Zainstalowalem Leoparda na Powerbooku G4 1.25 z 1GB pamieci i system dziala bardzo dobrze. CoverFlow smiga, Finder odznacza sie bardzo szybka reakcja na akcje uzytkownika. Zaraz po instalacji wykrzaczyly mi sie System Preferences (not responding), ale pozniej juz nic niepokojacego nie zauwazylem. Szczegolna uwage zwrocily u mnie zasoby sieciowe. Polaczenie do komputera w sieci jest genialne! Dziala to blyskawicznie, system nie umiera przy byle problemie (tak jak bylo to w przypadku tigera), czuje sie tak, jakbym dzialal na dodatkowym dysku, podlaczonym do laptopa, a nie na zasobie sieciowym. Duze gratulacje.
Spaces rowniez dziala bardzo dobrze, nie przycina, sprawdza sie wysmienicie. Szczegolnie trafione jest przelaczanie sie pulpitow "za aplikacja". Chodzi o to, ze w momencie, gdy mamy otwarty Mail w Space #2, a pracujemy na #1 to po kliknieciu w ikonke Mail, automatycznie zostajemy przelaczeni do #2. Ekstra.
Niestety, zauwazylem pogorszenie plynnosci animacji w porownaniu z 10.4. Minimalizowanie okienka aplikacji czy odpalenie Dashboard ciut klatkuje (minimalnie, ale jednak), co nie mialo wczesniej miejsca.
Poza tym ostatnim mankamentem, jestem pozytywnie zaskoczony dzialaniem Leosia na dosc leciwym juz przeciez komputerze.
Chyba mnie przekonales zeby wydac te 5 stów, w koncu systemu nie kupuje sie codziennie

