Dokladnie tak. Bardzo ciekawa ta dyskusja

Ja jestem studentem polibudy i windowsa wrecz potrzebuje. Ale jak biegnie sie z penem na ksero to samo sie toto swinstwo dostaje. Taki urok. Antywirusy sa jakims wyjscie ale...
Bardzo polubilem Linuxy. Fajnie gdy sie bierze za konfigurowanie, konsola to bardzo przydatna rzecz w systemie. Jest to rodzina systemow, w ktorych doslownie wszystko jest konfigurowalne. Bezpieczenstwo niezaprzeczalne. Nawet nie trzeba specjalnie konfigurowac iptables aby bylo bezpiecznie (o ile nie uzywa sie non-stop konta roota). Wiec jest OK. Do momentu gdy jakiegos programu nie ma w repozytorium i/lub nie ma binarki. Dostajesz do skompilowania zrodlo i sie baw. naprawiaj zaleznosci. Dogrywaj czlowieku sporo pakietow, ktore zaraz po kompilacji mozna usunac. Potem kolejny programik i znow kompiluj... Po ktoryms razie z kolei to jednak zaczyna czlowieka przerazac. Poprostu odechciewa sie. A Windows nadal potrzebny, bo na studiach elektro-tele-informatycznych czesto brak odpowiednikow na inne systemy. Dla przykladu programy do programowania mikrokontrolerow - sa ale ich instalacja to juz jakas przeszkoda.
No i docieramy do MacOS X. Dla mnie jest to co cos pomiedzy Windowsem a Linuxem. Latwosc instalacji programow na juz. Bo po prawdzie komu chce sie spedzac pol godziny albo i wiecej na poszukiwaniu metody kompilacji zrodla? Troche to meczace. Windows i tak na Paralells zainstalowany bo potrzebuje.
Dla mnie to co komputer ma w bebechach nie jest na pierwszym miejscu. Wazne jak system potrafi korzystac z tego co ma do dyspozycji. Blueray w laptopie mi niepotrzebne. Super mega extra matrycy nie potrzebuje bo grafikiem nie jestem. Moze faktycznie brakuje standardowego czytnika kart pamieci we wszystkich modelach. Firewire... dla mnie brak to nie wwada. Osobiscie brakuje mi jeszcze tylko RS232

Ale wspolczesne laptopy tez zdaja sie nie miec tego zlacza.
Win 7 jeszcze nie widzialem na oczy ale slyszalem wiele dobrego o nim, ze to taka Vista jaka powinna wyjsc od razu

Moze kiedys sie skusze bo mam za darmo z MSDNAA.
Do tego dla mnie, osoby ktora ma iPhone'a jest to bardzo dobre polaczenie (maczek i iPhone). telefon jako pilot do laptopa

Fajna sprawa podczas prezentacji.
Niezaprzeczalna dla mnie zaleta, ktorej brakuje reszcie sprzetu - wspoldzialanie ze soba urzadzen

Podpinasz i dziala. Windows w tej kwestii jednak niewiele ustepuje. Slyszalem tez narzekania znajomych, ze nowy Windows jest do bani bo brak sterownikow, bo nie wykrywa od razu itd. Ale to choroba wieku dzieciecego i tyle.
Wiec jaki system polubilem? Oczywiscie OS X bo (podkreslam:
dla mnie) na co dzien jest latwiejszy w uzyciu. Do iWorka zdazylem sie juz przywyczaic (choc juz widze kilka powaznych brakow). iLife tez mi odpowiada. I znow wymiana informacji miedzy tymi pakietami. Udostepniasz dane z jednego drugiemu i wszystko nadal jest OK. Nie ma problemow z formatowanie danych, czy innych cudow na patyku (ja przynajmniej ich nie uswiadczylem jak do tej pory a dosc sporo wymieniam danych miedzy pakietami).
Za to najwieksza zaleta jest dla mnie BRAK rejestru. Cos strasznie koszmarnego na Windowsie. Moze jednak Panie i Panowie z Redmont zrobiliby powazna rewolucje usuwajac te dziwne rozwiazanie?