Apple odniosło się do zarzutów Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczących zasad działania funkcji App Tracking Transparency (ATT), która pozwala użytkownikom iPhone'ów i iPadów decydować o śledzeniu ich aktywności przez aplikacje. Polski urząd podejrzewa, że rozwiązanie to może faworyzować Apple kosztem niezależnych wydawców aplikacji i dostawców reklam. Amerykański koncern odrzuca te zarzuty, podkreślając, że ochrona prywatności jest podstawowym prawem użytkowników. Jednocześnie zapowiada zmiany w sposobie prezentowania komunikatów ATT, które mają zostać wprowadzone w Unii Europejskiej wraz z kolejną aktualizacją iOS.

W listopadzie ubiegłego roku prezes UOKiK Tomasz Chróstny poinformował o wszczęciu postępowania antymonopolowego przeciwko trzem spółkom koncernu Apple: Apple, Apple Operations International oraz Apple Distribution International. Przedmiotem postępowania jest wprowadzona w 2021 roku funkcja App Tracking Transparency, która od iOS i iPadOS 14.5 wymaga od twórców aplikacji uzyskania zgody użytkownika na śledzenie jego aktywności w aplikacjach i witrynach internetowych innych firm.

Zdaniem UOKiK sposób wdrożenia ATT może prowadzić do ograniczenia konkurencji na rynku reklamy mobilnej. Urząd zwraca uwagę przede wszystkim na różnice pomiędzy komunikatami wyświetlanymi przez aplikacje firm trzecich a tymi, które dotyczą spersonalizowanych reklam Apple. W pierwszym przypadku użytkownik pytany jest o zgodę na „śledzenie”, natomiast w drugim o możliwość wyświetlania „reklam spersonalizowanych”. Według urzędu takie sformułowania, a także różnice w wyglądzie komunikatów i przycisków, mogą wpływać na decyzje użytkowników, stawiając Apple w uprzywilejowanej pozycji.

UOKiK wskazuje również na podwójną rolę Apple, które z jednej strony kontroluje system operacyjny i zasady obowiązujące wszystkich deweloperów, a z drugiej samo oferuje aplikacje i usługi reklamowe, konkurując z niezależnymi podmiotami. W ocenie urzędu może to prowadzić do nierównych warunków pozyskiwania zgód na wykorzystywanie danych użytkowników w celach reklamowych. W przypadku potwierdzenia naruszenia przepisów o ochronie konkurencji koncernowi grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. obrotu. Samo postawienie zarzutów nie oznacza jednak stwierdzenia naruszenia prawa.

Sprawa nie ogranicza się zresztą do Polski. Podobne zastrzeżenia wobec ATT zgłaszały organy antymonopolowe w innych krajach europejskich. We Francji w marcu 2025 roku na Apple nałożono karę w wysokości 150 milionów euro.

Apple odpowiada

Apple w swoim oficjalnym stanowisku dotyczącym sprawy przedstawiło szczegółowe informacje na temat zmian, jakie zostaną wprowadzone w App Tracking Transparency. Firma podkreśla, że App Tracking Transparency zostało stworzone przede wszystkim z myślą o ochronie prywatności użytkowników, a zasady dotyczące śledzenia aktywności obowiązują wszystkich deweloperów, w tym samo Apple. Apple nie wyświetla komunikatu ATT we własnych aplikacjach, ponieważ nie śledzi użytkowników w aplikacjach i witrynach internetowych innych firm, nie wykorzystuje danych pochodzących od podmiotów trzecich do kierowania reklam ani nie sprzedaje informacji o użytkownikach brokerom danych. Jednocześnie Apple przypomina, że użytkownicy mogą osobno zdecydować, czy informacje dotyczące ich kont oraz pobieranych i kupowanych w App Store aplikacji mogą być wykorzystywane do personalizacji reklam. Zdaniem firmy ATT spotkało się z pozytywnym przyjęciem użytkowników oraz organizacji zajmujących się ochroną prywatności, a zarzuty dotyczące ograniczania konkurencji są w dużej mierze wynikiem działań branży reklamowej, której model biznesowy opiera się na gromadzeniu i wykorzystywaniu danych.

Pomimo tych zastrzeżeń Apple zgodziło się na wprowadzenie zmian w App Tracking Transparency w odpowiedzi na uwagi europejskich organów ochrony konkurencji. Zmiany, zapowiedziane już w sierpniu, mają pojawić się wraz z kolejną aktualizacją iOS i obejmą między innymi nowy wygląd komunikatu ATT, który będzie zajmował cały ekran, zmianę koloru elementu graficznego z pomarańczowego na niebieski oraz zastąpienie dotychczasowych przycisków prostszymi opcjami „Zezwól” i „Odrzuć”. Z treści komunikatów ATT i reklam spersonalizowanych zniknie również słowo „śledzenie”. Deweloperzy otrzymają możliwość stosowania dodatkowego formatowania tekstu, wyświetlania strony z informacjami dotyczącymi RODO bezpośrednio z poziomu komunikatu oraz ponownego pytania użytkownika o zgodę po upływie roku od jego poprzedniej decyzji, niezależnie od tego, czy była ona pozytywna, czy negatywna. Apple podkreśla, że zmiany te nie wpłyną na podstawowe zasady działania ATT, a ich celem jest zachowanie dostępności tego narzędzia dla użytkowników w Polsce i całej Unii Europejskiej.


Oficjalne stanowisko Apple

W Apple wierzymy, że prywatność jest podstawowym prawem człowieka. Wprowadziliśmy funkcję App Tracking Transparency, aby zapewnić użytkownikom prosty sposób kontrolowania, czy aplikacje mają zgodę na śledzenie ich aktywności w aplikacjach i witrynach internetowych innych firm. Wprowadzane zmiany gwarantują, że Apple będzie mogło nadal udostępniać to ważne narzędzie ochrony prywatności w Polsce, pozostawiając kontrolę nad danymi w rękach użytkowników, a nie firm zajmujących się technologiami reklamowymi i brokerów danych.

Źródła: UOKiK, Apple