Test EufyCam E40 z HomeBase 2 – rozszerzenie monitoringu, które okazało się strzałem w dziesiątkę
Od kilku lat sukcesywnie rozbudowuję system monitoringu wokół mojego domu, opierając go na urządzeniach marki Eufy. Na łamach MyApple opisywałem już zestaw eufyCam S330, składający się ze stacji bazowej HomeBase S380 oraz kamer eufyCam 3. Kilka miesięcy później dołączyła do niego także obrotowa kamera eufy Security SoloCam S340. Oba rozwiązania sprawdzają się u mnie bardzo dobrze i przez długi czas wydawało mi się, że monitoring posesji mam już zamknięty. W praktyce okazało się jednak, że nawet dobrze zaplanowany system ma swoje „blind spots”, czyli miejsca pozostające poza polem widzenia kamer. To właśnie dlatego zdecydowałem się rozbudować go o zestaw trzech kamer EufyCam E40 współpracujących ze stacją HomeBase 2.
Nowe kamery zamontowałem na pergoli oraz w ogrodzie, tak aby uzupełniały obszary niewidoczne dla dotychczasowych urządzeń. Dzięki temu udało mi się objąć monitoringiem praktycznie całą posesję. Była to również dobra okazja do sprawdzenia, jak w codziennym użytkowaniu wypada tańszy zestaw Eufy w bezpośrednim porównaniu z bardziej zaawansowanym systemem opartym na HomeBase S380 i kamerach eufyCam 3.
Już sama instalacja pokazała jedną z największych zalet tego rozwiązania. Kamery są całkowicie bezprzewodowe i wyposażone we wbudowane panele słoneczne, dzięki czemu nie trzeba prowadzić przewodów zasilających ani pamiętać o regularnym ładowaniu akumulatorów. Wystarczy znaleźć miejsce z dostępem do światła słonecznego, zamontować kamerę i dodać ją w aplikacji Eufy Security. Cały proces zajmuje zaledwie kilkanaście minut. W moim przypadku montaż na pergoli i w ogrodzie był znacznie prostszy, niż gdybym musiał doprowadzać tam zasilanie.
Choć EufyCam E40 korzystają z HomeBase 2, a nie nowszej stacji HomeBase S380, nie odczuwałem podczas codziennego użytkowania większych ograniczeń. Owszem, HomeBase S380 oferuje bardziej rozbudowane funkcje związane ze sztuczną inteligencją i daje większe możliwości dalszej rozbudowy systemu, ale HomeBase 2 nadal pozostaje bardzo dobrym centrum monitoringu. Co równie ważne, podobnie jak w przypadku pozostałych urządzeń Eufy, nagrania przechowywane są lokalnie. Nie trzeba wykupywać żadnego abonamentu, aby korzystać z pełnej funkcjonalności kamer. W czasach, gdy coraz więcej producentów uzależnia podstawowe funkcje monitoringu od miesięcznej subskrypcji, jest to jedna z największych zalet całego ekosystemu Eufy.

Pod względem jakości obrazu EufyCam E40 pozytywnie mnie zaskoczyły. Oczywiście eufyCam 3 pozostają konstrukcją bardziej zaawansowaną i oferują wyższą rozdzielczość oraz bardziej rozbudowane funkcje analizy obrazu, jednak podczas codziennego korzystania różnice nie są aż tak duże, jak mogłoby się wydawać. Rozdzielczość 2K w zupełności wystarcza do rozpoznawania osób, sprawdzenia tego, co dzieje się na posesji czy odczytania wielu szczegółów. Obraz jest wyraźny, dobrze nasycony i zachowuje naturalne kolory.
Najbardziej interesowało mnie jednak działanie kamer po zmroku. To właśnie noc jest największym wyzwaniem dla każdego systemu monitoringu. Producent zastosował tutaj technologię MaxColor Vision, dzięki której kamera potrafi zachować kolorowy obraz nawet przy bardzo słabym oświetleniu. W praktyce rozwiązanie działa bardzo dobrze. Lampy ogrodowe czy światło dochodzące z domu okazują się wystarczające, aby obraz nadal pozostawał kolorowy i bogaty w szczegóły. Dopiero w całkowitej ciemności kamera przechodzi do bardziej klasycznego trybu pracy. To rozwiązanie sprawia, że nocne nagrania są zdecydowanie bardziej użyteczne niż w przypadku wielu starszych kamer wykorzystujących wyłącznie podczerwień.
Rozbudowa monitoringu szybko pokazała swoją praktyczną wartość. Jednym z przykładów są dostawy kurierskie. Coraz częściej kurierzy zostawiają paczki na ganku lub przy drzwiach wejściowych, jeśli nikogo nie ma akurat w domu. Sam fakt pozostawienia przesyłki nie stanowi problemu, ale dobrze mieć zapis momentu jej dostarczenia. Jeżeli z jakiegoś powodu paczka zaginie albo pojawią się wątpliwości, czy rzeczywiście została pozostawiona we wskazanym miejscu, nagranie z kamery stanowi bardzo konkretny dowód. To jedna z tych funkcji, o których rzadko myśli się podczas zakupu monitoringu, a które później okazują się niezwykle praktyczne.
Monitoring pozwala też zobaczyć, jak wiele dzieje się wokół domu wtedy, gdy śpimy albo jesteśmy poza nim. Regularnie zaglądają do mnie obce koty, które najwyraźniej upodobały sobie ogród jako miejsce spacerów. Od czasu do czasu pojawiają się również sarny, a raz kamery zarejestrowały nawet niewielkie stado dzików przechodzących w pobliżu ogrodzenia. To oczywiście bardziej ciekawostka niż kwestia bezpieczeństwa, ale właśnie takie sytuacje najlepiej pokazują, jak często kamery rejestrują wydarzenia, których normalnie nigdy byśmy nie zauważyli.
Jednocześnie był to dobry test działania systemu wykrywania ruchu. Kamery bez problemu rozpoznawały zarówno ludzi, jak i zwierzęta, a odpowiednie ustawienie stref monitorowania pozwoliło ograniczyć liczbę niepotrzebnych powiadomień wywoływanych przez ruch uliczny, gałęzie poruszane przez wiatr czy intensywniejszy deszcz. Powiadomienia pojawiają się szybko, a dostęp do zapisanych nagrań z poziomu aplikacji jest praktycznie natychmiastowy.
Podobnie jak pozostałe urządzenia Eufy, także E40 bardzo dobrze wpisują się w ekosystem Apple. Kamery współpracują z HomeKit, dzięki czemu obraz można wyświetlać bezpośrednio w aplikacji Dom, a cały system łatwo połączyć z innymi elementami inteligentnego domu. Dla użytkowników urządzeń Apple jest to z pewnością dodatkowy argument przemawiający za wyborem właśnie tego rozwiązania.
Jeżeli ktoś oczekuje najwyższej dostępnej rozdzielczości i najbardziej zaawansowanych funkcji sztucznej inteligencji, powinien zainteresować się wyższymi modelami producenta. Trzeba jednak pamiętać, że E40 są wyraźnie tańszą propozycją i trudno oczekiwać, aby pod każdym względem dorównywały flagowym kamerom. W swojej klasie oferują jednak bardzo dobrze wyważony zestaw możliwości i podczas codziennego użytkowania naprawdę trudno odczuć większe kompromisy.
Po kilku tygodniach korzystania z nowych kamer mogę powiedzieć jedno – idealnie uzupełniły mój system monitoringu domu. Dzięki nim udało mi się wyeliminować wszystkie miejsca pozostające wcześniej poza zasięgiem kamer, a jednocześnie zachować wszystkie zalety ekosystemu Eufy, z którego korzystam od kilku lat.
I chyba właśnie to jest najlepsza rekomendacja, jaką mogę wystawić temu zestawowi. EufyCam E40 nie wróciły po zakończeniu testów do pudełka. Zostały na pergoli i w ogrodzie, stając się stałym elementem mojego systemu monitoringu. Jeżeli szukacie kamer, które są łatwe w montażu, praktycznie bezobsługowe dzięki zasilaniu słonecznemu, oferują bardzo dobrą jakość obrazu i nie wymagają opłacania kolejnej miesięcznej subskrypcji, to EufyCam E40 z HomeBase 2 są propozycją zdecydowanie wartą uwagi. Nie są najbardziej zaawansowanymi kamerami w ofercie producenta, ale dla zdecydowanej większości użytkowników będą po prostu rozsądnym wyborem, oferującym świetny stosunek możliwości do ceny.
Artykuł ukazał się w MyApple Magazynie nr 4/2026
![]() | ![]() |


