Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Jak zostałem oszukany przez serwis, czyli koszmar w SAD sp.z.o.o


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
148 odpowiedzi w tym temacie

#26 weedhead

weedhead
  • 61 postów
  • SkądOuterspace

Napisano 07 grudnia 2007 - 19:58

tylko czy rzeczywiscie cos sie zmieni jak bedzie Apple Poland? SAD bedzie serwisem nadal. Co sie zmieni Panowie? Poprawcie mi humor ;-)

#27 Harry Brown

Harry Brown
  • 373 postów
  • SkądKrakau

Napisano 07 grudnia 2007 - 22:31

W tej chwili wstrzymuję się z wysłaniem do SAD listu z żądaniem wymiany na nowy sprzęt i powolaniem się na Urzędy, ponieważ otrzymałem mail'a z przeprosinami od serwisu za zaistniałą sytuację i obietnicą ponownej wymiany sprzętu w ciągu tygodnia.
Dodatkowo zadzwonił do mnie szef serwisu SAD i bardoz mnie przepraszał za zachowanie pani z punktu przyjęć i to w jaki sposób mnie potraktowała przez telefon. Szef ten zapewnił mnie o ponownej wymianie sprzętu. Przeprosiny przyjąłem ,fajnie się i przede wszystkim rzeczowo (!!) rozmawiało z tym szefem i w tej chwili czekam na nowego ipoda, tym razem mam nadzieję wolnego od wad brązowej poszarpanej poświaty.


Che, to pośredni dowód, że dobrze umocowani SADyści czytają to forum...

#28 PS777

PS777
  • 5 postów

Napisano 07 grudnia 2007 - 23:55

To jest Polska i POLSKI TOK MYSLENIA ... nic nie zrobisz ! bedziesz się denerwował i stracisz cenny czas ! Najlepiej zwróc itouch do USA tam gdzie kupiłeś ! Amerykanie tak dbają o klienta że wymienią go Tobie bez problemów ! I to często bez zbednego czekania ! W sklepie APPLE-a wymienia Ci na nowego ! ... a co z SAD ? Nasmaruj odpowiednie pismo do APPLE USA w CUPERTINO "jak działa ich importer w Polsce" napewno nato zareaguje Apple ! Firmy w USA zupełnie inaczej działają niż w Polsce ! Problem czesto jest taki iż polskie firmy sa za słabe finasowo, i z tego względu nie chcą wykładać kaski na gwarancję a potem czekać na zwrot od producenta !!! Ten problem czesto pojawia sie w przypadku braku fabrycznego przedstawiciela fabrycznego !pozdrawiam PS:)

#29 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 08 grudnia 2007 - 10:06

PS777 wiem, że w USA obsługa klienta jest na zupełnie innym poziomie, ale i tam zdarzają się wpadki. Poczytaj sobie choćby na macforums opinie niektórych Amerykanów odnośnie Apple geniuses ;) W najbliższej przyszłości nie wybieram się do USA, więc oddanie do sklepu, gdzie był kupiony nie wchodzi w grę. Poza tym dawno już minął okres 14 dni od zakupu, w którym można oddać ipoda lub wymienić na nowego. Potem już wymienią tak jak w Polsce tylko na refurba. Zdarzają sie przypadki, że wymieniają potem też czasami na nówke, ale to bardzo rzadkie przypadki (musisz trafić albo na wyjątkowo miłą obsługę lub na magazynie nie będzie już refurbów). Ponadto ja już nie posiadam tego ipoda, który był kupiony w Stanach. Został mi po nim tylko paragon z Apple Store w Nowym Jorku i pudełko wraz z całym kompletem. Mam już ipoda z zupełnie innym numerem seryjnym (tzn jest wymieniany znów na nowy w serwisie), a paragon z numerem seryjnym starego ipoda, więc niby jak miałbym go teraz oddawać do Apple Store w Nowym Jorku? W tej chwili już na te wymienione ipody SAD jest bezpośrednim gwarantem, a nie Apple Store tam gdzie kupiłem, ponieważ wymieniony ipod pochodzi od SAD'u z Polski, a nie z usa... Zanim wogóle zaniosłem ipoda do SAD'u, napisałem maila do Apple w USA z pytaniem gdzie mam serwisować jak jestem w Polsce. Odesłali mnie do SAD'u i napisali, że spokojnie u nich wymienię ipoda :) Póki co sprawa idzie już dobrą drogą i teraz czekam na kolejny egzemplarz, którego mam dostać do końca przyszłego tygodnia. Ten ich szef poinformował mnie, że trafienie na wadliwego ipoda nie jest od nich zbytnio zależne, ponieważ oni odsyłają mojego reklamowanego ipoda do Holandii, a z Holandii otrzymują inną sztukę (refurbished). Więc niestety nie jest to tak, że na magazynie mają ileś tam sztuk i sobie można przebierać, tylko właśnie jest cała procedura z wysyłaniem i przysyłaniem z/do Holandii. Jeśli trafię znów na wadliwy to będę znów domagał się wymiany do kutku :) Powiedziełem temu szefowi, że problem tkwi w samym Apple, który poprawiając programowo wcześniej znany efekt negatywnej czerni, tak naprawdę uwypuklił inne wady (shimmering, poszarpana poświata baterii, złe przejścia tonalne szarości itp). I skoro Apple wciąż montuje takie ekrany do refurbów (które powinny być sprawdzone pod kątem wad 10x zanim trafią do klienta) tzn, ze Apple nie jest świadome tego problemu, lub li czy na to, że nie wszystkim osobom będzie to przeszkadzać i/lub nie zauważą defektów wadliwych ekranów. Mnie się wydaje, że jest to bardzo prawdopodobne i że refurbów jest mnóstwo, ponieważ tysiace ludzi w Stanach i innych krajach wymieniali/oddawali do sklepów ipody własnie z powodu tych wad ekranu, a teraż Apple tylko odsyła je do Chin, wymienia na nową, nieporysowaną obudowę i spowrotem wysyła do Apple store i serwisów już jako refurbished, ale z tymi samymi ekranami. Chciałbym, żeby to się okazało nieprawdą. Na forach USA widziałem opinie ludzi, którzy trafili na refurby z dobrymi ekranami, ale też takich, którzy trafiali na refurby z równie zwalonymi ekranami co poprzednio ze sklepu....

