Nie brzmi to jak opis gry, prawda? Chodzi jednak o grę, którą zainteresowałem się jakiś czas temu. Z chęcią post zatytuowałbym czymś w stylu "szklana pułapka" jednak bałem się o posądzenie mnie o "tytuły z onetu" gdyż gra z filmem oczywiście nie ma nic wspólnego. Ma za to wiele wspólnego ze szkłem i z pułapkami. Mowa o kolejnej grze w modelu freemium o tytule Smash Hit.

Big image

Ogólnie o grze
Mówiąc najprościej, jest to tłuczenie szkła. Poruszamy się do przodu, bez możliwości sterowania czy zmiany prędkości w labiryncie którego dominującą częścią są szklane belki, płyty oraz najrózniejsze figury geometryczne robiące za pułapki i bonusy do zebrania. Czasem trafiają się równierz drzwi, które sami musimy sobie otworzyć. No własnie, nie mamy możliwości sterownia, czym więc radzimy sobie z przeszkodami? Do dyspozycji mamy metalowe kulki, którymi strzelamy w momencie dotknięcia przez nas ekranu. Kulka oczywiście leci tam, gdzie tapneliśmy ekran. Ilość pocisków jest ograniczona a uzupełniamy ją rozbijając odpowiednie figury geometryczne, również wykonane ze szkła. Drzwi wymienione wcześniej, również otwieramy kulkami, trafiając nimi w odpowiednie przyciski.

Przeszkody, które napotykamy są bardzo zróżnicowane. Zaczynamy oczywiście od najprostszych, a im dalej w grę,mtym bardziej zmyślne pułapki się pojawiają. Na początku, te podstawowe dostają zdolność ruchu, potem do gry wchodzą wyskakujące na nas w ostatniej chwili szklane ściany lub podwieszone na linach bujające się grube płyty. Moją ulubioną przeszkodą jest ogromny wirujący łańcuch DNA. Po pierwsze, jest przepięknie wykonany i robi ogromne wrażenie a po drugie, bardzo efektownie się go niszczy. Jest oczywiście cała masa innych przeszkadzajek, jek choćby pola siłowe (wyjątkowo nie szklane) i pewnie wiele innych, których nie udało mi się jeszcze odkryć. Wspomniałem wcześniej o uzupełnianiu amunicji. Ma ono jeszcze jedną funkcję. Jeśli rozbijamy wszystkie figury dające dodatkowe kulki, nie pomijając żadnej (czyli robimy swoiste combo), ładuje nam się pasek po którego wypełnieniu strzelamy dwiema, trzema, czterema a nawet pięcioma kulkami naraz. Oczywiście po pominięciu chociaż jednego bonusu wracamy do standardowego, pojedyńczego pocisku. Każde uderzenie w przeszkodę pozbawia nas części zapasu kulek. Gra toczy się do momentu, gdy ich liczba wyniesie zero. Mamy co prawda check - pointy, które zapisują stan gry kiedy stracimy wszystkie kulki, jednak aby zacząć nową grę od tego miejsca, musimy wkupić wersję premium. Jest to jedyne ograniczenie wynikające z darmowości gry. Dla jednych będzie to aż tyle, dla drugich tylko tyle.

Oprawa audio wizualna - czyli to co najlepsze
Doszliśmy do memontu, który moim zdaniem odgrywa w tej produkcji najważniejszą rolę. Gra jest minimalistyczna i piękna. W menu rzuca się w oczy w zasadzie tylko przycisk start i logo gry. Tło, jest niczym innym jak tunelem, przez który za moment będziemy się przemieszczać, ale pokazanym od boku. Po naciśnięciu "start" płynnie więc do niego "skręcamy". To samo dzieje się także gdy przegramy, tyle że w tym przypadku "wylatujemy" z tunelu. Grafika, mimo że składa się głównie z brył robi ogromne wrażenie. Dzieje się tak dlatego, że w przeważającej większości bryły te są szklane. Model zniszczeń szkła jest bardzo realistyczny, przez co wywołuje ogromny uśmiech po frustrującym dniu w pracy czy w szkole. Skoro już mowa o realiźmie...

Nie mniej ważny w grze jest dźwięk. Poza futurystycznymi dźwiękami zbierania bonusów czy osiągania check - pointów możemy usłyszeć jakże realistyczny dźwięk tłuczonego szkła. Dodatkowo, rozgrywce towarzyszy świetnie moim zdaniem dobrana ścieżka dźwiękowa. Muzyka w grze jest nieco psychodeliczna i świetnie pasuje do klimatu tuneli które przemierzamy. Osobiście nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że soundtrack został skomponowany przez Daft Punk zaraz po tym, jak skończyli prace nad muzyką do Tron'a.

Podsumowanie
Gra całkowicie za darmo daje ogrom rozrywki czerpanej z radosnego niszczenia, nie będąc jednocześnie "kolejną" z wielu już podobnych rozładowywaczy stresu. Czasami będzie trzeba pomyśleć czy wykazać się refleksem i celnością. Połączenie futurystycznych lokacji z realizmem zniszczeń i lekko psychodeliczną muzyką rodem z Tron'a daje świetną mieszankę którą polecam każdemu. Jeżeli jesteśmy już przy filmie, to fani na pewno odnajdą pewne podobieństwa nie tylko w ścieżce dźwiękowej, ale i samej grafice. Przynajmniej ja odniosłem takie wrażenie.

Gra jest dostępna w Appstore za darmo tutaj.