Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Leopard będzie po polsku.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
277 odpowiedzi w tym temacie

#126 arsaghar

arsaghar

    Sir

  • 1 639 postów
  • SkądPlewiska

Napisano 09 maja 2007 - 20:31

@arsaghar
Więc może masz na tyle dobrze i trafiasz na młodych, którzy potrafią coś powiedzieć w języku Shakespeare'a. Twoje szczęście.

Tak, twierdzę, że natywne spolszczenie systemu przyczyni się do wzrostu jego popularności. I nie, nie będzie to tylko 1%. Poza tym jest tego potrzeba. Widać to chociażby na forum, po ilości osób używających polonizatora. I niestety borykających się z problemami powodowanymi przez niego. Polonizator jest jaki jest, ale dobrze, że w ogóle istnieje.

Zapominasz jeszcze, że wiele osób, które mogły by/chciały by używać Maca nie zna angielskiego. Chociażby ludzie mający 40 czy 50 lat. Dajmy na to rodzice wspomnianych już młodych. Mają w domu Maca i nie mogą z niego skorzystać z powodu bariery językowej. Jaka jest Twoja rada dla Nich? Niech idą i zapiszą się na kurs języka? Czy powiesz Im, że to Ich problem, że nie uczyli się za młodu?

Akurat kiedy jest szansa na natywną obsługę języka polskiego przez OSX, to nagle okazuje się, że jest to niepotrzebne i głupie. A ciekawe co by było, jakby Apple w Leopardzie znowu pominęło nasz język? Ile by było krzyku i narzekania?


Tak, trafiam na takich młodych ludzi.
I nie dziwię się, gdyż mają po 13 godzin tygodniowo angielskiego ... w gimnazjum czy potem liceum.

Dlaczego ludzie używają polonizatora, tego nie wiem. Może przyzwyczajenia z polskiego Windowsa? Tak czy siak, jaki sens ma taki polonizator, który polonizuje system (tak naprawdę jakieś teksty, wyrazy, polecenia itd) skoro za chwilę zainstalują sobie Office, Photoshop czy co tam jeszcze w wersji ENG?
A nie powiesz, że wszystkie programy na Mac'a są po polsku.
Polonizujmy albo wszystko, albo nic!

Zgadzamy się widzę za to w innej kwesti, że obecny polonizator robi wiele problemów.

A co do ludzi starszych.
Hmmm... tak, faktycznie mają problem ... taki sam jaki mieli ich poprzednicy 10-20 lat temu, kiedy pojawiły się pierwsze komputery, systemy w języku angielskim i wszyscy sobie jakoś dali radę.
A jest wiele osób, które "dorastało informatycznie" w tych czasach i naprawdę sporą dawkę obeznania z językiem z tego wynieśli.

A co do narzekania - zaiste masz rację.
Co by nie było i tak polski naród lament ku niebiosom by uskuteczniał - ot, taka nasza rodzima przywara ;)

Może zatem zamiast spierać się i debatować nad słusznością polonizacji systemu, warto spojrzeć na umieszczenie języka polskiego w Leopardzie z innej strony - w końcu nas dostrzeżono, "nas polaków".

Dziękuje za dyskusję i pozdrawiam!

#127 Hackmaniak

Hackmaniak
  • 459 postów

Napisano 09 maja 2007 - 20:51

Może zatem zamiast spierać się i debatować nad słusznością polonizacji systemu, warto spojrzeć na umieszczenie języka polskiego w Leopardzie z innej strony - w końcu nas dostrzeżono, "nas polaków".

Ilość Mac' ów w Polsce rośnie bardzo szybko. Polski system może to jeszcze bardziej poprawić. Wpłynie to na pewno na to, że... Polacy nas dostrzegą tzn. przestaną robić wszystko tylko pod Windowsa.
Swoją drogą dziwne. Najpierw Amerykanie muszą dostrzec, żeby i Polacy o tym pomyśleli.
Do kompletu brakuje jeszcze polskiego Office' a. Jak się ktoś uprze to może mieć OpenOffice' a albo NeoOffice' a. Ja tego pierwszego mam od zawsze w pracy.
Z innymi programami gorzej, czy lepiej, ale sobie można poradzić.

#128 DanielF

DanielF
  • 5 763 postów
  • SkądSiedlce

Napisano 09 maja 2007 - 20:53

Dlaczego ludzie używają polonizatora, tego nie wiem. Może przyzwyczajenia z polskiego Windowsa? Tak czy siak, jaki sens ma taki polonizator, który polonizuje system (tak naprawdę jakieś teksty, wyrazy, polecenia itd) skoro za chwilę zainstalują sobie Office, Photoshop czy co tam jeszcze w wersji ENG?
A nie powiesz, że wszystkie programy na Mac'a są po polsku.
Polonizujmy albo wszystko, albo nic!


Office jest po polsku nie każdy potrzebuje M$ jest OpenOffice PL, Neooffice...

Photoszkapy od dawna sa po Polsku!

Na windowsa też wiele jest programów nie zlokalizowanych i co? ludzie nadal kupuja polskiego windowsa. Aktualizacje dla polskiej wersji Windows też wychodzą póżniej jak byś zauważył i nikt nie płacze że musi mieć w ten sam dzien co angielska - przykład polski SP1 lub SP2 .
Programy zgrupy PRO w wiekszości będą w wersji angielskiej niezależnie od werjsi PC/MAC ponieważ Polska jest traktowana po macoszemu. zresztą koszty lokalizacji są olbrzymie przy skali użytkowników/piractwa.

Problemy z polonizatorem niektórzy wyolbrzymiają wystarczy użyć skryptu odblokuj i można WSZYSTKO instalować!

Jak ktoś ma dzieci itd. warto mieć polonizator a jak byś wiedział to w tym tygodniu SAD rozsyła aktualizacje 10.4.9 do MAC OS X i tyle.

#129 StarDog

StarDog
  • 418 postów
  • SkądPruszków

Napisano 09 maja 2007 - 20:56

Dlaczego ludzie używają polonizatora, tego nie wiem. Może przyzwyczajenia z polskiego Windowsa? Tak czy siak, jaki sens ma taki polonizator, który polonizuje system (tak naprawdę jakieś teksty, wyrazy, polecenia itd) skoro za chwilę zainstalują sobie Office, Photoshop czy co tam jeszcze w wersji ENG?


Fakt, jest bardzo mało programów na Maca po Polsku. Tylko to nie jest argument za nie spolszczeniem systemu! Ale akurat NeoOffice jest w polskiej wersji językowej.

A nie powiesz, że wszystkie programy na Mac'a są po polsku.
Polonizujmy albo wszystko, albo nic!


Czyli skoro programów po Polsku jest tak mało to nie ma sensu przygotowywać nowych polonizacji? Ok, w takim razie powiedz to wszystkim osobom mozolnie przygotowującym spolszczenia programów na tym forum.
Zresztą nigdy nie będzie tak, że wszystkie programy będą w polskich wersjach językowych. Więc trochę zdrowego rozsądku.

A co do ludzi starszych.
Hmmm... tak, faktycznie mają problem ... taki sam jaki mieli ich poprzednicy 10-20 lat temu, kiedy pojawiły się pierwsze komputery, systemy w języku angielskim i wszyscy sobie jakoś dali radę.
A jest wiele osób, które "dorastało informatycznie" w tych czasach i naprawdę sporą dawkę obeznania z językiem z tego wynieśli.


Bzdura! Nie porównuj tamtego okresu do czasu obecnego. Wtedy ludzie mieli problem bo nie mieli wyboru. Obecnie go mają. Mac po Angielsku, czy Windows po Polsku? Jak myślisz, co wybiorą?

Ja również dziękuję za dyskusję i pozdrawiam.

#130 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 17 maja 2007 - 19:02

A przecież po pewnym czasie, to się wszystko ustabilizuje.
Czy np. w Holandii, gdzie niemal 90% społeczeństwa zna j. angielski, ludzie nie mówią po holendersku?

Wiesz, byłem wczoraj na prezentacji Adobe. Dowiedziałem się, że obiekty 3D dzielone są na "poligony" (wielokąty), można je "olajtować" (oświetlić) i kontrolować ich "szejding" (cieniowanie).
Jestem w stanie zrozumieć tworzenie nowych słów, jeżeli brak polskich odpowiedników. Ale to jest, po prostu, kalectwo językowe. Tego rodzaju słownictwo mówi tylko o tym, że autor wypowiedzi ma problemy z doborem słów, że nie zna własnego języka. Mówi o ograniczonym słownictwie. I znajomość angielskiego nie ma tu nic do rzeczy. Problemem bowiem nie jest nieznajomość angielskiego lecz nieznajomość polskiego.

Druga sprawa, że 40% młodzieży deklaruje chęć wyjazdu za granicę.
Angielski system operacyjny, ułatwi im pracę na komputerach na zachodzie.
Wszak nie będzie siedział i szukał opcji "zapisz", kiedy latami praktyki kliknie w "save".

Hm, jeżeli ktoś ma problem z tak podstawowym słownictwem, możemy przyjąć dość swobodnie, że jego znajomość angielskiego jest na poziomie bliskim zera. I naprawdę uważasz, że taka osoby znajdzie zagranicą pracę przy komputerze??? No bez jaj, proszę!

#131 marczynski

marczynski


  • 1 688 postów
  • SkądKonskie, Poland

Napisano 17 maja 2007 - 19:06

Dochodzimy do jakiegoś absurdu. Zastanówmy się zatem po co nam język ojczysty jeśli mamy angielski i wszyscy mówią po angielsku. Nie rozumiem, jak polska wersja językowa może komuś przeszkadzać. No takie rzeczy to tylko w... Polsce?

#132 eyedropper

eyedropper
  • 940 postów
  • SkądŁódź

Napisano 17 maja 2007 - 20:43

o czym tu gadać, dwie rzeczy są pewne leo będzie po polsku. jak ktoś będzie chciał to sobie zainstaluje po angielsku :D

#133 Hackmaniak

Hackmaniak
  • 459 postów

Napisano 17 maja 2007 - 23:12

Hm, jeżeli ktoś ma problem z tak podstawowym słownictwem, możemy przyjąć dość swobodnie, że jego znajomość angielskiego jest na poziomie bliskim zera. I naprawdę uważasz, że taka osoby znajdzie zagranicą pracę przy komputerze??? No bez jaj, proszę!

Gdyby tylko chodziło o pracę przy komputerze za którą będą brać pieniądze to mogli by sobie darować naukę angielskiego specjalnie do tego celu. Nie każdy musi pracować przy komputerze. Zakładamy, że jak wielu Polaków pracują w supermarkecie i jest sobie tam dla pracowników komputer na którym mogą np. e-mail' a do rodziny napisać, a w domu kompa nie mają. Oczywiście tam wszystko po angielsku. Albo szef daje kartkę i mówi aby mu to w Wordzie przepisać. Pakiet Office nie jest po polsku. Takich sytuacji jest bardzo dużo. Nawet napisy wszystkie są po angielsku i te kilka słówek można znać.
Wiem, że jak jest ktoś starszy to można sobie darować, ale nie można tak rozleniwiać ludzi np. w moim wieku.

Nie rozumiem, jak polska wersja językowa może komuś przeszkadzać. No takie rzeczy to tylko w... Polsce?

Nikomu nie przeszkadza. Dopóki są ludzie co i się chce takie coś tworzyć to wszystko jest dobrze. Ja sam jak bym miał Leoparda to zostawie Angielską wersje i Polską jak by np. rodzice chcieli skorzystać. To wszystko dlatego, że liczy się wybór. Nikomu nic nikt nie powinien narzucać.

#134 naresh

naresh
  • 2 079 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 17 maja 2007 - 23:16

Wydaje mi sie ze to nie jest tak, ze "polska wersja przeszkadza", tylko bardziej "angielska wersja nie przeszkadza i da sie uzywac" :)

#135 DanielF

DanielF
  • 5 763 postów
  • SkądSiedlce

Napisano 18 maja 2007 - 07:25

Ludzie takie brednie wypisujecie że aż mi was żal... proponuje zainstaliwać sobie chiński język - Chińczyków jest więcej ponad 1 mld! a jak ktoś kupi sobie coś na bazarku to sobie etykietę chociaż przetłumaczy.... Nie po to Mickiewicz i reszta flaki sobie wypruwali by jeden z drugim takie głupoty wypisywali...

#136 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 18 maja 2007 - 09:56

Gdyby tylko chodziło o pracę przy komputerze za którą będą brać pieniądze to mogli by sobie darować naukę angielskiego specjalnie do tego celu. Nie każdy musi pracować przy komputerze. Zakładamy, że jak wielu Polaków pracują w supermarkecie i jest sobie tam dla pracowników komputer na którym mogą np. e-mail' a do rodziny napisać, a w domu kompa nie mają. Oczywiście tam wszystko po angielsku. Albo szef daje kartkę i mówi aby mu to w Wordzie przepisać. Pakiet Office nie jest po polsku. Takich sytuacji jest bardzo dużo. Nawet napisy wszystkie są po angielsku i te kilka słówek można znać.
Wiem, że jak jest ktoś starszy to można sobie darować, ale nie można tak rozleniwiać ludzi np. w moim wieku.

Szef da kartkę i każe coś w Wordzie przepisać osobie nieznającej angielskiego?! No prosiłem o powagę, a nie kolejne przykłady rodem z Monty Pythona. ;-)

Osoba znająca program poradzi sobie niezależnie od języka. Język nie zmienia położenia poleceń w menu, nie zmienia wyglądu ikon. Zdarzyło mi się instalować drukarkę na Window po koreańsku i jakoś sobie poradziłem, więc może naprawdę nie przesadzajmy.

#137 gajos

gajos
  • 427 postów

Napisano 18 maja 2007 - 14:13

Przepraszam ale pitolicie trzy po trzy.
Niemcy, rosjanie, chinczycy, francuzi, brytyjczycy itd. maja systemy w swoich jezykach ojczystych bo sa leniwi????
Skad takie tezy? Kilku maniakow stworzylo dystrybucje linuxa po kaszubsku bo sa leniwi??
Podobnych bzdetow dawno nie czytalem.

Wracajac jednak do tematu:
bardzo dobrze bedzie jesli pojawi sie wersja polskojezyczna macos'a. Chocby pliki pomocy w systemie beda zrozumiale. Co z tego ze ktos wynajdzie znaczenie 100 slow ktore dostepne sa z menu, jesli nie bedzie wiedzial po co dana opcja jest i ugrzeznie czytajac 20-stronica pomoc? Mam tylko nadzieje ze spolszczenie nie bedzie wygladac tak jak w systemach MS. Nie chodzi nawet o jakies krzaki i dziwolagi. Jak pamietam wersja Windows 3.1 PL miala ponad 2 tysiace bledow wiecej niz wersja EN. Im nowszy system tym wieksza jego zlozonosc, wieksze prawdopodobienstwo na wystapienie takich bledow. Chocby w XP generujac skrypt do instalacji systemu, polonizacja byla tak doskonala, ze skrypt odwolywal sie w jezyku PL do odniesien i komend na nizszym poziomie, gdzie oczywiscie polonizacji nie dokonano.
Uaktualnienia systemu? Oczywiscie ze w wersji PL pojawiaja sie pozniej. Czy to tak bez roznicy jak ktos wczesniej napisal? Jaaaasne, dziurawy system postal dwa miesiace to postoi tak dwa kolejne?
Ja jednak zostane przy wersji anglojezycznej. Przyzwyczailem sie i widzac na przyklad jakies narzedzia Adobe w wersji PL kompletnie nic nie rozumiem pozycji wystepujacych w menu. Ale to pewnie takie zboczenie. Gdybym zaczynal kiedys temu z wersja PL, to nie mialbym takich 'klopotow'.

Wiec powstrzymajcie sie z glodnymi kawalkami: wersja PL dla leniuchow, nikomu to niepotrzebne, lepiej wrecz miec wersje EN bo wyjezdzajac za granice to sie przyda.

Oczywiscie moge sie mylic ;-)

---- Dodano 18-05-2007 o godzinie 15:15 ----
Acha - zapomnialem. Dawno temu ;-) pamietam byly plotki ze 10.5 pojawi sie z koncem bodajze kwietnia. Mamy koniec maja a nowego systemu ani widu, ani slychu.
Apple zapowiedzialo ostatecznie termin wydania nowego systemu czy nie?

#138 piotr falba

piotr falba
  • 866 postów
  • SkądGdańsk

Napisano 18 maja 2007 - 14:29

tak, na jesień...

#139 naresh

naresh
  • 2 079 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 18 maja 2007 - 15:35

Uaktualnienia systemu? Oczywiscie ze w wersji PL pojawiaja sie pozniej. Czy to tak bez roznicy jak ktos wczesniej napisal? Jaaaasne, dziurawy system postal dwa miesiace to postoi tak dwa kolejne?


Jesli sysytem natywnie bedzie po polsku (tzn. bedzie wspierany przez Apple) to aktualziacje zawsze beda na bierzaco... Aktualzacje polonizatora sa z opoznieniem, bo najpierw wychodzi aktualizacja systemu, a dopiero potem ta aktualizacje spolszczaja...

#140 gajos

gajos
  • 427 postów

Napisano 18 maja 2007 - 20:45

naresh: ja nie mowie jak to BEDZIE z macosx, mowie jak aktualnie jest z systemami MS.

#141 Hackmaniak

Hackmaniak
  • 459 postów

Napisano 18 maja 2007 - 21:20

Szef da kartkę i każe coś w Wordzie przepisać osobie nieznającej angielskiego?! No prosiłem o powagę, a nie kolejne przykłady rodem z Monty Pythona. ;-)

Chyba nie twierdzisz, że to sytuacja niemożliwa. Nie widze potrzeby dyskutowania zbyt dużo na ten temat i mnożenia przykładów, ale do przepisania np. cennika i zmiany cen nie trzeba osoby władającej biegle danym językiem.
Zakładając, że ktoś rozumie napisane tam słowa i dołożymy do tego jeszcze umiejętność korzystania z edytora tekstu to nie widze problemu.

Osoba znająca program poradzi sobie niezależnie od języka. Język nie zmienia położenia poleceń w menu, nie zmienia wyglądu ikon.

Oczywiście, że taka osoba sobie poradzi, ale nie przy pierwszej próbie. Sam wiem na swoim przykładzie. Niby znam słowa, ale jakoś nie chciało się to układać w całość. Dopiero po kilku godzinach zabawy. A po kilku dniach to już jak po polsku.
Dobrze by było jak by ten czas nie nastąpił w opisanej przeze mnie sytuacji, ale w domu, kiedy można sobie poćwiczyć i sprawdzić jak się czegoś nie wie.

Zdarzyło mi się instalować drukarkę na Window po koreańsku i jakoś sobie poradziłem, więc może naprawdę nie przesadzajmy.

Windows to sam część komunikatów spolszcza. To by była dobra filozofia projektowania systemów. Ja jak mam coś nawet np. po niemiecku to nie dotykam. Naszczęście większość programów jest po polsku albo angielsku i innych języków znać nie muszę.

Acha - zapomnialem. Dawno temu ;-) pamietam byly plotki ze 10.5 pojawi sie z koncem bodajze kwietnia. Mamy koniec maja a nowego systemu ani widu, ani slychu.
Apple zapowiedzialo ostatecznie termin wydania nowego systemu czy nie?

Chyba już nawet oficalnie zapowiedzieli, że deweloperzy dostaną bete w czerwcu, a finalna wersja ma być w październiku.

#142 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 22 maja 2007 - 08:06

Chyba nie twierdzisz, że to sytuacja niemożliwa. Nie widze potrzeby dyskutowania zbyt dużo na ten temat i mnożenia przykładów, ale do przepisania np. cennika i zmiany cen nie trzeba osoby władającej biegle danym językiem.
Zakładając, że ktoś rozumie napisane tam słowa i dołożymy do tego jeszcze umiejętność korzystania z edytora tekstu to nie widze problemu.

A ja widzę, bo wiem ile błędów można narobić przepisując zdania w obcym języku. I ktoś, kogo zasób słów ogranicza się do słówek z komputera, będzie miał zdecydowanie większy problem z przepisaniem cennika niż zachowaniem końcowego dokumentu. Chociażby dlatego, że Cmd+S pozostaje niezmienionym skrótem.

Oczywiście, że taka osoba sobie poradzi, ale nie przy pierwszej próbie. Sam wiem na swoim przykładzie. Niby znam słowa, ale jakoś nie chciało się to układać w całość. Dopiero po kilku godzinach zabawy. A po kilku dniach to już jak po polsku.
Dobrze by było jak by ten czas nie nastąpił w opisanej przeze mnie sytuacji, ale w domu, kiedy można sobie poćwiczyć i sprawdzić jak się czegoś nie wie.

A jaki widzisz problem w tym, żeby, przewidując wyjazd zagranicę za chlebem, przełączyć sobie interfejs na język angielski w celu "otrzaskania się"?

Windows to sam część komunikatów spolszcza.

Że co proszę?

#143 mekintosz

mekintosz
  • 964 postów

Napisano 22 maja 2007 - 16:33

Sorki za OT, ale zdanie Hackmaniaka nadeje sie jak nic do Fun'u ;)

#144 Hackmaniak

Hackmaniak
  • 459 postów

Napisano 22 maja 2007 - 19:29

A ja widzę, bo wiem ile błędów można narobić przepisując zdania w obcym języku. I ktoś, kogo zasób słów ogranicza się do słówek z komputera, będzie miał zdecydowanie większy problem z przepisaniem cennika niż zachowaniem końcowego dokumentu. Chociażby dlatego, że Cmd+S pozostaje niezmienionym skrótem.

Jak widze dalsza dyskusja na ten temat nie ma sensu.
Kiedyś byłem na lekcjach angielskiego u nauczycielki, która doskonale zna ten język i miała pewien problem. Wyskakiwały inne litery niż chciała podczas pisania SMSa. Poradziłem wyłączenie słownika T9, bo to powodowało problem. Powiedziałem, że podczas pisania wystarczy wejść w opcje i zmienić. Byłem bardzo zdziwiony, kiedy ta Pani powiedziała: Tak wiem, ale to jest po angielsku. Nie mogłem ukryć zdziwienia. Po pewnym czasie wyłączyła, ale widzisz do czego dąże.
Nie chodzi nawet o to, że ktoś nie zrozumie tego cennika, czy programu, bo nie zna słówek. Może rozumieć, ale tu potrzebne jest to otrzaskanie z innym zastosowaniem języka. Skoro osoba władająca biegle danym językiem w mowie i w piśmie musi kombinować aby telefon ustawić to chyba rozumiesz problem.
Zakańczam na tym rozważania na ten konkretny temat, więc wszelkie odpowiedzi w stylu powyższej zignoruje.

A jaki widzisz problem w tym, żeby, przewidując wyjazd zagranicę za chlebem, przełączyć sobie interfejs na język angielski w celu "otrzaskania się"?

Od strony technicznej problemu nie ma. Bardziej tkwi w tym, że człowiek z natury jest leniwy i lubi sobie upraszczać życie. Jak ktoś ma po polsku, to nie będzie zmieniał na angielski, żeby czasem zaglądać do słownika.
Rozumiem Cię. Wkładasz dużo pracy w to, żeby użytkownicy Mac' ów w Polsce mieli ulubione programy w naszym języku. Odbierasz moje wypowiedzi jako atak na siebie, bo zapewne uważasz, że twierdze iż Twoja praca nie ma sensu albo wręcz utrudnia coś komuś.
Ja wcale tak nie uważam co wcześniej napisałem. Bardzo dobrze, że spolszczasz programy.
Chciałem tylko napisać, że sam osobiście się nie tknę tego, bo uważam, że wszystkiego i tak nie zrobię. Wolę mieć system w całości angielski lub polski niż pół na pół.
Wolałbym jakieś FAQi napisać albo poradniki.

Że co proszę?

Sporo programów, które są po angielsku czasem ma takie polskie słowa. Wynika to z faktu, że programiści pisząc coś korzystają z Windowsowych elementów. Stą często jest OK i Anuluj po polsku w angielskim programie. Od kilku lat nie programowałem w Windowsie, więc nie chce czegoś przekręcić i rzucać pojęciami.
Może problem by rozwiązało jak by system miał wbudowany słownik na większość języków świata, a programiści, bo korzystali z tego w jakiś zautomatyzowany sposób. pewnie ktoś kiedyś na to wpadnie.

Sorki za OT, ale zdanie Hackmaniaka nadeje sie jak nic do Fun'u ;)

Bardzo dziękuje za miłe słowa. Niezmiernie się ciesze, że dzięki mnie ktoś miał udany dzień i uśmiechnął się kilka razy.

Za każdy uśmiech spowodowany moimi słowami poproszę o punkta reputacji do góry. Jak każdy myśli tak jak mekintosz to za chwilę licznik nie wytrzyma.

#145 clr

clr
  • 1 326 postów

Napisano 22 maja 2007 - 20:10


Sporo programów, które są po angielsku czasem ma takie polskie słowa. Wynika to z faktu, że programiści pisząc coś korzystają z Windowsowych elementów. Stą często jest OK i Anuluj po polsku w angielskim programie. Od kilku lat nie programowałem w Windowsie, więc nie chce czegoś przekręcić i rzucać pojęciami.
Może problem by rozwiązało jak by system miał wbudowany słownik na większość języków świata, a programiści, bo korzystali z tego w jakiś zautomatyzowany sposób. pewnie ktoś kiedyś na to wpadnie.


jesli chodzi ci o programowanie obiektowe typu C# to nie masz racji gdyz kazdy z elementow obiektowych..np button ma swoj label, nie mylic z name. Z tego co wiem nie ma bibliotek obiektowych w win z ktorych moglby korzystac taki program aby pobrac label. btw 'ok' nie jest po polsku wiec jak moze byc po polsku w angielskim programie. W jednym masz racje programisci obietkowi korzystaja z GUI windowsa ale tylo po to zeby interfejs byl i to najczesciej nie po polsku . nie znaja jezyka pl, de itd, a wiec uzywaja wspolczesnej laciny zeby przecietnie rozgarniety amerykanin mogl kliknac i przecietnie rozgarniety Polak tez

#146 Hackmaniak

Hackmaniak
  • 459 postów

Napisano 22 maja 2007 - 20:18

W jednym masz racje programisci obietkowi korzystaja z GUI windowsa ale tylo po to zeby interfejs byl i to najczesciej nie po polsku .

I właśnie o to mi chodziło, ale nie potrafiłem tego wyjaśnić. Stąd się pojawiają te polskie słowa w programie. Rozumiem jednak, że to raczej skutek uboczny, a nie cel programistów.

#147 naresh

naresh
  • 2 079 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 22 maja 2007 - 23:46

Jesli na macu skorzystasz z "systemowych" komunikatow z domyslnymi przyciskami, to w hiszpanskim programie tez beda po angielsku... Co to ma do rzeczy?

#148 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 23 maja 2007 - 19:07

Jak widze dalsza dyskusja na ten temat nie ma sensu.
Kiedyś byłem na lekcjach angielskiego u nauczycielki, która doskonale zna ten język i miała pewien problem. Wyskakiwały inne litery niż chciała podczas pisania SMSa. Poradziłem wyłączenie słownika T9, bo to powodowało problem. Powiedziałem, że podczas pisania wystarczy wejść w opcje i zmienić. Byłem bardzo zdziwiony, kiedy ta Pani powiedziała: Tak wiem, ale to jest po angielsku. Nie mogłem ukryć zdziwienia. Po pewnym czasie wyłączyła, ale widzisz do czego dąże.
Nie chodzi nawet o to, że ktoś nie zrozumie tego cennika, czy programu, bo nie zna słówek. Może rozumieć, ale tu potrzebne jest to otrzaskanie z innym zastosowaniem języka. Skoro osoba władająca biegle danym językiem w mowie i w piśmie musi kombinować aby telefon ustawić to chyba rozumiesz problem.
Zakańczam na tym rozważania na ten konkretny temat, więc wszelkie odpowiedzi w stylu powyższej zignoruje.

Szczerze mówiąc nie rozumiem. Jeżeli ta Pani znała tak dobrze angielski jak twierdzisz, problem leżał raczej po stronie mało intuicyjnego interfejsu. Bo nie sądzę, żeby nauczycielce angielskiego problem sprawiały zwroty takie jak "turn on/off" lub "enable/disable", które używane są w tego rodzaju zastosowaniach.
Z drugiej strony, dlaczego angielski? Przecież wyspy nie są jedynym miejscem szukania pracy. Może więc duński, niemiecki lub francuski? Albo jeszcze jakiś inny język, gdzie w pracy przy komputerze angielski nie pomoże, bowiem obywatele tych państw są przywiązani w dużo większym stopniu niż my do swojej kultury.

Od strony technicznej problemu nie ma. Bardziej tkwi w tym, że człowiek z natury jest leniwy i lubi sobie upraszczać życie. Jak ktoś ma po polsku, to nie będzie zmieniał na angielski, żeby czasem zaglądać do słownika.
Rozumiem Cię. Wkładasz dużo pracy w to, żeby użytkownicy Mac' ów w Polsce mieli ulubione programy w naszym języku. Odbierasz moje wypowiedzi jako atak na siebie, bo zapewne uważasz, że twierdze iż Twoja praca nie ma sensu albo wręcz utrudnia coś komuś.
Ja wcale tak nie uważam co wcześniej napisałem. Bardzo dobrze, że spolszczasz programy.
Chciałem tylko napisać, że sam osobiście się nie tknę tego, bo uważam, że wszystkiego i tak nie zrobię. Wolę mieć system w całości angielski lub polski niż pół na pół.
Wolałbym jakieś FAQi napisać albo poradniki.

Mylisz się sądząc, że podstawą moich wypowiedzi jest urażona duma czy chęć ochrony własnej pracy. Nie. Bronię naszej kultury, której jednym z ważniejszych składników jest właśnie język. A brak polskich wersji programów powoduje psucie języka. Powoduje zachwaszczanie go obcymi słowami, które nie mają żadnego uzasadnienia.
Kiedy rządzili tu Sowieci, każdy dbał o język, bo było to wyrazem patriotyzmu, szacunku dla własnej kultury. Teraz podobno mamy wolność, ale w efekcie rozmieniamy tę kulturę na drobne. Sami z niej rezygnujemy.

Sporo programów, które są po angielsku czasem ma takie polskie słowa. Wynika to z faktu, że programiści pisząc coś korzystają z Windowsowych elementów. Stą często jest OK i Anuluj po polsku w angielskim programie. Od kilku lat nie programowałem w Windowsie, więc nie chce czegoś przekręcić i rzucać pojęciami.
Może problem by rozwiązało jak by system miał wbudowany słownik na większość języków świata, a programiści, bo korzystali z tego w jakiś zautomatyzowany sposób. pewnie ktoś kiedyś na to wpadnie.

No cóż, to nie jest spolszczanie komunikatów. To jedynie mieszanie elementów anglojęzycznych i tych, które są już przetłumaczone. Czyli analogiczna sytuacja jak w Mac OS.

#149 DanielF

DanielF
  • 5 763 postów
  • SkądSiedlce

Napisano 30 maja 2007 - 10:13

W Polskim iTunes od Apple nie ma już "Zmiany" - tylko jest Edycja, nie ma również Poniechaj tylko Anuluj - szykują się ostre zmiany w dotychczasowych lokalizacjach programów na Maka. Czyżby ten paskudny Redmond z Anuluj zwyciężył, a może to zdrowy rozsądek? Jedno pytanie pozostaje czy Znaczki uratują się z tego pogromu językowego?

#150 DoMiNiQuE

DoMiNiQuE
  • 1 852 postów
  • SkądOstrów Wielkopolski

Napisano 30 maja 2007 - 10:14

Jedno pytanie pozostaje czy Znaczki uratują się z tego pogromu językowego?

Znaczki jak znaczki, ale pulpitu to bym nie zniosl :-)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych