Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
* * * * * 1 głosy

Developer jako zawód - czy warto ?


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1 sigreg

sigreg
  • 89 postów
  • SkądZabrze

Napisano 26 stycznia 2016 - 12:57

Witam,

 

Krotkie pytanie w tytule wlasciwie sporo juz mowi, ale dopisze rozwiniecie zeby dokladnie bylo wiadomo co i jak.

Kilka lat temu pomagalem znajomemu pisac aplikacje na iOSa, traktujac to jako ciekawa odskocznie od swojej pracy zawodowej, ot konstruktywny sposob spedzania wolnego czasu. Mialem doswiadczenie programistyczne (w sumie programowanie, ale w innej dziedzinie, to wciaz moja praca), wiec "ogarniecie" Obj-C nie wymagalo jakiegos dlugiego czasu. Prawda tez jest ze aplikacje byly proste, i nie wymagaly znajomosci jakichs mega zaawansowanych technik czy algorytmow.

Minelo kilka lat, co w szybko zmieniajacym sie swiecie nowoczesnych technolgii jest czasem bardzo dlugim. W Appstore sa juz miliony aplikacji zamiast dziesiatek czy setek tysiecy, Obj-C ma nastepce w postaci bodajze juz drugiej wersji Swift, w mojej pracy tez mi sie conieco pozmienialo i powoli dojrzewam do mysli ze czas na zmiane, duza zmiane. Po prostu moja aktualna praca, stres, i niekonczace sie wyjazdy zaczynaja mnie meczyc, moze przezywam juz wczesny kryzys wieku sredniego ;)

Pojawil sie pomysl zeby sie przebranzowic, zostawic swoja prace i ciagle zycie na walizkach, i zajac sie czyms rownie ciekawym, byc moze nawet bardziej wymagajacym ale pozwalajacym przynajmniej spedzac wiecej czasu z rodzina. Wiec moze developerka ? Zwlaszcza ze programowanie lubie, te wszystkie mobilne gadzety (zwlasza Apple) lubie BRADZO, a tworzenie kodu dla znajomego przed laty wspominam dobrze, nawet jesli trzeba bylo zarywac nocki ;)

 

Wdrozenie sie w Swift nie przypuszczam zeby zajelo mi jakos specjalnie dlugo, ale oczywiscie mowie tu o poznaniu podstawowych technik i samego jezyka, prawdziwego doswiadczenia zawsze i wszedzie nabywa sie "w boju", i tego moim zdaniem nic nie zmieni. Zastanawiam sie jednak czy pracujac jako developer czy tez programista Swift (lub/tez) Obj-C mozna zarobic na swoje utrzymanie ?

 

Mozliwosci sa oczywiscie dwie.

 

1. Trudniejsza, bardziej wymagajaca i ryzykowna: praca pod wlasna marka, czyli jako niezalezny developer publikujacy wlasne aplikacje. Sprawa moze byc ekstremalnie trudna zwazajac na ilosc aplikacji juz dostepnych w Appstore, co oznacza gigantyczna konkurencje dla wlasnego "produktu", oraz coraz wyzsza srednia "jakosc" publikowanych aplikacji. Wielcy gracze publikuja swietne aplikacje nad ktorymi pracuja cale zespoly ludzi, koderow, grafikow czy muzykow, z ktorymi pojedynczy gosc po prostu nie ma szans konkurowac. Pozostaje jedynie znalezc swoja "nisze" ktora omijaja wielcy gracze, a ktora wypelniaja podobni do mnie niezalezni developerzy, co tez wcale nie oznacza latwego zadania czy mniejszej konkurencji. Ogolnie - sprawa ryzykowna.. ale ktos te "male, zyskowne aplikacje" tez pisze, wiec potencjalnie szansa na sukces jest... Tak jak na wygranie w totka ;) Z tym ze w totolotku ryzykuje sie znacznie mniej niz swoje utrzymanie.

 

2. Dolaczenie do zespolu. Stworzenie kilku aplikacji (jak w opcji 1.) jako portfolio i proba dolaczenia do grupy tworzacej oprogramowanie. Wiadomo, praca jak na etacie, czyli stala pensja wiec opcja znacznie bardziej bezpieczna niz punkt 1, ale tez swiadomosc ze jest sie jedynie trybem wiekszej (co wcale nie oznacza ze gorszej) maszyny. Nie wiem tez nic o zarobkach w takiej pracy oraz ewentualnym zapotrzebowaniu na takich ludzi, wiec tu ciezko mi ocenic takie rozwiazanie.

 

I tu pytanie do Was - developerow pracujacych juz jakis czas w zawodzie, i z pewnoscia lepiej znajacych realia, zarowno pracy jako developer, jak i samego dosyc nasyconego juz rynku aplikacji. Jest sens "isc w developerke" w sytuacji takiej jak moja ? da sie z tej pracy wyzyc ? Jesli tak, to ktora z powyzszych dwoch opcji byscie polecali ?

 

Odpowiedzi najlepiej piszcie bezposrednio tutaj, pomoze to zapewne innym, ktorzy moga rozwazac jak i ja taka zmiane kursu w zyciu. Natomiast jesli macie jakies "bardziej personalne" rady to chetnie tez poczytam prywatne wiadomosci.. tylko bez przeklenstw prosze, jakby co ;)

 

 



#2 qb4hkm

qb4hkm
  • 528 postów

Napisano 26 stycznia 2016 - 15:40

Co robisz teraz i na jakie zarobki liczysz?

Na developerów IOS jest teraz duże ssanie i polecam zacząć pracę w jakiejś firmie na początek.



#3 magiczek91

magiczek91
  • 22 postów

Napisano 26 stycznia 2016 - 16:43

Niby jest duże ssanie, ale przeważnie na deweloperów doświadczonych. Pozycji dla juniorów jest niewiele, z grubsza tak 2-3 na większe miasto i sporo chętnych (głównie ludzi, którzy dopiero zaczęli kodzić, gdy usłyszeli o swift - hype wzrósł). Próg wejścia jest stosunkowo niski, jednak większość firm wciąż preferuje znajomość obj-c a swift traktuje jako dodatek (oczywiście z wyjątkami). Wystarczy, że będziesz mógł się pochwalić jakąś jedną większą i przyzwoicie zrealizowaną apką i możesz znaleźć pracę, fajnie żebyś do tego ogarniał jakiś system kontroli wersji, np. GIT. Zarobki dla takich juniorów to mniej więcej między 3k - 5k netto. Większość firm preferuje współpracę na zasadzie B2B, ale od biedy da się ugrać i UoP, lub płatne urlopy i benefity przy B2B. Po 2 latach doświadczenia komercyjnego jesteś trochę Panem rynku, wtedy już nie Ty szukasz pracy a na odwrót a zarobki to przedział 8k - 16k netto. Po tym co napisałem ja radzę zdecydowanie karierę "etatową", jednak sposób realizacji zaplanowałbym następująco: Zagryzasz zęby i zostajesz przy swojej obecnej pracy tak na oko z 6 miesięcy, po godzinach ogarniasz takie rzeczy jak objective-c, git, ewentualnie CocoaPods. Piszesz jedną/dwie konkretne apki i uderzasz do firm chwaląc się, że piszesz w obj-c już z pół roku i naklepałeś takie i takie apki. Będąc na etacie wciąż chyba możesz próbować się wstrzelić z tą jedną apką, która zarobi miliony, pisząc ją w domu po godzinach pracy :D


Użytkownik magiczek91 edytował ten post 26 stycznia 2016 - 16:44


#4 sigreg

sigreg
  • 89 postów
  • SkądZabrze

Napisano 26 stycznia 2016 - 18:19

Dzięki za odpowiedzi :)

Aktualnie jestem inzynierem automatykiem, ze studiami w tym kierunku. W zawodzie pracuje juz 10 lat wiec dosyc sporo, i przyznam nieskromnie ze inzynierem jestem calkiem niezlym. Co robi taki inzynier.. ano pisze oprogramowanie na urzadzenia zwane PLC (Programmable Logic Controller) - niewielkie urzadzenia ktore sa niczym innym jak niewielkim wyspecjalizowanym komputerem z odpowiedmi sprzetem jako interfejsy "wej/wyj" za pomoca ktorego steruje pompami, silnikami, robotami i cala reszta przemyslowego zlomu. Majac odpowiednia ilosc czasu, dokladne zalozenia, dobrze opracowana technologie i odpowiedni sprzet jestem w stanie sam "oprogramowac" fabryke samochodow tak, zeby jej obsluga ograniczala sie do wcisniecia jednego przycisku. Oczywiscie to pewne przerysowanie, ale jest to jak najbardziej wykonalne.

Moze ktos z Was powie "stary, no to masz super fach, nie kombinuj !" moze i tak jest, ale w pracy tej sa dwa powazne minusy:

 

1. Praca inzyniera automatyka jest scisle powiazana z przemyslem. Co z kolei wiaze sie z czestymi i dlugimi wyjazdami, bo dzisiaj mamy kontrakt na przyklad w Katowicach, ale od jutra przez najblizsze pol roku w Gdansku. Wiec walizki, hotele, hotelowe zarcie i robota czasem po 16 godzin dziennie przez kilka miesiecy. Pozniej troche odpoczynku i pracy biurowej.. albo i nie, i kolejny kontrakt z dala od domu. Na poczatku bylo to nawet fajne, ale juz nie jest

2. Zarobki: wydawaloby sie ze w takiej branzy i z takim doswiadczeniem zarabia sie kokosy. Pewnie tak, jak sie jest wlascicielem duzej firmy, albo pracownikiem duzej zachodniej korporacji. W Polskiej firmie zarobki - pomimo czestych i gestych wyjazdow, wysokiej specjalizacji i duzego doswiadczenia sa niestety slabe. Kontrakty zagraniczne sa znacznie lepiej oplacalne, ale wciaz jest to .. no wlasnie, praca wyjazdowa. Ale mowiac wprost - kolega powyzej napisal ze doswiadczony developer moze liczyc na zarobki w zasadzie od 8k netto wzwyz, no to fajnie, bo doswiadczony inzynier automatyk pomimo czestych wyjazdow musi sie naprawde postarac zeby znalezc w Polsce prace za te 8k, i nawet jesli mu sie uda (a sa to przypadki bardzo nieliczne), to jest to juz ta gorna granica powyzej ktorej nie podskoczy. A jednak odpowiedzialnosc, kiedy masz pod kontrola klawiatury cala fabryke i jeden blad liczy sie w dziesiatkach tysiecy euro jest ogromna, (i tu wchodzi wspominany stres) niestety nie przeklada sie to na zarobki.

Absolutnym minimum dla mnie przy obecnych kosztach utrzymania i zobowiazaniach jest kwota rzedu 4.5k pln netto, czyli miesci sie w widelkach dla juniora.

 

Byc moze duze doswiadczenie w automatyce byloby tu jakims plusem, zwlaszcza biorac pod uwage coraz czesciej pojawiajace sie zapowiedzi nowatorskich systemow "inteligentnych budynkow", ktore w mojej branzy znane sa od dawna jako po prostu "automatyka budynkowa" ;) Ale to tylko takie luzne skojarzenie.



#5 wojtkow

wojtkow


  • 6 767 postów
  • Płeć:
  • SkądPoznań

Napisano 27 stycznia 2016 - 10:26

Z tym 8-16k netto to bym uważał, o ile dolny próg jest do osiągnięcia, o tyle górny to raczej stawki eksperckie w Warszawie.

 

Co do utrzymania się z deweloperki, jestem programistą z wykształcenia, pracowałem w branży kilkanaście lat przechodząc od zwykłego deva przez projektanta i kierownika projektów (PM) do stopnia dyrektorskiego w korpo.

Równocześnie miałem i rozwijałem swoją działalność (najpierw Windows, później iOS - w App Store mam aplikacje od 09.2009), w 2012 roku stres związany z korpo wysłał mnie do szpitala i postanowiłem rzucić ją i przenieść się tylko na swoją działalność.

 

Czy żałuję - zdecydowanie nie, choć życie niezależnego dewelopera nie jest łatwe, to jest satysfakcjonujące. W końcu mam czas na życie i robię to co lubię. Dodatkowo to co robię pozwala mi żyć :D

 

Moja rada dla Ciebie: spróbuj mojej drogi, tzn zacznij budować swoją pozycję będąc na etacie, napisz kilka aplikacji, wrzuć do AS / MAS i zobacz czy dasz radę wyżyć z zysków. Jeżeli ocenisz że tak, to masz otwartą drogę, jeżeli nie, to nabędziesz doświadczenie, które pozwoli Ci poszukać pracy jako programista w korpo (brrr).


  • roger1801 lubi to

Moje programy:
iOS => Project Planner | Project Planner HD | Sub Edit HD | Snooker Scoreboard Pro | Expedition Planner | Subtitles Player
OSX => Project Planner OSX | Project Planner Viewer | Sub Edit | Mapper | Site Monitor

tvOS => Subtitles Player

Nie udzielam porad poprzez Prywatną Wiadomość. To uderza w charakter i sens istnienia forum, które daje każdemu prawo do zadania pytań i poznania odpowiedzi na nie..


#6 magiczek91

magiczek91
  • 22 postów

Napisano 27 stycznia 2016 - 15:28

ale czemu od razu korpo? Mówię z perspektywy Warszawy i jest tu parę fajnych firm, które z korpo nie mają nic wspólnego. Nie żyłują terminów, liczy się jakość kodu a nie szybkość jego powstawania, dają dużo fajnych dodatków poza pensją a biura co raz częściej przypominają centra rozrywki, gdzie możesz wyluzować przy konsoli, grając na instrumentach itp a jak Ci to nie odpowiada to często można pracować zdalnie. Wiadomo, że wszystko w granicach zdrowego rozsądku, ale nie jesteś tam typowym trybikiem, który musi zapieprzać jak dziki a stres, że nie wyrabiasz Cię wykańcza



#7 sigreg

sigreg
  • 89 postów
  • SkądZabrze

Napisano 28 stycznia 2016 - 11:31

Mieszkam na śląsku, a tu sytuacja jest jednak troche specyficzna. Region ciagle jest w trakcie "transformacji" po zapasci brudnego przemyslu ciezkiego w inne kierunki, w tym "nowoczesne technologie". Niestety to "ciezkie" dziedzictwo powoduje ze chociazby w kwestii biznesu zwiazanego z informatyka, IT czy wspomnianymi nowoczesnymi technologiami jestesmy w tyle za chociazby Wroclawiem, nie mowiac o Warszawie, gdzie tak ukierunkowany biznes rozwijany jest/byl znacznie wczesniej i dynamiczniej niz na slasku. Mamy tu oczywiscie prezne osrodki akademickie, i sporo szybko rozwijajacych sie przedsiewziec, jednak nie jest ich jeszcze tyle i nie sa na tyle duze co w innych osrodkach. Z czasem to sie pewnie wyrowna, w koncu juz od lat ksztalcimy tu wiecej inzynierow i informatykow niz gornikow ;)

W kazdym razie rzeczywiscie osiagniecie stawek "Warszawskich" moze byc tutaj trudne, jednakze tak czy owak jest to piesn raczej dalekiej przyszlosci, o ile wogole. Z drugiej strony rowniez mam swoja dzialalnosc (oprocz pracy na etacie - tak wlasnie rozliczalismy sie za moja prace przy aplikacjach dla znajomego, wszystko bylo "legal"), i praca zdalna, czy typu B2B jest dla mnie nawet bardziej atrakcyjna niz standardowa praca biurowa, o ile pozwoli na w miare regularne dochody.

 

Przyznaje ze podoba mi sie post Wojtkowa (Wojtka ?), bo zasadniczo opisuje dosyc blisko moja aktualna sytuacje pomimo pracy w nieco innej branzy. Mysle ze wbrew temu co mowil klasyk, jednak "pójdę tą drogą" ;) Trzeba przysiasc, reaktywowac konto developerskie i opublikowac kilka aplikacji.

Jednak mam tu pytanie do Wojtka, jesli mozna: rozumiem wiec ze praca niezaleznego developera pozwala na normalne zycie, w sensie utrzymania siebie i rodziny ? Nie wiem jak masz zorganizowana prace w sensie wiekszych zadan, czy zlecasz grafike/muzyke do swoich aplikacji na zewnatrz, czy robisz to sam, czy tez raczej skupiasz sie na aplikacjach ktore tego nie wymagaja wiec mozna to w miare szybko ogranac samemu skupiajac sie w wiekszosci na kodzie. Czy aplikacje opublikowane pod wlasna marka zapewniaja wogole jakis dochod w miejscu gdzie ilosc dostepnych aplikacji liczy sie juz w milionach, przez co nawet tworzac bardzo specyficzne narzedzie wyszukiwarka Appstore poda zainteresowanemu uzytkownikowi setke podobnych tytulow ?



#8 wojtkow

wojtkow


  • 6 767 postów
  • Płeć:
  • SkądPoznań

Napisano 28 stycznia 2016 - 17:35

Zacznij od tego, że mam na imię Tomasz :) nick jest od nazwiska, a powstał w czasach studenckich, gdy na poznańskiej polibudzie tworzono loginy studenckie skracają nazwisko :) i jakoś tak ze mną został już ponad 20 lat.

 

Oczywiście nie jest łatwo, ale można się utrzymać. Mnie udaje się to i mam dochody wystarczające, żeby nie żałować porzucenia (jak pisałem dyrektorskiego) stanowiska w korpo. Co do organizacji mojej działalności:

- w przypadku własnych aplikacji grafikę robię albo sam (jakieś mniejsze kawałki), mam opłacony abonament Adobe CC i mimo, że nie jestem grafikiem, daję radę zrobić sobie ikony czy jakieś elementy grafiki. Większe pracę zlecam lub kupuje gotowe grafiki na stockach graficznych (nie raz ceny są śmieszne, liczone w centach za pojedynczy element).

- w przypadku aplikacji robionych na zlecenie czasem klient ma własną grafikę, lub grafika. Jeżeli nie to postępuję tak jak wyżej.

 

Co do muzyki, to nie robię w gamedevie, więc nie potrzebowałem jeszcze muzyki.

 

Generalnie ok 80% moich przychodów to sprzedaż pod własną marką, reszta to zlecenia.

Co do własnej marki i własnych produktów to najważniejszy jest pomysł i czasem odrobina szczęścia. Jeżeli masz jakiś pomysł to wrzucając aplikację do AppStore a pracując na etacie nic nie ryzykujesz. Jeżeli aplikacja się przyjmie i nie będzie czymś bardzo sezonowy to może stanowić niezłą bazę do rozważań nad dalszymi krokami, bo będziesz widział czy dasz radę się z niej (lub kilku podobnych) utrzymać.


Moje programy:
iOS => Project Planner | Project Planner HD | Sub Edit HD | Snooker Scoreboard Pro | Expedition Planner | Subtitles Player
OSX => Project Planner OSX | Project Planner Viewer | Sub Edit | Mapper | Site Monitor

tvOS => Subtitles Player

Nie udzielam porad poprzez Prywatną Wiadomość. To uderza w charakter i sens istnienia forum, które daje każdemu prawo do zadania pytań i poznania odpowiedzi na nie..


#9 guziaster

guziaster
  • 40 postów
  • SkądChorzów

Napisano 02 lutego 2016 - 23:10

Ja się trochę wtrącę jako młodszy kolega :) Programuję od 2,5 roku jak programista .net i też takie mam wykształcenie. Od zawsze marzyłem o apple ale nie miałem finansowej szansy na maca i start w tym świecie, trochę poczytałem, poszedłem na rozmowę i bang udało się, za niedługo zaczynam w firmie robić na iOS. Myślę, że jak ogarniesz mocniejsze podstawy będziesz w stanie ugrać tyle ile Ci "potrzeba". Na śląsku wcale nie ma tak źle z pracą jak przedstawiłeś. W zasadzie jak to w IT można zmieniać i dobierać jak rękawiczki, kwestia wymagań stawkowych i "miękkich". Dodatkowo wg mnie stawka na śląsku czy we Wrocławiu/Krakowie/Warszawie jest trochę niższa, ponieważ mieszkania i inne tego typu rzeczy tutaj są po prostu tańsze(co wiem po moich znajomych, którzy studiują i pracują w tych miastach). I wcale nie musisz pracować w korpo, małe niezależne firmy często oferują dużo lepszą atmosferę, dużo lepszy i szybszy rozwój poprzez stosowanie fajnych metodologii, code review, 0 sztywnych zasad, podań, papierkologii korpo i stawki, które są adekwatne do umiejętności a nie do procedur czy sztywnej "ścieżki kariery". Trzymam kciuki za Ciebie!



#10 eyedropper

eyedropper
  • 940 postów
  • SkądŁódź

Napisano 03 lutego 2016 - 00:17

ale czemu od razu korpo? Mówię z perspektywy Warszawy i jest tu parę fajnych firm, które z korpo nie mają nic wspólnego. Nie żyłują terminów, liczy się jakość kodu a nie szybkość jego powstawania, dają dużo fajnych dodatków poza pensją a biura co raz częściej przypominają centra rozrywki, gdzie możesz wyluzować przy konsoli, grając na instrumentach itp a jak Ci to nie odpowiada to często można pracować zdalnie. Wiadomo, że wszystko w granicach zdrowego rozsądku, ale nie jesteś tam typowym trybikiem, który musi zapieprzać jak dziki a stres, że nie wyrabiasz Cię wykańcza

... to właśnie małe firmy żyłują terminy, corpo to praca od np. 9-17 niezbyt gwałtowne ale stateczne tempo, tyle że nie każdy potrafi się ślizgać po korpolodzie,

niektórzy pm-i wykańczają nerwowo tworząc stresujące sytuacje głównie w wyniku ich nieudolności, często nawet jak już się czegoś nauczyli dostają najgorszych, najbardziej upierdliwych bezwzględnych (w tym sensie, że widzą tylko czubek swojego nosa, nic poza tym, a wiadomo że większość wykonawców w IT to relatywiści ".. no ale.." stąd nieporozumienia) klientów, najgorsze jest to, że w Polsce bardzo rzadko ludzie idą z takimi sprawami do HR-u - od tego oni są, a to może ściągnąć całą firmę na dół, niestety w korpo jest taki rozrzut odpowiedzialności, że tylko commitując wszystko co istotne wyżej lub w odpowiednim kierunku można to utrzymać w ryzach.
Gorzej jak ukisi się jakiś nepotyczny układzik i wywalają ludzi spoza rodzinki, tak, wtedy trzeba się zwijać i to bardzo szybko, szkoda czasu na sąd pracy, chociaż może to błąd...

Niestety, to jest problem nie tylko dużych korpo.


Użytkownik eyedropper edytował ten post 03 lutego 2016 - 00:18


#11 guziaster

guziaster
  • 40 postów
  • SkądChorzów

Napisano 03 lutego 2016 - 09:56

Ja przez wzgląd, że pracowałem na outsourcingu siedziałem i w korpo i w małych firmach, później pracowałem w małej firmie i ze swojego małego doświadczenia wiem, że jeśli nie trafi się do "Janusz Softu" wszystko jest super :) a jak szef ma poukładane w głowie to nadgodziny są tylko dobrą wolą pracownika a nie przymusem.



#12 Kudlaty1310

Kudlaty1310
  • 1 postów

Napisano 06 marca 2017 - 09:02

Witam,

 

Podobnie jak kolega sigreg pracuję w ogólnie pojętej Automatyce już prawie 10 lat. Pomysł zostania deweloperem "kiszę" w sobie już od jakiegoś czasu. Aktualnie na szczęście nie mam pracy wyjazdowej, jest stacjonarna ale niestety muszę sporo dojeżdżać. Na Śląsku ze względu na rozbudowaną sieć dróg niby nie jest to duży problem ale mimo wszystko spędzanie prawie 2h dziennie w aucie, tracenie czasu i narażanie się na wypadki jest sporym minusem. Do tego dochodzi duża odpowiedzialność i stres, żeby nie puścić fabryki z dymem :). Zastanawiałem się trochę nad platformą do deweloperki i mimo sporej ceny za sprzęt z jabłkiem postanowiłem pójść w tym kierunku. Głównym plusem jabłek moim zdaniem jest to, że nie ma milionów konfiguracji sprzętowych jak w przypadku Androida czy Windowsa, co powinno skutkować łatwiejszym tworzeniem aplikacji. Dodatkowo wszędzie słyszę, że szukają programistów, więc z pracą nie powinien być jakiś duży problem, jedynie z zarobkami na starcie. Ponieważ w automatyce nie płacą najgorzej odłożyłem trochę grosza i planuję zakup macbook'a pro, który mam nadzieję wystarczy mi na kilka lat. Doświadczenia w programowaniu (poza systemami automatyki), to głownie ze studiów plus jakieś okazjonalne "projekciki" podczas pracy i po godzinach. Ogarnięcie objective-c czy swifta nie powinno być jakieś straszne. Myślę, że robiąc to po godzinach w ciągu roku nadawałbym się na junior developera. Zastanawiam się nad startem kariery w tym kierunku, jak już pobawię się sam w domu. Chciałbym docelowo zostać niezależnym developerem piszącym na własny rachunek (appstore) lub ewentualnie coś na zlecenie. Ostatnio doszedłem do wniosku, że może na początek jednak udać się na etat do jakiejś sensownej firmy (niekoniecznie korpo), żeby nauczyć się dobrych praktyk, zobaczyć jak to wszystko wygląda od strony biznesowej i całościowo umieć ogarniać temat projektu od początku do końca. Jedyne zagrożenie jakie na razie widzę to pogodzenie aktualnej pracy na etat, rodziny i kolejnego klocka w postaci deweloperki. Wyjdzie pewnie w praniu, ale decyzję już podjąłem bo jak nie zacznę działać utkwię gdzie jestem na dobre (niestety widzę po kolegach w pracy i ze studiów).

 

#13 WujoFefer

WujoFefer
  • 23 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 06 marca 2017 - 15:54

Witam,

 

Po przeczytaniu Guziaster'a:

 

Ja się trochę wtrącę jako młodszy kolega :) Programuję od 2,5 roku jak programista .net i też takie mam wykształcenie. Od zawsze marzyłem o apple ale nie miałem finansowej szansy na maca i start w tym świecie, trochę poczytałem, poszedłem na rozmowę i bang udało się, za niedługo zaczynam w firmie robić na iOS. Myślę, że jak ogarniesz mocniejsze podstawy będziesz w stanie ugrać tyle ile Ci "potrzeba". Na śląsku wcale nie ma tak źle z pracą jak przedstawiłeś. W zasadzie jak to w IT można zmieniać i dobierać jak rękawiczki, kwestia wymagań stawkowych i "miękkich". Dodatkowo wg mnie stawka na śląsku czy we Wrocławiu/Krakowie/Warszawie jest trochę niższa, ponieważ mieszkania i inne tego typu rzeczy tutaj są po prostu tańsze(co wiem po moich znajomych, którzy studiują i pracują w tych miastach). I wcale nie musisz pracować w korpo, małe niezależne firmy często oferują dużo lepszą atmosferę, dużo lepszy i szybszy rozwój poprzez stosowanie fajnych metodologii, code review, 0 sztywnych zasad, podań, papierkologii korpo i stawki, które są adekwatne do umiejętności a nie do procedur czy sztywnej "ścieżki kariery". Trzymam kciuki za Ciebie!

 

Postanowiłem podzielić się moją krótka historią programowania. 
Od zawsze ciągnęło mnie do .NETa ale w wersji mobilnej. Niestety trafiłem na taki czas (2013-2014), że Windows Phone umierał powoli, Windows Mobile 10 praktycznie nie istniał a Xamarin był płatny. Po pierwszej firmie, gdzie robiłem za przysłowiowy "frajer" na WP8 poszedłem do drugiej, gdzie niestety trafiłem na Grooviego. Z braku doświadczenia komercyjnego i jedynie magisterce na WP8 (aplikacja nakładała filtry na zdjęcia i porównywała szybkość pomiędzy oficjalnymi bibliotekami a moimi algorytmami napisanymi z palca) nie miałem zbyt dużego wyboru w swoim mieście.
Dopiero pod koniec 2015 trafiło mi się pisanie w ASP .NET w jednej firmie. Nie trwało to długo, bo w firmie stwierdzili, że nie mają nikogo od iOSa i potrzebują by ktoś się wyspecjalizował w tym. I tak od około roku programuję na iOSa w Swifcie. Spodobało mi się to choć ostatecznie chcę iść w stronę Xamarina.
Znajomość wielu języków (Javy dla Androida, Swifta i Obj-C dla iOSa i C# dla Xamarina) bardzo się przydaje. 
Poszukiwanie dobrej firmy trochę zajmuje. Mi zajęło rok a potem rok na usytuowanie się w obecnej. 



#14 skaya

skaya
  • 1 postów

Napisano 02 czerwca 2017 - 10:24

Świat cały czas się rozwija. Ludzie poszukują narzędzi, które ułatwią im pewne procesy. Jest to moją misją już od 4 lat. Pracuję jako programista iOS i tworzę nowoczesne rozwiązania oraz aplikacje. Pracowałam przy wielu ciekawych projektach, a oprócz tego każdego dnia uczę się czegoś nowego. Nie jest to tylko moja praca, ale również pasja. 



#15 northwest

northwest
  • 450 postów

Napisano 23 października 2017 - 23:24

Witam serdecznie,

Mam pytanie, co trzeba umieć żeby móc "startować" na juniora w iOS? Na ten moment potrafię składać już jakieś proste apki, bawiłem się TestFlightem, Gitem. W tej chwili strasznie długo mi wszystko zajmuje - więc muszę jeszcze sporo poćwiczyć.... Na co Waszym zdaniem warto zwrócić szczególną uwagę? Jak wygląda rekrutacja na juniora? Są jakieś testy, czy raczej rozmowa + portfolio? 

 
Będę wdzięczny za wszystkie podpowiedzi :)


#16 guziaster

guziaster
  • 40 postów
  • SkądChorzów

Napisano 26 października 2017 - 12:22

Rozmowa, pytanie o podstawy UI componentów typu jak działa tableview, scroll view, storyboards/xibs, autolayout, klasy, struktury, delegate pattern. Dostaniesz pewnie przed rozmową prostą aplikację do zrobienia, podłączyć się do api, coś porobić z danymi itd. 



#17 douglas

douglas
  • 613 postów

Napisano 26 października 2017 - 14:11

 

Witam serdecznie,

Mam pytanie, co trzeba umieć żeby móc "startować" na juniora w iOS? Na ten moment potrafię składać już jakieś proste apki, bawiłem się TestFlightem, Gitem. W tej chwili strasznie długo mi wszystko zajmuje - więc muszę jeszcze sporo poćwiczyć.... Na co Waszym zdaniem warto zwrócić szczególną uwagę? Jak wygląda rekrutacja na juniora? Są jakieś testy, czy raczej rozmowa + portfolio? 

 
Będę wdzięczny za wszystkie podpowiedzi :)

 

 

Tu znajdziesz sporo odpowiedzi: http://jakoszczedzac...rabia-developer






Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych