

Leopard będzie po polsku.
#151
Posted 30 May 2007 - 12:11

#152
Posted 30 May 2007 - 12:21
- clr likes this
#153
Posted 30 May 2007 - 15:09
* poniechaj (anuluj jest nielogicznie i kojarzy się z analuj :twisted: )
Mnie ta różnica w tłumaczeniu jawi się przede wszystkim jako różnica w podejściu do możliwości "odpuszczenia sobie"; o ile anuluj i konotacja z "analuj" brzmi zdecydowanie pasywnie o tyle poniechaj i konotacja z poniechu* brzmi zdecydowanie aktywnie

#154
Posted 30 May 2007 - 16:18

#155
Posted 30 May 2007 - 16:18
#156
Posted 30 May 2007 - 16:37
A ja bym "poniechaj" zamienil na "odpusc sobie.."
eno eno, copyrajty do tego tłumaczenia moje


#157
Posted 30 May 2007 - 17:03
Czyżby ten paskudny Redmond z Anuluj zwyciężył, a może to zdrowy rozsądek?
Co Wy wymyślacie? Cancel to anuluj a nie poniechaj. W nieoficjalnych tłumaczeniach zastosowane zostało słownictwo tylko po to, żeby nie przypominać MS... dziwne...
Wyobrazmy to sobie w stronie biernej: czynność została poniechana... w bezokoliczniku: Poniechać... bez nadziejne, anuluj lepiej pasuje
W przypadku desktop to różnie może być, w końcu desk to biurko, desktop to blat biurka więc tutaj przyznaję wam rację, aczkolwiek skoro słowo pulpit zostalo tak szeroko przyjęte, dlaczego go nie używać? Fanatyk Maca będący użytkownikiem Windowsa ze skinem przypominającym maca nie będzie wiedział sam na czym pracuje, a już w prasie komputerowej: aby uruchomić plik, klikamy 2x na skrót na pulpicie* (... *- w przypadku Mac - biurku)...
Ale ze znaczkami to już w ogóle outrage, ikona jest idealna...
To jest tylko moje zdanie..
#158
Posted 30 May 2007 - 17:31
#159
Posted 30 May 2007 - 18:08

#160
Posted 30 May 2007 - 18:13

#161
Posted 30 May 2007 - 18:30

#162
Posted 31 May 2007 - 00:17
#163
Posted 31 May 2007 - 01:31
Kolega zarzadza moimi glosnikami podlaczonymi do AirportExpress ;-) zmieszkania obok ;-) Ciekwe okreslenie w spolszczonym itunes.
http://www.dami.pl/~...ple/glosnik.jpg
#164
Posted 01 June 2007 - 19:50
Lokalizatorom liczba liter nie przeszkadza.
Czasem jest to problem :grin:
#165
Posted 01 June 2007 - 20:15
Czasem jest to problem :grin:
A szczególnie chyba w niemieckim

Np to nazwisko z Monty Pythona:
Herr Gambolputty de von Ausfern- schplenden- schlitter- crasscrenbon- fried- digger- dingle- dangle- dongle- dungle- burstein- von- knacker- thrasher- apple- banger- horowitz- ticolensic- grander- knotty- spelltinkle- grandlich- grumblemeyer- spelterwasser- kurstlich- himbleeisen- bahnwagen- gutenabend- bitte- ein- nürnburger- bratwustle- gerspurten- mitz- weimache- luber- hundsfut- gumberaber- shönedanker- kalbsfleisch- mittler- aucher von Hautkopft of Ulm
I zmieść to w Adress Book

#166
Posted 02 June 2007 - 07:41

#167
Posted 02 June 2007 - 12:03
#168
Posted 02 June 2007 - 13:02
#169
Posted 03 June 2007 - 13:49
#170
Posted 03 June 2007 - 15:28
#171
Posted 03 June 2007 - 16:10

---- Dodano 03-06-2007 o godzinie 17:10 ----
Sorry, nie mogłem się powstrzymać :twisted:
#172
Posted 03 June 2007 - 16:30
I nadal nie będzie, jeżeli na opinie odmienne od Twoich własnych będziesz reagował jedynie oskarżeniami o brak zrozumienia. Bo rzeczowość dyskusji opiera się na rzeczowych argumentach, a nie wycieczkach osobistych.Chyba masz problem ze zrozumieniem jakiegokolwiek toku rozumowania innego od Twojego własnego. Jak widać, kolejny już zresztą raz, nie ma na tym forum szans na rzeczową dyskusję.
#173
Posted 03 June 2007 - 16:41
#174
Posted 03 June 2007 - 16:51
Wycieczki osobiste, to nie ja tu uskuteczniam. Szkoda dalej dyskutować, nie czas ani miejsce.
Oczywiście. Zarzut braku zrozumienia jest niezwykle merytoryczny. Więc może Twoja konkluzja jest słuszna, bo zaraz będzie powtórka z lustracji: kto nie jest za lustracją w naszym wydaniu ten jest przeciw jakiejkolwiek lustracji.
#175
Posted 03 June 2007 - 16:59
1 user(s) are reading this topic
0 members, 1 guests, 0 anonymous users