No bez przesady.. przy każdym odlewie (nawet prostej szklanki w hucie szkła) uwzględnia się dylatację.
Korpusy nowoczesnych automatycznych skrzyń biegów czy silników są*aluminiowe, że o łopatkach do turbin silników odrzutowych nie wspomnę (oczywiście stop aluminum z dodatkami co dodatkowo utrudnia) i odlewane a wymagana precyzja wykonania sięga setnych części milimetra.
Odlew - i precyzyjna obróbka frezem później - pewnie tak to wygląda w przypadku korpusów Maka.
Pewnie, że się uwzględnia dylatację i to od dawien dawna. Już pierwszy przodek metalurg pewnie to zauważył.
Co do łopatek silników turboodrzutowych raczej użyłbym słowa tytan z dodatkami, może być aluminium.
"Odlew i
precyzyjna obróbka później" czyli obróbka skrawaniem, czyli "frezowanie". Po co komplikować proces dodając odlewanie, skoro można wziąć gotową grubą blachę i zacząć i skończyć na "precyzyjnej obróbce"? Dodając trochę wypalania laserem. W masowej produkcji koszty spadają. Ścinki daje się z powrotem to stopienia i produkcji blachy, czyli zero odpadów dość drogiego aluminium.
Przy automatyzacji koszty mogłyby być związane ze zużyciem narzędzi skrawających. Aluminium jest dość "upierdliwe" przy takiej obróbce (ślizga się po prostu), jednak jest relatywnie miękkie, więc odpowiednio dobrane narzędzia starczą na długi czas (nie będą się ścierały). Stal jest znacznie bardziej twarda i to do niej zazwyczaj stosuje się obróbkę skrawaniem, może stąd te wątpliwości?
Innowacja Apple pod tym względem to właśnie wybór tej a nie innej metody przy produkcji obudowy. Skoro można sobie ciśnieniowo odlać plastik, albo zbudować obudowę z wielu kawałków cienkiej blachy vide poprzedni model MBP?
I to jest właśnie Apple.
Tak na mój gust to wyciągnęli wnioski z kosztów ciągłej wymiany plastikowych obudów MB i zastanawiali się jak rozwiązać ten problem, no i taki jest wynik :grin: Myśleli myśleli liczyli i wymyślili.
Nie widzę tu podstaw do tworzenia teorii spiskowych - "co innego na reklamie, co innego w sklepie."
Pozdrawiam