Skocz do zawartości

Witaj!

Zaloguj lub Zarejestruj się aby uzyskać pełny dostęp do forum.

Zdjęcie
- - - - -

Prawa autorskie do swoich prac


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
21 odpowiedzi w tym temacie

#1 George Stark

George Stark
  • 242 postów

Napisano 22 czerwca 2007 - 12:32

Cześć, załóżmy, ze przygotowaliśmy komuś pracę np. reklamę czy layout pisma. Nie podpisalismy umowy z Klientem, po czym on nie płaci i rezygnuje ze współpracy. Szuka innego grafika, któremu mówi, ze ma gotowy layout i chce żeby on kontynuował pracę. Wydają np. pismo z layoutem przygotowanym przez nas. Czy można go wtedy podać do sądu o wykorzystanie naszego pomysłu bez odkupienia praw poprzez zapłatę i wypisanie umowy? Czy ktoś z Was miał taki problem? Co wtedy zrobić?

#2 darkest

darkest
  • 92 postów
  • SkądWrocław / Warszawa

Napisano 22 czerwca 2007 - 12:35

Jeżeli potrafisz udowodnić, że Twoje dzieło zostało wykorzystane bez Twojej wiedzy i zgody (np. Ty posiadasz plik źródłowy, a klient tylko spłaszczoną prewkę) i/lub nie podpisywałeś umowy z klauzulą o zrzeczenie się praw autorskich do danego dzieła - to śmiało idź do sądu, sprawa wydaje się być wygrana.

Spróbuj poszukać tutaj odpowiedzi na swoje pytania...

#3 George Stark

George Stark
  • 242 postów

Napisano 22 czerwca 2007 - 12:46

Klient ma tylko PDF-y. Ja mam pliki źródłowe wszystkie i maile z Klientem, gdzie były ustalenia dotyczące pracy. Nie podpisywałem żadnej umowy. Mam nadzieję, że się jeszcze sprawa wyjaśni ale wolę się przygotować.

#4 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 22 czerwca 2007 - 12:55

Jeżeli posiadasz kopię korespondencji z klientem, udaj się do prawnika. Bo jeżeli pismo już zostało wydane, to gratuluję Ci nowego, mocno wypasionego Maca ;-)

#5 darkest

darkest
  • 92 postów
  • SkądWrocław / Warszawa

Napisano 22 czerwca 2007 - 12:57

Co najmniej jednego, Heidi, co najmniej jednego :)

#6 George Stark

George Stark
  • 242 postów

Napisano 22 czerwca 2007 - 12:59

Nie, pismo jeszcze nie jest wydane. Poczekam jeszcze kilka dni i zobaczę jak się wszytko potoczy. W każdym bądź razie przygotuje się na to, że trzeba będzie walczyć o swoje.

#7 lidiap

lidiap
  • 29 postów

Napisano 22 czerwca 2007 - 13:01

Witam Kiedyś przerabiałam coś podobnego. Musiałam określić o jaką finasową stratę mi chodzi i wpłacić (założyć) 10% tej sumy. Dość trudne jest określenie zysków jakie ktoś czerpie z kradzieży praw autorskich (np. layoutu). Ja w każdym razie spasowałam zwłaszcza, że trwa to podobno parę lat. Żałuję, że nie miałam warunków żeby doprowadzić sprawę do końca, choćby dla zasady. Powodzenia

#8 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 22 czerwca 2007 - 13:12

Kluczowa jest korespondencja. Layout zgodny z layoutem wydanego pisma każdy może zrobić sobie sam, a potem skarżyć o odszkodowanie. Ale jeżeli jesteś w stanie wykazać, że przedstawiłeś taki layout konkretnemu wydawnictwu, które potem z niego skorzystało bez Twojej zgody, to jesteś "w domu". Zależy, czy i ile chcesz na tym wygrać. Tak czy siak niezbędna jest porada prawnika. Póki pismo nie jest wydane, w zasadzie nie ma naruszenia praw. Kiedy pismo zostanie wydane, będzie też można ustalić stopień podobieństwa. Co więcej, kiedy już pismo zostanie wydane (wydawnictwo zamrozi w nim pieniądze), cała sprawa powinna zakończyć się bez rozprawy, za pomocą zwykłej ugody. Tak czy siak, musisz zainwestować w prawnika, ale poczekałbym na Twoim miejscu na wydanie publikacji. Wtedy będzie czysta sytuacja.

#9 George Stark

George Stark
  • 242 postów

Napisano 22 czerwca 2007 - 13:15

Tak właśnie zrobię. To wszytko wydarzyło się tak nagle, że nie będę niczego robił pochopnie. Poczekam i zobaczę co z tego wyjdzie. Jak w mailach mam wcześniejsze wersje pracy, która potem powoli była zmieniana, aż do finalnej, to chyba dobrze?

#10 Hektor

Hektor
  • 1 563 postów
  • SkądPolska

Napisano 22 czerwca 2007 - 13:19

Tak właśnie zrobię. To wszytko wydarzyło się tak nagle, że nie będę niczego robił pochopnie. Poczekam i zobaczę co z tego wyjdzie. Jak w mailach mam wcześniejsze wersje pracy, która potem powoli była zmieniana, aż do finalnej, to chyba dobrze?


Zawsze rob tak:

1. Zaliczka
2. Trzymaj wszystkie pliki produkcyjne
3. Cala korespondencje
4. Najlepiej wsadzac na serwer prevki zebys mial podkladke

To pomoze Ci uniknac wpadek a jesli takie bedziesz mial masz cala baterie zabezpieczen :)

#11 Falcon

Falcon
  • 639 postów
  • SkądKraków

Napisano 22 czerwca 2007 - 13:20

Pewnie. Im wiecej elementow - dowodow, swiadczy na twoja korzysc, tym lepiej.

#12 Heidi

Heidi
  • 830 postów
  • SkądWarszawa

Napisano 22 czerwca 2007 - 13:24

Jak w mailach mam wcześniejsze wersje pracy, która potem powoli była zmieniana, aż do finalnej, to chyba dobrze?

Tak. Ważne są też maile od klienta z zaleceniami zmian w projekcie. To dowodzi tego, że klient świadomy był zakresu prac i nie wyrażał sprzeciwu.

#13 George Stark

George Stark
  • 242 postów

Napisano 22 czerwca 2007 - 13:31

Mam wszystkie uwagi Klienta. Mam także pliki (załączniki) z korektą, którą miałem nanosić. Klient się tłumaczył, że to nasze wspólne przedsięwzięcie itp, i ze płacił będzie dopiero za następne numery jak już pismo zacznie się sprzedawać. Śmieszne... wspólne przedsięwzięcie... uwzględni mnie w zyskach skoro to wg niego spółka? ;) Mam nadzieję, że się z nim dogadam. Niech nie ma złudzeń, że gotowe prace dostaje się za darmo. Prowadzę swoją działalność i muszę dbać o własny tyłek i interesy.

#14 darkest

darkest
  • 92 postów
  • SkądWrocław / Warszawa

Napisano 22 czerwca 2007 - 13:49

Wiesz, jeśli uświadomisz mu ewentualne konsekwencje i jeśli jest rozsądny - będzie ugoda... W przeciwnym wypadku - sąd. I tyle :)

#15 Jaras

Jaras
  • 568 postów

Napisano 28 czerwca 2007 - 12:29

Wiedz, że jeśli ukaże się to pismo z Twoim layoutem, to przy składaniu pozwu możesz wnioskować o wstrzymanie rozpowszechniania utworu (gazety) do czasu rozsrzygnięcia sporu. Sąd w trybie pilnym (chyba w ciągu 14 dni) może zabezpieczyć przedmiot przestępstwa - szczegóły powie Ci prawnik.

#16 jar

jar
  • 228 postów
  • SkądWarszawa/Bydgoszcz

Napisano 28 czerwca 2007 - 16:05

- z racji wlasnych wieloletnich doswiadczen jako autor, moge polecic kontakt np. z Agencja Prawa Autorskiego przy Zarzadzie Glownym Zwiazku Polskich Artystow Plastykow w Warszawie, przy ul. Nowy Swiat. Nawet jesli pokrzywdzony nie jest czlonkiem ZPAP, to ufam, iz uslyszy tam rozsadna i zyczliwa porade. Owa Agencja Prawa Atorskiego funkcjonuje w trybie zbiorowego zarzadzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi swoich klientow, co ma i plusy i minusy, ale to by bylo wchodzenie w zbytnie detale. Pomiedzy Macuserami jest kilku prawnikow, widuje ich na liscie dyskusyjnej "Szarlotka"; ongis pisywal na Szarlotce dr. Michal Gramatyka. Istotne w moich przypadkach bylo bardzo szybkie dzialanie, wowczas, pod presja wstrzymania danego nakladu winowajca bywa sklonny do traktowania sprawy powazniej, choc i w dwa lata po sprawie udalo sie moim prawnikowm doprowadzic do satysfakcjonujacego mnie rozwiazania. W pewnych dzialach tworczosci kilka lat temu specjalizowala sie kancelaria mec. dr. Podreckiego w Krakowie. Jak zawsze Jacek A.R.

