Najwyraźniej jakieś fatum wisi nad Apple, wczoraj dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci Steve Jobs'a, a dzisiaj rano upadł mi iPad 2, ze stolika z wysokości jakiś 30-40 cm na panele podłogowe, w wyniku czego popękała szybka wyświetlacza

Odpowiedź jaką otrzymałem od Cortland jako autoryzowanego punktu serwisowego spowodowała, że ręce mi opadły. Pozwolę sobie zacytować:
"Dzień dobry,
Gwarancja producenta nie obejmuje uszkodzeń powstałych na skutek złego użytkowania sprzętu. Niestety nie mamy również możliwości przeprowadzenia odpłatnej wymiany szybki. Według polityki firmy Apple iPady są urządzeniami nierozbieralnymi, nie mamy dostępu do poszczególnych części. W przypadku napraw pogwarancyjnych możemy wyłącznie zaproponować odpłatną wymianę całego urządzenia, natomiast bardziej korzystny jest zakup nowego sprzętu bezpośrednio przez nasz salon."
Moja odpowiedź:
"No dobrze, ale ja za to urządzenie półtora miesiąca temu zapłaciłem 2 tysiące i chcecie mi powiedzieć że polityka Apple jest taka, że jak zbiłem głupią szybkę to mam od razu całe urządzenie wymieniać na nowe?/ To chyba jest jakaś kpina... Taki kawałek szkła/plastiku nie przekracza 10% wartości tego sprzetu, a wy mi jako autoryzowany punkt serwisu sugerujecie zakup nowego iPada, a z tym co mam niby zrobić? Wyrzucić tylko dlatego, że szybka jest potrzaskana?"
Na chwilę obecną brak odpowiedzi. Czy tak naprawdę wygląda serwis Apple w Polsce? Rozumiem, że uszkodzenie powstało z winy użytkownika i jeżeli nie będą chcieli tego naprawić w ramach gwarancji (chociaż wcześniej wspomniany wątek wskazywał by co innego Broken ipad 2 glass ), ale żeby "zmuszać" do zakupu nowego urządzenia? A z tym co ja mam zrobić? Przecież w tym iPadzie jest tylko zbita szybka... Reszta sprzętu jest całkowicie sprawna! Przecież to jakaś kpina...
Do tego oczywiście oficjalna linia Apple działa, ale tak jak by nie działała... W @ od Cortland otrzymałem info, że powinienem dzwonić z numeru stacjonarnego, ok mam XXI w. kto używa tel.stacjonarnych? Tym bardziej że wcześniej się mogłem dodzwonić, ale nikt nie odbierał i tak od półtorej godziny... Numery podane na stronie iSpotu do Złotych Tarasów, gdzie kupiłem sprzęt nie działają, po wybraniu numeru komunikat "Nie ma takiego numeru"
Proszę Panowie i Panie poradźcie mi coś... iPada używała głównie żona, nie chce nawet myśleć co będzie jak wróci do domu... Ciepłego obiadu nie dostane przez rok, nie wspominając już o innych atrakcjach...

Czy ktoś z was spotkał się już tego typu problemem?