Ja mam Logitech VX Revolution, ale ponieważ w macbook'u mam tylko dwa złącza usb, a nie chcę dodatkowo na biurku hub'a, postanowiłem się przerzucić na bluetooth. Jako odwieczny użytkownik myszek Logitech'a postanowiłem przetestować Logitech V470, którą miał kolega. Powiem tak: nie szło mi się przyzwyczaić do tego skakania po każdy przejściu myszki w stan wstrzymania. Mac służy mi głównie do zdjęć i grafiki, tak więc korzystam z tabletu i pomocniczo z myszki. Także V470 odrzuciłem. Dużo złego słyszałem o mighty mouse i rzeczywiście nawet w sklepie poinformowano mnie, że kulkę trzeba często czyścić to jednak zdecydowałem się na zakup Wireless Mighty Mouse. Pobawiłem się nią trochę w ispocie i uznałem, że mi odpowiada. Rok gwarancji mi wystarczy, a dłużej jak rok, sprzęty i tak się mnie nie trzymają, bo szybko odczuwam potrzebę kupienia nowego

Myszkę kupiłem i muszę powiedzieć, że jestem zadowolony z zakupu. WMM jest precyzyjna i ma kilka fajnych rozwiązań. Do tego ten design:D Pytanie tylko czy mój zachwyt nie opadnie, gdy przyjdzie do pierwszego czyszczenia;] Jednakże gdyby nie to, że VX Revolution jest na dongla, to myślę, że bym z niej nie zrezygnował na rzecz WMM.