Komentarze Miłosz Staszewski Usuń wszystkie komentarze

MacGadka #132 – postęp kosztuje

Dokładnie tak. Jeszcze raz dzięki za tę podpowiedź.

MacGadka #132 – postęp kosztuje

Wiesz co... Sprawdziłem i chyba masz rację. Dzięki ogromne za tę podpowiedź, bo jak widać czasem mnie pomroczność dotyka. :)

MacGadka #131 – Miłosz, wychodź z jaskini!

U nas bardzo różnie jest ze składaniem tego wszystkiego, więc niczego nie obiecuję, ale postaram się pamiętać.

MacGadka #131 – Miłosz, wychodź z jaskini!

Dzięki – staramy się! Temat zapisany, ale od razu ostrzegam, że wtedy to dopiero wyjdę na "skrzywionego"! ;-)

MacGadka #131 – Miłosz, wychodź z jaskini!

Dzięki! Odnotowane!

MacGadka #131 – Miłosz, wychodź z jaskini!

Dzięki! Staramy się! :)

MacGadka #131 – Miłosz, wychodź z jaskini!

Hej. Dzięki za komentarz (choć uszczypliwy ;) Słuchałeś odcinka ze Zdzichem? :)

A tak na poważnie: Czasem przyznaję innym rację. ;) Tylko w kwestii powszechnego mega hurraoptymizmu chmurowego mam niekiedy wrażenie, że nikt nawet nie próbuje zauważyć, że "ten kij ma dwa końce". "Chmura" to co do zasady też komputer. Tak jak Twój. Tylko KONTROLUJE go kto inny. Warto o tym pamiętać. Jeśli świadomie akceptujesz zapewniane w ten sposób wygody – OK. Ja przecież nikomu nie zabraniam. Tylko ostrzegam. ;-)

MacGadka #131 – Miłosz, wychodź z jaskini!

Hej. Dzięki za komentarz. "Distinguished Educators" traktuję jako wykorzystywaną przez Apple nazwę własną. Z deploymentem szczerze powiedziawszy nie wiem, jak to zręcznie przetłumaczyć na polski. To jest wdrożenie, instalacja ale także wdrażanie/instalowanie/uruchamianie – zależnie od kontekstu. Z "case'ami" byłoby pewnie znacznie łatwiej – tu masz rację. Postaram się pilnować.

MacGadka #131 – Miłosz, wychodź z jaskini!

Już nawet nie będę mówił, że z tym walczę, bo efekty widać... Ale dzięki za doping! ;-)

MacGadka #131 – Miłosz, wychodź z jaskini!

Dlatego uważam, że najlepiej byłoby mieć do wyboru jeden i drugi model dystrybucji. Porównanie do podstawowych narzędzi zdecydowanie mocniej rezonuje w przypadku Office'a. Z Adobe to też ma znaczenie – ale rzadziej.

Case in point: Adobe Acrobat. Starsze wersje (zanim przeszły na "airowy interfejs") zdecydowanie lepiej integrowały się z OS X i łatwiej można było je skryptować. Abonament to najczęściej także wymuszony upgrade (który sprzedaje nam się wyłącznie jako zaletę). A ja po prostu lepiej sypiam w nocy, wiedząc, że jeśli jakakolwiek logika biznesowa będzie wymagała ode mnie zastosowania konkretnej wersji systemu operacyjnego, na konkretnym sprzęcie z konkretnym "oprogramowaniem wokół", to mam taką możliwość. Rozwiązanie Adobe/Microsoftu/x w bardzo wielu przypadkach to tylko fragment większej całości, a reszty układanki może najzwyczajniej w świecie nie dać się zaktualizować.

MacGadka #131 – Miłosz, wychodź z jaskini!

To jest właśnie sedno sprawy. Pytanie, jakie ryzyko i jakim kosztem jesteśmy gotowi ponieść. Mnie jedynie nie podoba się zabieranie możliwości (nawet jeśli miałaby być wielokrotnie droższa niż abonament) zakupu licencji wieczystych. Niech abonamentg będzie "obok", ale nie "zamiast".

Dziękuję za ciekawy głos w dyskusji.

MacGadka #130 – Dobrze się składa, czyli o tym dlaczego aplikacje znikają z App Store

Dzięki za komentarz i miłe słowa. Staramy się! :)

Podejście "sam pomysł przecież wystarczy" jest wciąż popularne, choć świadomość społeczna powoli rośnie. :) Osobiście staram się przy rozmaitych okazjach (jakieś wolontariaty, wykłady, szkolenia etc.) o tym mówić, ale masz rację – skorzystalibyśmy na tym wszyscy, gdyby temat był szerzej rozumiany.

MacGadka #130 – Dobrze się składa, czyli o tym dlaczego aplikacje znikają z App Store

Zgadzam się, ale... posłuchaj dokładnie, co o tym mówię. ;-)

MacGadka #130 – Dobrze się składa, czyli o tym dlaczego aplikacje znikają z App Store

No i w tym właśnie cały problem, że Steve Jobs i Apple od pierwszego dnia istnienia App Store mówili zarówno użytkownikom, jak i developerom, że App Store będzie gwarantował JAKOŚĆ programów. Nie tylko brak wirusów itp., ale przede wszystkim jakość. Są w wytycznych dla twórców odpowiednie zapisy i były od samego początku istnienia sklepu. Jak dalece jest to osiągalne, sprawiedliwe itd., to temat na zupełnie inną rozmowę. Jeśli jednak już się zobowiązali do tego, że użytkownik "powinien się czuć ze wszech miar bezpiecznie", a potem dopuszczają do podobnych sytuacji, to coś jest nie tak. Rozumiem, że zmiany wymagają czasu (niekiedy bardzo dużo czasu), ale pragnę jedynie odnotować fakt. Tym bardziej, że takie "podszywania się" są realnym problemem szkodzącym użytkownikom Maców i iPhone'ów, a przez to i firmie Apple (bo to na jej platformie, wbrew wszelkim zapewnieniom do tego typu sytuacji dochodzi).

MacGadka #130 – Dobrze się składa, czyli o tym dlaczego aplikacje znikają z App Store

Tak na to nie spoglądałem, ale masz rację! :)

MacGadka #130 – Dobrze się składa, czyli o tym dlaczego aplikacje znikają z App Store

Hej.

Dzięki bardzo za podzielenie się swoimi doświadczeniami. Konkretne przykłady z praktyki są zawsze najbardziej wartościowe.

Narzekam na zjawisko podszywania się w App Store'ach nie z perspektywy developera, a użytkownika. Powiem szczerze, że nie zdawałem sobie sprawy ze skali procederu. Ja mam już coś w rodzaju "filtra w oczach" i po prostu pomijam wszelkie "podszywacze". Ale jestem przekonany, że niedoświadczeni użytkownicy padają ofiarą takich zakupów. A to przecież przed tym miało Apple dzięki procesowi oceny ich strzec. Zobacz, ile jest rozmaitych "przyspieszaczy" etc. Te programy "w najlepszym wypadku nie szkodzą". :/

Tak czy inaczej – raz jeszcze dzięki za bardzo interesujący i istotny głos w całej dyskusji.

MacGadka #129 – aby aktywować Office, naciśnij 1

Odezwij się do nas proszę na TT albo przez e-mail.

MacGadka #129 – aby aktywować Office, naciśnij 1

Gratulacje i tak trzymać! :)

MacGadka #129 – aby aktywować Office, naciśnij 1

Hej. Bardzo, bardzo, bardzo :) dziękujemy. Staramy się! :)

Zważywszy na wymowę Twojego komentarza – potraktujmy 129. odcinek MacGadki jako opublikowany z okazji Dnia Radia (był wczoraj). :)

Co do prędkości VRAM-u: Dedykowana pamięć kart graficznych jest szybsza niż ta "w reszcie komputera". To, że karty zintegrowane są pozbawione dedykowanej pamięci i podbierają "zwykłej systemowej" także wpływa na ich mniejszą wydajność. Intel m.in. tym różnicuje poszczególne typy zintegrowanych chipsetów graficznych, że jedne mają więcej superszybkiego zintegrowanego cache'u (który pracuje znacznie szybszej niż "zapożyczone DDR3") od innych.

MacGadka #129 – aby aktywować Office, naciśnij 1

Czytasz w moich myślach. Toż to właśnie MD101! :) To potęga i piętno 5K, jeśli nadal ma do dyspozycji te same 1536 MB co przy 1280x800. ;-) Ale mimo to: nie zamieniłbym tego zestawu na MD101 ;-)

MacGadka #129 – aby aktywować Office, naciśnij 1

Dokładnie.

Przy dokładnie 10 oknach (w sytuacji jak u nas na filmie) "wiodącą przyczyną klatkowania" będzie raczej wydajność iGPU. VRAM podkreślam bardziej dla zasady. Żeby o tym "truć w kółko, bo nikt na to nie zwraca uwagi". Jak sam bowiem zauważyłeś: 10 okien i ponad 30% VRAM-u znika. A trzeba pamiętać, że soft jeszcze chce wykorzystywać VRAM do czegoś więcej niż przechowywanie podglądu wyrenderowanego stanu zawartości okien dla kompozytora.

Bardzo wiele mówiącym (moim zdaniem) jest fakt, że takie MD101 (ostatni 13" MBP bez Retiny) otrzymywał tyle samo VRAM-u co obecny 13" rMBP. A już w tym miejscu dochodzi do czterokrotnego "wzrostu ciśnienia" (bo wszystko jest czterokrotnie "cięższe"). I to jeszcze zanim zaczniemy w ogóle myśleć o podpięciu jakiegokolwiek zewnętrznego monitora...

Mission Control też optymalizuje. Jak to Michał zauważył – kolejne wywołania już są szybsze. Ale jak VRAM-u jest odpowiednio dużo, to po prostu działa lepiej.

MacGadka #129 – aby aktywować Office, naciśnij 1

Dzięki! Staramy się! :)