mam taki problem:
na początku września byłam w Turcji na wakacjach i dzisiaj dostałam rachunek i zwariowałam! naliczyli mi 180 zł za rozmowę, która niby trwała 87 minut (rozmowy przekierowane do abonenta - czyli ktoś do mnie dzwonił).
podczas całych wakacji wykonałam tylko jedną rozmowę i odebrałam telefon (czas ok. 1 minuty).
Najgorsze jest to, że nie mogę sprawdzić w telefonie rozmów z początku września - rejestr kończy się na 11 września.
Na rachunku szczegółowym nie ma numeru, który rzekomo do mnie dzwonił
poniżej jest screen:

Na infoliniii kobieta stwierdziła, że może ktoś do mnie dzwonił i się nie rozłączył lub ja się nie rozłączyłam.
Jeśli o mnie chodzi to jestem pewna, że zawsze się rozłączałam.
Mieliście podobną sytuację? Chciałabym napisać reklamacje, ale nie wiem jakich użyć argumentów skoro nie mam dowodów w postaci rejestru rozmów z telefonu!
Będę wdzięczna za sugestie! z góry dzięki