#17 Halibut

Halibut
  • 668 postów
  • SkądKatowice

Napisano 28 czerwca 2007 - 22:46

Temat długi ale wygląda, że masz duże szanse. Idz do prawnika specjalizującego się prawch autorskich. Co do odszkodowania to mamy "damnum emergens" - to czego Ci nie zapłacił i "lucrum cessans" - tzw. utracone zyski - to co zarobił dzięki Tobie. A tutaj możesz śmiało wykazać kilka Mac Pro :D

#18 George Stark

George Stark
  • 242 postów

Napisano 29 czerwca 2007 - 12:40

Na chwilę obecną pismo jest u wydawcy. Nie podjęta jeszcze została decyzja o tym czy zostanie wydane czy nie. Z Klientem do tej pory nic nie udało się ustalić poza tym, że chyba mi nie zapłaci za wykonaną pracę jeśli Wydawca się wycofa z projektu. Powiedział mi z uśmiechem na ustach, że ... "takie jest niestety ryzyko handlowe". Tylko, że to jego ryzyko, które niestety ja poniosłem. On w najgorszym wypadku stracił trochę czasu, a ja, handlując usługami z zakresu projektowania grafiki i DTP straciłem pieniądze. Źle rozegrałem tą partię na samym początku, teraz mam efekty. Cóż, człowiek się uczy na błędach.

#19 darkest

darkest
  • 92 postów
  • SkądWrocław / Warszawa

Napisano 29 czerwca 2007 - 12:54

nie no, nie poddawaj się... co to znaczy "z uśmiechem na ustach"... zetrzyj mu ten uśmiech... przepraszam, nieco mnie rzuciło...

#20 binio

binio
  • 155 postów
  • SkądJastrzębie Zdrój

Napisano 29 czerwca 2007 - 13:02

Tylko, że to jego ryzyko to tylko ja poniosłem bo on w najgorszym wypadku stracił trochę czasu, a ja, handlując usługami z zakresu projektowania grafiki i DTP straciłem pieniądze.

Nie tylko pieniądze straciłeś. Przede wszystkim czas. Mogłeś w tym czasie wykonać pracę dla innego klienta (uczciwego). I zarobić pieniądze, bez zbędnych ceregieli z prawnikami. Co może jeszcze podnieść Twoje odszkodowanie.
Miejmy nadzieję że to wszystko nie będzie potrzebne. Powodzenia :grin:

#21 Witos

Witos
  • 4 400 postów

Napisano 29 czerwca 2007 - 14:58

Na chwilę obecną pismo jest u wydawcy. Nie podjęta jeszcze została decyzja o tym czy zostanie wydane czy nie.
Z Klientem do tej pory nic nie udało się ustalić poza tym, że chyba mi nie zapłaci za wykonaną pracę jeśli Wydawca się wycofa z projektu. Powiedział mi z uśmiechem na ustach, że ... "takie jest niestety ryzyko handlowe".
Tylko, że to jego ryzyko, które niestety ja poniosłem. On w najgorszym wypadku stracił trochę czasu, a ja, handlując usługami z zakresu projektowania grafiki i DTP straciłem pieniądze.

Źle rozegrałem tą partię na samym początku, teraz mam efekty. Cóż, człowiek się uczy na błędach.

To nie ważne, że nie będzie wydane. Kasa za wykonaną pracę należy Ci się jak psu buda.
Jak firma Cię oleje to spokojnie możesz iść z tym do sądu.
No, chyba, że umówiłeś się wcześniej, że w razie czego figa z makiem, ale nie sądzę ;)

#22 woojt

woojt
  • 300 postów
  • SkądWuWuA --> The Right Side

Napisano 29 czerwca 2007 - 16:21

Temat długi ale wygląda, że masz duże szanse.
Idz do prawnika specjalizującego się prawch autorskich. Co do odszkodowania to mamy "damnum emergens" - to czego Ci nie zapłacił i "lucrum cessans" - tzw. utracone zyski - to co zarobił dzięki Tobie. A tutaj możesz śmiało wykazać kilka Mac Pro :D


to co gość zarobił dzięki bezprawnym wykorzystaniu czyichś praw to nie jest lucrum cessans a bezpodstawne wzbogacenie (405 i nast. KC). lucrum cessans to korzyści, które oprócz wynagrodzenia z przeniesienie praw mógł właściciel uzyskać, gdyby nie doszło do niewykonania umowy przez drugą stronę (tu: nie raczej nie będzie pozostawać w zakresie wymiaru szkody - musi istnieć adekwatny związek przyczynowy: np. bezprawne "wylanie z pracy" -> nieuzyskane wynagrodzenie = lucrum cessans)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych