Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Chciałem się podzielić swoją historią na temat serwisu pogwarancyjnego, jakim jest Maclife


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
91 odpowiedzi w tym temacie

#76 Kuba Lutecki

Kuba Lutecki
  • 16 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa, PL

Napisano 06 sierpnia 2013 - 11:29

I jak pisałem wcześniej czekam co na to wszystko autor wątku.

Autor wątku otrzymał materiał. Dzwoniłem do Pana Patryka, ale obejrzy go dopiero na koniec tygodnia. Powiem tyle, że na filmie naliczyliśmy fakt odkręcania 14 śrub. A śrub jest 17.

Załączam jeszcze 3 stopklatki z filmu, gdzie zgłaszany jest problem przez serwisanta z kartą wifi.
[ATTACH=CONFIG]16397[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]16396[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]16395[/ATTACH]

#77 pavi7600

pavi7600

  • 1 199 postów

Napisano 06 sierpnia 2013 - 11:42

Autor wątku otrzymał materiał. Dzwoniłem do Pana Patryka, ale obejrzy go dopiero na koniec tygodnia. Powiem tyle, że na filmie naliczyliśmy fakt odkręcania 14 śrub. A śrub jest 17.


I to jest konkretna odpowiedź - i chyba o to chodzi - o konkrety , a nie o wzajemne przekrzykiwanie się. Więc teraz poczekamy zapewne na odpowiedź autora wątku.
Pozdrawiam

#78 kamikox

kamikox
  • 346 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 07 sierpnia 2013 - 05:58

Autor wątku otrzymał materiał. Dzwoniłem do Pana Patryka, ale obejrzy go dopiero na koniec tygodnia. Powiem tyle, że na filmie naliczyliśmy fakt odkręcania 14 śrub. A śrub jest 17.

Załączam jeszcze 3 stopklatki z filmu, gdzie zgłaszany jest problem przez serwisanta z kartą wifi.
[ATTACH=CONFIG]16397[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]16396[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]16395[/ATTACH]


To tak samo ja mogę nagrać jak wołam kolegę "chodź zobacz co to jest" a napisze "zgłaszałem problem komuś".
Po prostu ściemniacie i tyle, albo właściciel MacBook ściemnia w celu oczernienia serwisu (tylko nie wiem po co mu to). Dla mnie jak juz dla kilku osob to sie zrobil zwykly offtopic...

#79 pavi7600

pavi7600

  • 1 199 postów

Napisano 07 sierpnia 2013 - 08:06

Autor wątku otrzymał materiał. Dzwoniłem do Pana Patryka, ale obejrzy go dopiero na koniec tygodnia. Powiem tyle, że na filmie naliczyliśmy fakt odkręcania 14 śrub. A śrub jest 17.

Załączam jeszcze 3 stopklatki z filmu, gdzie zgłaszany jest problem przez serwisanta z kartą wifi.
[ATTACH=CONFIG]16397[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]16396[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]16395[/ATTACH]


Z tymi zdjęciami to na poważnie - czy są dodane w celu rozrywkowym? Co i w jaki sposób one mają udowodnić lub potwierdzić? I rozumiem, że nagle zniknął problem poufności, o którym pisałeś kilka postów wcześniej - interesujące? No nic pczekamy na odpowiedź autora wątku - o ile taka będzie.

#80 tumpio

tumpio

    SERWIS


  • 6 245 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 07 sierpnia 2013 - 08:40

MacLife - Rozumiem, że nie poczuwacie się do winy, rozumiem, że kilka serwisów już grzebało w sprzęcie - ale czy nie prościej (i bardziej elegancko) by było powiedzieć "Nie poczuwamy się do winy, ale aby klient wyszedł zadowolony przywrócimy Aira do stanu oryginalnego" . Nie zbankrutujecie z kilkoma śrubkami, wentylatorem i naprawą kabla WiFi. Zamykacie tym samym temat.
Teraz już nic nie udowodnicie, a tylko napędzacie niezdrowe podniecenie.

#81 virgin71

virgin71



  • 12 562 postów
  • SkądWrocław

Napisano 07 sierpnia 2013 - 09:09

I to jest konkretna odpowiedź - i chyba o to chodzi - o konkrety , a nie o wzajemne przekrzykiwanie się. Więc teraz poczekamy zapewne na odpowiedź autora wątku.
Pozdrawiam

Widzę, że jednak nie czekamy na autora...

#82 pavi7600

pavi7600

  • 1 199 postów

Napisano 07 sierpnia 2013 - 09:16

Widzę, że jednak nie czekamy na autora...


A łaskawie zwróciłeś uwagę na fakt, że mój post napisałem przed edycją postu przez serwis z dodaniem fotek? Dodanie tych fotek wg mnie to niestety pogrążanie się serwisu.

Więc proszę zwracaj uwagę na szczegóły i takie teksty zachowaj dla siebie.
Pozdrawiam

#83 equinoxe

equinoxe
  • 4 720 postów
  • Płeć:

Napisano 07 sierpnia 2013 - 12:13

O gumkach w majtkach dyskutujcie sobie na privie.

#84 iron.gery

iron.gery
  • 4 650 postów
  • SkądPolska | USA

Napisano 07 sierpnia 2013 - 12:31

Teraz już nic nie udowodnicie, a tylko napędzacie niezdrowe podniecenie.


Jest takie powiedzenie, tylko winny się tłumaczy.

Wątpię aby autor miał jakikolwiek powód do bezpodstawnego oczerniania serwisu.

#85 kamikox

kamikox
  • 346 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 07 sierpnia 2013 - 12:36

Jest takie powiedzenie, tylko winny się tłumaczy.

Wątpię aby autor miał jakikolwiek powód do bezpodstawnego oczerniania serwisu.


trzeba brać po uwagę winę obydwóch stron.
może klient dostarczył sprzęt w takim stanie i nagle obwinia MacLife, a może MacLife leci w ****a.
Prawdy raczej się nie dowiemy.
PS. Na tych zdjęciach te może być naprawiany inny MacBook Air. Tam niestety nr seryjnego nie zobaczymy :)

#86 Patryk Pyzel

Patryk Pyzel
  • 32 postów
  • SkądKonstancin-Jeziorna, Poland

Napisano 07 sierpnia 2013 - 22:15

6 sierpnia o 12:11 ktoś z Maclife się ze mną skontaktował i poprosił o adres mailowy w celu przesłania nagrań. Ustaliliśmy, że za kilka godzin się do mnie znowu odezwą, by omówić kwestie związane z ferelną diagnozą. Kilka minut później dostałem trzy materiały wideo. Pierwszy to: minutowy filmik którego bohaterem jestem ja, podczas oddawania sprzętu serwisowi Maclife. Nie wiem co to wnosi do naszej sprawy, chyba chodziło o godzinę oddania sprzętu. Drugi to prawie pięciominutowe nagranie, które pokazuje zdarzenia następujące jakieś 20 minut po opuszczeniu przeze mnie lokalu. Jest to inne pomieszczenie, w którym serwisant bierze macbooka(przez jakość, nie jestem w stanie stwierdzić czy jest to ten sam model komputera, który oddałem, a co dopiero ten sam komputer) i zaczyna odkręcać śrubki. Najpierw zdjął pokrywę, a następnie zaczął odkręcać kolejne śrubki. Bardzo ciężko się liczy przy takiej rozdzielczości. Sam Maclife ustalił margines błędu wyświetlając na nagraniu napis, że zostało wykręconych 14-15 śrub. Na moje oko było ich 16-17. Poza tym serwisant zachowywał się tak jakby zupełnie nic nie brakowało, nic nie zgłaszał i po ich wykręceniu dalej zajmował się komputerem. Ale na boga, przecież nie o śrubki mi chodzi, bez śrubek jakoś się obejdzie. Największym problemem jest przecież uszkodzone złącze wi-fi, które było widoczne od razu po zdjęciu dolnej pokrywy, nic nie trzeba było odkręcać, wszystko było na widoku. I tu Maclife dumnie wysłał ostatni, 15-sekundowy filmik. Serwisant bada w ręku niezidentyfikowany obiekt, woła coś do jakiejś osoby, ta pochyla się nad nim i... No cóż, filmik się skończył. Na trzecim nagraniu nie wiem dlaczego, nie ma podanej godziny. Dodam jeszcze, że na żadnym filmiku nie ma dźwięku, co nie odgrywa żadnej roli w mov1 i mov2, ale mov3 jako dowód to jest jakaś kpina. Interesuje mnie jeszcze jedna sprawa. "Na powyższe słowo pisane mamy potwierdzenie chociażby w formie nagrań wideo oraz zdjęć, więc jeśli Pan Patryk wyrazi zgodę, to możemy je tu udostępnić." Skoro potwierdzenia nie ma w formie nagrań, to czy mogły by mi zostać udostępnione te zdjęcia? Po odkręceniu pokrywy serwisant dalej ingerował w mój sprzęt i nie widziałem nikogo, uwieczniającego stanu faktycznego na fotografiach, więc jestem nieco zaniepokojony ich autentycznością. Wniosek nasuwa się jeden. Sprzęt, podczas przyjęcia, nie był uszkodzony mechanicznie. Sądzę, że serwisant popsuł airport, po czym uszkodzenie zostało wliczone w koszta. Po zdecydowaniu się na ich usługę naprawy komputera, niczego bym nie zauważył, dlatego nie zostałem o usterce poinformowany. Po kilku godzinach od wczorajszej rozmowy, czekałem na telefon, jenakże zgodnie z przewidywaniami(zostałem już do tego przez nich przyzwyczajony) nikt już do mnie nie zadzwonił. Mówili bym nie wypowiadał się na forum, bo nie mają czasu na odpisywanie, ale jeśli oni mają gdzieś mój czas, to ja ich tym bardziej. Poza tym wolę mieć świadków rozmowy, bo wtedy bardziej się angażują.

#87 pavi7600

pavi7600

  • 1 199 postów

Napisano 09 sierpnia 2013 - 07:59

6 sierpnia o 12:11 ktoś z Maclife się ze mną skontaktował i poprosił o adres mailowy w celu przesłania nagrań. Ustaliliśmy, że za kilka godzin się do mnie znowu odezwą, by omówić kwestie związane z ferelną diagnozą.

Kilka minut później dostałem trzy materiały wideo.

Pierwszy to: minutowy filmik którego bohaterem jestem ja, podczas oddawania sprzętu serwisowi Maclife. Nie wiem co to wnosi do naszej sprawy, chyba chodziło o godzinę oddania sprzętu.

Drugi to prawie pięciominutowe nagranie, które pokazuje zdarzenia następujące jakieś 20 minut po opuszczeniu przeze mnie lokalu. Jest to inne pomieszczenie, w którym serwisant bierze macbooka(przez jakość, nie jestem w stanie stwierdzić czy jest to ten sam model komputera, który oddałem, a co dopiero ten sam komputer) i zaczyna odkręcać śrubki. Najpierw zdjął pokrywę, a następnie zaczął odkręcać kolejne śrubki. Bardzo ciężko się liczy przy takiej rozdzielczości. Sam Maclife ustalił margines błędu wyświetlając na nagraniu napis, że zostało wykręconych 14-15 śrub. Na moje oko było ich 16-17. Poza tym serwisant zachowywał się tak jakby zupełnie nic nie brakowało, nic nie zgłaszał i po ich wykręceniu dalej zajmował się komputerem. Ale na boga, przecież nie o śrubki mi chodzi, bez śrubek jakoś się obejdzie. Największym problemem jest przecież uszkodzone złącze wi-fi, które było widoczne od razu po zdjęciu dolnej pokrywy, nic nie trzeba było odkręcać, wszystko było na widoku.

I tu Maclife dumnie wysłał ostatni, 15-sekundowy filmik. Serwisant bada w ręku niezidentyfikowany obiekt, woła coś do jakiejś osoby, ta pochyla się nad nim i... No cóż, filmik się skończył. Na trzecim nagraniu nie wiem dlaczego, nie ma podanej godziny.

Dodam jeszcze, że na żadnym filmiku nie ma dźwięku, co nie odgrywa żadnej roli w mov1 i mov2, ale mov3 jako dowód to jest jakaś kpina.


Interesuje mnie jeszcze jedna sprawa.
"Na powyższe słowo pisane mamy potwierdzenie chociażby w formie nagrań wideo oraz zdjęć, więc jeśli Pan Patryk wyrazi zgodę, to możemy je tu udostępnić."
Skoro potwierdzenia nie ma w formie nagrań, to czy mogły by mi zostać udostępnione te zdjęcia? Po odkręceniu pokrywy serwisant dalej ingerował w mój sprzęt i nie widziałem nikogo, uwieczniającego stanu faktycznego na fotografiach, więc jestem nieco zaniepokojony ich autentycznością.

Wniosek nasuwa się jeden. Sprzęt, podczas przyjęcia, nie był uszkodzony mechanicznie. Sądzę, że serwisant popsuł airport, po czym uszkodzenie zostało wliczone w koszta. Po zdecydowaniu się na ich usługę naprawy komputera, niczego bym nie zauważył, dlatego nie zostałem o usterce poinformowany.

Po kilku godzinach od wczorajszej rozmowy, czekałem na telefon, jenakże zgodnie z przewidywaniami(zostałem już do tego przez nich przyzwyczajony) nikt już do mnie nie zadzwonił.

Mówili bym nie wypowiadał się na forum, bo nie mają czasu na odpisywanie, ale jeśli oni mają gdzieś mój czas, to ja ich tym bardziej. Poza tym wolę mieć świadków rozmowy, bo wtedy bardziej się angażują.



Widać, że jednak autor wątku nie jest usatysfacjonowany ani z materiału dowodowego otrzymanego od serwisu, ani z podejścia serwisu w celu wyjaśnienia całej sprawy. Jeżeli jest tak jak pisze autor wątku (i przy braku reakcji na ten post ze strony oskarżanego serwisu - co dla mnie jest naprawdę niezrozumiałe) to na ten moment nie wygląda to korzystnie dla serwisu. Jeśli to jest prawda, żeby nie pisać na forum bo serwis nie ma czasu odpisywać to jest to troszkę dziwne podejście - no ale widocznie serwisowi na reputacji nie zależy. Bo jednak stracić zaufanie czy reputację można szybko, a odbudowanie jej może zająć bardzo dużo czasu. Z pewnością na tym forum nikt nie rozstrzygnie kto w 100% mówi prawdę a kto nie , ale z pewnością można się domyślić kto ma więcej do stracenia przez tą sytuację.
Pozdrawiam.

#88 Krzysiek

Krzysiek
  • 4 184 postów
  • Płeć:
  • SkądWarszawa

Napisano 20 sierpnia 2013 - 14:18

Wszystkich zainteresowanych tematem zapraszam do zapoznania się z linkiem:

https://www.facebook...&type=1

Napisaliśmy aplikację, która powinna rozwiewać wszelkie wątpliwości - od "brakujących śrubek" po szkody po innych serwisach :)

#89 Hipopotam

Hipopotam
  • 2 postów

Napisano 31 sierpnia 2013 - 13:18

Witam, również chciałam podzielić się wrażeniami po próbie naprawy laptopa w serwisie MacLife. Po nieznacznym zalaniu komputera Macbook Air zaniosłam go do serwisu MacLife. Po odmowie naprawy (jedyną opcją była wymiana płyty głównej za 2 tys. zł) przeniosłam laptop do innego serwisu. Po otworzeniu obudowy natychmiast okazało się, że brakuje 1 śróbki pod wentylatorem oraz tasiemki od klawiatury i gładzika. Zadzwoniłam do MacLife, prosząc o ich oddanie. Otrzymałam tylko tasiemkę kilka dni później za pośrednictwem DHL. Niestety okazało się, iż przysłana tasiemka jest poważnie uszkodzona i zupełnie nie nadaje się do użytku (ślady cięcia ostrym narzędziem). Dodatkowo ślady w laptopie (zerwana powłoka w miejscu przyklejeniu tasiemki) wskazują na to, iż ta część nie pochodzi z mojego komputera. Rodzi się pytanie, po co zdjęto tę tasiemkę, skoro w miejscu jej mocowania nie doszło do zalania oraz nie uruchomiły się czujniki wilgoci. Próbowałam odzyskać swoją tasiemkę, bo nie chcę płacić 200zł za nową. Niestety serwis odpowiedział, iż ta, którą uzyskałam jest moja, ale została zniszczona (wg serwisu, próbowano ją naprawić). Tyle z mojej interwencji... Dodatkowo okazało się, iż wskrzeszenie mojego Mac Air jest dużo prostsze i o wiele tańsze. Mój laptop ma się dobrze i byłby gotowy do użytku i odbioru, gdyby nie przepychanki z serwisem MacLife, próby odzyskania moich części. Omijajcie MacLife dużym łukiem. [ATTACH=CONFIG]16764[/ATTACH] [ATTACH=CONFIG]16765[/ATTACH]

#90 dm76

dm76
  • 2 441 postów
  • Płeć:
  • SkądPoznań

Napisano 31 sierpnia 2013 - 13:48

Czyżby konkurencja wśród serwisów przeniosła się na forum...?

#91 Hipopotam

Hipopotam
  • 2 postów

Napisano 01 września 2013 - 19:27

Zapewniam, iż cała ta historia jest dla mnie przykra, poniżająca i niesmaczna. Nie rozumiem nieodpowiedzialności wobec popełnionego błędu.
Zamieszczam fragment mojego maila i odpowiedź MacLife.


"piszę w sprawie tasiemki od klawiatury i gładzika, bez której oddano mi laptop Macbook Air.
Otrzymałam ją kilka dni później za pośrednictwem DHL. Niestety okazało się, iż przysłana tasiemka jest poważnie uszkodzona i zupełnie nie nadaje się do użytku (ślady cięcia ostrym narzędziem). Dodatkowo ślady w laptopie (zerwana powłoka w miejscu przyklejeniu tasiemki) wskazują na to, iż ta część nie pochodzi z mojego komputera. Dokumentację - zdjęcia wykonane w serwisie przesyłam w załączniku.

W zaistniałej sytuacji proszę o zwrot mojej tasiemki lub, jeśli nie jest to możliwe, o wymianę na nową.
Nie wydaje mi się słusznym, żebym musiała płacić samodzielnie ok. 200 zł. za szkody dokonane w Państwa serwisie.
Dodatkowo, poza straconym czasem, jestem narażona na koszty składowania komputera w serwisie dokonującym naprawy.

Taśma którą Pani otrzymała to jest taśma z Pani komputera. Tak jak podczas rozmowy telefonicznej z piątku, 23.08.2013 r. mówiłem, taśma była skorodowana (przez co trafiła do kąpieli w wannie ultradźwiękowej), a przez to uszkodzona. Została wysłana do naszego drugiego punktu na ul. Łukowską gdzie posiadamy lepszy mikroskop pod którym próbowaliśmy naprawić połączenia na taśmie. Nie istnieje możliwość dostarczenia Pani nowej, sprawnej taśmy bezpłatnie."

Drogi MacLife, dlaczego, Waszym zdaniem, tasiemka wymagała naprawy, skoro na podstawie opini drugiego serwisu wiem, że ta część
Macbooka nie została zalana, na co wskazują nieaktywowane czujniki na baterii, zaś tasiemka jest zniszczona na obu jej końcach?

Załączam zdjęcie zdjęcie z baterią, na której nie są aktywne czujniki, zwłaszcza te na wysokości miejsca, gdzie zamontowana była tasiemka.[ATTACH=CONFIG]16784[/ATTACH]

#92 Patryk Pyzel

Patryk Pyzel
  • 32 postów
  • SkądKonstancin-Jeziorna, Poland

Napisano 16 października 2013 - 17:28

Moja sprawa została zakończona. Mimo braku konkretnych dowodów na winę Maclife, serwis zdecydował się na naprawę uszkodzeń mechanicznych(aiport i brakujące śrubki) Usterki mogły powstać we wcześniejszym serwisie, lecz nie miałem podstaw, by oskarżać kogoś innego, bo maclife był ostatnim serwisem po którym stwierdziłem te uszkodzenia. Najważniejsze jest to, żeby w przyszłości podobne sytuacje nie występowały. Bardzo się cieszę z tego, że serwis robi coś w tym kierunku i stworzył aplikację do archiwizowania zdjęć nowych urządzeń. Sądzę, że dana sytuacja wiele nas wszystkich nauczyła. Dzięki wszystkim za wsparcie.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych