Czytam i czytam i zachodzę w głowę jakiej to kosmicznej firmy dyski montowane są w macach, które są o wiele lepsze niż pecetowe odpowiedniki? Jak same Raptory to sorki zwracam honor, ale jak to będą zwykłe baracudy, maxtory czy WD (bo samsung to raczej chyba nie
) to wybaczcie, ale nie ma znaczenia gdzie są montowane. Uwieżcie mi, że nie ma czegoś takiego jak specjalna selekcja komponentów ze strony Apple. Są one tylko tak zestawione by minimalizować problemy, które mogą się pojawić na styku hardware hardware i hardware software. Taki dobór daje też gwarancję sukcesu przy budowaniu własnego PC.
Nie ma co od razu skreślać tego sprzętu bo najważniejsze w całym tym zamieszaniu jest to by komputer jako narzędzie pracował i dawał zadowolenie. I nie ważne czy to laptop PC z Windowsem czy MB z OSX. O względach estetycznych nie dyskutujmy bo o gustach się nie rozmawia 
Pozdrawiam.
Gdzieś nawet czytałem, że składają Maki w tych samych fabrykach, co jakieś laptopy PC (Acer ??)
Sensowne podejście !
Mnie tam wszystko jedno, czy coś będzie Apple, czy Dell, byle działało dobrze i dawało zadowolenie.
Mogę potwierdzić, że da się samodzielnie sklecić na prawdę dobry komputer. Gdy używałem swojego Athlona 900 składanego samodzielnie wielu zachodziło w głowę jak to możliwe, że działa lepiej i stabilniej od niejednej nowej i znacznie droższej maszyny. Tyle, że ja taką jakość osiągnąłem po kilku latach "doboru naturalnego" i zanim się zdążyłem pożądnie nacieszyć "lepszą" maszyną zaczęła się psuć - tym razem ze staroścci, czego efektem jest mój Mini.
Abstrachując od mocno przesadzonych, podsycanych dyskretnie odpowiednim PR i marketingiem "ochów" i "achów" nt. Apple coś w tych Macach jednak jest, że działają o niebo lepiej, niż - wydawało by się - lepsze PC.
Ponieważ jestem ateistą i raczej szukam racjonalnego wytłumaczenia zjawisk daleki jestem od stwierdzenia, że "Mac jest lepszy bo to Mac i jest lepszy"
Nie wiem, co stoi za tym, jak on działa, ponieważ z pewnością nie jest to system operacyjny. Na moim Mini równie dobrze i bezproblemowo działają wszelkie Linuksy, Vista, XP.
Po 12 latach doświadczeń z PC/Windows i dwóch latach Linuksa już zawsze będzie to dla mnie punkt odniesienia. Ja już dożywotnio zostanę skażony PC. Po pół roku pracy i zabawy na Maku raczej już będę wierny marce Apple. U mnie się po prostu sprawdza i działa z wszystkimi trzema systemami. Moi znajomi - bez wyjątku - narzekają co i raz na swoje komputery, w tym kupowane w tym samym czasie, co mój a Mini jak "chodził", tak "chodzi" i chyba się powieszę przy nim z nudów, bo nie ma praktycznie żadnych anomalii, Mac OS zawiesił się przez ten czas 2x (moja wina), Windows XP 2x pokazał BSOD (też moja wina) a z Debianem nic się nie dzieje. Vistą się pobawiłem i skasowałem. Za wcześnie jeszcze na nią, ponieważ za wiele jeszcze nie działa i przynajmniej kilka problemów zostało powielonych z XP.
Czas, który niejednokrotnie kiedyś poświęcałem na szukanie rozwiązania problemu, bądź dociekania przyczyny "czegoś" teraz mi "zalega", więc zacząłem się interesować grami. Zdecydowanie zauważam więcej czasu na moje ulubione symulatory pociągów i jakoś nawet nie zauważyłem, żeby GMA950 było do niczego. Na razie jedynie jakieś demo GTA ze strony producenta u mnie nie zadziałało.
Coś, kurczę, jest w tych Macach. Nie wiem co ale mi to odpowiada...