Jak to jest z tą roczną gwarancją i polskim prawem?
#1
Napisano 12 października 2009 - 23:19
Czy jest możliwe, abym mógł się powołać na niezgodność towaru z umową? Ew. jakie rozwiązanie proponujecie.
#2
Napisano 13 października 2009 - 07:28
#3
Napisano 13 października 2009 - 10:01
#4
Napisano 13 października 2009 - 14:09
#5
Napisano 13 października 2009 - 20:00
#6
Napisano 13 października 2009 - 21:07
#7
Napisano 13 października 2009 - 21:45
#8
Napisano 02 listopada 2009 - 17:14
#9
Napisano 03 listopada 2009 - 13:20
I na czym stanela sprawa? rekojmia wg polskiego prawa obejmuje 24 miesiace od daty zakupu, mozna sie wyklucac jezeli minelo 12 mies od zakupu, czy daremy trud?
przyłaczam sie do pytania
#10
Napisano 03 listopada 2009 - 14:56
#11
Napisano 06 grudnia 2011 - 15:47
#12
Napisano 06 grudnia 2011 - 15:56
#13
Napisano 06 grudnia 2011 - 16:59
#14
Napisano 06 grudnia 2011 - 17:31
#15
Napisano 06 grudnia 2011 - 17:57
#16
Napisano 06 grudnia 2011 - 19:03
#17
Napisano 07 grudnia 2011 - 00:46
#18
Napisano 21 grudnia 2011 - 18:38
#19
Napisano 21 grudnia 2011 - 21:46
Własne doświadczenie - reklamowałem tel. Nokii, który był jeszcze na gwar. jako niezgodny z umową. Po 13 dniach informacja, że przyjmują reklamację i czy zgadzam się na naprawę. Po koło 20 dniach miałem naprawiony telefon.
#20
Napisano 21 grudnia 2011 - 22:02
Więc, nawet jak Apple daje rok gwarancji, i nie ma się tego jakiegoś pakietu special care, to i tak jeśli kuupowało się w polsce, albo na tereniu unii europejskiej, to przez dwa lata można sprzęt reklamować u przedawcy, i później on się martwii co z tym dalej. Najczęściej ma na to 30 dni, i w większości przypadków tyle to trwa, więc radzę przygotować tonę cierpliwości.
Jedyny termin określony dokładnie to czas na odpowiedź i jest to 14 dni. Co do czasu naprawy Art 8. pkt 4. mówi: Przy określaniu odpowiedniego czasu naprawy lub wymiany uwzględnia się rodzaj towaru i cel jego nabycia. Zatem może to trwać nawet dłużej.
UOKiKiem możesz postraszyć sklep Pana Kazia za rogiem. Większe sklepy (czyli te sprzedające Macbooki np. Vobis, Komputronik, iSpot, Cortland, MM, Saturn) mają dział prawny, który zajmuje się takimi sprawami i tam pismo straszące sądem nie wpływa na zmianę decyzji.Jak sklep odmówi przyjęcia sprzętu, to wtedy straszymy ich UOKIK'em ( Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ), i jak to nie podziała, to wtedy szykamy w necie najbliższego UOKIK'u, i idziemy zgłosić szanownego sprzedawcę ... aczkolwiek samo straszenie zazwyczaj działa, jak widzą w sklepach że klient zna swoje prawa, to już wymiękają, albo wołają kierownika, który każe przyjąć sprzęt, bo wie jak to się inaczej skończy
... trzeba walczyć i cisnąć, sam nie raz znajomym różne rzeczy załatwiałem, i często się okazywało że w działach z reklamacją, pracownicy są dużo gorzej poinformowani od klientów, więc czasami szkoda czasu aby się kłócić i tłumaczyć, tylko zarządać wezwania kierownika, zazwyczaj to już są konkretni ludzie.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych















