Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Dlaczego słownik i autokorekta na iPhone są tak beznadziejne?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 masseur

masseur
  • 102 postów

Napisano 14 lipca 2026 - 15:55

Dlaczego słownik i autokorekta na iOS są tak tępe? Na starym Xiaomi Mi 9T pro mogłem nie trafiać w klawisze a system i tak przewidywał co chcę napisac i mi to ułatwiał. iPhone’a mam 2 lata i wciąż walczę z klawiaturą. Zamiast pomagać - przeszkadza. Ja o chlebie ona o niebie. Praktycznie nie da się szybko napisać zdania bez walnięcia byka. Gdy ktoś do mnie pisze i zamiast „kiwi” wyśle „koliber” albo zamiast „kaptur” wyśle „kapibara”, to wiem że pisze z iPhone.
  • Gregory i Plumo lubią to

#2 domowik

domowik
  • 159 postów

Napisano 14 lipca 2026 - 16:31

Dlaczego słownik i autokorekta na iOS są tak tępe? Na starym Xiaomi Mi 9T pro mogłem nie trafiać w klawisze a system i tak przewidywał co chcę napisac i mi to ułatwiał. iPhone’a mam 2 lata i wciąż walczę z klawiaturą. Zamiast pomagać - przeszkadza. Ja o chlebie ona o niebie. Praktycznie nie da się szybko napisać zdania bez walnięcia byka. Gdy ktoś do mnie pisze i zamiast „kiwi” wyśle „koliber” albo zamiast „kaptur” wyśle „kapibara”, to wiem że pisze z iPhone.

Łoncze się w bulu.


  • masseur lubi to

#3 masseur

masseur
  • 102 postów

Napisano 18 lipca 2026 - 22:30

To nie jedyna rzecz, która mnie denerwuje na iPhone, ale na pewno jedna z tych najbardziej denerwujących. Zastanawiam się czy nie przesiąść się na Samsunga. Właściwie chyba jedyne co mnie trzyma jeszcze przy iPhone to to, że z jabłek posiadam jeszcze Macbooka, Airpodsy i Airtaga. W Macbooku też mnie pewne rzeczy irytują, tylko Macbook broni się tym, że nie ma ciekawej konkurencji - same Windowsy. Natomiast w przypadku Smartfonów to już inaczej wygląda. Ale do Airpodsow sie przywiązałem i do funkcji znajdź, z której często korzystam Podobnie Airtag.

Gdyby Samsung umiał jeszcze tak w laptopy, to raczej bym się przesiadł


Użytkownik masseur edytował ten post 18 lipca 2026 - 22:32


#4 winmaciek

winmaciek
  • 7 099 postów
  • Płeć:

Napisano 18 lipca 2026 - 22:52

Ja się łączę w bólu – tak się kiedyś cieszyłem, że będzie klawiatura dwujęzyczna z angielskim i nic z tego nie wyszło. Ciągle muszę się przełączać między polską, a angielską, tak wspaniale to działa. 


  • masseur lubi to

MacBook Pro 13" M1, iPhone 15 Pro Max, iPad Pro 11" M1 Wi-Fi+Cellular

Wszelkie porady udzielane są na licencji beerware. 


#5 Wodnik Szuwarek

Wodnik Szuwarek
  • 849 postów
  • Płeć:

Napisano 21 lipca 2026 - 15:43

Dlaczego słownik i autokorekta na iOS są tak tępe?

 

Autokorekta od początku jest memem.

 

Zamiast pomagać - przeszkadza. Ja o chlebie ona o niebie. Praktycznie nie da się szybko napisać zdania bez walnięcia byka.

 

Również mi się to jeszcze nie udało.

 

Zastanawiam się czy nie przesiąść się na Samsunga.

 

Dużo bloatware i pokraczna nakładka jak to u Azjatów.


Kiedyś jak był Note 3 i 4 to wtedy miażdżyli ekranem OLED całą konkurencję, a dzisiaj już nie mają żadnej przewagi. Niedawno oglądałem Motorolę za 800 zł i aż się zdziwiłem jak dobry ma ekran OLED i jak dobrze działa.


iPhone 17 Pro Max | Pixel 9a

MacBook Air 13" 2025


#6 masseur

masseur
  • 102 postów

Napisano 25 lipca 2026 - 11:34

Dużo bloatware i pokraczna nakładka jak to u Azjatów.

 

Tak wiem, Samsung (android) nie jest bez wad. Ale przed iPhone miałem Xiaomi Mi 9T Pro i nie pamiętam, żeby ten telefon tak często podnosił u mnie ciśnienie jak iPhone. Pisanie to właściwie jedna z podstawowych czynności na telefonie, z której korzystam codziennie. Na Xiaomi to szło jak po maśle. Ale autokorekta/słownik to nie jedyny problem jaki mam z iPhonem. Okrojony system i polityka "nie potrzebujesz więcej opcji wyboru, bo my wiemy jakie ustawienie będzie dla Ciebie idealne".

Nie wiem w jakim świecie optymalnym gestem cofania jest przesuwanie palcem od lewej do prawej, zamiast od prawej do lewej, biorąc pod uwagę, że większość ludzi jest praworęczna, więc obsługując telefon jednorącz bliżej jest kciukiem do prawej krawędzi niż do lewej. Na pewno nie w moim. Ale no przecież Apple wie lepiej. W androidzie masz wybór z której strony chcesz przesuwac palec. Do tego w iPhone ten gest nie wszędzie działa. Tam gdzie nie działa, jest często dedykowany przycisk "wstecz", który zwykle znajduje się w najbardziej optymalnym wg Appla miejscu, czyli lewym górnym rogu. Czyli najdalej gdzie da się (albo raczej nie da się, jeśli masz Pro Max) sięgnąć palcem używając telefonu jedną ręką

Brak opcji ustawienia intensywności wibracji podczas pisania. Po co masz sobie dostosować, skoro Apple wie lepiej jaka będzie dla Ciebie idealna. Jest tak idealna, że często w ogóle jej nie wyczuwam. Podejrzewam, że to pewnie też wpływa na precyzję pisania.

Jak już walniesz byka, o co nie jest trudno, jak się tu wszyscy zgodziliśmy, to potem poprawienie takiego wyrazu to też nie są dwa kliknięcia. Na androidzie tam gdzie dotkniesz palcem, tam pojawi się kursor. W iPhonie? Napisałeś "czrny" zamiast "czarny" (bo słowa czarny nie ma wgl w słowniku, więc nawet autokorekta tu nie zadziała), więc chcesz wstawić kursor między "z" i "r" i napisać tam "a". Ale jak dotykasz palcem w to miejsce, to kursor pojawia się... albo na końcu słowa, albo na początku, albo nigdzie i po prostu zaznacza Ci całe słowo. Więc musisz przytrzymać palec i przesunąć go do tego miejsca. Obyś nie miał go akurat wysmarowanego w jakimś kremie.

 

Mogę wymieniać i wymieniać. To są niby szczegóły, drobnostki, ale jak człowiek korzysta z tego kilkadziesiąt-set razy dziennie, to stają się mocno uciążliwe.

 

Na Macbooku tez jest dużo rzeczy, których pojąć nie potrafię, jak np to, że zwykłe zamknięcie przeglądarki krzyżykiem zamyka ci bezpowrotnie karty przeglądarki. Jak otworzysz ponownie przeglądarkę to nie masz kart. Musisz ubijać przeglądarkę cmd + Q. Sama ta idea z niezamykaniem się aplikacji też jest denerwująca - przecież jak chcę, żeby coś działało w tle to mogę to zminimalizować. A są aplikacje, które otwieram raz i nie wchodzę do nich przez 2 tygodnie. I jak ich nie ubiję cmd + Q, to będą tak leżeć pół-otwarte i zżerać mi niepotrzebnie baterię (może mało, ale zawsze). Nie rozumiem opcji minimalizowania na przycisk "zamknij". Nie rozumiem też braku możliwości zminimalizowania aplikacji klikając na nią w doku. Nie wspomnę o braku odpowiednika painta... Żeby dorysować na jakimś zdjęciu jedną kreskę to też musisz się naklikać. Safari co chwilę coś blokuję - np ZUS muszę płacić przez Chrome, żeby nie ryzykować wyrzucenia laptopa przez okno. Itp. itd...  Macbook się broni hardware, bo obudowe, klawiature i touchpad ma naprawdę super, ale system choć wizualnie przyjemny dla oka (w porownaniu z brzydkim windowsem), to jest wg mnie często bardzo nieintuicyjny 

 

 

Na koniec zapytam z ciekawości. Co was właściwie trzyma przy iPhone? I przy Macbooku?


Użytkownik masseur edytował ten post 25 lipca 2026 - 11:51


#7 ftpd

ftpd

    Nie.


  • 24 699 postów
  • Płeć:
  • SkądPoznań

Napisano 25 lipca 2026 - 21:44

Nie wiem, co robię źle, ale u mnie słownik działa bardzo, bardzo dobrze. Słowo 'czarny' też zna ;-) Może to kwestia wytrenowania? A jak napiszę źle, to najprościej przestawia się kursor przytrzymując spację i wtedy się pokazuje taki znaczek, którym bardzo łatwo trafić tam, gdzie chcesz. Jeśli nie znałeś tego patentu, szczerze polecam.

 

Żeby nie było, nienawidzę pisać na telefonie i kiedy się tylko da, robię to na komputerze. I tutaj przechodzimy płynnie do Twojego pogrubionego pytania - chociaż bardzo off topic, to przy takim ruchu na forum, jaki jest, niech sobie będzie, nie będę zabijał dyskusji.

 

Jedną z najfajniejszych opcji jest pisanie SMS-ów z komputera. Pracuję przy komputerze, więc 'cały dzień' mam go przed oczami. Telefon zwykle leży gdzieś, jakoś, w innym pokoju albo coś i możliwość odpisania (albo wykonania/odebrania połączenia telefonicznego) to jest cudo. Mocno cierpię, że Apple się obraziło na wymuszenie zewnętrznych sklepów i usb-c przez EU, więc nie mamy iPhone Mirroringu w Europie - jakbym miał i mógł odpalać apki (te, które nie mają sensownej wersji desktopowej, jak na przykład Revolut) z komputera, byłbym turbo szczęśliwy.

 

Pokrótce o innych Twoich zarzutach:

1. Gest do robienia cofania.

Dzisiaj się dowiedziałem, że jest ;-) Używam tego przycisku, w którym właśnie uwielbiam to, że ZAWSZE jest w tym samym miejscu. Androida używałem ostatnio bardzo, bardzo dawno temu i strasznie mnie właśnie irytowało, że w każdej aplikacji guzik do jakiejś funkcji jest w innym miejscu. W iOS jest zawsze w tym samym, tak samo jak w macOS skrót cmd-<przecinek> ZAWSZE odpala ustawienia danej aplikacji. Wybawienie dla pamięci mięśniowej. Dygresja: w tamtych czasach musiałem też mieć dwie aplikacje do poczty na Androidzie - gmail działał TYLKO w aplikacji Gmail, inne konta imap TYLKO w aplikacji Poczta. Idiotyzm.
Czy przycisk jest daleko? Nie wiem, może. Przyzwyczaiłem się i nie potrafiłbym mieć Maxa (iPhone Mini, wróć!), w Pro sięgam. Ale to valid argument, nie wszyscy mają łopaty zamiast dłoni jak ja.

 

2. Wibracje podczas pisania.

Nie wiem, dla mnie to rak i jedna z pierwszych rzeczy, które wyłączam. Ale znowu, rozumiem, że ludzie mogą chcieć.

 

3. Kursor.

Już odpisałem wyżej.

 

4. Zamykanie aplikacji.

To chyba kwestia przyzwyczajenia. Ja w ogóle, w żadnym systemie, nie trzymam "niepotrzebnej" aplikacji otwartej - namiętnie zamykam też przeglądarkę, znajomi się ze mnie śmieją. Po prostu robię cmd-q i z głowy. Nie zbieram też kart, boli mnie w środku jak mam czasami do pracy potrzebę otwarcia więcej niż 3 i jak skończę zadanie, siadam i zamykam niepotrzebne. Czy mam OCD? Pewnie tak, ale się nie badałem ;-)

 

5. Zminimalizowanie aplikacji klikając w docku.

Nie mam zdania. Lubię skróty klawiszowe i posługuję się zwykle klawiaturą, nie myszą, więc mam nawyk cmd-m. Działa.

 

6. Brak painta.

Nie jest mi do niczego potrzebny. Jak chcę nanieść coś na dokument, to jest to zwykle PDF i wtedy chcę określony kształt typu zakreślenie w owal, strzałka, zamazanie grubym czarnym (a la "tajne dokumenty CIA") albo wklejenie podpisu - czyli to, co Preview.app ma w menu Annotate.

7. Safari be.

Gdzie Ty ten ZUS płacisz? Ja co miesiąc cisnę im haracz z konta w mBanku i nigdy mi się nie zdarzyło, żeby coś było nie tak. Może to kwestia strony Twojego banku? Ale zgoda, niektóre strony 'po prostu lepiej' działają w chromowatych, bo Google zdobyło monopol na rynku i co im zrobisz. Dlatego do pracy używam Helium, bo czasami mam jakieś wewnętrzne serwisy napisane kiedyś przez kogoś jak gówno albo inne 3rd party korponarzędzia i nie chce mi się zgadywać. Podobnie z rozszerzeniami - moderuję też reddita i Moderator Toolbox to wybawienie. Dlatego moją główną przeglądarką do tego jest Firefox (ogólnie to #jebaćChromeIPochodne, ale panel admina 1Password źle działa w Fx, a w pracy go klikam), bo na Safari Toolboxa nie ma "i już". Życie.
Na plus Safari to zdecydowanie logowanie do stronek pozwalających na logowanie kontem Apple, bo dotykam TouchID i cyk gotowe, na w Fx/chromowatych muszę podawać login, hasło i MFA. Podobnie zakupy online robię wyłącznie z Safari, bo Apple Pay jest super, a nie-Safari albo w ogóle nie pokazuje tej możliwości, albo 'płacenie' polega na zeskanowaniu kodu QR iPhone, który - przypominam - leży przecież w drugim pokoju ;-)

 

Windows jest dla mnie turbo nieintuicyjny właśnie. System, który nazywa się 'okna' ma tak idiotycznie zrobione zarządzanie oknami, że to szok. Właśnie brak podziału na 'aplikacja vs okno' to coś, czego mi brakuje. Albo skrótu klawiszowego do przełączania się między oknami jednej aplikacji, a nie wszystkimi oknami (na Macu cmd-<backtick>). Do tego jestem Sysadminem/devopsem, więc moim podstawowym programem otwartym zawsze jest emulator terminala, a jak kupowałem pierwszego Maca w 2008 nie było jeszcze WSL-a, Windows Terminal i tak dalej. Mogłem sobie co najwyżej odpalić cygwina w CMD, co w porównaniu do Terminal.app (o iTerm2 nie wspominając) było strasznym, strasznym wyrzeczeniem.

W gry gram mało i wyłącznie na konsoli (mam też steamdecka, gdzieś się kurzy w szafce), to ten aspekt mi wisi i powiewa.

O Androidzie ciężko mi się wypowiedzieć, bo zapewne od tego mojego używania w czasach Gingerbread-Honeycomb--Kitkat do teraz zmieniło się bardzo dużo i bardzo pewnie na plus - nie zamierzam hejtować nie znając. Oglądam duże kanały technologiczne typu mkbhd albo mrwhosetheboss i oni tam pokazują przy każdym release nowe funkcje, to niby cośtam wiem, ale 20 minut filmiku to nie jest codzienne używanie.

 

---

Podsumowując przydługi wywód: to jest zapewne kwestia przyzwyczajenia. Generalnie "u mnie działa", ale ja nigdy nie przesiadałem się z Windowsa na Maca. Używałem na desktopie FreeBSD (strasznie niewygodnie, przynajmniej w tym 2000-2004, kiedy to robiłem), a potem Linuksa i to z nich przeszedłem na Maca. To nie była drastyczna zmiana - chciałem wygodnicki system, w którym "wszystko działa" (nie trzeba patchować kernela czymś dziwnym z grup mailowych, żeby flash w przeglądarce zadziałał), a jednocześnie miałem swoje narzędzie pracy, czyli terminal z normalnym bashem (teraz zsh) i instalacją wszystkich tych dziwnych tekstowych programików, których używałem na co dzień.

No i nieśmiertelny argument "ekosystemu". To jest naprawdę super sprawa, bo to wszystko ze sobą gada i działa idealnie. Czytam coś w Safari na Macu, idę na kibel, na iPhone jestem w tym samym miejscu. Płacę apple pay na komputerze, telefonie albo zegarku (KOCHAM płacenie zegarkiem, weź wyciągaj nawet telefon z kieszeni, w zimie, jak kieszeń jest przykryta bluzą i kurtką, a w ogóle to masz rękawiczki) i nigdy mnie to nie zawiodło. Odpisuję na SMS-a z komputera bez wstawania od biurka.

 

W sumie ciekawe, co by było, jakby Google wypuściło swój pełen system operacyjny na desktopy (nie, chrome os się nie liczy, to jest przeglądarka w trybie kiosk, lol). Bo założenie, że na komputerze (przypominam: podstawowym i preferowanym narzędziu) mam Windowsa, a na telefonie Androida, które ze sobą niezbyt gadają, średnio mnie zachęca. Przynajmniej zegarek byłby na Android Wear (czy tam Google wearOS, czy jak postanowili to nazywać w tym tygodniu - oni kochają zmiany nazw, serwis do czatu i videorozmów zmienił nazwę chyba już z 5 razy, odkąd go używam). Nie wiem, czy przeszedłbym - pewnie nie. Ale no, ciekawe.

---

Edit: ej, a tak właściwie. Skoro tak Ci się nie podoba i tyle rzeczy wolisz w Androidzie, to może sprzedaj iPhone i kup coś z Androidem? Wiesz, żadna ustawa nie zmusza do korzystania z Apple ;-)


Używaj przycisku 'Zgłoś', zamiast edytować post i pisać w nim, na przykład, "do usunięcia".
Pisanie prywatnej wiadomości do moderatora powinno być ostatecznością. Do tego też służy przycisk 'Zgłoś'.
Do płaczu na pracę Moderacji służy ten wątek. Inne formy będą bezwzględnie kasowane.


#8 ftpd

ftpd

    Nie.


  • 24 699 postów
  • Płeć:
  • SkądPoznań

Napisano 26 lipca 2026 - 02:34

A, jeszcze jedno mi się przypomniało: Android meh, bo nie chcę oddawać prywatności Google. Żyjemy w takich czasach, że komuś ją oddać i tak trzeba, więc wybieram Apple (bo przecież też kradną) z prostego powodu: apple jest dalej "oficjalnie" firmą technologiczną robiącą soft i sprzęt, ale Alphabet w ich odpowiedniku naszego "głównego PKD" ma jednak sprzedawanie reklam, a więc profilowanie. Nie używam zatem produktów/usług Google (prywatnie, bo firmowe rzeczy mam w Google Workspaces i nie mogę nic na to poradzić, bo przecież nie będę robił projekcji swoich dziwactw na innych pracowników) i mi z tym dobrze.


  • cooper69 lubi to

Używaj przycisku 'Zgłoś', zamiast edytować post i pisać w nim, na przykład, "do usunięcia".
Pisanie prywatnej wiadomości do moderatora powinno być ostatecznością. Do tego też służy przycisk 'Zgłoś'.
Do płaczu na pracę Moderacji służy ten wątek. Inne formy będą bezwzględnie kasowane.


#9 Gregory

Gregory


  • 2 742 postów
  • Skądᴧ̊

Napisano 26 lipca 2026 - 08:53

Słowo 'czarny' też zna ;-)

 

Zazdroszczę. Moje nie znają (iOS 26.5.2, iOS 27b4, iOS 18.3.1):

 

6OzpWbZl.png

 

 

Zdecydowanie lepiej pisze mi się na Androidzie. Problem nie do końca polega tylko na samym słowniku poprawiającym literówki, mam wrażenie, że „trafianie” w klawisze jest dokładniejsze, tzn. Android jakby lepiej rozpoznaje, w jaką literę rzeczywiście trafił mój palec. W akcie desperacji próbowałem nawet używać klawiatury Gboard na iPhonie, ale to nie pomogło, androidowa wersja działa lepiej.


PYM Player 8.2.4 — działa od Cataliny po Tahoe

Klawiatura PYM też jest fajna – ma przecinek na klawiaturze numerycznej, twardy łącznik, jabłko  i symbol bitcoina ₿

VR, AR, XR – wszystko, co potrzebujecie wiedzieć, i czego nie potrzebujecie też.

> [ pym.uce.pl ]


#10 ftpd

ftpd

    Nie.


  • 24 699 postów
  • Płeć:
  • SkądPoznań

Napisano 26 lipca 2026 - 10:56

Nie będę wmawiał, że jest inaczej. Nie mam porównania, a ta, co używam, działa "good enough" żebym się przejmował.


Używaj przycisku 'Zgłoś', zamiast edytować post i pisać w nim, na przykład, "do usunięcia".
Pisanie prywatnej wiadomości do moderatora powinno być ostatecznością. Do tego też służy przycisk 'Zgłoś'.
Do płaczu na pracę Moderacji służy ten wątek. Inne formy będą bezwzględnie kasowane.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 2

0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych