Dlaczego słownik i autokorekta na iOS są tak tępe? Na starym Xiaomi Mi 9T pro mogłem nie trafiać w klawisze a system i tak przewidywał co chcę napisac i mi to ułatwiał. iPhone’a mam 2 lata i wciąż walczę z klawiaturą. Zamiast pomagać - przeszkadza. Ja o chlebie ona o niebie. Praktycznie nie da się szybko napisać zdania bez walnięcia byka. Gdy ktoś do mnie pisze i zamiast „kiwi” wyśle „koliber” albo zamiast „kaptur” wyśle „kapibara”, to wiem że pisze z iPhone.
Dlaczego słownik i autokorekta na iPhone są tak beznadziejne?
Rozpoczęty przez
masseur
, 14 lip 2026 15:55
1 odpowiedź w tym temacie
#1
Napisano 14 lipca 2026 - 15:55
- Gregory lubi to
#2
Napisano 14 lipca 2026 - 16:31
Dlaczego słownik i autokorekta na iOS są tak tępe? Na starym Xiaomi Mi 9T pro mogłem nie trafiać w klawisze a system i tak przewidywał co chcę napisac i mi to ułatwiał. iPhone’a mam 2 lata i wciąż walczę z klawiaturą. Zamiast pomagać - przeszkadza. Ja o chlebie ona o niebie. Praktycznie nie da się szybko napisać zdania bez walnięcia byka. Gdy ktoś do mnie pisze i zamiast „kiwi” wyśle „koliber” albo zamiast „kaptur” wyśle „kapibara”, to wiem że pisze z iPhone.
Łoncze się w bulu.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych











