Nie popadajmy w paranoję, co komu dupa przeszkadza?
Pank, czemu się czepiasz opinii na temat dupy?
Przecież [cytat np. przysłowia] opinia jest jak dupa - każdy ma swoją! [/cytat]
Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.
Napisano 24 listopada 2007 - 18:38
Nie popadajmy w paranoję, co komu dupa przeszkadza?
Napisano 24 listopada 2007 - 18:55
Masz racje ... w innym watku Moderatorzy dopuscili to slowo ... w/g nowego Regulaminu takie slowo nie bedzie mialo miejsca na Forum czy to w poscie Usera czy Administratora. Chyba ze bedzie to cytat np. przyslowia (ale bedzie trzeba wtedy o tym poinformowac co sie cytuje). Skoncza sie ukryte bluzgi typu: ja to wszystko pi*****e itd.
Napisano 24 listopada 2007 - 19:32
Coś mi się wydaje, ale przecież mogę się mylić, że jak jest jakaś społeczność to ujawniają się również ich przywódcy. Niezależnie od tego, czy to będzie wybór, wskazanie czy uzurpacja. W takiej społeczności jak Forum, nie ma możliwości uhonorowania, fotelem, gabinetem czy innym tego rodzaju atrybutem władzy, ale istnieje możliwość nadania uprawnień do regulacji i przede uprawnienia do karania. No bo coś za coś. Nadaje się jakieś uprawnienia, nadaje jakąś odpowiedzialność, to trzeba dać atrybut z tym związany bo jak nie, to po co nadawać uprawnienia i jak realizować odpowiedzialność.Dyskusja dotyczaca tego rownego traktowania Wszystkich wlasnie jest tu omawiana.
Napisano 25 listopada 2007 - 17:04
Napisano 26 listopada 2007 - 00:21
Pank, czemu się czepiasz opinii na temat dupy?
Przecież [cytat np. przysłowia] opinia jest jak dupa - każdy ma swoją! [/cytat]
Coś mi się wydaje, ale przecież mogę się mylić, że jak jest jakaś społeczność to ujawniają się również ich przywódcy. Niezależnie od tego, czy to będzie wybór, wskazanie czy uzurpacja. W takiej społeczności jak Forum, nie ma możliwości uhonorowania, fotelem, gabinetem czy innym tego rodzaju atrybutem władzy, ale istnieje możliwość nadania uprawnień do regulacji i przede uprawnienia do karania. No bo coś za coś. Nadaje się jakieś uprawnienia, nadaje jakąś odpowiedzialność, to trzeba dać atrybut z tym związany bo jak nie, to po co nadawać uprawnienia i jak realizować odpowiedzialność.
Nietaktem jednak jest wymóg obiektywizmu, bo ani coś takiego, ani też ktoś taki co go to coś cechuje nie istnieje. Zatem utopią jest domaganie się równego traktowania wszystkich, choć cenne byłoby wiedzieć: czym i komu ( tych posiadających władzę) można się narazić. Np dla Heidiego (kiedyś - może teraz złagodniał) wystarczyło mieć własne zdanie. Karanie też nie było potrzebne, wystarczyła dyskusja, Heidi zawsze z przyjemnością, a nie tylko z satysfakcją udowodniał, że jest się np. kompletną debilkę i z podwiniętym ogonem trzeba było znikać na jakiś czas aby przynajmniej poczucie wstydu nieco odparowało. Nie rozumiem jednak emocji związanych z karaniem banem, czy wykluczeniem czasowym, bo chyba nie jest tak, że nasze życie w sposób bezwzględny i niezamienny zależy od przynależności do tej społeczności. Banicja jest pewną dolegliwością, choć wydaje się nieporównywalną z infamią jakkolwiek obie da się przeżyć. Ale wracając do tematu:
Odmienną kwestią jest komu przyznaje się te uprawnienia. Kto tak naprawdę jest w stanie uznać, że słowo na "d", "k", czy na pozostałe litery alfabetu zostały użyte w sposób mający za zadanie obrażenie, wulgaryzowanie, czy tylko oddają stan emocjonalny w w chwili dokonywania wpisu. Tu oczywiście mogą pojawić się regulacje i możemy uznać, że niektóre słowa uznaje się za nie do przyjęcia. Które? No cóż, ktoś będzie musiał o tym zadecydować i pewnie komuś będzie nawet i miło i poczuje się doceniony że to może zrobić, bo to przecież jest też atrybutem władzy. Pozostaje mi jednak wierzyć, że nie przeniesie się jako reguła np na słowa drukowane w tym literaturę, bo pewnie wrócilibyśmy do palenia książek.
Przy okazji, biorąc pod uwagę specyfikę tego Forum ile dostanę punktów za na przykład: "o k.....wa", czego nie używam i .... o ile ewentualnie więcej za "o Lepoard" co zamierzam używać? :-o
Code, jak rozumiem, jeden z ostatnich romantyków naszych czasów, wspomina o pozostawieniu tej kwestii Forumowiczom. Ma rację, bo przecież nikt nie jest zobowiązany do nawiązywania rozmowy z kimś, którego wpis uzna za niekulturalny lub jego autora za niegodnego do nawiązania rozmowy. Problem jednak w tym, że zawsze znajdą się Forumowicze na podobnym stopniu kultury i Forum szybko przerodzi się w rynsztok. Zatem pewne regulacje (reguły) bywają pożyteczne.
Zamiast podsumowania, napisalabym tak. Nie są kwestią regulacje (regulaminy) i wynikające stąd możliwości karania, ale późniejsza implementacja.
Oczywiście jak zawsze ocena będzie subiektywna. Subiektywizm bowiem cechuje zarówno karzącego jak i ukaranego, co więcej ocena Forum jest również subiektywna. Zatem jak się wydaje, tu jest miejsce na ocenę kultury nie Forumowiczów, ale Moderatorów. Bo to oni będą wprowadzali regulację i to oni będą implementowali regulamin, a naprawdę jest ważne wzięcie pod uwagę kontekstu użytego sformułowania czy nawet całej treści wpisu, która również bez słów uważanych za wulgarne, może być wulgarna.
Obejrzałam sobie wyniki ankiety zaufania do poszczególnych moderatorów. K.......urcze!!!!, jakoś się nie zdziwiłam.
Pozdrawiam Monika.
PS. Pisałam o Moderatorach, mając na myśli również Supermoderatorów. jeżeli którykolwiek z nich poczuł się niedowartościowany - Przepraszam.
Napisano 26 listopada 2007 - 07:20
nienienie, ja się czepiam że się czepiacie słowa dupa które jakoś tak mało wulgarne jest (...)Monia, mogła byś pominąć wszystkie subiektywizmy, implementacje i uzurpacje i napisać w 2 zdaniach o co Ci chodzi? Proszę?
I To admini nie mają wystarczająco dużo własnego rozumku, trzeba im aż tak detaliczne instrukcje pisać?
Napisano 26 listopada 2007 - 15:26
Ale pewnie jestem przewrażliwiona bo razi mnie także:
Bo nie rozumiem, dlaczego to moderatorzy mają mieć tylko rozumek a nie rozum, choć także, że nie chodzi tu o rozum, ale w wrażliwość. ( Jest takie pojęcie. http://www.diagnoza....artykuly-5.html) No cóż, ale ja jestem tylko blondynką.
Napisano 26 listopada 2007 - 18:22
Oj !!! nie tylko, ale lepiej niech tak już zostanieTo tylko ilustracja tego, że zapisanie w regulaminie indeksu słów obraźliwych (do czego, jak rozumiem, się dąży), nie ma zwyczajnie sensu.
Oczywiście, ktoś regulacje (jak i prawo) musi wykonać. Ten ktoś ma czasem lepsze dni, czasem gorsze. Zatem czasem ma więcej cierpliwości i poczucia humoru czasem mniej. To chyba normalne. Tak jak całkiem normalne jest również przyznanie im prawa do popełniania błędów, i nie róbmy każdorazowo z tego sprawy nieadekwatnej do okoliczności.I w ten sposób znowu rozbijamy się o instancję o nazwie "moderator" i osobisty poziom oraz wyczucie takiej osoby, bez których nawet najlepszy regulamin nie będzie działał.
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych