Zasada, że jeśli kogoś oceniasz, to sam jesteś taki sam, działa niezależnie od kraju w jakim mieszkasz, albo języka jakim się posługujesz. ;-)
Pozdrawiam
Ja to z kolei odebrałem jako komplement, zależy jak patrzeć

My, Polacy, przynajmniej jesteśmy w stanie rozmawiać o takiej błahostce 13 stron, poruszając przy tym milion tematów, od sposobów mnożenia, dzielenia, dodawania i odejmowania do dysków, przestrzeniach pamięciowych i sposobów ich organizowania, aż po to czy ma to swoje konsekwencje w codziennym życiu (mejle, serwery FTP i tym podobne tematy też były poruszane). Ba było nawet o tym jak ma się to przeliczanie do tablicy alokacji plików na pendrajwach i czy to przypadkiem nie może spowodować kłopotów na linii PC <-> Mac.
Amerykanie nie byliby pewnie przebrnąć nawet przez pierwsze 2 wymienione przeze mnie rzeczy i za pewne to autor wpisu miał*na myśli, tak mniemam