#30 TimmY

TimmY
  • 621 postów

Napisano 08 grudnia 2007 - 17:27

goodboy25: ponawiam moja prosbe o odpowiedzenie na moje pytanie:

Co nastapilo pomiedzy rzuceniem przez Pania sluchawki, a zadzwonieniem do Ciebie przez kierownika?
Oczywiscie o Urzedach wiem, ale SAD nie wiedzial, byles u nich/dzwoniles do kogos z gory/skladales skarge na zlego pracownika?



#31 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 08 grudnia 2007 - 17:48

Po telefonie od pani otrzymałem na mejla od serwisanta informację, że mój ipod "jest sprawny i mam go sobie odebrać". Odpisałem, że nic z tego i że domagam się sprawnego egzemplarza bez wad ekranu. Po tym czasie napisałem ten temat na forum i skontaktowałem się z Urzędem Rzecznika Konsumentów jak również Federacją Konsumentów. Pracownicy tych urzędów, którzy sami do mnie zadzwonili po wysłaniu do nich maila, wszystko rzeczowo mi wyjaśnili jak mam postąpić i spisałem, niemalże pod ich dyktando stosowny list do SAD'u. Listu nie wysłałem, ponieważ otrzymałem następnego dnia na maila odpowiedź od serwisanta, w której mnie zapewnił o ponownej wymianie sprzetu i przeprosił za nieprzyjemności jakie miałem z serwisem. Zaraz potem zadzwonił do mnie też szef serwisu z przeprosinami i zapewnieniem o wymianie sprzetu na nowy. Pogadałem też z nim ogólnie o problemie wadliwych ekranów. I tyle teraz czekam na nowy sprawny egzemplarz ipoda bez wad poświaty.

#32 -=JaMiRo=-

-=JaMiRo=-
  • 166 postów

Napisano 09 grudnia 2007 - 00:12

No to tylko pogratulowac takiego obrotu sprawy. Widocznie pracownicy SADu sa stalymi bywalcami tego forum i wiedzieli co ich czeka :D jednak warto byc stanowczym

#33 mls

mls

  • 1 295 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 09 grudnia 2007 - 00:44

Cóż. Pana "goodboy25" nie trawię w związku z innym wątkiem na myapple, ale z jego zdaniem dot. serwisu muszę się zgodzić... Wkrótce niestety czeka mnie ponowna wizyta na Mangalii, ponownie z MacBookiem, ponownie z tymi samymi problemami które rzekomo naprawili... I obawiam się, że tym razem nie będę już tak miły jak kilka miesięcy temu, kiedy to grzecznie odczekałem owe "regulaminowe" 14 dni (oczywiście roboczych, a jak!)...
I jeśli problem z ekranem iPoda rzeczywiście jest aż takim problemem, wówczas chyba sam swojego iP do serwisu oddam, i może nawet "osobiście" przeproszę ww. Ale to na razie wielka niewiadoma ;)

ps. goodboy25, czy owa pani z serwisu to przypadkiem p. Aneta (czy jakoś tak)?

#34 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 09 grudnia 2007 - 10:52

Cóż. Pana "goodboy25" nie trawię w związku z innym wątkiem na myapple, ale z jego zdaniem dot. serwisu muszę się zgodzić...

Nie mnie nie trawisz, tylko nie trawisz problemu wad matrycy, zauważonych przez wszystkich, tylko nie ciebie.... Wcale nie wymagam od ekranu, aby był idealny, ale jakość w wadliwych LCD w ipodach touch jest skandaliczna. Jest to najgorszy ekran LCD jaki kiedykolwiek widziałem w jakimkolwiek urządzeniu, a miałem już 3 monitory LCD i wiele telefonów komórkowych. LCD w mojej komórce za 700zł przewyższa LCD w touchu o całe lata świetlne. Jeśli wziąć do tego pod uwagę fakt, że Apple to firma, która robi "premium products" to coś chyba jest nie tak.... Ponadto pikanterii dodaje fakt, że nie wszystkie Touche mają zwalone ekrany - jedne mają bardzo dobre, inna fatalne, zatem różnica jakości LCD w poszczególnych egzemplarzach jest kolosalna, co jest niedopuszczalne w obrębie tego samego modelu produktu. Jakoś wszyscy na forum to dostrzegają tylko nie ty.... Nie do mnie więc miej pretensje, lecz do wszystkich na forum i do tysiecy ludzi na świecie wymieniających ipody z powodu wymienionych przeze mnie wad.

ps. goodboy25, czy owa pani z serwisu to przypadkiem p. Aneta (czy jakoś tak)?

Tak

#35 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 09 grudnia 2007 - 22:38

Bardziej z SAD-u

Witam,

nie bylo mnie przez kilka dni przy Internecie, wiec sprawe znalem i zarzadzalem nia tylko zdalnie. Kol. Marcin Hysz ktory zarzadza punktem przyjec rozwiazal sprawe kol. GoodBye, mam nadzieje, ze wszystko pojdzie dobrze (zobaczymy jak przyjdzie kolejny iPod do tej naprawy), ale kilka slow komentarza z mojej strony jest potrzebne.

1.Serwis iPodow gwarancyjnych. Jak to wyglada.
Od dluzszego czasu nic nie naprawiamy. Takie sa zasady w serwisach Apple. Po prostu jezeli iPod jest na gwarancji Apple to wprowadzamy jego numer do systemu, po kilku dniach kurier przywozi nowego iPoda (nie bede rozwazal, czy on jest refurbished czy nie, to sprawa Apple) i tego konkretnego iPoda w opakowaniu takim w jakim przyszlo oddajemy klientowi. Mnostwo papierologii, zadnych srubokretow:)

2. Nie moge wykluczyc, ze niektore z iPodow przychodzacych od Apple sa nie do konca OK. Aczkolwiek wersja, ze sa wspaniale, a tylko SAD z nimi cos robi zlego dosc sie zakorzenila i trudno z nia walczyc.iPod przychodzi do konkretnej naprawy i tego iPoda mamy obowiazek dac klientowi

3. Kol. GoodBye padl niestety (za co go bardzo przepraszam na tym forum) ofiara pewnych stereotypow serwisowych. Otoz istnieje teoria, ze wszyscy klienci sa nieskazitelni, tylko producenci sa zli a serwisy jescze gorsze. Zarzadzam tym serwisem sporo ladnych lat i niestety rzeczywistosc teoriom przeczy. Zwlaszcza przy iPodach. Klient wklada urzadzenie do pralki (wszystko skorodowane), wchodzi z nim do morza (piasek w srodku), zrzuca na podloge (peknieta plyta) i awantury, ze nie chcemy naprawiac tego gwarancyjnie. Mozna by powiedziec, ze to nie nasze zmartwienie tylko Apple, ale jakos nie bardzo umiemy, inna sprawa, ze Apple tego od nas oczekuje. Dodam, ze jest to okolo 20% wszystkich napraw. Nie moge wykluczyc, ze iPod kol. GoodBye przyjechal od Apple w takim stanie, szkoda, ze kol. GoodBye nie obejrzal swojego iPoda od razu przy odbiorze (wszak byla informacja, ze to jest inny iPod). Wprowadzilibysmy go do systemu jako DOA i nie byloby sprawy.

4. Wypowiedzi rzecznika konsumentow powinienem pominac milczeniem. Od czasu do czasu jakas nawiedzona osobka w tym urzedzie mowi lub pisze takie bzdury, ale szybko jej to przechodzi. Polskie prawo konsumenckie nie dotyczy zakupow robionych poza granicami kraju, a serwis SAD w przypadku iPodow nie jest serwisem tylko "collection point" firmy bedacej poza jurysdykcja rzecznika

5. Koncepcja spotakania z serwisantem. To jest cos absolutnie chorego i tego nie ma w zadnych serwisach zadnych firm. Klient przynosi sprzet do punktu serwisowego i w tym punkcie odbiera. Serwisanci moga byc w tym budynku, ale dla klienta nie istnieja. Rzeczywiscie staralismy sie funkcjonowac przez wiele lat jako serwis "user friendly" ale Apple stara sie dostosowac do otaczajacego swiata. W niedlugim czasie serwisanci beda w zupelnie innej lokalizacji niz punkt przyjec. Rozmowy klienta z serwisantem nie wchodza w gre.

6. Reklamacje serwisowe. Pokutuje poglad, ze nad dziewczyna z punktu serwisowego jest szef punktu przyjec, nad nim jest szef serwisu, nad nim szef firmy, nad nim przezes, nad nim nadprezes, nad nim.... Ale tak nie jest
Od kilku miesiecy jestesmy pelnym serwisem Apple i postepujemy zgodnie z regulami ktorych Apple przestrzega. Jezeli chodzi o sprawy serwisowe, to nad szefem serwisu jest Dzial Serwisu Apple International. Jedyna metoda zglaszania reklamacji jest wpisanie ich na stronie http://www.apple.com/support/feedback/. Nie ma innych mozliwosci

Pozdrawiam serdecznie

Janusz J. Borodzinski
Service Manager
Apple IMC Poland
SAD sp. z o.o.
phone: (22) 651 61 55
e-mail: janusz.borodzinski@sad.com.pl
  • Iras PL lubi to

#36 norbertcala

norbertcala
  • 1 148 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 09 grudnia 2007 - 23:16

JJB Junior Member Dołączył: Jun 2007 Posty: 26 Status: Offline Autorytet: 11 -------- Tak z innej beczki jak ktos kto napisal 26 postow moze miec autorytet 11???

#37 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 09 grudnia 2007 - 23:48

Nie mam pojecia, to sprawa moderatorow. Moze to ma zwiazek z tym, ze bylem zwiazany z Apple w czasach gdy niektorzy tu obecni nosili pampersy, A moze po prostu losowe:) jjb

#38 norbertcala

norbertcala
  • 1 148 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 09 grudnia 2007 - 23:50

Nie mam pojecia, to sprawa moderatorow. Moze to ma zwiazek z tym, ze bylem zwiazany z Apple w czasach gdy niektorzy tu obecni nosili pampersy, A moze po prostu losowe:)

jjb


To temat na inny wątek, ale jak dziś pamiętam pierwszą przygodę z Apple na Placu politechniki i wtedy ujeło mnie wysuwanie dyskietki z napędu poprzez wrzucenie do kosza, a bylo to z hmm 10 lat temu

#39 Krzysiek

Krzysiek
  • 4 184 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 09 grudnia 2007 - 23:51


a serwis SAD w przypadku iPodow nie jest serwisem tylko "collection point" firmy bedacej poza jurysdykcja rzecznika


czyli gdy coś naprawde "spierdzielicie" to można nie można Wam nic zrobić? :shock:

#40 Ruczaj

Ruczaj
  • 3 528 postów
  • SkądPoznan

Napisano 10 grudnia 2007 - 00:01

3. Kol. GoodBye padl niestety (za co go bardzo przepraszam na tym forum) ofiara pewnych stereotypow serwisowych. Otoz istnieje teoria, ze wszyscy klienci sa nieskazitelni, tylko producenci sa zli a serwisy jescze gorsze. Zarzadzam tym serwisem sporo ladnych lat i niestety rzeczywistosc teoriom przeczy. Zwlaszcza przy iPodach. Klient wklada urzadzenie do pralki (wszystko skorodowane), wchodzi z nim do morza (piasek w srodku), zrzuca na podloge (peknieta plyta) i awantury, ze nie chcemy naprawiac tego gwarancyjnie.


Panie Januszu, za to w Polsce jest zawsze wina konsumenta. Zawsze. Co mnie obchodza historie innych klientow? Czy w iPodzie kolego Goodbye stwierdzono:korozje - piasek morski-peknieta plyte?
U nas w Polsce zawsze sie dyma klienta, bo to on zawsze jest winien.Prawa konsumenckie w Polsce a tylko na papierze.

4. Wypowiedzi rzecznika konsumentow powinienem pominac milczeniem. Od czasu do czasu jakas nawiedzona osobka w tym urzedzie mowi lub pisze takie bzdury, ale szybko jej to przechodzi.


Nie wiem czy w jakims kraju o rozwinietym rynku konsumenta (czyli nie monopol) jakikolwiek sprzedawca, ze nie wspomne o kims na Panskim stanowisku smialby drwic i wymyslac pubicznie na rzecznika konsumenta, czyli na kogos czyja praca polega na ochronie nas, konsumentow. Przyzna Pan, ze to wyglada na rodzaj pewnej arogancji.

5. Koncepcja spotakania z serwisantem. To jest cos absolutnie chorego i tego nie ma w zadnych serwisach zadnych firm. Klient przynosi sprzet do punktu serwisowego i w tym punkcie odbiera. Serwisanci moga byc w tym budynku, ale dla klienta nie istnieja. Rzeczywiscie staralismy sie funkcjonowac przez wiele lat jako serwis "user friendly" ale Apple stara sie dostosowac do otaczajacego swiata. W niedlugim czasie serwisanci beda w zupelnie innej lokalizacji niz punkt przyjec. Rozmowy klienta z serwisantem nie wchodza w gre.


Zazwyczaj naduzywanie duzego kwantyfikatora msci sie w polemikach :) Panie Januszu, z panskiej branzy: spotkanie z serwisantem jest normalne w poznanskim Cortlandzie i w Perfekcie. W Cortlandzie zarowno starym (na Palacza) jak i w nowym (na Zgodzie) zawsze tak bylo, tak samo w Perfekcie gdzie nawet zazwyczaj wchodze do pokoju serwisowego.
Poza tym, co ostatnio pamietam, to np w Komputroniku i w serwisie samochodowym jak zmienialem tarcze-zawsze szczegolow technicznych udzielal mi ktos wezwany z serwisu (w autoserwisie nawet zaprosili mnie na hale napraw zebym organoleptycznie cos tam stwierdzil).


Podejrzewam, ze gdyby byla konkurencja i wasze, i nasze (klientow) problemy zniknelyby w mig. A tak jest monopol na usluge serwisowa SADu w Polsce, wiec po co sie starac o klienta, jak i tak nie ma wyboru?

pozdrawiam

#41 tomasz

tomasz

  • 10 968 postów
  • Płeć:
  • SkądBełchatów, PL

Napisano 10 grudnia 2007 - 00:06

Tak z innej beczki jak ktos kto napisal 26 postow moze miec autorytet 11???

Autorytet nie zależy tylko od stażu na forum i liczby postów.
Jest o tym specjalny wątek
I na tym kończymy ten OT i wracamy do spraw serwisowych :)

czyli gdy coś naprawde "spierdzielicie" to można nie można Wam nic zrobić? :shock:

Tu raczej chodzi o sprzęt kupiony poza granicami Polski.
SAD w tym przypadku jest takim pomostem pomiędzy Apple a klientem.

#42 domeen

domeen
  • 270 postów
  • Skądja to znam?

Napisano 10 grudnia 2007 - 00:20

Niestety drogi kolego JJB nie masz racji. Firma czy tez filia firmy, ktorej przewodzisz dziala w Polsce, ma polski NIP, placi polskie podatki i robi sobie od nich odliczenia jak kazsa inna firma w Polsce, a wiec podlega kontroli i prawu, a takze znajduje sie pod jurysdykcja wszystkich instytucji powolanych do tego celu na terenie kraju. Jesli wiec klient wchodzi z firma SAD w jakakolwiek kooperacje prawno-cywilna to to wtedy ma prawa domagac sie swoich praw na wszelkie dostepne sposoby. Zaslanianie sie faktem dzialania na licencji apple nie przejdzie w zadnym sadzie. Pracuje w serwisie komputerowym od kilku lat i ow chwyt z firma zarejestrowana za granica jest juz oklepany. Gdyby to byla prawda moglby tak jak wy tlumaczyc sie kazdy serwis producencki chocby rtv czy agd ale nie moze bo zarabia pieniadze swiadczac uslugi dla polskiego klienta i w swietle prawa guzik klienta obchodzi kto placi serwisowi gdyz to z serwisem ow klient ma zaleznosc prawna po przyjeciu sprzetu do naprawy a nie z producentem. Podsumowuac: gdyby kolega goodboy wszedl na droge formalna - wyszedl by na swoje tylko z wiekszym hukiem dla SADu i dobrze kolega JJB o tym wie, a cala ta sprawa z nagle przyspieszona wymiana pozwala tylko wyjsc z twarza z sytuacji - nie pisal bym tego posta gdyby nie proznosc przedmowcy JJB w tlumaczeniu naglej zmiany stanowiska.

#43 Karr

Karr
  • 104 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 07:25

Arogancja przedstawiciela(!) "firmy" SAD jest po prostu powalająca. Trudno zatem się dziwić, że cały SAD działa jak w PRL-u skoro Service Manager pozwala sobie pisać takie rzeczy publicznie. Z drugiej strony zawsze lepiej wprost powiedzieć gdzie się ma klienta, niż się czaić. :) Koledzy już tu ładnie Pana podsumowali. Sądzę też, że tę wypowiedź o rzeczniku praw konsumenta mozna wykorzystać bardzo łatwo przeciwko Panu. Brak kontaktu z serwisantem? Normą? Raczy Pan żartować i to bardzo niestosownie. Pomijając już fakt bezproblemowych rozmów z serwisantami choćby sklepów firmowych Vobisa (łącznie z zapraszaniem do pomieszczeń serwisowych i pracy razem z serwisantem) i innych wyżej już wymienionych, to nasuwa mi się pytanie. Jak niby mam wytłumaczyć Pani w okienku przyjęć, która pojęcia nie ma o sprzęcie/sofcie co jest nie tak z moim np. komputerem? Podyktować jej elaborat z którego nic nie zrozumie? I biedny serwisant ma później niemalże zgadywać co się dzieje (to akurat z doświadczenia wiem)? Rozmowa z nim potrwa 5 minut i wszystko będzie jasne tak dla niego jak i dla mnie. A z tym byciem "user friendly" to był taki żart sytuacyjny, prawda? :) W momencie gdy dodzwonienie się do Was graniczy z cudem, na prośbę o połączenie z pracownikiem odpowiedzialnym za kontakty z Apple Europe i sprowadzanie sprzętu jestem przekierowany do człowieka zajmującego się sprzedażą sprzętu firmom i nikt nie jest w stanie podać mi jakiegokolwiek kontaktu do Apple Europe? Gdy Wasza strona "Kontakt" ogranicza się do jednego numeru telefonu i samych adresów emailowych?

#44 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 07:46

Moja uwaga o rzeczniku praw konsumenta i ustawie konsumenckiej wynika z tego, ze: - ustawa dotyczy relacji klient-sprzedawca - ustawa dotyczy sprzetu zakupionego w Polsce W tym konkretnym przypadku serwis jest tylko posrednikiem pomiedzy Apple i klientem. Przyjmujemy sprzet w imieniu Apple i do Apple go wysylamy. I stamtad przychodzi wymieniony Jest mi naprawde przykro za cala sprawe, ale prosze zrozumiec, ze nie byloby jej w ogole gdyby kol. Goodbye wyjal iPoda z folii, zwrocil uwage na to, ze obudowa jest uszkodzona i odmowil przyjecia. Uznalismy, ze lepiej bedzie oddawac klientom sprzet orygunanie zapakowany przez Apple niz samemu go ogladac, nie mielismy racji, zmienimy to Kontakty z serwisantami itp. Ja nie napisalem, ze mi sie to podoba, tylko stwierdzilem, ze takie sa mechanizmy i w tym kierunku serwisy zmierzaja. Moim zdaniem jest to niedobra koncepcja ale w tym kierunku zmierza swiat. Sprawa byla juz dyskutowana w innych watkach na tym forum. Wiem, ze znacznie prosciej wytlumaczyc serwisantowi niz Pani w okienku przyjec, ale jak to zrobic gdy serwisant jest w innym miescie czy innym kraju? pozdrawiam JJB
  • Scroller lubi to

#45 goodboy25

goodboy25
  • 4 354 postów
  • SkądWaWa

Napisano 10 grudnia 2007 - 09:27

Witam,

nie bylo mnie przez kilka dni przy Internecie, wiec sprawe znalem i zarzadzalem nia tylko zdalnie. Kol. Marcin Hysz ktory zarzadza punktem przyjec rozwiazal sprawe kol. GoodBye, mam nadzieje, ze wszystko pojdzie dobrze (zobaczymy jak przyjdzie kolejny iPod do tej naprawy), ale kilka slow komentarza z mojej strony jest potrzebne.

Witam, dziękuję za słowa zapewnienia o tym razem dobrym przebiegu załatwienia sprawy :)

1.Serwis iPodow gwarancyjnych. Jak to wyglada.
Od dluzszego czasu nic nie naprawiamy. Takie sa zasady w serwisach Apple. Po prostu jezeli iPod jest na gwarancji Apple to wprowadzamy jego numer do systemu, po kilku dniach kurier przywozi nowego iPoda (nie bede rozwazal, czy on jest refurbished czy nie, to sprawa Apple) i tego konkretnego iPoda w opakowaniu takim w jakim przyszlo oddajemy klientowi. Mnostwo papierologii, zadnych srubokretow:)

Rozumiem :)
Co do kwestii refurbished/nowy to nowy by był, gdybym go dostał tak jak w sklepie zapakowanego oryginalnie w ofoliowane pudełko, a że dostałem go bez pudełka to jest na 90% pewne, że jest to refurbished. Taka jest zresztą praktyka Apple i ja nie mam o to pretensji, bo często refurbished są lepsze niż nówki (ponieważ teoretycznie są znacznie dokładnie kontrolowane pod względem jakości przed oddaniem do klienta), a czasami są takie same lub wręcz gorsze.

Wiem już o tym, że po prostu odsyłacie reklamowany sprzęt do Apple a Apple wysyła Wam inną sztukę. I super, ale czy nie lepiej byłoby zawiadomić Apple (tam skąd otrzymujecie ipody) o tym, żeby dokładniej sprawdzili wysyłaną sztukę i żeby była ona bez wymienionych wad? Bo inaczej tak jak za pierwszym razem nie mamy żadnej pewności, że tym razem przyjdzie już dobry egzemplarz.


2. Nie moge wykluczyc, ze niektore z iPodow przychodzacych od Apple sa nie do konca OK. Aczkolwiek wersja, ze sa wspaniale, a tylko SAD z nimi cos robi zlego dosc sie zakorzenila i trudno z nia walczyc.iPod przychodzi do konkretnej naprawy i tego iPoda mamy obowiazek dac klientowi

Wiem o tym i przecież nie mam o to pretensji. Nie oskarżam też SAD'u o "robienie coś z ipodami".

Nie moge wykluczyc, ze iPod kol. GoodBye przyjechal od Apple w takim stanie, szkoda, ze kol. GoodBye nie obejrzal swojego iPoda od razu przy odbiorze (wszak byla informacja, ze to jest inny iPod). Wprowadzilibysmy go do systemu jako DOA i nie byloby sprawy.

Nie wiem co to DOA, ale spoko tym razem przed odbiorem dokładnie sprawdzę ipoda.

Chciałbym jeszcze Pana poinformować, że problemy nie ograniczały się tylko do wymienionego ipoda. W czasie gdy reklamowałem pierwszego ipoda (a więc te sztukę zakupioną w Nowym Jorku) dostarczyłem ją do serwisu wraz ze szczegółową dokumentacją obrazującą w sposób oczywisty jego wady, w postaci dołączonej płyty CD ze zdjęciami wad ipoda. To były te zdjęcia:

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Może Pan zapytać jakie to wady? Już mówię: wada tzw shimmeringu, a więc zielonej siatki drobnych punktów ukazujących się w ciemnych partiach obrazu, która o dziwo znika gdy się patrzy na ekran pod ostrym kątem. Następnie wada niepoprawnego wyświetlania przejść tonalnych, co jest widoczne na ikonie statusu baterii na pierwszym zdjęciu (poświata baterii jest bardzo duża, szarobrązowa i poszarpana na brzegach, podczas gdy w ipodach z dobrym LCD jest ona o wiele mniejsza, biała, a przejścia tonalne są płynne i nieposzarpane)

Mimo dołączenia do oddanego ipoda tak szczegółowych zdjęći dokładnego opisania problemu, po tygodniu oczekiwania na diagnozę dostałem mejla od serwisu, że z moim ipodem wszystko ok i że jak chcę pokazać wady to muszę się ponownie wybrać osobiście i pokazać je serwisantowi. Poszedłem zatem do serwisu, spotkałem się z serwisantem, ale niestety nie dopatrzył się on pokazywanych przeze mnie oczywistych wad ekranu, z powodu których tysiące ludzi na świecie wymieniają swoje ipody. Oficjalnie mój ipod został wymieniony więc nie z powodu wyżej wymienionych wad, tylko z powodu wadliwych pixeli. Jest dla mnie naprawdę oburzające, że serwisant potraktował mnie jak kogoś kto sobie wymyślił jakieś wady z ksieżyca wzięte, mimo dostarczenia przeze mnie dowodów doitnie ukazujących wyżej wymienione wady. Ponadto wady te są doskonale znane - prosze sobie poczytać chociażby takie portale jak gizmondo czy engadget lub fora i ipodach (macforums, myapple). Tysiące ludzi na świecie jest niezadowolonych z wadliwych ipodów touch i je wymienia. Nawet Apple się przyznało w swych oficjalnym stanowisku, że część ipodów ma wadliwe ekrany, a pan serwisant mimo to wciskał mi kity, że z moim ipodem jest "wszystko ok".

Gdyby serwis nie wypierał się istnienia powyższego problemu wad matrycy i zawiadomił Apple o tym problemie to myślę, że byłoby o wiele większe prawdopodobieństwo otrzymania od nich pozbawionej wad sztuki, a tak znów mogę dostać równie wadliwego ipoda, z równie poszarpanymi przejściami tonalnymi i shimmeringiem. I zabawa z wymianą się zacznie od nowa.... Mi naprawdę nie sprawia przyjemności wizytowanie serwisu (teraz będzie to już 5 raz). Ja po prostu chcę mieć wolnego od wad ipoda to wszystko. Czy to aż takie trudne do spełnienia przez Was?

4. Wypowiedzi rzecznika konsumentow powinienem pominac milczeniem. Od czasu do czasu jakas nawiedzona osobka w tym urzedzie mowi lub pisze takie bzdury, ale szybko jej to przechodzi. Polskie prawo konsumenckie nie dotyczy zakupow robionych poza granicami kraju, a serwis SAD w przypadku iPodow nie jest serwisem tylko "collection point" firmy bedacej poza jurysdykcja rzecznika

Proszę Pana to jest bardzo poważny zarzut pod adresem Urzędu. Oba Urzędy, a więc Rzecznik Konsumentów w Warszawie, jak również Federacja Konsumentów zostały poinformowane o tym, że mój ipod został kupiony w USA i mimo to udzieliły mi niemal pod dyktando szczegółowych informacji i porad odnośnie odmówienia przez serwis SAD sp.zo.o wymiany sprzętu na inny egzemplarz. Proszę mieć świadomość, że prawo stanowione w Polsce jest nadrzędne wobec wewnętrznych regulacji i polityki jakiejkolwiek firmy, a więc również SAD'u.

5. Koncepcja spotakania z serwisantem. To jest cos absolutnie chorego i tego nie ma w zadnych serwisach zadnych firm. Klient przynosi sprzet do punktu serwisowego i w tym punkcie odbiera. Serwisanci moga byc w tym budynku, ale dla klienta nie istnieja. Rzeczywiscie staralismy sie funkcjonowac przez wiele lat jako serwis "user friendly" ale Apple stara sie dostosowac do otaczajacego swiata. W niedlugim czasie serwisanci beda w zupelnie innej lokalizacji niz punkt przyjec. Rozmowy klienta z serwisantem nie wchodza w gre.

Rozumiem, ale

- po tygodniu oczekiwania przeze mnie na diagnozę otrzymałem mejla od serwisanta, że on nie widzi wad i że mam się zgłosić osobiście i mu pokazać owe wady, a więc de facto kontakt z serwisantem był i to nie na moją prośbę tylko na prośbę serwisu.

- panie pracujące w punkcie przyjęć są delikatnie mówiąc niezbyt komepetentne, więc co mam im tłumaczyć szczegółowe techniczne problemy mojego sprzętu?

6. Reklamacje serwisowe. Pokutuje poglad, ze nad dziewczyna z punktu serwisowego jest szef punktu przyjec, nad nim jest szef serwisu, nad nim szef firmy, nad nim przezes, nad nim nadprezes, nad nim.... Ale tak nie jest
Od kilku miesiecy jestesmy pelnym serwisem Apple i postepujemy zgodnie z regulami ktorych Apple przestrzega. Jezeli chodzi o sprawy serwisowe, to nad szefem serwisu jest Dzial Serwisu Apple International. Jedyna metoda zglaszania reklamacji jest wpisanie ich na stronie http://www.apple.com/support/feedback/. Nie ma innych mozliwosci

Pozdrawiam serdecznie

Janusz J. Borodzinski
Service Manager
Apple IMC Poland
SAD sp. z o.o.
phone: (22) 651 61 55
e-mail: janusz.borodzinski@sad.com.pl

Proszę Pana ja wiem doskonale jak wygląda polityka obsługi klienta Apple w USA i niestety po przyjeździe do Polski doznałem szoku doznając obsługi SAD'u. W USA Apple zupełnie inaczej podchodzi do klienta niż SAD w Polsce. W USA miałbym ipoda wymienionego na moje żądanie od ręki i bez żadnych "ale" na nowy egzemplarz (i to w każdym punkcie Apple Store na terenie stanów, nie tylko tam gdzie kupiłem), a tutaj w Polsce, w SAD'zie nie dość, że na wymianę czeka się o wiele dłużej, obsługa w punkcie przyjęć jest niekompetentna i niemiła to jeszcze serwis próbuje wciskać kity, że z ekranem jest wszystko ok, podczas, gdy fora internetowe aż huczą od tysięcy niezadowolonych klientów, uznane portale z elektroniką nie mogą się nadziwić jak taka firma jak Apple wogóle mogła przepuścić przez kontrolę jakości tak skopane ipody, a samo Apple w końcu przyznaje się do problemu wad ekranu w ipodach. Do tego wszystkiego dostarczyłem Wad na płycie dowody oczywistych wad ekranu, a mimo to spotkałem się z niezrozumieniem ze strony serwisu.


Tym niemniej cieszę się, że wszystko już idzie ku dobrej drodze, mimo moich obaw, że ponownie wymieniona sztuka może być równie wadliwa jak poprzednia.... Wszystko się okaże wkrótce. Naprawdę życzyłbym sobie otrzymania sprawnej, wolnej od wad sztuki i szczęśliwego zakończenia tej całej historii :) Jeśli jest Pan w mocy przyczynić się w jakimś stopniu do większego prawdopodobieństwa otrzymania od Apple pozbawionej wyżej wymienionych wad sztuki to będę wdzięczny.




pozdrawiam,
Michał Bonkowski

#46 marad_co

marad_co
  • 450 postów
  • SkądEU

Napisano 10 grudnia 2007 - 11:07

Z ta wymiana na nowy od reki to troche nie tak. Jesli sie zmiescisz w terminie 14 dni od zakupu to tak ale potem to juz roznie z tym bywa. Jesli masz dobry bajer i przekonasz ich to dostaniesz nowy egzeplarz ale w wiekszosci wypadkow dostajesz refurba na wymiane.

Aha i wedlug mnie niemozliwoscia jest otrzymanie na wymiane z Apple urzadzenia noszacego slady otwierania. Moim zdaniem dostales iPoda z polki z SAD a Oni Twojego dopiero wyslali na wymiane.

---- Dodano 10-12-2007 o godzinie 10:17 ----

ale jak to zrobic gdy serwisant jest w innym miescie czy innym kraju?


Ja Panu powiem jak to zrobic. Zatrudnic ludzi z elementarna znajomoscia kultury i zagadnien serwisowych. Wywalic panienki ktore tylko splawiaja klientow zeby sie ich szybko pozbyc. Serwis jest miejscem gdzie dochodzi przewaznie do konfliktu klient/firma. Ludzie sa wkurzeni ze ich sprzet za kilka patykow nie dziala jak powinien i nie zaszkodziloby jesli by osoby przyjmujace sprzet do naprawy okazaly choc troche zrozumienia.

#47 Ruczaj

Ruczaj
  • 3 528 postów
  • SkądPoznan

Napisano 10 grudnia 2007 - 11:48

Ja tylko dodam, ze sprawa serwisu jest zawsze tym argumentem, ktorym zniechecam znajomych, przyjaciol do przesiadki na Maka. Zawsze tlumacze, ze posiadanie Maka jest fajne ale dopiero do momentu kiedy cos sie spartoli. Bo wtedy czlowiek jest zostawiony sam sobie, SAD = PRL itd itd. Tutaj pecetowcy bija nas na glowe, i to spektakularnie. Albo kupujcie sobie stare Maki, po gwarancji, w ktorych bez obaw beda grzebac serwisanci z innych firm (np Cortland itp) albo kupujcie nowe, ale za granica i tam serwisujcie. No bo inaczej sie nie da. Ta sprawa (tzn ogolnie SADu a nie kolegi Goodbye) jest po prostu strasznie przygnebiajaca, wyciaga sily z czlowieka. Kupujemy makabrycznie przedrozony sprzet (ktory mozliwosciami sprzetowymi jest na poziomie srednio-dolnego peceta), wmawia sie ze firma Apple jest cool i trendy, po czym okazuje sie ze jedyny serwis tejze firmy w Polsce funkcjonuje jakby byl "zdzielano w Bialorusi" a pan Janusz (chwala, ze mu sie chce odpisywac na forum) pisze takie rzeczy, ze ludzie nawet srednio obeznani ze wspolczesnym marketingiem maja zjezone wlosy na glowie na tak jawne olewactwo klienta. A moze to tez swiadczy, ze pan Jan piszac takie rzeczy wprost traktuje nas po partnersku, na zasadzie:"sluchajcie koledzy, pitolenie o user friendly zostawiamy reklamom, a tak miedzy nami prawda wyglada tak:..... .... " No trudno, nic tutaj nie zdzialamy. Tylko wolny rynek bylby w stanie uregulowac te sprawe, a takiego nie ma w tym przypadku, jest tylko monopol. Wiec bardzo sceptycznie podchodze do tego, ze cos sie zmieni jak bedzie Apple Poland itd. pozdrawiajet R

#48 Krzysiek

Krzysiek
  • 4 184 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 10 grudnia 2007 - 11:59

który, miał/ma problem z serwisem to Goodboy w dodatku 25(bo jest jeszcze inny Goodboy :wink: ) , a nie Goodbye. To tak aby, nie przekręcać dalej jego nicku ;)

#49 Ruczaj

Ruczaj
  • 3 528 postów
  • SkądPoznan

Napisano 10 grudnia 2007 - 12:59

To "Goodbye" samo mi tak frojdowsko wchodzilo :) Przepraszam zainteresowanych, poprawie sie...

#50 JJB

JJB
  • 53 postów

Napisano 10 grudnia 2007 - 14:22

....A moze to tez swiadczy, ze pan Jan piszac takie rzeczy wprost traktuje nas po partnersku, na zasadzie:"sluchajcie koledzy, pitolenie o user friendly zostawiamy reklamom, a tak miedzy nami prawda wyglada tak:..... .... "
No trudno, nic tutaj nie zdzialamy. Tylko wolny rynek bylby w stanie uregulowac te sprawe, a takiego nie ma w tym przypadku, jest tylko monopol. Wiec bardzo sceptycznie podchodze do tego, ze cos sie zmieni jak bedzie Apple Poland itd.
pozdrawiajet
R


Prosze Panstwa,

wypowiadam sie na tym forum od pewnego czasu, nie uznalem wiec za konieczne powtarzanie calego wprowadzenia ktore juz gdzies tam bylo w ktoryms watku. Ale jezeli trzeba to:
- Ci co mnie znaja (a jest tu takich troche) wiedza, ze nie mam w zwyczaju owijania pewnych spraw w bawelne. Jesli moge to pisze otwartym tekstem, jesli nie moge (a tak niestety jest czasami) to nie pisze w ogole
- Traktuje pisanie tutaj jako dyskusje z uzytkownikami ktorym na rozwoju srodowiska i w ogole na Apple w Polsce zalezy dokladnie tak jak i mnie na tym zalezy (od ponad 15 lat bo tyle juz dzialam w polskim srodowisku Apple)
- Mam ta przewage (watpliwa), ze wiem jak to wyglada od kuchni. Watpliwosc polega na tym, ze mnostwo spraw jest confidential i to toraz bardziej Apple Confidential a nie SAD Confidential:(
- Jezeli ktos z tego co pisalem potrafi wyciagnac tylko wniosek, ze mam klienta gdzies i ze jestem typowym przedstawicielem aroganckiego SAD-u, to mam do wyboru albo go przeprosic, ze nie wyrazilem sie precyzyjnie, albo stwierdzic, ze nie rozumie tego co czyta. Wybieram opcje pierwsza:)

i pozdrawiam wszytkich serdecznie

Janusz J. Borodzinski




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych