
iDieta
#1
Posted 23 January 2009 - 22:51
#2
Posted 23 January 2009 - 23:07

#3
Posted 23 January 2009 - 23:22
Ja nie mam doświadzcenia ale postanowiłem wziąść się za siebie.
Dosyć mam otyłości i brzucha!!!
Więc na dzieńdobry zadam Ci pytanie:ile kalorii dziennie powinien sprzywać człowiek pracujący średnio fizycznie i czy trening na brzuch Weidera pomaga?
Pozdrawiam.
A od kiedy zaczynamy chudnąć?! pytanie do tych co chcieliby dołączyć.
#4
Posted 23 January 2009 - 23:41
#5
Posted 23 January 2009 - 23:48
#6
Posted 23 January 2009 - 23:59


#7
Posted 24 January 2009 - 00:00

#8
Posted 24 January 2009 - 00:04


---- Dodano 23-01-2009 o godzinie 18:07 ----
a dietetyk ci powie to samo ograniczyc tluszcze, zwiekszyc spozycie bialka, ograniczyc lekko weglowodany, jesc kurczaka, wolowine tylko chuda, warzywa
#9
Posted 24 January 2009 - 00:16
a co do weidera brzuch jak i inne partie lubia roznorodnosc wiec jesli cwiczysz w domu to masz mnostwo mozliwosci mozesz robic weidery, unoszenei nog lezac, tzw swieca( lezymy na brzuchu unosimy nogi do pozycii pionowej a nastepnie unosimy biodra i opuszczmy, zwykle przysiady przy kanapie
jezeli masz drazek lub cos innego na czym mozesz zawisnac to poprostu lapiesz sie rekami ale tak zebys wisial swobodnie zeby nogi nie dotykaly ziemi i unosisz nogi najpierw zacznij ze zgietymi nogami mozesz takze unosic je na skos, pozniej jak poczujesz ze mozesz sproboj z prostymi nogami
---- Dodano 23-01-2009 o godzinie 18:07 ----
a dietetyk ci powie to samo ograniczyc tluszcze, zwiekszyc spozycie bialka, ograniczyc lekko weglowodany, jesc kurczaka, wolowine tylko chuda, warzywa
Rozumiem że bierzesz pełną odpowiedzialność za swoje rady ?
Może uspokoi mnie to jak powiesz jakie masz kwalifikacje w tej dziedzinie ?
#10
Posted 24 January 2009 - 00:21
#11
Posted 24 January 2009 - 00:30

#12
Posted 24 January 2009 - 00:44


#13
Posted 24 January 2009 - 00:49
#14
Posted 24 January 2009 - 01:00

#15
Posted 24 January 2009 - 02:09





#16
Posted 24 January 2009 - 03:43

#17
Posted 24 January 2009 - 06:58









#18
Posted 24 January 2009 - 09:18
#19
Posted 24 January 2009 - 12:33

#20
Posted 24 January 2009 - 14:45
a powiedz mi ile tobie zajelo zrzucenie tego co zrzuciles ??
Ostatni raz z 105 na 85 jakieś 3-4 miesiące. Ale w pracy latałem z kamerą (bardzo ciężką) musiałem nią często robić karkołomne akrobacje żeby mieć najlepsze zdjęcia a nawed biegać z włączoną (nie zawsze można grać ze statywu). Standardowo zero słodyczy i masła itp. Cienkie kolacje. Normalny obiad choć połowę porcji niż normalne.
Największy spadek wagi miałem ze z 115 do 75 ale byłem młody. Nie pamiętam dokładnie ale gdzieś pół roku ??? Byłem wtedy jeszcze bardzo młody. Tylko biegałem (5-10 kilometrów codziennie) zrezygnowałem z masła i tłustych rzeczy ale nie ze słodkich.
#21
Posted 24 January 2009 - 14:58

#22
Posted 24 January 2009 - 15:02
Widzę,że dyskusja obrała inne drogi.
Więc u mnie to wygląda tak.Sprawdziłem dokładnie od kiedy zaczełem się odchudzać.
Start był w niedzielę 18/1.
Ograniczyłem żarcie i teraz dosłownie nie wpieprzam jak świnia jak to miało miejsce wcześniej.
Co do diet to jeszcze za mało wiem lecz też uważam żeniema diety cud bez wysiłku fizycznego i pilnowania się co zjadamy.
Ja ponadto pije wodę przed posiłkiem i podczas,jem powoli i dokładnie gryzę potrawe.
Niestety przestałem CAŁKOWICIE PIĆ PIWO jak zobaczyłem ile ono ma kalorii to się za głowę złapałem.
Zjadam około 1300 kcal i biegam.
18/1-1,5km truchtem 10min.
od czwartku rano 1,5km i wieczorem 1,5km
Efekt po tygodniu -3.4kg mniej
Dodam,że mam dobrą przemianę materii co zapewne ułatwia chudnięcie.
A i jeszcze jedno,że początki są ciężkie i przez pierwsze 3dni chodziłem ciągle głodny więc przegryzałem marchewką,piłem dużo wody i jadłem ogórki,świerze lekko posolone.
Zdjęcie przed mam i na koniec jeśli zejdę z wagi obiecuję wstawić oba dla porównania.
No piwa to ja sobie nie odmówię. Ale piję je przeważnie i tak raz na miesiąc i na drugi dzień leczę kaca np. na lodowisku na trzech tercjach



Początki są zawsze trudne dlatego warto robić to stopniowo. Nie od razu z grubej rury bo wtedy jest na prawdę ciężej.
3 kilo tygodniowo ... i tak trzymaj ... to nie wywołuje aż tak wielkiego stresu dla organizmu.
Ja powiem Tobie że miewam ataki apetytu (nie głodu) przed snem i wtedy cierpię. Nie mogę zasnąć. I to najgorsze przez cały okres procesu chudnięcia. Całe szczęście że daje się go zgasić dwoma plasterkami sera żółtego, rzecz jasna niskotłuszczowego, polecam Holendra i Boryny są naprawdę smaczne bo reszta tych Lite smakuje jak kupa


Co do wody to ja uznaję tylko gazowaną i co ciekawe mnie nie wzdyma co wciskają wszyscy znawcy od diet. U mnie bąbelki w wodzie mają działanie którego bardzo potrzeba w trakcie tego procesu. Poprawia mi nastrój, humor, naprawdę lepiej się po takiej wodzie czuję. Nie cierpię wody niegazowanej.
#23
Posted 24 January 2009 - 15:05
Ja powiem Tobie że miewam ataki apetytu przed snem i wtedy cierpię. Nie mogę zasnąć. I to najgorsze przez cały okres procesu chudnięcia.
Ja Ci polecam takie wafle ryzowe, zapychaja i sa smaczne a co najwazniejsze to to ze nie "tucza"

#24
Posted 24 January 2009 - 15:08
Ja sie odchudzam od wczoraj - 0,2kg mniej :shock: OD WCZORAJ, stosue zasade ZM (zrec mniej) i spacerki 1-2 kilometrowe
//Edit: od wczoraj nie jem ciasta
To tyle masz mniej jak zrobisz kupę i siusu



---- Dodano 24-01-2009 o godzinie 15:12 ----
Ja Ci polecam takie wafle ryzowe, zapychaja i sa smaczne a co najwazniejsze to to ze nie "tucza"
Wolę biały ser beztłszczowy. No ma tam 0.2%. Mój apetyt domaga się urozmaicenia dlatego mam całą armię takich nietuczących łakoci

#25
Posted 24 January 2009 - 15:12

1 user(s) are reading this topic
0 members, 1 guests, 0 anonymous users