszarpanymi przejściami tonalnymi i shimmeringiem. I zabawa z wymianą się zacznie od nowa.... Mi naprawdę nie sprawia przyjemności wizytowanie serwisu (teraz będzie to już 5 raz). Ja po prostu chcę mieć wolnego od wad ipoda to wszystko. Czy to aż takie trudne do spełnienia przez Was?


Naprawa jest wprowadzana do w pelni zautomatyzowanego systemu (tzw. GSX) obejmujacego caly swiat. System wydaje automatycznie dyspozycje do najblizszego nam magazynu serwisowego Apple (Holandia) wyslania do nas czesci serwisowej o nazwie iPodTouch. Nastepnym razem (mam nadzieje, ze taki nie nastapi) moge wpisac do systemu w uwagach dotyczacacych Panskiego sprzetu : "tylko to co przyslecie niech dziala bo juz dwa razy przyslaliscie niedzialajace". Boje sie jednak, ze moc sprawcza tej uwagi za duza nie bedzie:(

pozdrawiam

JJB

#58 io.

io.
  • 19 postów
  • SkądWar Saw

Napisano 10 grudnia 2007 - 16:08

Tak czytając ten wątek doszedłem do pewnych wniosków, czy nie uważacie, że sprawa goodboy25'a zakończyła się szczęśliwie, tylko i wyłącznie dzięki temu, że pan JJB czyta to forum i zwrócił uwagę na ten temat?? Czy możliwa jest nagła i cudowna zmiana nastawienia firmy SAD do klienta, który był obrażany i lekceważony? I do kogo dzwoni sam szef serwisu SAD? Czemu do mnie nie zadzwonił, kiedy ja oddawałem sprzęt do naprawy?

#59 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 16:22

Tak czytając ten wątek doszedłem do pewnych wniosków, czy nie uważacie, że sprawa goodboy25'a zakończyła się szczęśliwie, tylko i wyłącznie dzięki temu, że pan JJB czyta to forum i zwrócił uwagę na ten temat?? Czy możliwa jest nagła i cudowna zmiana nastawienia firmy SAD do klienta, który był obrażany i lekceważony? I do kogo dzwoni sam szef serwisu SAD? Czemu do mnie nie zadzwonił, kiedy ja oddawałem sprzęt do naprawy?


No coz, ludzie sa tylko ludzmi, robia bledy, zachowuja sie nie tak jak trzeba itp. itd. Moja rola (jako szefa serwisu) jest dbanie o to by potkniec takich bylo jak najmniej - ale wyeliminowac sie ich zupelnie nie da. Rzeczywiscie czytam to forum (aczkolwiek niestety nie tak czesto jak bym chcial), inne tez, ale nie zawsze docieraja do mnie informacje o przypadkach takich jak tu dyskutowany. Ale nic nie stoi na przeszkodzie by w sytuacji jak tu opisywana (oby jak najrzadszych) napisac po prostu zwykla skarge na dzialanie serwisu, zaadresowana do jego szefa, lub umowic sie ze mna na rozmowe. Naprawde dla sprawy (jakosci serwisu) jest to znacznie lepsze, bo daje mi mozliwosc skorygowania niedociagniec, poprawy, wytlumaczenia komus z pracownikow, ze ma byc inaczej...

JJB

#60 jar

jar
  • 228 postów
  • SkądWarszawa/Bydgoszcz

Napisano 10 grudnia 2007 - 16:48

Po przeczytaniu tego wątku nasuwają mi się następujące refleksje: - jestem pełen uznania dla sposobu relacjonowania sprawy przez Autora wątku. Mimo stania się ofiarą niewłaściwego traktowania i niedobrego do pewnego momentu rozwoju całej sytuacji, co zasadnie powoduje emocje, czytelne w tytule wątku, Kolega GoodBoy25 natychmiast napisał o kontakcie ze strony Szefa Serwisu, przeprosinach, i o dalszym przebiegu; trzymam palce, aby sprawa zakończyła się w sposób właściwy, a upraszam GoodBoy25 o przyjęcie moich szczególnych wyrazów szacunku i serdecznych pozdrowień :) - w zrozumiały przy takich okazjach sposób odnowił się temat SADu, serwisu i związanych z tym spraw. Temat gościł wiele razy na stronach MyApple, i, jak widzę, wciąż czytelne są w sposobie jego omawiania elementy emocji negatywnych: po co opisywać może i niezbyt czasem kompetentne a na pewno zapracowane Niewiasty per "paniusie" ?. Ale nie z powodu predylekcji do uładzonej grzeczności poruszam ten temat. Istotniejsze dla świadomości nas wszystkich jest panujące wciąż przekonanie o złym SAD i dobrym Apple. Wiele lat temu sam miałem podobne wrażenie, natomiast zadałem sobie sporo trudu, aby poszerzyć wiedzę na ten temat. Zdałem sobie wówczas sprawę, że Apple jest firmą amerykańską, nastawioną na rynek amerykański, i mającą swoje jak widać powody do jednak innego traktowania reszty świata, w tym Europy, w tym strefy CEMEA czy EMEA. Oczywiste, iż podawanie przykładów "przygód" Macuserów we Francji czy w Danii w niczym nie tłumaczy niedobrych doświadczeń które stały się udziałem Osób piszących w tym wątku, i nie to jest moim celem. Celem moim jest po raz kolejny próba jakby prośby o głębszą refleksję na temat spodziewanych losów i doli użytkownika produktów Apple poza USA. Bodaj najwięcej informacji ( w ramach obowiązujących Go tzw. Apple Confidential) podał na tym Forum Użytkownik JJB czyli Szef Serwisu SAD, dr. Janusz Borodziński. Dr. Borodziński jest ostatnimi laty Szefem m.inn. działu serwisu w SAD, a poza tym - albo: przede wszystkim: jedną z najstarszych stażem Osób w Polsce, żywo związanych z rozwojem naszej platformy; jest On. m.inn. twórcą najstarszej listy dyskusyjnej w kraju na tematy makowe czyli Szarlotki. Mnie osobiście bardzo rozjaśniły w głowie informacje, w tym na temat zasad organizacji serwisu, które, na tyle na ile Mu wolno, podał w swoich kilku postach dr. Borodziński. Jeśli choć na moment założymy, że informacje podawane w postach dr. Borodzińskiego są prawdziwe, to będziemy jakoś przygotowani na zetknięcie się ze skutkami reżimu procedur jako żywo nie SAD tylko Apple, tyle, że przez SAD realizowanych. A różne są procedury Applowskie w różnych miejscach na świecie. Wieki temu powiedziano: "rękę karaj, nie ślepy miecz", a czas jakiś temu Heidi powiedział to znacznie bardziej współczesnym językiem: "to Apple kopie nas w d****". Tutaj serdecznie pozdrawiam kolegę Ruczaja: użycie przez Niego pojęcia "monopolista" skierowane pod właściwym - może nie zawsze SAD'u - adresem (SAD nie wziął się "z powietrza", został wybrany przez Apple) jest najkrótszym a bardzo głębokim wytłumaczenia drastycznych różnic pomiędzy doświadczeniami klientów Apple w różnych miejscach na świeciej. I podejrzewam, że Apple nigdy nie zgodzi się na "wolny rynek" taki, o jakim kilku z nas o tym marzy. Dla Osób które zechcą zatrzymać się choć na chwilę przy pojęciu "monopolista" bardzo brzemienną w refleksje jest np. polityka Apple warunków sprzedaży iPhone'ów. Najśmieszniej będzie kiedy zacznie być widoczne w naszych doświadczeniach owo Apple Poland, np. już nie będzie utyskiwań na niemożność zlapania przysłowiowego p. Arka z serwisu, bo prezysłowiowy p. Arek wedle procedur wogóle nie będzie osiągalny telefonicznie. Pewno dodzwonimy się znacznie ławiej, i najpewniej pogadamy sobie z automatem. Dr. Borodziński pisał o tym w swoich postach na MyApple, włącznie z jego ostatnimi postami w tym wątku, ale jak widzę, jest On postrzegany jako ten, będący po drugiej stronie barykady. Dla jasności: nigdy Go na oczy nie widziałem, a więc także nie znam Go osobiście. Powtarzam po raz kolejny: nie jest moją intencją jakiekolwiek usprawiedliwienie niedobrych zaszłości, których ofiarą padł Autor tego wątku, i, jak czytam, kilku innych Kolegów. Wiem, że cały szereg Osób wyznaje filozofię: "a co to mnie obchodzi?", "płacę i wymagam". Jasne, rozumiem, ale samemu wolę wiedzieć więcej niż mniej, aby się jakoś przygotować na ewentualność zetknięcia się z nową dla mnie sytuacją. I z piętra tej świadomości jestem w inny już niż kiedyś sposób użytkownikiem komputerów Apple (dokładnie tak jak to wspomina kol. Ruczaj - czyli jestem użytkownikiem kilku identycznie skonfigurowanych starszych Maków). Bardzo dziękuję Code za krótka, lecz dla mnie bardzo ważną wzmiankę na temat reputacji autorytetów. Oczywiście na Forum MA. Z największym szacunkiem i sympatią dla MyApple i wszystkich obecnych Macuserów niech mi będzie wolno przypomnieć, że do najstarszych stażem Osób kompetentnych i zasłużonych dla platformy makowej w Polsce - jak czytam w bardzo dawnym liście od Kuby Tatarkiewicza - należą m.inn. prof Krzysztof Szlifirski, prof. Wiesław Kuźmicz (pewno Go znają Osoby które podczas studiów miały coś współnego z IMIO PW), prof Bogdan Lesyng (UW, ICM). Dr. Borodziński jest bodaj jedyną Osobą z tamtej, wciąż bardzo aktywnej generacji, która, jak domniemuję, właśnie z racji owego tak jednoznacznie potraktowanej tu chęci bycia "user friendly" wypowiada się czasem na jakże nowych w historii Maków w Polsce Forach, czyli na MA oraz czasem na bratnim MP. Z nadzieją na odbiór tego pisania zgodnie z moimi najlepszymi intencjami załączam serdeczne pozdrowienia Jacek A.R. czyli: Jacek A. Rochacki (Macuser od ca 25 lat, pierwsza moja prywatna maszynka w Polsce dopiero 20 lat temu)
  • Heidi lubi to

#61 dead

dead
  • 425 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 17:05

Tylko dlaczego jak jakis czas temu chcialem zeby serwis pomogl mi z moja bateria w MPB to dostalem adres e-mail do Pana Arka... to byl ten przyslowiowy Pan Arek? (Z postow na myapple odnosze wrazenie, ze w serwisie SAD'u pracuje jedynie Pan Arek... nie znam go.. ale chyba naleza sie uklony). Odpowiedzi na maila oczywiscie nie dostalem... no coz.. zdarza sie.. duzo spraw, masa klientow itp.. jestem w stanie to zrozumiec. Bylem na tyle glupi, ze sobie darowalem. Gwarancja roczna sie skonczyla, pojemnosc baterii spadla do 50%... i wyglada na to ze bede musial zainwestowac niedlugo w nowa bateryjke.. a to tylko z powodu, ze mam "miekkie serce" i cierpie na ciagly brak czasu, co niepozwalalo mi na ciagle dzwonienie do SAD,u... ech...

#62 marad_co

marad_co
  • 450 postów
  • SkądEU

Napisano 10 grudnia 2007 - 17:07

Pokutuje poglad, ze nad dziewczyna z punktu serwisowego jest szef punktu przyjec, nad nim jest szef serwisu, nad nim szef firmy, nad nim przezes, nad nim nadprezes, nad nim.... Ale tak nie jest
Od kilku miesiecy jestesmy pelnym serwisem Apple i postepujemy zgodnie z regulami ktorych Apple przestrzega. Jezeli chodzi o sprawy serwisowe, to nad szefem serwisu jest Dzial Serwisu Apple International.


Ale potwierdza Pan ze nad dziewczyna z punktu przyjec jest szef punktu przyjec/serwisu ?

#63 Ruczaj

Ruczaj
  • 3 528 postów
  • SkądPoznan

Napisano 10 grudnia 2007 - 17:29

No ze wzruszeniem czytalem laurke pod adresem pana Janusza. Tylko co to nas obchodzi? Co to obchodzi ludzi ktorzy wywalaja ciezki szmal na sprzet (ktory tej ceny nie jest wart) i w razie czego, za swoje pieniadze sa jeszcze skandalicznie traktowani przez serwis. Pewnie, milo wiedziec ze pan Janusz ma autorytet w branzy, ale autorytetem nie naprawie komputera ktory jest mi potrzebny do pracy i zarabiania pieniedzy. Niestety, wizja pana Janusza ktory zalatwia swoja interwencja sprawe forumowicza tez mnie smuci. Wybaczcie porownanie, ale zachowujac proporcje, to przypomina mi obrazek z panstwa w ktorym nie funkcjonuje administracja, procedury itp ale jest czuly krol/car/I sekretarz/general, ktory czyta niektore listy z narzekaniami poddanych i wspanialomyslnie niektore z nich poleca swoim sekretarzom pozytywnie zalatwic. Ja jednak wole sprawny serwis, zeby wszystko bylo porzadnie zalatwiane juz na szczeblu podstawowym, bez latania na skarge do szefa :) Aha, i jeszcze jedno: chyba jednak sa mozliwe kontakty z serwisem: "Miałem plamy na matrycy mojego MBP. Pojechałem na Mangalię, tam pani w przyjęciach od razu zadzwoniła po technika, ten w ciągu kilku sekund zakwalifikował matrycę do wymiany.[...] Dostałem kontakt do serwisanta, który zajmuje się moją sprawą. " pozdrawiam

#64 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 17:45

Niestety, wizja pana Janusza ktory zalatwia swoja interwencja sprawe forumowicza tez mnie smuci. Wybaczcie porownanie, ale zachowujac proporcje, to przypomina mi obrazek z panstwa w ktorym nie funkcjonuje administracja, procedury itp ale jest czuly krol....


No dobrze - tylko jest jeszcze problem skali. Jezeli cala administracja nie dziala to jest dramat. Ale jezeli raz na kilkaset napraw jest problem - to jest wypadek przy pracy (byc moze spowodowany jakas dziura w procedurach ktora trzeba zalatac).

Od pewnego czasu wprowadzilismy ankiety oceniajace prace serwisu. Dziewczyny maja je dawac kademu klientowi. W pelni anonimowe, mozna wypelnic na miejscu, mozna zrobic to w domu, wyslac poczta. Zrobilismy to wlasnie po to by wylapywac niedociagniecia. w pracy. I klienci wypelniaja, nawet dosc chetnie. Tylko, ze jakos nie ma tych strasznie negatywnych. Skargi sa glownie na czas naprawy (oczekiwania na czesci) oraz na to, ze jest jeden punkt przyjec serwisowych. O pierwszym temacie sie wypowiadalem, nad drugim sie zastanawiamy

JJB

---- Dodano 10-12-2007 o godzinie 19:47 ----

Ale potwierdza Pan ze nad dziewczyna z punktu przyjec jest szef punktu przyjec/serwisu ?


jest Marcin Hysz ktory zarzadza punktem przyjec i podlega bezposrednio mi

JJB

#65 krzyfar

krzyfar

    The Hunter

  • 5 642 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 18:17

Mnie osobiście, jako osobę z poza Warszawy boli problem braku możliwości dodzwonienia się do serwisu i uzyskania jakiejkolwiek informacji. Panie Januszu, czy naprawdę nie stać firmy na zatrudnienie człowieka do odbierania telefonów? SAD jest JEDYNYM serwisem gwarancyjnym, można się spodziewać fali zapytań za całej Polski. Mój MB był już w serwisie 2 razy. Prawdopodobnie czeka go trzecia wizyta (ekran nie powraca do pełnej jasności po wygaszeniu się) jednak na samą myśl o tym jak to będzie wyglądać przechodzą mnie ciarki :(

#66 tHE-oNE

tHE-oNE
  • 193 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 18:39

SAD jest JEDYNYM serwisem gwarancyjnym,


Jest jeszcze CRC, nie?

#67 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 18:43

Mnie osobiście, jako osobę z poza Warszawy boli problem braku możliwości dodzwonienia się do serwisu i uzyskania jakiejkolwiek informacji.

Panie Januszu, czy naprawdę nie stać firmy na zatrudnienie człowieka do odbierania telefonów?
SAD jest JEDYNYM serwisem gwarancyjnym, można się spodziewać fali zapytań za całej Polski.
:(


Wiemy o tym. Potrzebna jest jeszcze min jedna osoba do punktu przyjec i odbierania telefonow. Niestety nie jest to proste - trzeba bedzie rozbudowac kiosk na dole by fizycznie mozna ja bylo gdzies posadzic. Ale jest to w planach na bliska przyszlosc.

Oprocz tego niewydolnosc linii telefonicznych na Mangalia, mam nadzieje, ze do Swiat to sie zmieni (trakt cyfrowy i nowa centrala)

JJB

---- Dodano 10-12-2007 o godzinie 20:46 ----

Jest jeszcze CRC, nie?


No wlasnie. Czy ktos z Panstwa przecwiczyl ta opcje?

JJB

#68 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 10 grudnia 2007 - 18:49

Tak, ale obawiam sie, ze nie bedzie Pan moja odpowiedzia usatysfakcjonowany. Tez czytam rozne fora, rowniez te w ktorych sa dyskusje o efekcie shimmeringu i o wadliwych przejsciach tonalnych. Tylko, ze w oficjalnych wewnetrznych dokumentach serwisowych takich efektow (wymienionych jako wady) po prostu nie ma. A lista mozliwych wad jest dosc dluga.

Wprowadzajac awarie Panskiego iPoda do systemu wpisano oczywiscie w uwagach to o czym Pan pisze. Moze kiedys Apple uzna to za oficjalny defekt. jak do tej pory efektu "whine" nie uznal:(

Hmm, ale to, że Apple być może nie ma gdzieś tam wpisanych tych wad jako defekty nie oznacza, że nie są one wadami i że z ekranem wszystko ok. Każdy kto choć w niewielkim stopniu orientuje się w technologii LCD od razu stwierdzi te wady i wcale nie mam tu na myśli ogólnej jakości ekranu, tylko właśnie wcześniej wypisane wady. Proszę sobie poczytać recenzje Toucha choćby na engadget.com czy gizmondo.com (w razie potrzeby znajdę bezpośrednie linki). Nie są to żadne fora, tylko portale z elektroniką, gdzie profesjonaliści stwierdzają, ze wiele ipodów touch ma niedopuszczalne wady ekranu, dokładnie takie, które wymieniłem. Jesli więc jest prawdą to co Pan pisze, że Apple nie ma w swym spisie tych wad wpisanych "jako wady" tzn, że mamy do czynienia ze skandalem.

Naprawa jest wprowadzana do w pelni zautomatyzowanego systemu (tzw. GSX) obejmujacego caly swiat. System wydaje automatycznie dyspozycje do najblizszego nam magazynu serwisowego Apple (Holandia) wyslania do nas czesci serwisowej o nazwie iPodTouch. Nastepnym razem (mam nadzieje, ze taki nie nastapi) moge wpisac do systemu w uwagach dotyczacacych Panskiego sprzetu : "tylko to co przyslecie niech dziala bo juz dwa razy przyslaliscie niedzialajace". Boje sie jednak, ze moc sprawcza tej uwagi za duza nie bedzie:(

pozdrawiam

JJB

No cóż, ale dobre i chociaż to. Może to coś zdziała nie wiadomo... Dzięki za chociaż dobrą wolę :) Tym niemniej nie zamierzam odbierać wadliwego ipoda i będę się domagał ipoda z dobrym ekranem. Nie po to się tyle męczyłem, oddawałem nowiutkiego ipoda, żeby teraz otrzymać refurbished z takimi samymi wadami, tym bardziej, że widziałem w akcji ipody touch z dobrymi ekranami i różnica między nimi a tymi wadliwymi to jak dzień a noc. I szczerze mówiąc niewiele mnie obchodzi, czy Apple uznaje wady pokazane na zdjęciu czy ich nie uznaje. Wady te są oczywistym faktem i każdy kto się trochę zna na LCD to potwierdzi. Chyba dla Pana to też nie jest normalne, że ekran w wielu egzemplarzach ipoda właśnie tak wygląda jak przedstawiłem na zdjęciu? Jako klient mam pełne prawo domagać się egzemplarza pozbawionego tych wad, co też będę czynił. Nie oczekuję od Waszego serwisu niczego poza bezproblemowym procesem wymieniania egzemplarzy, aż trafię na dobrą sztukę + ewentualnie powiadomienie w jakiś sposób Appla o tym, że nie wszyscy klienci są tak ślepi i naiwni, żeby nie zauważyć tak skopanych ekranów w ich ipodach.




pozdrawiam,
Michał Bonkowski

#69 tHE-oNE

tHE-oNE
  • 193 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 18:51

No wlasnie. Czy ktos z Panstwa przecwiczyl ta opcje?


Mój iMac jest u nich teraz... wymiana Super-drive i wentylatora... zobaczymy jak iMac do mnie dojdzie...

#70 lutecki

lutecki
  • 3 315 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 10 grudnia 2007 - 20:07

Jest jeszcze CRC, nie?

CRC teoretycznie zajmuje się iPodami. Ale tylko teoretycznie, bo w praktyce to chyba tylko 6 sztuk zrobili.

#71 tHE-oNE

tHE-oNE
  • 193 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 20:10

CRC teoretycznie zajmuje się iPodami. Ale tylko teoretycznie, bo w praktyce to chyba tylko 6 sztuk zrobili.


No to zabaczymy jak zajmą się moim imaczkiem.... mam nadzieję, że naprawią problem zawieszania się systemu...

#72 Ruczaj

Ruczaj
  • 3 528 postów
  • SkądPoznan

Napisano 10 grudnia 2007 - 20:15

No dobrze - tylko jest jeszcze problem skali. Jezeli cala administracja nie dziala to jest dramat. Ale jezeli raz na kilkaset napraw jest problem - to jest wypadek przy pracy (byc moze spowodowany jakas dziura w procedurach ktora trzeba zalatac).


No w sumie fakt, zapominamy ze sa tez zadowoleni klienci SADu. Sam niedawno na forum bronilem SADu, gdy ktos zarzucal ze jeszcze nie ma nowych Macbookow.

Niemniej ten temat co jakis czas wyplywa na forum, przez co skutecznie podgrzewa atmosfere i wystarczy dzien obsuwy wynikajacy z roznicy miedzy tygodniem kalendarzowym a roboczy a ludziom juz skacze cisnienie. To jest wlasnie zla reputacja. Po prostu, Apple to sprzet bardzo drogi w porowaniu z konkurencja i w zwiazku z tym klienci wymgaja nieco wiecej.

#73 michau

michau
  • 436 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 20:41

Od pewnego czasu wprowadzilismy ankiety oceniajace prace serwisu. Dziewczyny maja je dawac kademu klientowi. W pelni anonimowe, mozna wypelnic na miejscu, mozna zrobic to w domu, wyslac poczta. Zrobilismy to wlasnie po to by wylapywac niedociagniecia. w pracy

Może i mają, ale jakoś*nie dają. Całą moją ostatnią wizytę zastanawiałem się kiedyż to pani podetknie mi tę karteluszkę, ale jakoś jej się nie udało. Innemu panu, który odbierał sprzęt w tym samym czasie też nie.
Kiedyś dawno temu pracowałem w sieciowym lokalu usługowym (wypożyczalnia video). Pamiętam, że każdy moment, gdzie pojawiał się kontakt z klientem mieliśmy bardzo dokładnie skodyfikowaniy: wchodzi klient>mówimy dzień dobry, przy kasie informujemy o promocji, oferujemy cośtam, wychodzi>mówimy do widzenia itd. Dzięki temu każdy klient jest traktowany jednakowo dobrze i ma poczucie obcowania z miłymi i entuzjastycznymi ludźmi.
Nie mogę pojąć, czemu frontdesk serwisu SAD nie jest w stanie tak funkcjonować, podejrzewam, że dowolna osoba, która popracowała tydzień w McDonald's jest w stanie wdrożyć u was takie standardy obsługi ;-)

#74 tHE-oNE

tHE-oNE
  • 193 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 20:45

Tak jeszcze a propo CRC... jak myślicie, naprawią imac'a czy już zacząć się bać? Do Sadu nie wysyłałem bo mam bardzo przykre doświadczenie z tym "serwisem"...

#75 marad_co

marad_co
  • 450 postów
  • SkądEU

Napisano 10 grudnia 2007 - 21:09

Cos dlugo Ci go naprawiaja :>




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych