Dzięki za obszerne wyjaśnienie. Ja też ze dwa miesiące kręcę się w kółko (miałem nawet maca mini ale oddałem z powodu problemów z czarnym ekranem). W moim przypadku sytuacja jest nieco inna, bo komputer wyłącznie do domowych zastosowań. Doszedłem już do wniosku, że MBP w podobnej konfiguracji ale 512 GB będzie w sam raz. Potem trochę ochłonąłem, bo do tego 400 zł przejściówka, za rok kolejny 1000 Apple Care - i to wszystko do edytowania zdjęć z wakacji? Zszedłem do 256 GB ale to wciąż za drogo. Ciągle będę potrzebował NAS albo DAS, starego blaszaka i tak zostawię (właśnie w tym celu). Gdyby to był komputer do celów zarobkowych czyli środek trwały - nie ma sprawy. Ale do marnowania czasu przed ekranem? Odpuściłem.
Jestem na 99% przekonany, żeby wziąć iPad Pro z 256 GB (zacząłem bawić się iMovie na iPadzie mini i spodobało mi się). Do tego Smart Folio Keyboard, bo gładzik mi niepotrzebny, pencila też na razie odpuszczam. Ponieważ blaszaka zostawiam "na dożywocie", to zawsze awaryjnie coś na nim zrobię. Żonie przekażę iPada mini na potestowanie, czy aby na pewno potrzebny jej komputer. Po tym eksperymencie zobaczymy, czy potrzebny nam nowy komputer i czy musi to być mac - szczerze to nie nie cierpię aplikacji Zdjęcia i Muzyka za próby ubezwłasnowolnienia mnie 
Wolę bezproblemowo skopiować po kablu zdjęcia z iPhone, wrzucić je do folderu tematycznego, np. Wakacje 2019, przejrzeć, posortować; po czym zostawić sobie kilka na iPhone do pokazywania znajomym
Nie chcę żadnej synchronizacji ani innych kombinacji i robienia sieczki z moich katalogów przez aplikacje 
Mac OS niczego mi nie urwał i nawet się trochę cieszę, że zostanę poza rezerwatem z całym moim dotychczasowym zasobem multimediów.
Mam zamiar dużo rzadziej uruchamiać blaszaka z monitorem (bo jako serwer SMB i DLNA będzie pracował). A z internetami, mailem i - co będzie najtrudniejsze - z plikami tekstowymi i arkuszami (domowe sprawy, pisma, budżet) - przeniosę się na mniejszy ekran i na inne narzędzia (z Libre Office na iWork). Edytora tekstów się nie obawiam, zaczęło mnie bawić dyktowanie pism, nawet jeśli potrzeba poprawić literówki to - przy moim tempie pisania na klawiaturze - i tak jest szybciej.
Skaner i drukarkę i tak obsługuję już z iPada (brak sensownych sterowników i programów pod linuksem).
Podsumowując moje podsumowanie
- MBP jest dla mnie za drogi, nawet MBA wydaje mi się wątpliwym wydatkiem. Jeśli żona będzie chciała komputer, to ew. zaproponuję jej base MBA ale dołożymy i5.
@szymeg
Ja myślałem też ( wersji MBP) o Sidecar z wykorzystaniem mojego iPada mini i ew. wykorzystanie pencila 1 gen. - może właśnie tak jak piszesz - iPad Air + pencil? Chociaż to ładowanie jest tak nonsensowne, że mam wrażenie iż wdrożono je tylko po to, żeby 2 generacja wydawała się genialna do potęgi 
Życzę udanego zakupu i zadowolenia z MBP!
@WojtekWojtek
U Ciebie też zastosowanie typowo zawodowe, więc decyzja zrozumiała. Aplikacja Pliki to dno, sam się wielokroć na nią żaliłem. Mam wrażenie, że jeśli mam słabe łączę to ona nie potrafi nawet wyświetlić plików z iPada.
Ale ona jest chyba ofiarą całego tego założenia iOS, że nie ma plików tylko treści, a treści przypisane są do aplikacji... Mamy potem taki absurd, że pdfy, pliki tekstowe i arkusze widzimy jako pliki, muzykę - tylko w aplikacji Muzyka, a zdjęcia - w Zdjęciach. Z drugiej strony, jak wrzucę na iPada album muzyczny via SMB, to nie widzi ich aplikacja Muzyka ale mogę odtworzyć je w jakimś takim prostym odtwarzaczu. No i dodatkowo mogę zaimportować multimedia via VLC przez sieć - te z kolei też nie będą widoczne w systemowych aplikacjach...
Wiem, że to nieco dziwne założenia, bo narzekam na pewną "zamkniętość" mac OS, a chcę zmigrować w jeszcze większy zamordyzm w iOS 
To prawda ale udaję się tam z wycinkiem moich plików i zadań, cała reszta pozostaje poza zasięgiem Apple
To ja sobie na serwerze będę decydował, co będzie w jakim katalogu.
Natomiast ciekawi mnie, czy Apple wyjdzie poza marketingowe hasło, że mój następny komputer nie musi być komputerem. Niektórzy uważają, że urządzenia mobilne, w tym przyszły MBA, dostaną procesory ARM i pytanie, który system operacyjny? Tak czy inaczej, aplikacja Pliki wymaga pilnego poprawienia. Z drugiej strony, w ekosystemie i tak nadrzędną rolę pełni mac (ew. proteza czyli iTunes na Windows) - wiele rzeczy da się zrobić bez niego ale głupie wrzucenie mulitmediów na iPad wymaga maca/iTunes. Oczywiście problemem jestem ja sam, czyli dinozaur, który trzyma muzykę na blaszaku, jak w latach 90-tych, zamiast strimować ją z sieci 
Użytkownik filu_ edytował ten post 24 maja 2020 - 17:08